Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: wojciech wybranowski

  • Korespondencja z pedofilskim dziennikarzem Wojciechem Wybranowskim z „Rzeczpospolitej”

    Korespondencja z pedofilskim dziennikarzem Wojciechem Wybranowskim z „Rzeczpospolitej”

    W dniu 3 stycznia 2011 Pan Wojciech Wybranowski, dziennikarz zawsze „na bani” i „na haju”, jak na brukowce przystało, napisał na adres w portalu Facebook oraz do kilku przypadkowych stron internetowych piszących o prześladowaniach Antypedofilskiego Bractwa Himawanti oraz Mohana Ryszarda Matuszewskiego kilka zapytań, pokazujących jego stan upojenia alkoholowego i delirki oraz stopień rozkładu mózgu po zaćpaniu i przepiciu sylwestrowym. Imbecylne pytania Wybranowskiego zaznaczono na czerwono dla podkreślenia nieuctwa i choroby mózgu Wojciecha, który widać czytać nie umie i nic z kilkunastu stron Bractw Himawanti nigdy nie czytał, ale pisać postanowił, jak to dziennikarska pijaczyna i ćpunek z sekty Opus Dei aka Fronda!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, zarówno Ryszard Matuszewski jak i Bractwo Himawanti prowadzi nadal zajęcia JOGI oraz szkolenia z tego zakresu, co może sobie pan wyczytać chociażby ze strony internetowej himavanti.org. Ale żeby to sobie wyczytać, trzeba się najpierw czytać nauczyć, dlatego polecam skończenie szkoły podstawowej, albo profesjonalną terapię pomagającą wyjść z analfabetyzmu! Też czytać umiem i widzę, że pan pytania swoje dla mnie wysłał po opublikowaniu pańskiego pedofilskiego paszkwila w pańskim internetowym brukowcu o nazwie „Rzeczpospolita” aka „Fronda” i „Wirtualna Polska”. Żwiadczy to o pańskim pustogłowiu i krańcowym stopniu katolickiego zidiocenia dogmatycznego czyli ideologicznego, którego pan nabył w niebezpiecznej sekcie Opus Dei i jej przybudówkach takich jak rzeczona faszystowsko-frankistowska Fronda. Czyniąc zadość pańskiej ciekawości uprzejmie informuję, że w zajęciach prowadzonych przez Mohana Ryszarda Matuszewskiego można wziąć udział, jeśli posiada się już bardziej zaawansowany stopień umiejętności celem podjęcia kursu dla instruktorów jogi, medytacji, relaksacji oraz terapii duchowych dla ofiar przemocy, terroru, gwałtu i pedofilii katolickiej. Jeśli poćwiczy pan ze trzy lata, być może uda się panu zakwalifikować na bezcenny i profesjonalny program zajęć prowadzony przez Mohana Ryszarda Matuszewskiego. W Polsce jest szacunkowo ponad 30 tysięcy klubów, grup i ośrodków jogi, medytacji, relaksacji, uzdrawiania, terapii duchowych i podobnych, a w około połowie z nich znajdziesz pan stosowne informacje, po odpowiednim czasie treningu i wykazaniu się umiejętnościami.

