Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: zło

  • Abram Tadeusz Mynarski – Analiza Złośliwej Bestii

    Abram Tadeusz Mynarski – Analiza Złośliwej Bestii

    Numerolog-Gematra, gdy spotyka ludzi, bada ich imiona i nazwiska, bada ich osobonazwy z matematyczną precyzją obrazując osobowość, a nawet stan i jakość ducha zasiedlającego ciało. Gematria to nauka znana i używana już w czasach Pitagorasa. Warto, aby nie uległa ona trywializacji przez domorosłych „numerologów”, którzy nie umieją nawet samego NPS analizować i portretów gematrycznych budować. Gematria to znana od starożytności psychologia matematyczna pozwalająca ustalać, kto jest kto i jakie skłonności zdolny jest przejawiać.

    Osobonazwa „ABRAM” pochodzi z zasobu imion Izraela, a jak wiadomo, jednemu Abramowi Bóg imię zmienił na Abraham, tak aby uwolnić człowieka od jego demonicznego dziedzictwa i do proroków przyłączyć. Zobaczmy, jakie jakości niesie ABRAM jako imię w kulturze wibracji opartych na literach łacińskich. Rozważmy sobie całe G-NPS osobonazwy „ABRAM”.

    G N P S
    1 A 100 1 1
    2 B 101 2 2
    90 R 117 18 9
    1 A 100 1 1
    40 M 112 13 4
    134 530 35 17
    8 8 8 8

    Cykl rozwojowy jest średniowzrostowy od 1=>4, czyli osoba o tym imieniu będzie raczej wzrastać w swoich skłonnościach i tendencjach, a to czym jest z czasem będzie umacniane i zwiększane.

    Soma S=(17) pokazuje na „dzień dobry” osobnika o naturze demonicznej, czartowskiej czy satanicznej w swej powierzchowności, zwyczajach, nałogach i zachowaniach.

    Pozostałe składniki G-NPS mają prostą wartość cyfry (8), zatem pokazują umysłowość i emocjonalizm osoby realizującej się w światowej pogoni za zyskiem i dochodem, zawsze w poszukiwaniu dodatkowej kasy.

    Rozpatrujemy tutaj osobnika o osobonazwie „ABRAM”, zatem twór chwilowo abstrakcyjny, ddzielony od innych przesłanek, jak nazwisko i inne imiona czy data urodzenia. Jednak każdy składnik wnosi do całości to, czym w swej istocie jest , a sumy i iloczyny zbiorów podkreślają dopiero całokształat gematryzowanej obrazowo postaci.

    „ABRAM” to osoba rozpoczynająca swój rozwój od najniższego poziomu, ale kończąca, co najwyżej, w sferze wibracji Czwórki, co wspomaga wibrację Osiem z sum końcowych G-NPS, ale w zewnętrznie, światowo negatywnej konotacji ujętej jako Soma=(17).

    ABRAM to jest ktoś, kto zewnętrznie przynależy do tak zwanej „Czarnej Loży Diabła” tylko ciałem i sposobem życia, zatem ktoś, kto w jakichś okolicznościach zdecydował się służyć siłom zła, całkiem możliwe, że dla wygody lub dla zysku, albo dla uniknięcia odpowiedzialności karnej. Powody mogą być prozaiczne, bo tendencja do podążania za siłami zła jest u S=(17) bardzo silna. Jest to wibracja Judasza, który sprzeda Jezusa za 30 srebrników, pomimo tego, że potem gorzko zapłacze i będzie mu wstyd.

    NOUS, wibracja Ducha to N=(530) dające wprost (8), a (530) jest odwrotnością do Psyche o wibracji P=(35) dając wzajemne tarcie, zwalczanie Ducha przez Psychikę, czyli splot sprzeczności wewnętrznej o silnym charakterze. Jest to umysł walczący z Duchem. Można powiedzieć, że ABRAM to ktoś, czyje emocje i myśli zagłuszają Głos Ducha, ignorują Głos Boży, sprzeciwiają się Bogu. Wszystko, co robi osobnik o imieniu ABRAM, jest z gruntu bezbożne, antyduchowe i antyreligijne. ABRAM może przynależeć do religii upadłej i zepsutej, ale do awangardy duchowej czy ezoteryki nie da już rady, bo cały jego umysł będzie zwalczał to, co jest od BOGA.

    Nous o wibracji (530) mając Zero jako ostatnią cyfrę jest Duchem bardzo łatwym do opętania i manipulowania, zatem łatwo ulegnie złudnej demagogii upadłej religii, fałszywej, w czym soma (17) pomaga. Takie typy bywają posłusznymi sługami inkwizycji, niewolnikami sił zła. ABRAM to ktoś, kto potrafi oddawać się niegodziwości myśląc, że robi coś dobrego czy pożytecznego. W końcu , u kresu życia budzi się z ręką w nocniku czy raczej zanurzony po uszy w szambie i dziwi się, jak to się mogło stać, że jest duchowym zerem, samym dnem.

    Dla celów ezoteryczno-duchowych należy takie imię zmienić lub tak zmodyfikować, aby zniknęły te trefne i szkodliwe wartości, ale nowe imię trzeba wprowadzić w życie, posługiwać się nim, aby nie być rodzajem małego czorcika w służbie większej siły zła. Z takim imieniem osoba nie będzie się duchowo rozwijać i nie będzie w stanie wejść na Duchową Drogę, raczej może zostać zbójem, dewiantem, przestępcą, albo inkwizytorem, drobnym oszustem czy żołnierzem-ludobójcą mordującym Afgańczyków „przez pomyłkę”.

    G-NPS imienia ABRAM dla prostych numerologów jest po prostu Ósemką, ale oczywiście każdy pitagorejski numerariusz wie, że Ósemką Negatywną, bo uzyskaną w Soma z liczby (17), co daje jasny obraz zespołu cech.

    Ósemka negatywna, ujemna to obraz osobnika bezlitosnego i niezdolnego do współczucia, obraz lichwiarza i wyzyskiwacza, egoisty i samoluba. Negatywna wibracja (8) to osobnik sprowadzający ruinę tak na innych, jak i w ostateczności na samego siebie. ABRAM jest obojętny na cierpienie czy problemy innych ludzi, obojętny na cierpienie zwierząt. Daje to portret psychologiczny sadysty bez skrupułów, sadysty zdolnego do każdej zbrodni z powodu braku ludzkich uczuć i nawet resztek sumienia. Typ idealny na zawodowego zabójcę, bo nawet po latach Głos Boży nie poruszy jego złego sumienia. Typ niebezpieczny, bo może zabić dla zysku, a potem sprzątnąć zleceniodawcę, aby nie zostawić śladu zbrodni.

    W najlepszym układzie „ABRAM” to typ „nieudanego człowieka”, któremu się stale grunt spod stóp usuwa; typ, którego „prześladują” niepowodzenia za to, że z powodu egoistycznego samolubstwa nie chce nauczyć się altruistycznie pracować dla dobra innych, tak jak normalna, dodatnia biznesowa Ósemka ma w zwyczaju czynić. Negatywna Ósemka to taki typ złego biznesmena, który aby zarobić, oszukuje i kradnie, bo mu sie wydaje, że nie ma innych możliwości. Takie typy, jeśli się już kręcą koło ruchów duchowych czy szkół ezoterycznych to jedynie po to, żeby węszyć, jak tu „zrobić wałek”. ABRAM może gdzieś zostać skarbnikiem, ale wtedy w ekologicznym stowarzyszeniu czy w charytatywnej fundacji będzie wielkie manko, a ABRAM będzie mieć z tego „wałka” nowy dom lub samochód. Taki to jest duch Abrama.

    ABRAM potrafi czynić wręcz nadludzkie wysiłki, aby zniszczyć coś dobrego. ABRAM potrafi wielce się zasłużyć pod sztanderem sił zła. ABRAM potrafi nieomal cud uczynić, aby kogoś dobrego pogrążać, komuś lub czemuś dobremu ZASZKODZIĆ.


    TADEUSZ to także osobonazwa o egotycznie-demonicznej konotacji, której warto się przyjrzeć naukowo, z punktu widzenia gematrii, chociaż jeszcze gorszym jest samo zdrobnienie tegoż imienia w postaci TADZIO, które z racji częstego używania pogarsza oblicze imienia.

    G N P S
    200 T 119 20 2
    1 A 100 1 1
    4 D 103 4 4
    5 E 104 5 5
    300 U 120 21 3
    100 S 118 19 1
    800 Z 125 26 8
    1410 789 96 24
    24 15
    6 6 6 6

    Cykl rozwojowy emienia Tadeusz jest wysokowzrostowy od 2=>8, co oznacza, że portret cech osoby jest silny w każdym aspekcie. Tadeusz wszystko co robi, będzie sprowadzał do aspektu zyskowności. Zatem nawet związek miłosny musi mu się opłacać, bo po cóż się z kimś kochać, jeśli nie ma w tym korzyści; jeśli korzyści by co najmniej nie przeważały. Kobiety Tadeusza muszą się opłacać, muszą być dlań użyteczne i wykorzystywalne…

    Psyche osobonazwy TADEUSZ ma wibrację P=(15), co daje silny aspekt egodemoniczny, obrazując psychikę, emocje i umysł wokół negatywnego, ujemnego bieguna aktywności.