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, Święte Bractwo Himawanti nie zmieniło nazwy, po prostu używa swoich nazw zamiennie, gdyż Bractwa Himawanti to proszę pana, netowego leniwca, bo ma pan to na wielu stronach w internecie wyraźnie napisane, federacja ponad 80-ciu organizacji, ruchów i zrzeszeń, które mają podobny profil działalności, w sumie bardzo wszechstronny. Od stycznia 1983 roku kiedy Bractwo Himawanti w Polsce na nowo powstało po okresie pewnego rozpadu, używamy nazw takich jak Antypedofislkie Bractwo Zakonne Himawanti, Święte i Błogosławione Bractwa Zakonne Himawanti – Ruch Ofiar Molestowanych i Gwałconych w Dzieciństwie przez Katolickich Księży Pedofilów czy Antypedofilski Ruch Społeczny Himawanti. Wystarczy poszperać na stronach internetowych takich jak himawanti.eu czy himavanti-wordpress.com aby sobie wszystkie te informacje znaleźć, ale widać ma pan zbyt mało krwi w alkoholu jak to u pijaczyn dziennikarskich bywa, takich jak pan, co najpierw publikują swojego marnego i debilnego paszkwila ze swych pedofilskich skłonności wyprodukowanego wśród spirytusowych oparów, a potem przysyłają pytania. Zresztą tych odpowiedzi ani pan ani pańscy poprzednicy pokroju bi-lesby pedofilskiej, alkoholiczki po rozwodzie, pozbawionej praw rodzicielskich Moniki Bartkowiak, nie raczycie nigdy opublikować. Część religijna jest dla chętnych, którzy po zgwałceniu przez księży katolickich lub przez zakonnice nie ma ochoty na uprawianie katolicyzmu, ale chcą być w jakiejś formie duchownymi, zatem mają okazję zostać kapłanami w tradycji wedyjskiej czy hinduistycznej. Powołanie, rzecz święta i gdzieś musi się realizować. Nie wszyscy mają ochotę na religię czy wiarę, zatem po terapiach mogą sobie spokojnie być ateistami albo antyklerykałami. Nam to nie przeszkadza. Ważne, żeby trauma tysięcy osób rocznie zgwałconych fizycznie lub psychicznie przez katolickie duchowieństwo została zredukowana, a dusze i pamięć uleczone.

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, Bractwo Himawanti, antypedofilskie zresztą, co jest istotne, a przez bydło dziennikarskie pomijane w publikacjach, z innymi organizacjami hinduistycznymi nie posiada związków organizacyjnych. Staramy się jednak wszelką naszą konkurencję hinduistyczną taką jak Hare Krishna, Misja Czaitanya, Radha Krishna, Swami Tirtha, Ruch Sai Baba, Sagara Tirtha, Himalaya-Tirtha, Kriya Yoga czy Tantra Yoga tolerować bardziej niż pan i pańska sekta Opus Dei aka Fronda czy „Rzyćpospolita” katolicką konkurencję w postaci Świadków Jehowy, Zielonoświątkowców czy Kościoła Niebo. Z konieczności oczywiście wszystkie organizacje wyznaniowe hinduizmu, których jest ponad 10 tysięcy na świecie korzystają z dzieł takich jak Bhagavad Gita albo Kamasutra, zatem pewnie znajdziesz pan podobieństwa w postaci takich samych źródłowych tekstów hinduistycznych na portalach wielu bardzo różnych w rzeczywistości ugrupowań hinduistycznych. W Indii jest Dziesięć różnych nurtów religijności, a Bractwa Himawanti, antypedofilskie zresztą, o czym sobie pan popamiętasz, reprezentują tylko jeden z nich, zatem można powiedzieć, jest to jeden z dziesięciu typów duchowości i jogicznych terapii duchowych, jeśli o główne strumienie myśli filozoficznej chodzi. Jest nam najbliżej do wedyjskich wojowników związanych z Boginią Kali czyli do Bractwo Thuga. Popatrz w oczy Bogini Kali, a na pewno zrozumiesz, o ile masz pan czym rozumieć, bo każdy kieliszek spirytusu pozbawia pana kolejnych tysięcy neuronów, do myślenia koniecznych. Rozumiemy, że chciałby pan za jednym razem ustrzelić wszystkie ugrupowania hinduistyczne, ale tak łatwo to nie będzie, zresztą w ostatnich trzech latach przywędrowało do Polski z 15-cie nowych ruchów hinduistycznych, co oczywiście zwiększa konkurencję wśród ofert duchowych oraz terapeutycznych. Nam czyli Bractwu Himawanti bliższy jest Chrześcijański Kościół Leczenia Duchem Świętym „Niebo”, którego lider Bogdan Kacmajor zgromadził około 300 ofiar zgwałconych w dzieciństwie przez księży pedofilów i zakonnice pedofilki, a które wyleczył z pomocą terapii duchem świętym. A za to pedofilscy księża z pedofilskiego kościoła katolickiego i jego pedofilskich ośrodków antykultowych wsadzili pedofilską mendę eSBecką z UOP, żeby jego ten Kościół znieważać, lżyć i potępiać, bo się pedofilskim aktywistom pańskiego pokroju, tylko deczko starszym nie spodobał, bo nagłaśniał chucie księży seksualnie zboczonych z Maryją na ustach i penisach, którymi dziatwę dymali po plebaniach i oazach Światło-Życie czyli młodzieżówkach sekty Opus Dei. I w tym sensie panie Wojciech Wybranowski, bliżej nam do Kościoła „Niebo” niż do niektórych innych organizacji o hinduistycznym image, które odbierają nam część uczestników różnych zajęć, ale które musimy jakoś znosić.

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, cieszę się, że podaje pan numer swojego telefonu, zatem pozwolę sobie zachęcić tutaj wszystkie ofiary pańskiego pedofilskiego paszkwila w pedofilskim brukowcu Rzeczpospolita aka Fronda zamieszczonym z okazji kolejnej rocznicy reaktywacji Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, aby te ofiary, któreś pan swoim kutaskiem pedofilskim i ryjem czyli mordą pedofilską oraz pedofilską klawiaturą od pańskich zbiorów pedofilskiej pornografii zaspermioną zachęcić aby na ten numer „697-770-451” składały reklamacje i do ucha ryknęły panu pedofilowi dziennikarskiemu z Frondy i Rzepy co o nim myślą!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, uprzejmie dziękuję panu za wyrazy pańskiego pedofilskiego poważania, których prawdziwy, czyli iście upiorny i diabelski charakter widać w publikacji pańskiego zawsze pedofilskiego brukowca o nazwie „Rzeczpospolita”. Wyrazy te, wszystkie, co pan tam nagryzmolił śmierdzą nie mniej ohydnie niż pański zawsze niedomyty kutas w ustach gwałconych przez pana dzieci i niemowląt!

    [A Oto i dalsza II część korespondencji!]:

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, nie jest to prawdą, bo chyba pański kolega od dymania dzieci niedomytym penisem z Katowic i Chorzowa, gangster PIEDAR czyli osławiony już Dariusz Pietrek tylko mógł nagadać panu takich bzdur. Jakoś przez ostatnie dwa lata, od grudnia 2008 nie przesłuchiwała mnie policja i to pomimo moich nalegań, aby zamknąć wreszcie tego śląskiego pedofila i jego mafię pedofilską z siedzibą w Katowicach i na Śląsku. Jak panu wiadomo, jeśli pan czyta cośkolwiek, Dariusz Pietrek jest zamieszany w zabójstwo Barbary L., antypedofilskiej działaczki z Zabrza i jeszcze nie został za to ukarany, ani jego trzej wspólnicy, którzy przez świadka zabójstwa zostali rozpoznani. I ma pan się tutaj czego bać, bo świadek pana także pamięta, podobnie jak pozostałych dwóch wspólników zabójstwa: Marcina P., oraz Tadeusza M. Z Wilamowic. To takie same alkoholiki i popaprańce z wojtyłowej mafijnej sekty Opus Dei, co już za Franco umiała tylko kraść, dzieci gwałcić i upijać się do nieprzytomności. W szczególności zatem w ciągu ostatnich trzech miesięcy nikt mnie nie przesłuchiwał, a jakby jakiś pański kolega pedofil z policji lub pedofil prokurator z pańskiej sekty Opus Dei chciał mnie przesłuchać, to dla oszczędności przypominam adres korespondencyjny w Polsce: Mohan Ryszard Matuszewski, P.O. Box 247, 44-100 Gliwice UP 1. Mój sekretarz odbiera pocztę i dostarcza do mnie, tak, że w ustawowych terminach na pewno poczta dojdzie. Tylko jak pan panie pedofilski dziennikarzu naśle na mnie swoich pedofilskich kumpli z policji czy prokuratury, to Bractwo Himawanti uprzedza, że wszystkie te pedofilskie ryje z sekty Opus Dei, Frondy i Effatha wejdą do historii razem z reklamą ich skłonności i pozostaną w internecie aż do końca jego istnienia, czyli przeżyją najpewniej pedofilów zainteresowanych gnębieniem nas ich policyjnymi represjami kutasów pedofilskich z waszych pedofilskich przybudówek w prokuraturach i komendach. Antypedofilskie Bractwo Himawanti zdążyło się już bowiem od początku kutasowych waszych prześladowań w 1996 roku rozpoczętych przez pedofila Izydora M, z Jasnej Góry, że tylko szumowiny ruchające dzieci atakują Bractwo lub Mohana i nikt więcej! Niestety w policji i prokuraturze jest statystycznie nie mniej ścierwa pedofilskiego niż w zawodzie: ksiądz katolicki!