    TADEUSZ to magiczna liczba Sześć, czyli numerologiczna Szóstka, ale z ujemnie interpretowaną Psyche. Szóstka, której zewnętrznie bywa, że nie da się nic zarzucić. Szóstka to typowy „stróż domowego ogniska”, ale z ujemnością w Psyche może być apodyktycznym domowym tyranem, który żony i dzieci nie wypuszcza z domu, nieustannie pilnuje, aż będzie to dla bliskich uciążliwe. W aspekcie ujemnym TADEUSZ nie liczy się ze zdaniem innych, co w praktyce oznacza, że narzuca swą wolę i nie obchodzą go uczucia czy potrzeby żony oraz dzieci. Musi być tak, jak on chce, a jak nie, to okrutnie zagra na uczuciach bliskich mu osób.

    Szóstki są magiczne i często uwodzą lub tyranizują na magię i urok osobisty. Tadeusz to osobnik, który chętnie nauczy się prostych sztuczek na użytek poprawy swojego „public relation”, imagu, obrazu w kontaktach publicznych, jednak w stosunku do bliskich zawsze będzie manipulował na emocjach, bo to jego piętnastkowa Psyche tak działa, że inaczej nie potrafi. Tadeusz jako numerologiczna Szóstka potrafi zająć się ezoteryką czy magią, ale ostatecznie zwycięży jego egodemoniczny charakterek, bo jest w cyklu wzrostowym ku wszystkim swoim cechom jako Tadzio.

    Tadeusz, kiedy spotyka coś nowego jest rozdwojony, chwiejny i bardzo nieufny, wręcz sceptyczny, tyle, że nie pokazuje tego na twarzy, a trzyma głęboko w Psychice. Trzeba bardzo uważać na osobonazwy o imieniu TADEUSZ, jeśli takie wchodzą do grup ezoterycznych, magicznych, duchowych czy religijnych. Nous o wibracji (789) daje z pierwszego kontaktu Ducha niby miłującego ezoteryczne dziedziny, ale środkowa Ósemka pokazuje, że bardziej to wynika z celów komercyjnych niż ideałów.

    Szóstka osobonazwy TADEUSZ  pokazuje wierność i oddanie rodzienie oraz przyjaciołom. Warto poznać rodzinę i przyjaciół imienia TADEUSZ, aby za wczasu wiedzieć czemu i komu będzie on wierny i oddany. Bo jeśli jest esbekiem albo gangsterem, to zawsze  można stracić wiele, nawet życie. W aspekcie ujemnym Psyche TADEUSZA  cechuje zaślepienie i upartość, a nowa żona może przeszkadzać Rodzinie….

    Zasilanie energetyczne osobonazwy TADEUSZ to G=1410, co pokazuje wspieranie i odżywianie tendencji odpowiednich dla wibracji (1) oraz (4), a także nihilistycznie zerujących (0), czyli kończących.

    Egotyp wibracji (15) z tłem (96) to osobnik o tendencjach do arogancji, impertynencji i zadowalania swych zachcianek, tak samo silnych jak i tendencje do intryganctwa, motania intryg, łapania sobie ofiar w pułapkę na zasadzie motania wokół upatrzonych celów pajęczej, misternej sieci ledwie zauważalnych, ale i brutalnych intryg. Intrygant, którego bronią jest psychomanipulacja, psychiczna presja, to właśnie cały TADEUSZ jako egotyczny psychik zdominowany przez brutalne żądze, wśród których bywa często seksualny sadyzm i inne seksualne anormalności.

    TADEUSZ, chociaż wierny rodzinie i przyjaciołom, potrafi dla korzyści zniszczyć czyjąś rodzinę czy przyjaźń, ot tak z chęci do pokazania do czego jest zdolny, albo w pogoni za zdobyczą, jeśli coś na zdobycz mu się spodoba, aby zadowolić swe zachcianki.

    TADEUSZ jako Psyche to jednak zwykle miernota umysłowa o dużej słabości umysłowej, człek leniwy lub otępiały umysłowo, a także ograniczony w myślach, słownictwie i poczynaniach. Jeśli go rozszyfrować w danym wypadku, to już niczym nowym nie zaskoczy, bo ma ograniczoną kreatywność i używa tylko tych ścieżek intryganctwa czy knucia, jakie są mu już znane. Odgrywa scenariusz, ale nie umie napisać nowego rozdziału z odmienną fabułą. Zatem dla tych, co go znają na wylot jest przewidywalny, a zasób zachowań jest ograniczony, czyli w sumie ubogi. Jako Szóstka lubi pochwały i pochlebstwa, bez których w zasadzie żyć nie może w żadnym kręgu towarzyskim. Tadeusz wręcz domaga się, aby go chwalono, choć sam jest impertynentem w stosunku do innych. Absorbuje innych swoimi troskami i zmarwieniami w sposób wręcz uciążliwy i nie bacząc na koszta, jakie ponoszą inni. Lubi pasożytować, prowadzić pasożytniczy tryb życia na cudzy koszt.

    Psychik TADEUSZ z tłem (96) w Psychikonie łatwo może stać sie posłusznym sługą używanym dla celów jednostek silniejszych, czyli np. agentem bezpieki, lokalnym donosicielem, wykonawcą wyroków i poleceń jakiegoś gangstera, poborcą haraczu, komornikiem, dozorcą więziennym, kapo w łagrze – zależnie od okoliczności losu. TADEUSZ złapany przez szefa na drobnej kradzieży w pracy będzie grzecznie donosił na kolegów z pracy, byle nie stracić roboty. I jest raczej czymś wyjątkowym, gdyby odmówił woląc karę za kradzież i zwolnienie, zamiast bycia narzędziem w rękach silniejszego.

    Tego rodzaju osobonazwa nie utrzyma się w duchowej Drodze, ani nie będzie w stanie funkcjonować w ezoterycznej szkole, a zatem wymaga zmienienia imienia lub jego modyfikacji do jakiejś bardziej odpowiedniej dla duchowego rozwoju formy. Jako dowódca wojskowy niższego szczebla będzie się dobrze sprawował i jako posłuszny wykonawca rozkazów, i jako militarny sadysta. Do poważnej pracy w wywiadzie musi być sprawdzony, bowiem łatwo może się stać podwójnym agentem i pracować na dwie strony, bo udawanie bardzo łatwo mu przychodzi. TADEUSZ pracuje nawet lepiej, gdy dla jego pracy czy działalności są jakieś wzniosłe hasła, czy ideały dla pozoru przyjęte, jak „bronimy honoru”, „walczymy ze złem”, „karzemy niegodziwych”, etc.


    MYNARSKI to nazwisko określane jako wilamowickie, czyli z okolic Wilamowic od tamtejszych osadników pochodzące i przez „-ski” spolszczone, choć oryginał, czyli MYNAR szlacheckie nie było.

    Konstruujemy formularz G-NPS w postaci tabeli, aby zbadać cechy osobowości osobonazwy „MYNARSKI”.

    G N P S
    40 M 112 13 4
    700 Y 124 25 7
    50 N 113 14 5
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    100 S 118 19 1
    20 K 110 11 2
    9 I 108 9 9
    1010 902 110 38
    2 11 2 11

    Cykl życiowy jest średniowzrostowy od 4=>9, czyli osoba będzie w życiu umacniać to, czym jest w ramach swojego nazwiska jako wibracja NPS.

    Nous osobonazwy to mistyczna wibracja (11) z (902) jako tłem, gdzie niepokojące jest Zero, które ma nieco negatywny wpływ na Ducha osobonazwy. Obraz Nous pokazuje, że osoba w duchowej podróży będzie najpierw dążyć do abstrakcyjnej i wygórowanej doskonałości, by w drugiej fazie oddać się wszelkiej autodestrukcji i redukcji do nicości i samej marności. A w końcu zajmie się przyziemną „duchowością” seksualnej pary o naturalistycznym charakterze lub nabierze schizofrenicznych uprzedzeń w stosunku do treningu duchowego.

    MYNARSKI do treningu duchowego i ezoteryzmu podejdzie z entuzjazmem, który zamieni się w sarkazm z powodu samolubstwa i generalnej bezwiary w Boga, a nawet bezwiary we własne siły. Z zaangażowania mistycznego osobonazwa potrafi się zamienić w niski charakter, który będzie się oddawał wszelkiego rodzaju występkom i zboczeniom, a wynika to z konstrukcji obrazu numerycznego G-NPS.

    Psyche o wartości (2) z tłem (110) potragi bowiem przeważyć nad silnym Soma o wartości (11) z tłem (38), które jest obrazem mistyka zewnętrznego skłonnego do ascezy zewnętrznej, ale bez zaangażowania emocji i siły umysłu, czyli tego Psyche o wartości (2). Wibracja Psyche narzuca szkodliwy krytycyzm, pozerstwo i szukanie „dziury w całym”, co somatyczny, cielesno-ascetyczny mistycyzm załamuje. Jeśli osobonazwa Mynarski zrobi miesiąc postu na sokach owocowych, to będzie to wyczyn okupiony pozerstwem, chwaleniem się postem, tyle, że po tym poście Mynarski nażre się wszelkich świństw i upije jak świnia, co będzie wyglądało na kompensację ascezy zewnętrznej, która nie ma oparcia we wnętrzu, w emocjach i myślach Psyche.