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, nie wiem jaki Pan cierpi na schizofrenię, ale wiem, że jakiś Pan Dariusz Pietrek leczy się regularnie po śląskich szpitalach psychiatrycznych, w Rybniku, w Toszku bywa i w Lublińcu. Znam to nazwisko proszę pana, wiem, że taki pacjent się leczy na schizofrenię paranoidalną, bo jako terapeuta spotykam się często z innymi terapeutami i rozmawiamy o co trudniejszych do wyleczenia pacjentach. Sporo policjantów i księży leczy się psychiatrycznie po szpitalach zamkniętych, a wśród podstarzałych zakonnic katolickich schizofrenia to prawdziwa plaga, bo co trzecia jest leczona psychiatrycznie na stałe i jest czego się wstydzić! Od 1981 roku, jeszcze zanim wstąpiłem do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti prowadziłem kilkudniowe terapie dla alkoholików, narkomanów, ofiar przemocy i gwałtu, także w rozmaitych przychodniach, szpitalach oraz ośrodkach terapeutycznych. To mój zawód i nie wstydzę się tego, nawet jak mnie pedofilscy gangsterzy, producenci dziecięcej pornografii kazali przebadać kilka razy na głowę. Niestety trzy razy badania zlecane przez pańskich kumpli pedofilów i producentów pornografii z dziećmi oraz zwierzętami, w czym jak rozumiem po pańskiej publikacji pan gustujesz, unieważnił SĄD NAJWYŻSZY wyrokiem kasacyjnym! Zatem z punktu prawa nie tylko, że Mohan Ryszard Matuszewski nie ma żadnej choroby, ale też nie był badany, bo kasacja wstecznie potrafi skasować różne debilne pomówienia preparowane przez chorych na zboczenie seksualne do kochania się z dziećmi doodbytniczo, na jakie cierpisz pan i jaki PIETREK ze Śląska. Tym się różnimy panie dziennikarski pedofilu kochający pornografię na której psy i knury ruchają niemowlęta, że ja mówię o faktach, a pan cynicznie wciska jakieś idiotyzmy swoim czytelnikom, którzy jednak nie są tak cynicznie zboczeni jak pan i pańska sekta Opus Dei aka Fronda. Prawdą jest, że jestem zdrowy i czuję się dobrze, a w nielegalnym internowaniu przez pańskie sekciarskie pedofilsko-katolickie gestapo faszystowskie z Opus Dei w aresztach tego pedofilią księżych kutasów skażonego kraju – Polskiego Pedofilskiego Raju cierpiałem na klaustrofobię, ale na to jak mówi służba aresztowo-katolicka cierpią prawie wszyscy osadzeni w aresztach wydobywczych, stosowanych w Polsce nielegalnie zbyt długo na wzór pedofilsko-katolickiej inkwizycji rodem ze średniowiecza i sądów biskupich!

    Co istotne, to pański IDOL panie Wojtku Wybranowski, kapusto eSBecka z Poznania, szef i założyciel niebezpiecznej pedofilskiej sekty OPUS DEI przez prawie rok leżał w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym, gdzie się leczył z urojeniowej psychozy lękowej o obrazie schizofrenii paranoidalnej, a potem uciekł z zakładu psychiatrycznego i założył sektę Opus Dei, znaną ze skandali ekonomicznych i seksualnych ala Ryszard Matkowski rabunek pół miliarda złotych z banków, którą to kasę przepieprzył w burdelach Rzymu, o czym pan sobie w Rzepie i Frondzie napisz solidnego paszkwila na uspokojenie pańskich spedofilałych nerwów!

    A i jeszcze z wrodzonej uprzejmości i kurtuazji zapytam pana panie Wojciechu Wybranowski grzecznościowo, jak tam w Tworkach było na wczasach? Przepustkę pan dostał na Nowy Rok, że paszkwile pan na mnie piszesz, czy uciekłeś pan znowu i policja pana szuka? Jesteś pan przed kastracją czy już po chemicznej kastracji. Chyba gorzej panu, jak rozumiem z pańskiej publikacji w Rzeczpospolitej i na FronT|TTdzie. Rozumiem nienawiść pedofilów do mnie, że trochę cierpią przy kastracji, ale to jest zdrowsze dla tysięcy dzieci rocznie, choć staram się rozumieć pański ból! Zostały już panu tylko te filmy porno z dziećmi i knurami… Jaka wiara tacy wyznawcy. Osiem milionów alkoholików, dwa miliony narkomanów.

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita” aka Fronda, uprzejmie odpowiadam, że nie byłem aresztowany za groźby karalne pod adresem herszta pedofilskiej sekty KANA z Katowic, a przynajmniej nic o tym jeszcze nie oficjalnie nie wiem. Otóż kiedy pan szef śląskich producentów pornografii dziecięcej, podejrzewany o brutalną pedofilię zakrystialną Dariusz Pietrek ksywa „Piedar”, kumpel i wspólnik „Krakowiaka” oskarżył mnie o groźby karalne gibałem areszt i pieski zwane policjantami, kumple gangstera „Piedara” przyszły mnie aresztować na adres aresztu w którym przebywałem. Tak psy, kumple mafiosa śląskiego biznesu pedofilsko-pornograficznego jak i gady aresztowe były zaskoczone, że policja przychodzi do aresztu i chce kogoś zatrzymać, aby wystąpić do sądu o areszt tymczasowy. Pewnie pan jako pedofil dziennikarski wódką i marychą zawsze zaćpany oraz nawalony jak perszing, nie wiesz czym się różni zatrzymanie od aresztowania, ale nie to już panu pańscy pedofilscy koledzy policjanci co dymają razem z panem dzieci w pedofilskich burdelach wyjaśnić raczą! Uśmialiśmy się przy tym, ja i gady, a psy na smyczy i żołdzie Dariusza Pietrka były wnerwione. Aresztanta nie mogły ani zatrzymać ani aresztować. Ani przesłuchać, bo odmówiłem wyjścia z celi bez pisemnego nakazu prokuratora, który pechowo akurat był na urlopie. Jaja w tej katolicyzmem spapranej Polsce słynnej z mafii pornopedofilskich na Śląsku, w Bydgoszczy, Poznaniu, Gliwicach i Warszawie. Psy z pietrkowej komendy mogły w takiej sytuacji zrobić pałąk się wysrać albo podnieść łapkę i podlać murek pierdla. Tak to do aresztowania nie doszło, a pan gangster Piedar, niech tam Pierdół nie wciska, bo go w Rybniku albo w Toszku na stale zamkną! I co ważne Sąd umorzył postępowanie aranżowane przez gang Dariusza Pietrka z uwagi na wyniki Kasacji w innej sprawie, podobnie idiotycznie spreparowanej przez inne osoby z tego samego pedofilskiego gangu producentów pornografii z dziećmi i zwierzętami. Nie lubią mnie pieprzące dzieci zboczki, to jest pewne!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, cieszę się, że podaje pan swój email, zatem pozwolę sobie zachęcić tutaj wszystkie ofiary pańskiego pedofilskiego paszkwila w pedofilskim brukowcu Rzeczpospolita aka Fronda zamieszczonym z okazji kolejnej rocznicy reaktywacji Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, aby te ofiary, któreś pan swoim kutaskiem pedofilskim i ryjem czyli mordą pedofilską oraz pedofilską klawiaturą od pańskich zbiorów pedofilskiej pornografii zaspermioną zachęcić aby na ten email „w.wybranowski@rp.pl” składały reklamacje i do skrzynki emailowej ryknęły panu pedofilowi dziennikarskiemu z Frondy i Rzepy co o nim myślą!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, uprzejmie dziękuję panu za wyrazy pańskiego pedofilskiego poważania, których prawdziwy, czyli iście upiorny i diabelski charakter widać w publikacji pańskiego zawsze pedofilskiego brukowca o nazwie „Rzeczpospolita”. Wyrazy te, wszystkie, co pan tam nagryzmolił śmierdzą nie mniej ohydnie niż pański zawsze niedomyty kutas w ustach gwałconych przez pana dzieci i niemowląt!