    Wibracja Psyche, czyli liczba (110) pokazuje też osobonazwę, która pod płaszczykiem mistyczności zewnętrznej z Soma o liczbie (38)=>(11) jest łatwym celem wpływów i opętań oraz zwiedzeń przez wszelkie złe duchy i niskiej jakości astralno-mentalne byty oraz pasożyty. Zero na końcu sumy Psyche często pokazuje łatwy cel do bycia osobą opętaną przez istoty demoniczne, podłe i prymitywne, które chcą załatwiać swoje ciemne interesy i zaspokajać żądze pod okryciem otoczki mistycznej.

    Gematrikon (1010) o wartości (2) pokazuje, że siła życiowa jest mocno kierowana do Psyche, ale tak Soma jak Nous są już słabo zasilane z braku w nich wibracji podobnej. Tylko zwykłe cechy z liczby (11), te o obrazie (2) są zasilane, a cechy (11) nie; stąd dominacja Psyche nad Soma w życiu codziennym osobonazwy o wibracji MYNARSKI.

    Można powiedzieć, że osobonazwa MYNARSKI to tylko mistycyzująca niedoróbka, która zewnętrznie nawet wygląda duchowo, lecz to tylko poza czy gra sił, bo wnętrze ma zbyt dużo wad i braków oraz spotów okoliczności, które rozwój duchowy nawet nie tyle utrudniają, ile wyprowadzają na monowce.

    Gematrikon (1010) jest w swej końcówce także nihilistyczny, czyli prowadzi do unicestwienia tego, co już w dziedzinie dobroci zostało zbudowane. Przypomina to osobę, która miewa zachcianki, żeby zniszczyć soma, to co w życiu osiągnęła. Wtedy abstynent się upija, a wierny dotąd małżonek idzie do burdeli imprezować z prostytutkami i robi to nieomal na oczach osłupiałej żony, a nawet dzieci. Do takich zachowań skłonny jest właśnie osobnik o nazwie MYNARSKI. Potrafi wiernego psa, który mu uratował życie zarąbać z nagła siekierą po to, żeby się ten pies tak nie cieszył na widok swego pana. Tak ujawnia się ujemna, negatywna strona mistycyzującej, niedorobionej wibracji (11).

    W swej istocie Psychika osobonazwy MYNARSKI musi pozować, że jest kimś, kim w swej istocie nie jest. Musi żądać dla siebie pochwał i pochlebstw, a w końcu musi oszukiwać, aby istnieć. Obraz ogólny będzie bardziej w duchu nihilistycznej lub opętanej Dwójki niźli Jedenastki, ale będzie miszanką tych dwóch wibracji, często niekorzystną i sprzeczną wewnętrznie, co daje duże napięcie między ciałem i psychiką, życiem i duchem. Łatwo o uszkodzenie psyche lub ciała; wady systemu nerwowego, choroby mózgu lub zaburzenia psychiczne o podłożu neurologicznym czy immunologicznym.

    Inicjał „M” daje, co prawda, intelektualizm i poczucie obowiązku, ale wówczas, jeśli jest to litera wyraźnie używana w podpisie czy jakoś wyróżniona w nazwisku. Jednak w przypadku o nazwie MYNARSKI intelektualizm może być dość powierzchowny, a poczucie obowiązku źle ukierunkowane, jako np. szukanie „dziury w całym”. I gdy dziury nie ma, to jej zrobienie  w tym celu, aby opacznie rozumiany obowiązek krytyki dla zasady móc realizować, czyniąc coś po to, żeby się swym chlebodawcom czy sponsorom przypodobać.

    MYNARSKI jako zwykła Dwójka potrafi się z pasją oddać zbieraniu informacji, czyli ploteczek towarzyskich, chociażby i najgłupszych, co daje mu dobrą pracę tępego donosiciela donoszącego na wszystkich bez slekcjonowania informacji. Dowódca takiego agenta musi pilnować i upewniać się, czy zrozumiał on, jakie informacje i od kogo ma zbierać. Inaczej Mynarski zarzuci swego szefa mnóstwem idiotyzmów nie mających znaczenia dla Firmy!

    MYNARSKI jako wibracja Dwójki może zechcieć zawładnąć każdą płaszczyzną działalności firmy czy organizacji, w której się znajdzie. Jednak z powodu jego ograniczoności i krytykanctwa będzie to z reguły miało negatywny wpływ na całość instytucji, nawet jak byłaby to tylko zwykła rodzina czy jakaś towarzyska grupa. Gdzie MYNARSKI jako osobonazwa przejmuje nad wszystkim kontrolę, tam wkrótce zapanuje chaos i rozkład, nihilistyczna degrengolada. Jest to osoba, która nie nadaje się do funkcji kierowniczej, a już szczególnie do koordynowania pracy różnych podmiotów w firmie wielopoziomowej o złożonej strukturze. Może się zdarzyć rozkład nawet jednosobowej organizacji, gdzie MYNARSKI sam sobie jest szefem i pracownikiem, co jest pewną wadą tej osobonazwy. Typ raczej ekscentryczny niż oryginalny, na pomysły którego trzeba bardzo uważać, szczególnie w przypadku, gdyby został księgowym – to już kryminał na całości.

    Sumowanie imienia i nazwiska daje obraz wypadkowy, niejako arytmetyczną sumę wibracji dwóch podzbiorów cech i jakości, które zostają scalone, zlepione ze sobą w jednej postaci. W takiej sumie głównie używanego imienia (imion) i nazwiska szukamy także liczb samogłosek i liczb spółgłosek jako podobrazu odpowiednio duszy i ciała, co uzupełnia portret profilowanej osobonazwy.


    ABRAM MYNARSKI to suma sum końcowych imienia ABRAM i nazwiska MYNARSKI, pewna ciekawostka w warunkach poskich, bo imie Abram jest pochodzenia hebrajskiego, a Mynarski wilamowickiego.

    G N P S
    1 A 100 1 1
    2 B 101 2 2
    90 R 117 18 9
    1 A 100 1 1
    40 M 112 13 4
    40 M 112 13 4
    700 Y 124 25 7
    50 N 113 14 5
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    100 S 118 19 1
    20 K 110 11 2
    9 I 108 9 9
    1144 1432 145
    10 10 10
    1 1 1 55

    Cykl życiowy wysoko-wzrostowy, zatem osoba się umacnia w tym, co przedstawia suma cech z portretu osobonazwy ABRAM + MYNARSKI. A=1 => I=9 to cykl maksymalnie wzrostowy. Dziesiątka uzyskana z prostej sumy cyfr beż wartości pośrednich to taki klasyczny przypadek osobonazwy, która jest bardziej Dziesiątką niż Jedynką. Dziesiątkę można nazwać iluzoryczną lub nihilistyczną Jedynką, bo skłąda się z dominującej Jedynki i uzupełniającego Zera. W tym wypadku jest to jednolity obraz w całym profilowanym portrecie G-NPS. O takich osobach mówimy, że sprawiają wrażenie pełni i nicości, są wszystkim i niczym w jednym momencie. A potocznie o takich mówi się „Czaruś” od tego, że czaruje, jaki to on wielki i jak wiele może. A tak naprawdę jest to tzw. „gołodupcow”, czyli „Czaruś”, nic więcej.

    W Soma (55) jako tło dla (10) daje osobę robiącą wrażenie kogoś wtajemniczonego, zrównoważonego, wielkiego duchowo niczym prorok. A faktycznie mamy do czynienia, np. z szambonurkiem pozbawionym środków do życia, zbyt leniwym, by pracować, a co gorsze z niewolnikiem najgorszych popędów, nałogów i dewiacji. Z uwagi na negatywne cechy składników, całość osobonazwy „Abram Mynarski” tylko z pozoru dobrze i wspaniale wygląda. Za to siła do robienia wielkich intryg i brutalność w zaspokajaniu żądz jest doprawdy mistrzowsko podwojona, aż mistyczna.

    Jako Jedynka/Dziesiątka Abram Mynarski podkreśla wyraziście swą agresywną indywidualność, oryginalny i pionierski duch – tyle, że szkodliwego rodzaju, bo nie każda oryginalność jest pozytywna. Jest to duch zdobywcy, podkreślony w Nous = (1432) jako podstawa, tyle, że służy do nihilistycznych cełów. Jeśli pragnie zdobyć władzę nad jakąś organizacją, firmą czy grupą osób, to tylko w tym celu, aby ją rozbić, doprowadzić do rozkładu i chaosu oraz dezorganizacji, bo „ten typ już tak ma” i inaczej nie potrafi.

    Abram Mynarski jako Jedynka/Dziesiątka posiada silny, dominujący wpływ na osoby w swoim otoczeniu, także na urzędników, ale użyje go dla celów samolubnych i egoistycznych, a nawet przestępczych, jak np. wyłudzenie renty, by nie musieć pracować, albo dla stworzenia grupy o charakterze zorganizowanym jako mafia czy ośmiornica, a także frakcji partyjnej, która całą partię polityczną rozsadzi od wewnątrz.

    Zrobi wszystko, aby spełnić swe chore i najgłupsze zachcianki, bo kieruje nim tępa żądza przewodzenia innym i niszczenia wszystkiego oraz wszystkich tych, którzy nie chcą się mu podporządkować. W takiej konotacji wibracyjnej zakończy życie jako arogancki impertynent, niewyżyty i uciążliwy psychopata, który może zatracić zdolność rozumu, ale pozostanie mu potencja do czynienia gwałtu i dewiacji.


    Druga kombinacja imienia i nazwiska, jako urodzeniowa TADEUSZ MYNARSKI moźe się utrzymywać w charakterze przez nawet kilka lat po zmianie toźsamości i bywa wyrazista, nawet po zmianie wszystkich imion i nazwisk noszonych przez wiele lat od urodzenia. Dlatego często mistrzowie gematrii modyfikują trochę imiona i nazwiska urodzeniowe rodowe tak, aby uzyskać łatwiejszą akceptację zmian, niźli dobierają zupełnie nową tożsamość, która zwykle trudniej się przyjmuje bo wymaga przeobrażenia całej struktury osobowej.

    G N P S
    200 T 119 20 2
    1 A 100 1 1
    4 D 103 4 4
    5 E 104 5 5
    300 U 120 21 3
    100 S 118 19 1
    800 Z 125 26 8
    40 M 112 13 4
    700 Y 124 25 7
    50 N 113 14 5
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    100 S 118 19 1
    20 K 110 11 2
    9 I 108 9 9
    2420 1691 206 62
    17
    8 8 8 8

    Cykl życiowy mocno wzrostowy T=2 => do I=9. Osoba mocno rozwija i umacnia cechy sumy właściwości osobonazwy Tadeusz + Mynarski.

    Nous osoby (1671) to wprost wibracja (17) czyli liczba Wielkiej Czarnej Loży Diabła. Tadeusz Mynarski jako osobonazwa to istota Diabelskiego Ducha, bo wibracja (17) w pozycji Nous to wedle odwiecznych nauk Czarny Duch, Istota Mroku, Ucieleśnienie Złego, rodzaju podobnego jak (666). Mówi się o nous w postaci (17), źe to przywódca grupy czarnych magów w sensie czyniecieli zła albo mniej metafizycznie po prostu herszt gangu. W ogólnym rozumieniu przestępczości gospodarczej, seksualnej czy złodziejskiej albo rozbójniczej. Przy ogólnej Ósemce najlepsze miejsce dla takiej osoby to herszt gangu mającego na celu osiąganie duźych zysków, a reszta to szczegóły i okoliczności oraz koniunktura.

    Psyche (206) i Soma (62) są dla siebie odwrotnościami, co oznacza że Tadeusz Mynarski doskonale się maskuje i może bardzo długo ukrywać swoje prawdziwe cele czy zamiary. Ciało nie pokazuje jego prawdziwych emocji. Wariograf może nie pokazać prawdy o tej osobie. Z łatwością może się przymilać do kogoś, aby skrycie wsadzić mu nóż w plecy. Dobry materiał na szpiega zabójcę, ale z ograniczeniami wskazanymi w składowych osobonazwy osobno. Użyty jako agent specjalny w roli egzekutora powinien być dla bezpieczeństwa firmy wywiadowczej wyeliminowany po wykonaniu zadania inaczej stanie się bardzo niebezpieczny dla swoich chlebodawców. Co najmniej należy dbać aby nie posiadał żadnych dowodów wykonania niebezpiecznych i poufnych zadań, a nawet aby nie wiedział, gdzie się znajduje  i gdzie wykonuje misje o najwyższej kauzuli tajności.

    Diaboliczność postaci w swym profilu kamufluje negatywne i złośliwe cechy wibracji (1), (6), (9) oraz (1), co daje podwójną Jedynkę w generowaniu obrazu liczby (17). Kamufluje to agresywność, robienie wszystkiego po swojemu, dominujący lub hipnotyczny wpływ na bliskich, impertynencką arogancję, brutalność i obojętność wobec ludzi ale teź zdolności psychiczne jak wyczuwanie sytuacji, może w warunkach wojny być przydatny w sztabie do przewidywania ruchów przeciwnika na froncie, jednak nie ogarnia większego odcinka frontu a raczej na najwyźej batalionowym szczeblu dowodzenia lub formacji pułku.

    W dziedzinach religijno – mistycznych typ ateisty i bezbożnika, który jedynie oszukuje że wierzy czy kocha. Oszukuje w sposób trudny do wykrycia, co sprawia, że może być dobrym agentem bezpieki w małych grupach religijnych. Typ wiecznie błądzący, niespełniony bo niezdolny do autentycznej szczerej wiary z powodu egotyzmu. Jako ósemka demoniczna (17) w Nous – typ bezlitosny, zdolny do wyzysku, odpowiedni na bezwzględnego tyrana obojętnego na cierpienia innych ludzi. Najlepiej wysłać na misję „impossible” dla zatraceńców.


    ABRAM TADEUSZ MYNARSKI to pewna całość na którą takźe trzeba spojrzeć jakie jakości wniesie do omówionych już swoich składników, tym bardziej, że część Tadeusz Mynarski to obraz urodzeniowy osoby.

    G N P S
    1 A 100 1 1
    2 B 101 2 2
    90 R 117 18 9
    1 A 100 1 1
    40 M 112 13 4
    200 T 119 20 2
    1 A 100 1 1
    4 D 103 4 4
    5 E 104 5 5
    300 U 120 21 3
    100 S 118 19 1
    800 Z 125 26 8
    40 M 112 13 4
    700 Y 124 25 7
    50 N 113 14 5
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    100 S 118 19 1
    20 K 110 11 2
    9 I 108 9 9
    2554 2221 241 79
    16 16
    7 7 7 7

    Cykl życiowy jest rozwojowy i wzrostowy, zatem osoba będzie mocno wzrastać w cechy opisane w każdym swoim składniku. Można zauważyć, że suma końcowa dająca (7) będzie dobrze maskować tendencje swoich imion składników oraz kombinacji jak „Abram Mynarski” czy „Tadeusz Mynarski”.

    Nous umacnia i ekstremizuje wspomniane wcześniej cechy Dwójki z uwagi na wibrację (2221), gdzie w sumie cyfra Dwa występuje aź trzy razy. Obraz osobonazwy „Abram Tadeusz Mynarski” tonizuje trochę opisane wcześniej skłonności i wady nihilistyczne, ale tylko pod warunkiem że osoba realnie używa obu imion i nazwiska w podpisach dokumentów czy przedstawianiu się innym, tak aby tworzyć swój obraz w świadomości społecznej. Jeśli osoba głównie używa identyfikatora siebie w postaci „Abram Mynarski” to obraz tu prezentowany nie wejdzie w rzeczywistość.


    Liczba samogłosek imion i nazwiska to liczba Duszy, Psyche w postaci:

    A=1, A=1, A=1, E=5, U=3, Y=7, A=1, I=9

    Razem to (28), liczba magiczna w psychologii matematycznej ezoteryki. Pokazuje psychikę, duszę zaangażowaną w podświadome samospełnianie zaprogramowanych w swych składnikach celów, nawet bez udziału woli i świadomości. Oznacza to osobę podświadomie magicznie niebezpieczną, która działa w zgodzie z tym czym jest, a co w jej składnikach opisano. Jeśli ma szkodzący innym program w imionach czy nazwisku automatycznie, mimowolnie go zrealizuje. Wibracja (28) to jedna z liczb, których nie redukujemy dalej, acz rozważamy związane z nią cechy sum (10) oraz (1), bo to jest Jedynka/Dziesiątka, tyle, źe na magicznym podłożu. Ideą liczb magicznych czy doskonałych  jest to, że ich dzielniki się dodają, tak, że w sumie  dają samą liczbę magiczną. Magia wibracji (2) oraz (8), oraz Jedni działa tutaj realizując cechy i skłonności w imionach i nazwisku, a także dacie urodzenia jeśli jest znana w tym konkretnym wypadku. Cechy wibracji (2) oraz (8), a także (1) i (10) zostaną uwypuklone i wzmocnione – wszystkie o jakich dotąd mówiliśmy w tym wypadku.

    Jako Siódemka osobonazwa „Abram Tadeusz Mynarski” wydawała by się zainteresowana duchową wiedzą i mądrością, mistyką czy okultyzmem, jednak na składniki osobonazwy trzeba pamiętać do czego on taką wiedzę czy umiejętności zechce wykorzystać, bo nie ma dobrych zamiarów, to też pewne, ani w imieniu „Abram” ani w imieniu „Tadeusz”. Przewrażliwienie i duma, niezrozumienie i brak porozumienia mogą prowadzić taką osobonazwę do wyobcowania i osamotnienia. Negatywne aspekty Siódemki mogą się zamanifestować w postaci niepokoju, fobii lękowych, paniki, obaw, dezorientacji oraz pobłądzenia, braku słowności, niedotrzymywania obietnic, lenistwo, nieróbstwo, bezczynność. Osoba może być marzycielem niezdolnym do realizowania swych zamiarów, któremu niby to przypadkiem co pewien czas „sam się robi” jakiś brzydki wyskok czy przestępstwo, tak jakby to okoliczności go do tego zmuszały.

    Siódemka w aspekcie negatywnym to ironiczny kpiarz wyszydzający wszelką subtelność i duchowość, wyszydzający ludzi duchowych, ironizujący z mistrzów, guru, proroków, a nawet szydzący z Boga. Mogą aktywizować się niższe zdolności psychiczne jak prekognicja, czytanie cudzych myśli, stąd postać może też wzbudzać lęk.