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 13:26

    Poczytaj sobie trochę w internecie, leniu z sekty Opus Dei, zawsze pedofilskiej!

    Linki:

    Strona indyjska Himawanti (http://himavanti.org/)
    Forum warszawskie Himawanti (http://himavanti.pun.pl/)
    Grupa dyskusyjna Himawanti na Yahoo (http://groups.yahoo.com/group/HIMAWANTI-OM/)
    Strona prywatna Himawanti na wordpress blog (http://himavanti.wordpress.com/)
    Blog prywatny Janusza na wordpress (http://himawanti108.wordpress.coml/)
    Prywatny blog Janusza na serwerze blox.pl (http://prawdziwyhimawanti.blox.pl/)
    Strona prywatna o Mistrzu Lalita Mohan Baba-Dżi (http://lalita-mohan.webs.com/)
    Strona prywatna Kapalidevi o Himawanti (http://www.freewebs.com/himawanti/)
    Album indyjski Himawanti na Picasa (http://picasaweb.google.pl/HIMAWANTI.SANGHA/)
    Prywatna strona o represjonowaniu Bractwa w Polsce (http://bractwo-himawanti.webs.com/)
    Amerykańsko-Polska strona o represjonowaniu Guru (http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/)
    Filmy Himawanti na YouTube (http://www.youtube.com/user/LalitaMohanBabaji108)
    Grupa Himawanti na Facebook’u (http://www.facebook.com/group.php?gid=340839768920)

    A i mam do ciebie zwyrodnialcu z pedofilskiej mafii kilka pytań:

    1. Ile dzieci dymasz tygodniowo pedofilska kanalio z Rzeczpospolitej?
    2. Czy „Rzeczpospolita” to w całości opusdeistyczna pedofilska sekta?
    3. Czy to prawda, że łowisz dzieci, Galerianki na Placu Trzech Krzyży i jesteś w zarządzie Polskiej Mafii Pedofilów?
    4. Czy korzystałeś z usług seksualnych w pedofilskich burdelach pedofilskiej mafii śląskiej Dariusza Pietrka?
    5. Czy Naczelny „Rzeczpospolitej” jest dyrektorem złodziejskiej i pedofilskiej sekty Opus Dei?
    6. Która tam kanalia pedofilska z sekty Opus Dei zleciła ci w rocznicę powstania Antypedofilskiego Bractwa spreparowanie z gruntu kłamliwego i oszczerczego paszkwila pedofilskiego?
    7. Czy w pisaniu oszczerstw motywowały tobą twoje nieleczone psychiatrycznie skłonności pedofilskie do dzieci i niemowląt?

    Z poważaniem

    Przedstawicielstwo Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti
    Założonego w Polsce w dniu 3 stycznia 1983 roku.

    Opiekunowie profilu Lalita Mohana
    Angelika i Thomas Burton


    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 14:05

    Zapłacicie Mohanowi odszkodowanie, pedofilska sekto w Rzeczpospolitej!

    http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/nauka_pedofilskiej_religii,670,,list.html

    Ryszard Matuszewski
    www.ryszard-matuszewski.com
    Ryszard Matuszewski – jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.

    Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:

    Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 14:12

    A Tobie dewiancie z pedofilskiej mafii nawet Tuskowa kastracja nie pomaga? Co? Do kastracji się zgłoś jeszcze raz zboczku seksualny bzykający dzieci, opusdeistyczna szumowino i usuwaj te oszczerstwa wyssane z twojego pedofilskiego penisa!

    I na tym jak na razie koniec jest uprzejmej wymiany poglądów pomiędzy internetowym profilem dziennikarza z pedofilskiej sekty Opus Dei, a profilem założonym dla obrony Mohana Ryszarda Matuszewskiego – najbardziej znanego w Polsce terapeutę osób gwałconych oraz molestowanych w dzieciństwie ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek.

    Na wieczną pamiątkę pedofilskich zbrodni Kościoła katolickiego w Polsce i na świecie.