    Liczba spółgłosek czyli liczba osobowości w obrazie „Abram Tadeusz Mynarski” ma postać:

    B=2, R=9, M=4; T=2, D=4, S=1, Z=8; M=4, N=5, R=9, S=1, K=2

    Razem ciałem osoby rządzi wibracja (51) dając magiczną liczbę (6). Zatem w zachowaniach, czynach, mowie, działaniach osobą będzie mocniej i wyraziście przejawiać opisane wcześniej cechy wibracji Szóstki.

    Całkowita suma imion i nazwisk urodzeniowych jak „Tadeusz Mynarski” pokazuje dziedzictwo poprzednich wcieleń, jakości urodzeniowe, rodowe jakie osoba wnosi sobą w aktualne życie, stąd warto znać te parametry i brać je pod uwagę, pomimo zmian czy modyfikacji, gdyż są to kwestie najtrudniejsze do zmienienia, a bywa, że osoba, która zmieniała tożsamość dla ulepszenia charakteru, wraca do poprzedniego złego imienia czy nazwiska pokazując opór przed zmianą na lepsze i powrót do „kałuży błota” jak w przypowieściach, gdzie obrazowo „świnia umyta wraca do kałuży błota, aby się unurzać”. Ma to miejsce zawsze, gdzy gematrycznie modyfikujemy personalia albo dajemy osobie duchowe nowe, czystsze imię, ale osoba po pewnym czasie wraca do poprzednich, gorszych personaliów. Zwykle łatwiej akceptowalne są drobne zmiany na lepsze, które nie zmieniają wibracji ogólnych, a tylko dodają potrzebne elementy poprawiają obraz, profil osobonazwy.

    Rozkład cyfr w osobonazwie „Abram Tadeusz Mynarski”:

    12345789
    12 45   9
    12 4    9
    1        
    1        
    1        

    Osobonazwa silnie akcentuje jak widać cechy Jedynkowe, a najsłabiej szóstkowe, których brak w składnikach czyli imionach i nazwisku. Oprócz Jedynki akcentują są obecność cechy wibracji (2), (4), (9), a najsłabsze oprócz brakującej szóstki są cechy liczb (3), (7) oraz (8). Oznacza to, źe osoba np.: nie osiąga powodzenia w biznesie, gdzie potrzeba więcej wibracji (8), ani w duchowości bo ma za mało wibracji (7). Może być apodyktycznym tyranem domowym bo ma bardzo dużo wibracji (1) lub przewodzić niewielkiej grupie osób w sposób bardziej towarzyski niźli polityczny. W obrazie osoby przeważają wibracje Cyklu Natury (liczby od 1 do 3, których jest aż 10), a najmniej jest liczb z Cyklu Nadludzkiego (8, 9, 11, 22). W Cyklu Ludzkim brak wibracji (6) z liczb (4), (5), (6), (7), co daje obraz człekozwierza, małpoluda bardziej w ludzkim ciele, niźli istoty w pełni ludzkiej. Negatywny psychik, podatny na opętania, o przewadze natury zwierzęcej nad ludzką – tak w dawnych czasach kwalifikowano takich „pod-ludzi”.

    Mag Athenor

  • SOLIDARNOŚĆ – Utajone narzędziew rękach Szatana Diabła

    SOLIDARNOŚĆ – Utajone narzędziew rękach Szatana Diabła

    Solidarność to szkodliwie diaboliczna wibracja ideału według numerologii

    Gematria – ezoteryczna numerologia doskonale potrafi pokazać czym jest ideał i do czego prowadzi swoich zwolenników lub wyznawców. Alfabety pochodzenia łacińskiego są doskonale wbite w świadomość ludzi w Europie którzy się nimi posługują, także kształty liter, które podlegają interpretacji na poziomie grafów, co zaowocowało odkryciem sztuki takiej jak grafologia. Na podstawie charakteru pisma można zidentyfikować osobę, oraz stworzyć jej portret psychologiczny. Na podstawie numerologicznego portretu można na podobnej zasadzie dokonać zaawansowanej analizy osobowości tak pojedynczej osoby jak i całej grupy czy wspólnoty ludzkiej zgromadzonej wokół idei czyli osobonazwy. Kim zatem są, jak funkcjonują do czego dążą osoby żyjące ideałem takim jak SOLIDARNOŚĆ pokazuje nam tabela G-NPS wyliczona dla tego ideału. Widzimy zbiorowość ludzi skupionych wokół wibracji cyfry 3, która jest dominująca jako jakość energetyczna. Jest to trójka z liczby (12) pokazującej na podstawowe odruchy ludzkiego serca, także konieczność pracy z ośrodkiem serca oraz innymi dwunastopłatkowymi.

    W aspekcie pozytywnym taka TRÓJKA (3) to ludzie, którzy przejawiają się poprzez sztukę i piękną pracę dla dobra ludzkości. Liczba dobra jest do marzeń o szczęściu, zdrowiu i dobrobycie oraz dla takiej aktywności. W aspekcie negatywnym TRÓJKA (3) to ludzie zmysłowi, samolubni, egoistyczni, niecierpliwi, osoby marnotrawiące siły, czas, uczucia i energię na mrzonki oraz fantasmagorie. Mamy jeszcze aspekt środkowy liczby (3) czyli obojętność na piękno i sztukę, awersje do muzyki, brak porządku, roztargnienie i chaos.

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: Solidarność

    G N P S
    100 S 118 19 1
    60 O 114 15 6
    30 L 111 12 3
    9 I 108 9 9
    4 D 103 4 4
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    50 N 113 14 5
    60 O 114 15 6
    100 S 118 19 1
    3 C 102 3 3
    507 1218 129 48
    12 12 12 12
    3 3 3 3

    Nie jest łatwo rozpoznać z jakimi jakościami mamy w rzeczywistości do czynienia, dlatego badamy rozmaite aspekty pojęcia, które jest ideałem władającym umysłami ludzi. Tylko tak poznajemy siły, które stoją za zbiorowością i jej wiodącą ideą. „Solidarność” o pojęcie, które zaabsorbowało, wchłonęło miliony ludzi. Pytanie co ich wchłaniało i do czego doprowadza.

    Cykl życiowy pojęcia „Solidarność” jest wzrostowy, to pozytywne wskazanie, że idea pozwala na pewien niewielki rozwój i postęp, ale nie pokazuje w jakim kierunku. „Solidarność” może stosunkowo długo istnieć, wzrastać i rozwijać się. Wśród cyfr kolumny SOMA mamy najwięcej jedynek (1), aż trzy jedynki, co pokazuje, że pod tą ideą władzę zdobędą jednostki agresywne, oryginalne, dziwaczne, niezależne, autorytarne i impertynenckie oraz ograniczone umysłowo. Ruch o takiej nazwie ma z tymi jedynkami silną chęć przewodzenia oraz wywiera silny wpływ psychiczny na otoczenie.

    Brak dwójek (2) w kolumnie SOMA pokazuje, że SOLIDARNOŚĆ jest zupełnie niezdolna do wychowania sobie kadr liderów, gdyż nie ma pedagogicznego talentu. SOLIDARNOŚĆ nie ma także skłonności ani możliwości współdziałania z innymi ideami – organizacjami. Nie jest zdolna do zbierania informacji ani robienia analiz statystycznych, stąd nie ma możliwości krytycznej i realistycznej oceny rzeczywistości ani planowania. Już to samo wystarczy aby powiedzieć, że może się nadawać jedynie do celów doraźnych, a zupełni nie sprawdzi się w celch długofalowych wymagających rozumu i planowania czy współpracy.

    Dwie TRÓJKI (3) w kolumnie SOMA wzmagają znacząco TRÓJKĘ końcową jaką otrzymujemy wyliczając sumę kontrolną osobonazwy. Dwie SZÓSTKI (6) wzmagają cechy TRÓJKI (3) takie jak egoizm, zapatrzenie w siebie i apodyktyczną samolubność oraz pomagają strzec swego gniazda jaką jest matecznik pod nazwą SOLIDARNOŚĆ.

    Brak SIÓDEMKI (7) pokazuje, że rozwój duchowy czy postęp kulturalny pod tym szyldem jest niemożliwy. Nie ma zatem życia religijnego, duchowego czy kulturalnego pod szyldem ideału SOLIDARNOŚĆ. Na pewno „Solidarność” nie jest i nie może być organizacją typu duchowego, gdyż identyfikowanie się z ideałem „Solidarność” generalnie uniemożliwia jakikolwie wzrost czy nawet sam rozwój duchowy, wewnętrzy. „Solidarność” na pewno nikogo nie skieruje ku Bogu ani jakimś wyższym ideałom duchowego typu jak Oświecenie czy Braterstwo.

    Brak ÓSEMKI (8) w kolumnie Soma pokazuje też ideał, który nie jest w stanie ani realizować Dharmy, czyli wypełniać obowiązki wynikłe z pełnionej w społeczeństwie roli ani „Solidarność” nie jest w stanie zarabiać skutecznie na życie czyli robić interesów. Brak cyfry OSIEM cechuje osoby adharmiczne (ateistyczne, bezbożne) z jednej strony, a z drugiej osobników, którzy fundusze jedynie trwonią, nie są w stanie utrzymać domu. Dla organizacji społecznej domem jest oczywiście Ojczyzna czyli Polska. Działacze pod znakiem „Solidarność” nie powinni rządzić krajem, gdyż będą jedynie trwonić majątek narodowy, wydawać rozrzutnie i bezsensownie mienie społeczne czy państwowe. Po prostu przepiją kraj doprowadzając go do bankructwa, o zresztą można obserwować w polityce kolejnych rządów wywodzących się z ideału „Solidarność”.

    Brak ÓSEMKI to brak zdolności do rekonstrukcji i naprawy, brak zdolności do robienia biznesu w sensie gromadzenia zysku i zarabiania. Ideał o wibracji „Solidarność” nie jest zatem w stanie przeprowadzić żadnej skutecznej reformy czegokolwiek, bo nie umie, nie ma ku temu zdolności ani talentu. I na tym polega jego słabość umysłowa czy raczej umysłowe ograniczenie wskazane także wcześniej. „Solidarność” to ideał adharmiczny, w tym sensie ignorujący swoje własne obowiązki wyznaczone w ramach zrywu społecznego, a zawarte w jego deklaracji. To ideał generalnie bezbożny, a zatem wybierają oparcie w religii fałszywej i szkodliwej od wieków dla Polki, a taką religią w Polsce historycznie jest jak powszechnie wiadomo katolicyzm, który dokonał na Polsce trzech rozbiorów oraz zbrodni pokroju Targowicy! Adolf Hitler mordujący Polskę także był katolikiem i najlepszym przyjacielem papieża, o czym zawsze trzeba pamiętać i nigdy nie wolno zapominać. Ideał „Solidarność” nie nadaje się do kierowania losami naszej Ojczyzny, gdyż Polskę prowadzi do biedy, nędzy i zguby poprzez marnotrawstwo i rozrzutność!

    SOLIDARNOŚĆ jako osobonazwa nie ma żadnej wibracji typu (11) ani (22) nie prowadzi zatem do mistrzostwa ani nie ma odcienia ideału mistycznego w żaden sposób. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, popierając mocno „Solidarność” pokazuje, że nie jest ani mistykiem, ani osobą w jakiś sposób uduchowioną, gdyż oświecony Duchem Bożym mistyk poczuje zawsze, że ideał nie odpowiada rzeczywistości wewnętrznej. Solidarność gromadzi ludzi takich jakim ten ideał jest, a zatem jego rzekomi święci w rzeczywistości nie będą osobami z duchowych wyżyn, a wręcz może być odwrotnie.

    Wzrostowość ideału, tutaj od (1) do (3) może łudzić osoby kojarzące wzrastanie z procesem rozwoju wewnętrznego w kierunku DOBRA, MIŁOŚCI i ŚWIATŁA. Niestety jak zbadamy wibracje iloczynowe, które ukazują tajemne okultystyczne moce stojące za ideałem, możemy się głęboko rozczarować. Bada się wibrację iloczynową NPS, zatem mamy odpowiednio 686, gdyż w Nous iloczyn wychodzi (6) [N=1218], w Psyche (8) [P=129], a w Soma znowu (6) [S=48]. Mamy ukrytą bestię za pozorami dbałości o piękno, sztukę i dobro ludzkości.

    Wibracja (686) równoważna (866) oraz (668) to wibracja nazywana w gematrii liczbą „Wnukiem/Wnuczką Szatana Diabła” (666), czyli liczba o bardzo złych właściwościach, gdy występuje jako suma końcowa lub jako iloczyn. A badane iloczynowe NPS należy do najważniejszych dla właściwego interpretowania całego portretu numerologicznego nazwy osoby (imienia) czy grupy osób. Należy pamiętać, że z powodu odkrycia złego, diabelskiego w swym działaniu iloczynu, należy TRÓJKĘ sumy końcowej interpretować w aspekcie negatywnym, a nie pozytywnym, co na początku nie było jeszcze jasnym.

    Jako że to, co ukryte pojawia się później albo tylko w okolicznościach sprzyjających, należy wiedzieć, że „Solidarność” to ruch społeczny, który jest jak wąż kusiciel, który zaatakuje, kiedy będzie miał do tego stosowne warunki. Za ideałem „Solidarność” czyhają niebezpieczne i szkodliwe bardzo złe siły, które są niebezpieczne i niszczycielskie dla Polski. „Solidarność” na Polskę sprowadza zło, którego nie widać w niej samej ani w jej jawnych działaniach. Można powiedzieć, że „Solidarność” jako ideał jest wyzwalaczem z powodu którego na Polskę spadają nieszczęścia i kataklizmy, susze, powodzie, huragany, kryzysy, zadłużenie skarbu państwa, kiepscy przywódcy, niekorzystne okoliczności gospodarcze, zła władza na górze i na dole, a nawet fałszywa i szkodliwa społecznie religia pozbawiona Boga, oświecenia i ducha świętego!

    Można powiedzieć, że iloczyn diaboliczny typu (686) skupia władzę i moc organizacji pod szyldem ideału „Solidarność” w rękach ludzi skrajnie egoistycznych, głupich i złoczynnych, ale tego w nich nie widać, gdyż moc wibracji demonicznej ich osłania, zakrywa. Osoby z takimi wibracjami to nadęte bufony rządne władzy i pochlebstw, ale okradające i rozkradające wszystko co się tylko da. Rozkradną państwo, sprzedadzą ojczyznę i jeszcze będą udawać zasłużone dla Ojczyzny niewiniątka. Tak z okultnego punktu widzenia działają takie mafie ideologiczne (686). Pewnie siły fałszywej religii i politycznej bufonady dlatego nienawidzą wszelkiej ezoteryki oraz okultyzmu, gdyż wiedza takowa pozwala te demoniczne, diabelskie potwory obnażyć!

    Wnuk czy wnuczka Szatana Diabła (686) to małe diablątko, rozpieszczone i kapryśne, wredne oraz bardzo podstępnie złośliwe, a mitologia i mistyka pokazuje jako takie małe dziecko w swej ikonografii samego Lucyfera! Wiadomo, że Lucyfer jako dziecko jest piękny, śliczny, ma nawet mistyczny wygląd, dobrze się zapowiada ale w miarę jak dorasta coraz więcej psoci i to w bardzo złośliwy, podstępny oraz szkodliwy sposób. Kto się z nim zaprzyjaźni staje się nawet dopiero po długim czasie i w niezauważalny dla siebie sposób jego niewolnikiem, a w końcu zostaje całkiem zrujnowany. Kto wspierał i  popierał „Solidarność”, ten zapisał się jako przyszła ofiara diabolicznych sił, które za ideałem „Solidarność” stoją w przyczajeniu niczym Asmodeusz pod drzewem życia w Raju. Można się jednak zastanowić skąd bierze się akurat w Polsce taka wielka ilość osób, które podpisuje bez zastanowienia cyrograf z Lucyferem i pomaga niszczyć swoją piękną Ojczyznę Polskę w sposób tako perfidny jako i dobrze zakamuflowany?

    Związki zawodowe są w przedsiębiorstwach niewątpliwie potrzebne, ale to co powstaje pod szyldem „Solidarność” przyciąga określone już z charakteru typy żądne władzy, zatem nic się pod tym szyldem dobrego nie da zrobić ani dla ludzi ani dla kraju. Warto jednak podkreślić, że cykl życiowy wzrostowy (1 -> 3) w osobonazwie „Solidarność” powoduje, że moc diabelstwa ukryta w tej idei tak sobie rośnie i rośnie w długich okresach czasu, lucyferiątko powoli dorasta i w demonicznej sile wzrasta. Mały Lucyferek z czasem staje się dojrzałym i potężnym diabliskiem TRÓJKOWYM (1218 daje 12, a w sumie końcowej 3)! Jeśli ktoś zna dobrze wszystkie negatywne aspekty TRÓJKI zrozumie szybko jakim typem Szatana Diabła jest ideał „SOLIDARNOŚĆ”. A jest to Lucyferek umiejący dobrze grać na uczuciach i przemawiać do serca aby miliony ludzi naiwnych choć szczerych, które sobie upatrzył wyprowadzić w pole i skazać na zrujnowanie. Tak też trzeba oceniać ukryte przed publicznością mechanizmy władzy wszelkiego wałęsizmu, buzkizmu, kaczyzmu, Porozumienia Centrum, Akcji Wyborczej Solidarność czy tak zwanego PO-PiS-u…

    Ciekawym jest badanie numerologiczne wibracji duszy i ciała ideału „Solidarność”, czyli wibracji odpowiednio samogłosek i spółgłosek tej osobonazwy, która stała się ludzką zbiorowością.

    SOLIDARNOŚĆ: LICZBY DUSZY I CIAŁA

    LICZBA DUSZY – SAMOGŁOSKI:

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: oiao

    G N P S
    60 O 114 15 6
    9 I 108 9 9
    1 A 100 1 1
    60 O 114 15 6
    130 436 40
    13
    4 4 4 22

    Samogłoski ideąłu „Solidarność” to O, I, A, O dające w Soma wibrację królewską (22), a w Psyche pustą liczbę (40) pokazującą, że dusza tego ruchu jest łatwa do opętania i podatna na wpływy sił z zewnątrz. Liczba duszy mówi o talentach, uzdolnieniach i aspiracjach badanej osobonazwy oraz o  cechach podświadomości. Dusza z wibracją (22) może przyciągać w negatywnym aspekcie archiłotrów, morderców i kryminalistów wszelkiej maści, gromadzi osoby skłonne do najgorszych zbrodni, takich jak zdrada ojczyzny i sprzedanie kraju obcym. Przyciąga oszustów i okrutników, staje się duszą oszukańczą i zwodniczą o okrutnych skłonnościach, daje mistrzostwo w skrywanej tyranii. Lenistwo, zgnuśnienie i zobojętnienie to tylko mniejsze natężenie wszelkiego zła z rdzenia ideału „Solidarność”. Obojętność na cierpienia ludzi, wyrzucanie na bruk, głód dzieci, nędzę, biedę i ubóstwo widać w zasadzie od początku istnienia ruchu „Solidarność”, z wielkim nasileniem w latach 1989-1995. Dusza ta daje jednak pozory duchowości czy dobroci poprzez swój silny wpływ na otoczenie i złudzenie urzeczywistniania marzeń o wolności i wyzwoleniu. Dobra jest jednak dla różnych Bagsików i Telegrafów, nie dla ludzi. „Solidarność” jako w wibracji swej duszy ma takie coś, co robi z ludzi niewolników ciężkich warunków życia, a tego w Polsce solidarnościowej od 1989 roku nie brakuje, a nawet jest ludziom coraz gorzej! Brak rozwoju umysłowego i zainteresowań widać w upadku nauki i szkolnictwa likwidacji bibliotek.

    LICZBA CIAŁA – SPÓŁGŁOSKI

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: sldrnść

    G N P S
    100 S 118 19 1
    30 L 111 12 3
    4 D 103 4 4
    90 R 117 18 9
    50 N 113 14 5
    100 S 118 19 1
    3 C 102 3 3
    377 782 89 26
    17 17 17
    8 8 8 8

    Ciało to spółgłoski osobonazwy „Solidarność”, a to jest wyjątkowo paskudne. W Soma mamy zewnętrznie liczbę Boga – (26), która w takim układzie jest zasłoną dymną. Idea „Solidarność” potrzebuje Boga i religii aby ukryć swoje prawdziwe cele i dążenia, aby oszukiwać i  łudzić lud w imię Boże. Nous (17) pokazuje istotę diabelskiego typu udającą bóstwo, mistrza tak zwanej Wielkiej Czarnej Loży Diabła. Wibracja liczby (17) w Nous to bezlitosny wyzyskiwacz, egoista sprowadzający ruinę na siebie i wszystkich wokoło. Wibracja (17) w Nous to obojętność na cierpienia innych, a także typ nieudacznika, któremu zawsze się grunt usuwa spod stóp. Znieczulica prawna i społeczna, nieudacznictwo w sprawowaniu władzy, bezlitosne wyzyskiwanie innych i skrajnie chorobliwy egoizm – czyż to nie są dobrze znane portrety polityków po roku 1989-tym? Te rzezie partyjne, bezlitosne czystki, niczemu nie służące lustracje, afery i korupcja polityczna, fatalne w skutkach i bezmyślne prawo, miliony bez pracy, bez domu, wyrzuceni na bruk. To jest właśnie wygląd zewnętrzny ciała osobonazwy czy tam ideału „Solidarność”. Można powiedzieć: mistrz wyzysku i znieczulicy, bezmyślności i głupoty.

    Jak widać, wiele dobrego po ideale „Solidarność” nie należy się spodziewać, a raczej pozorów dobra służących do kamuflowania wielkiego zła i potężnej niszczycielskiej mocy. Warto na podstawie matematycznej psychologii jaką jest numerologia napisać historię ruchu o nazwie „Solidarność” od nowa, poszukać tego, co ukryte jest do odsłonięcia i ujawnienia. Jaka idea tacy ludzie, jaki ruch społeczno-polityczny taka władza. A na koniec zrujnowany kraj, ludzie i idee, zdrada, kataklizmy, susze, powodzie, huragany, skorumpowana władza i zbójecki system polityczny angażujący się w napastnicze i ludobójcze wojny zamiast dbania o naród.

    Mag Athenor

  • Ruch Effatha – Andrzej Wronka – Sekta Zła 666

    Ruch Effatha – Andrzej Wronka – Sekta Zła 666

    Effatha to osobonazwa reprezentująca upadający, negatywny mistycyzm. Wszystkie wibracje portretu osobonazwy „Effatha” czyli G-NPS nazwy firmy ukazują  wibrację liczby 11 wprost, co nie jest takim częstym zjawiskiem. Niestety cykl życiowy osobonazwy jest średnio upadkowy od wibracji E=5 do A=1, co daje obraz osobowości, które można nazwać jako upadających mistyków. W Biblii są to tak zwane „Gwiazdy spadające”, które błyskają na chwilę, aby na zawsze zagasnąć w mrokach ciemności. Takich właśnie ludzi popadających w ciemność przyciąga szyld organizacji, ruchu czy stowarzyszenia o nazwie „EFFATHA”. Nic dziwnego, że ruch „Effatha” zajmuje się oczernianiem, wyszydzaniem, lżeniem i niegodziwym tępieniem wszystkiego, co jest dobre, duchowe, pobożne, uzdrawiające i rzeczywiście mistyczne.

    Warto się zastanowić, czego jeszcze złego, jakich negatywnych działań można się spodziewać po zbiorowości, podobno około 1200 członków, wedle danych na 2010 rok, takiej upadającej w demoniczne mroki i ciemności masy ludzkiej. Warto w tym celu uświadomić sobie negatywne cechy wibracji osobonazw o G-NPS równym 11. W sumie końcowej to podwójna jedynka tak samo jak i dwójka, co wskazuje na przejawienie negatywności wspólnych dla wibracji numerologicznej jedynki oraz dwójki. To na pewno sporo, jeśli ktoś dobrze zna negatywne strony cyferek w nazwach organizacji czy nazwiskach i imionach ludzi.

    Aspekt ujemny wibracji liczbowej 11 to obraz „wszelkich niskich charakterów, które oddają się wszelkiego rodzaju występkom”. Aspekt neutralny to generalnie „brak wiary” oraz „niechęć do zetknięcia się ze sprawami ziemskimi”. Zatem mamy obraz osób wyobcowanych ze społeczeństwa, zmierzających ku schizofrenicznej izolacji, osób, które oddają się wszelkiej niegodziwości. Zatem uprawiana przez pisarczyków spod znaku „Effatha” działalność polegająca na znieważaniu publicznym kilkudziesięciu ruchów i organizacji religijnych, przezywanie i wyzywanie od sekt, wykłady szkalujące mistyków czy ezoteryków, magię i gnozę – wszystko to jest przestępcza niegodziwość, niski występek w jakim nurzają się zbiorowo osobnicy i osobniczki z „Effatha”. Jednocześnie wibrację 11 cechuje duża dynamika i impulsywność działania, zatem zbiorowość ta może być całkiem nieobliczalna, niebezpieczna i groźna. Poczucie misji, impulsywność, dynamika działania oraz reagowania z głębi ciemnej podświadomości – to wszystko obraz organizacji niby duchowej czy mistycznej, ale w praktyce podstępnej, terrorystycznej i morderczej. Trudno sobie dokładniej wyobrazić czym może być „oddawanie się wszelkiej niegodziwości”.

    Rzuca się w wykładach i artykułach „Effatha” impertynencja oraz arogancja, wykrzykiwanie kłamliwych oszczerstw i pomówień wobec kilkudziesięciu ruchów religijnych i duchowych. Impertynencja i arogancja to przejaw ciemnoty obrazującej negatywną stronę jedynki, a tutaj, w negatywnej (11)-tce te cechy są niewątpliwie wzmocnione czy podwojone. Chorobliwy krytycyzm i „szukanie plam na słońcu” czy „szukanie dziury w całym” to silne negatywne cechy liczby (2), także widoczne w osobonazwie „Effatha”. Bardzo niepokojącym jest aspekt neutralny numerologicznej dwójki, gdzie osoby stają się „posłusznymi i bezwolnymi narzędziami w rękach silniejszych”. Przyciąganie ludzi ograniczonych i upośledzonych umysłowo to aspekt neutralny jedynki, ale takie osoby ciągną właśnie do gnojówki ciemności udającej mistyczne światło Chrystusa w Kościele.

    Nous – wibracja duszy osobonazwy „Effatha” daje liczbę (740), zaś Psyche to (74). Oznacza to, że osoby zgromadzone pod szyldem „Effatha” generalnie nie odróżniają zjawisk psychicznych od duchowych, nie czują różnicy pomiędzy tym co boskie, a tym co psychiczne czy astralne. Zatem bardzo łatwo mylą dobro ze złem, a boskie z szatańskim, stając się w ten sposób narzędziem w rękach Szatana, którego mylnie biorą za Boga. I tak mają ze wszystkim oddając się występkom! Charakter każdej organizacji bardzo łatwo poznać po wibracjach numerologicznych jej nazwy czy kluczowego szyldu, takiego jak „Effatha”. W ciągu około trzech lat od wybrania nazwy dla ruchu czy firmy, wibracja numerologiczna zaczyna na tyle mocno konstytuować daną grupę osób, że nie ma możliwości aby zbiorowość skupiona wokół takiej nazwy idei pracowała inaczej niż ta nazwa to determinuje. Takie słowo z którym się identyfikujemy działa podobnie jak mantra, która zmienia umysł i kształtuje czy modeluje charakter oraz postępowanie każdej jednostki w organizacji.

    Andrzej Wronka – Prezes Effatha

    Warto dokonać analizy głównego przywódcy lub szefów danej organizacji, szczególnie jeśli przewidujemy jej generalnie przestępczy charakter mafijny, podobny do rzekomo mistycznych organizacji terrorystów jak Al-Kaida Ben Ladena. Andrzej Wronka został wybrany prezesem Ruchu Effatha u przełomu XX i XXI wieku, a dokładnie w 1999 roku.

    Andrzej jako wibracja imienia jest generalnie bardzo negatywne, ma wibracje niższej czarnej loży diabelskiej. Osobonazwa ANDRZEJ, mimo iż nie posiada trzycyfrowego demonicznego rozwinięcia w Nous, okazuje się być imieniem egotyczno-demonicznym o wibracji (15). Cieleśnie w Soma = (33) wygląda na uduchowioną i pobożną mistykę, harmonię. Umysł i emocje spowite są jednak egoizmem o demonicznym Psyche = (78) i dającym (15) w charakterze. Duch zasłonięty ciemnymi chmurami demonicznego egozimu bo Nous to liczba (557) dająca (15). Zewnętrznie płytka duchowość, a wnętrze demoniczne, egoistyczne, bo 15 i 17 to najbardziej demoniczne tła. Imię dobre do zewnętrznej działalności, ale do wewnętrznych osiągów fatalne. To co płynie z wnętrza – te opory, rozkład, nieudolność to wszystko pokłady wewnętrznego, ciemnego egotyzmu, powodującego zawieszenia lub działania na opak w istotnych momentach w duchowej służbie i pracy! Gematrikon czyli zasilanie osobonazwy „Andrzej” to także liczba (15) jako suma z G=(960). Taki Gematrikon jest do tego łatwy do opętywania przez rozmaite niewidzialne byty oraz wpływy złych osób, stąd osobom o imieniu Andrzej jest bardzo trudno poddać się dobrym czy duchowym wpływom. Nawet jeśli to tylko na chwilę, na trochę, a potem długotrwale podążają za demonicznymi wpływami złych istot czy osób. Można w pewnym przybliżeniu powiedzieć, że osobonazwa Andrzej to negatywny aspekt cyfry sześć.

    Uparty i zaślepiony, apodyktyczny, narzucający swoją wolę, unikający dobrych wpływów, grający rolę kozła ofiarnego swoich najbliższych, nie dbający o własne dobro i dobra unikający – to jest właśnie Andrzej jako typowa osobowość i charakter. Imię Andrzej jest niestety stagnacyjne, bo A=J=(1)… Trwa w tym wszystkim praktycznie niezmiennie, nie zmienia się ani nie rozwija. Pozostaje takim jakim był z tymi przywarami.

    WRONKA to nazwisko, które nie tylko z organizacją WRON z epoki stanu wojennego można kojarzyć. Dla profesjonalnych numerologów osobonazwa „Wronka” to osoba z Nous = (676) czyli wibracją zwaną przez starożytnych „Synem/Córką Diabła” albo „Synem/Córką Zła, Ciemności”. Wronka to osobonazwa średnio upadkowa w cyklu życiowym, od W=(5) do A=(1). Dla syna diabelskiego czy tam syna ciemności to jak najbardziej dobrze, bo może się w życiu coraz bardziej nurzać w rozmaitych diabelskich niegodziwościach. Liczby z grupy 666 to liczby znane w numerologii powszechnie jako wibracje diabelskich wcieleń. Można powiedzieć, że w takich osobach drzemie demoniczny potencjał zła i ciemności, który prędzej czy później się ujawnia i dokonuje ekspresji swej złośliwej natury! Trudno się gniewać na numerologię czy szerzej gematrię, że ujawnia takie potencjały i niekorzystne obrazy ludzkich inkarnacji, ale pewnie dlatego demony wcielone bardzo nienawidzą sztuk magicznych i okultyzmu, w tym numerologii, bo jest to wiedza anielska ujawniająca kim są ludzie demoniczni służący złu i nawet z urodzenia uosabiający wszelkie diabelskie cechy i aspekty.  

    Soma (28) i Psyche (82) pokazuje, że osoba nazywana per „Wronka” często działa wbrew sobie w ten sposób, że ciało zwalcza uczucia i umysł, a psychika zwalcza ciało. Jest to częstym zjawiskiem u demonicznych wcieleń, które gromadzą w ten sposób mroczne tajemnice na poziomie tak zwanych w psychologii „treści wypartych”. Zapieranie się siebie i działanie czy nawet życie wbrew sobie, ukrywanie prawdziwych myśli i dążeń to nie jest jeszcze największy problem z taką osobowością, która niewątpliwie prowadzi jakiś rodzaj podwójnego życia czy ukrytej gry. Poważniejszy problem ukryty jest w wibracji iloczynowej NPS, gdyż jak przeliczymy składniki N=(676), P=(82) i S=(28) to mamy dokładnie iloczynowe (666) – prawdziwie ukrytego Szatana Diabła opisywanego już przez Apostoła Świętego Jana Umiłowanego w Apokalipsie! Tak czy owak 2×8 = 16, a 1×6= 6. Iloczyn z Nous=676 to 6×7 = 42, 4×2=8, a 8×6 = 48, a potem 4×8=32 i mamy ostatecznie 3×2=6 zgodnie z zasadami wyliczania wibracji iloczynowych w gematrii. Jeśli każdy iloczyn w NPS daje (6) to mamy iloczynową osobonazwę (666) – wcielenie zła, wcielenie diabła czyli straszliwy i ukryty, ezoteryczny biegun potencjału zła i wszelkiej szkodliwości zgromadzony w danej inkarnacji. Można powiedzieć, że to Szatan Wronka ukrywa się w osobonazwie Wronka…

    Andrzej Wronka jako całość to oczywiście numerologiczna siódemka, mocno łudząca, że występuje po stronie dobra, światła i prawdy, jednak stagnacyjna, aby czasem dusza diabelska nie zaczęła ku Bogu się zwracać… O takich osobach ezoteryka mówi wprost, że są diabelskimi mistykami czy duszami upadłych aniołów w ziemskim wcieleniu. Takie osoby rodzą się z nadania piekieł i samego Szatana Diabła. Wronka to Syn Diabła którym sam Diabeł steruje stojąc niewidzialnie za jego plecami. Tak pokazuje jasno relacja pomiędzy Nous = (676) (Syn/Córka Diabła), a iloczynową wibracją NPS = (666). Potwornie diaboliczne wibracje tej osobonazwy przyćmiewają nawet negatywny wydźwięk demonicznego imienia Andrzej.

    I  wcale nie dziwi, że takie siły zła jak Andrzej Wronka sięgają po władzę w organizacjach skupiających ludzi idących w ciemność ku upadkowi z mistycznymi podtekstami, w tym wypadku w wydałoby się słusznej sprawie zwalczania zła i obrony wiary co niby Effatha deklaruje. Tyle, że cała ta demoniczna społeczność Effatha z diabolicznym prezesem jedynie zwalcza dobro, a zło uprawia czynem, a nawet samą przynależnością do organizacji upadkowej. Sam udział dzieci i młodzieży w spotkaniach Effatha to już okrutne poddawanie ich pod wpływ diabolicznego przywódcy Ruchu Effatha. Dzięki takim pokrętnym i podstępnym chwytom werbunkowym sam Szatan i Diabeł zdobywa dla piekieł 1200 dusz, które należąc do Effatha i poddając się wpływom osobonazwy „Andrzej Wronka” podpisują cyrograf paktu z Diabłem. Można powiedzieć, że właśnie takie organizacje czy stowarzyszenia jak Effatha to są właśnie prawdziwie satanistyczne grupy i organizacje. A to dlatego, że sam Szatan i Diabeł kieruje Effatha i zmusza ludzkie naiwne dusze do podążania ścieżką upadku w mrok i ostateczną zagładę w piekłach. Szatan Wronka robi to podstępnie i nie ma co ukrywać ohydnie, bo porywa i więzi dusze, udając przed nimi, że robi coś pożytecznego, a niszczy w duszach wszelką skłonność do tego co boskie i duchowe, czyli do uzdrawiania, homeopatii, mistyki, ezoteryki, boskiej magii czy okultyzmu.

    Dzięki numerologii bardzo łatwo rozpoznawać osoby z gruntu nieodpowiednie dla duchowej czy religijnej działalności, a Kościoły chrześcijańskie mogłyby sobie oszczędzić wielu skandali, gdyby autentycznej boskiej wiedzy pochodzącej od Boga i jego dobrych aniołów, jak numerologia, używały do prewencyjnej eliminacji sił nieczystych w swoich instytucjach, parafiach i kościelnych ruchach. A tak pedofilią i zbrodnią śmierdzi, najbardziej w kościele katolickim i jego protestanckich klonach…. Numerologia to Dar rozeznawania duchów czy są z Boga. Tak jak uczy tego Święty Jan Apostoł w Księdze Objawienia. „Kto ma rozum niech liczbę Bestii wyliczy. Liczba to wszak jest człowieka”…

    Mohan Ryszard Matuszewski
    Toruń 1999, z późniejszymi uaktualnieniami