    Z uwagi na brak odpowiedzi i histeryczną, paranoidalną reakcję ze strony dziennikarza Rzeczpospolitej, Wojciecha Wybranowskiego należy sądzić, że postawione mu w siedmiu pytaniach zarzuty są poprawne i coś jest na rzeczy.

    Redakcja portalu i Ruch Ofiar Księży w Polsce

    Antypedofilskie Bractwa Zakonne Himawanti
    Ruch Ofiar Gwałconych w Dzieciństwie przez
    Katolickich Księży Pedofilów i Zakonnice Pedofilki

    Koordynatorzy Krajowi:
    Angelika i Thomas Burton

  • Jak niebezpieczna sekta Opus Dei i jej członek Wojciech Wybranowski zwalczają Antypedofilskie Bractwo Himawanti w Rzeczpospolitej i na Facebooku!

    Jak niebezpieczna sekta Opus Dei i jej członek Wojciech Wybranowski zwalczają Antypedofilskie Bractwo Himawanti w Rzeczpospolitej i na Facebooku!

    – Uwaga, to niebezpieczna sekta – ostrzega pedofilny Dariusz Pietrek, szef Pedofilskiego Centrum Psychomanipulacji i Prania Mózgów Dzieci w Katowicach i Chorzowie na Śląsku.

    Wojciech Wybranowski - sekta opus dei

    Rzeczpospolita napisała, piórem Wojciecha Wybranowskiego z zawsze niebezpiecznej satanistyczno-kościelnej sekty Opus Dei, że „Bractwo Zakonne Himawanti działało aktywnie w Polsce na przełomie lat 90-tych i początku wieku.”

    — To prawda, ale nie cała. Bractwo bowiem skupia głównie ofiary przemocy domowej, gwałtu, molestowania seksualnego w tym ofiary gwałcone przez licznych w Polsce i na świecie księży pedofilów i zakonnice pedofilki! Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti, o czym członek sekty Opus Dei Wojciech Wybranowski zapomniał napisać, działa oficjalnie od stycznia 1983 roku i zrzesza tysiące ofiar księży oraz zakonnic katolickich, chociaż nie wszyscy członkowie są po aż tak drastycznych przejściach! Niektórzy byli terroryzowani przez parafialne bojówki faszystowskiej inkwizycji wojtyłowej, w składzie ksiądz pedofil, mamusia i tatuś – chorzy psychicznie na wojtylizm wadowicki, zwalczali medytowanie z Buddą lub Kryszną, a przy okazji molestowali, stosowali przemoc, terror psychiczny, pozbawiali godności, niszczyli materiały o Jodze, Ajurwedzie, Tantrze, jak to czubki psychicznie chore, obłąkane przez wynaturzoną pedofilią i rozbojem ideologie katolicką, kościelno-wadowicką! I dlatego są ofiarami katolickiej sekty, zawsze niebezpiecznej, i jej zwyrodniałych bojówek, jak sekta Opus Dei, sekta dominikańska, a i wiele innych, jak sekta Radiomaryjców.

    Członek sekty Opus Dei w opusdeistycznym organie prasowym skażonym pedofilozą i pedofilią jakim widać jest Rzeczpospolita powtarza szereg inkryminujących i znieważających Swami Mohana Ryszarda Matuszewskiego oszczerstw oraz bzdur wyssanych z pedofilskich kutasków członków sekty Opus Dei wszystkich stopni i jej przybudówek pokroju Pietrkowej podsekty KANA znanej ze szczyny, od Katowic i Chorzowa aż do Pszczyny.

    Wojciech Wybranowski – członek faszystowskiej jak powszechnie wiadomo sekty Opus Dei ubolewa, że Mohan Ryszard Matuszewski:  „Teraz szuka sympatyków i wyznawców na portalach społecznościowych. Założył i prowadzi na popularnym, zwłaszcza wśród młodych, portalu Facebook dwa konta [w rzeczywistości sympatycy i uczniowie założyli, jak siedział w areszcie katolickiego gestapo cuchnącego papieską inkwizycją i smrodem z Wadowic]. Jedno mające charakter osobistego profilu, drugie organizacyjne – Himawanti [w rzeczywistości jest aż pięć kont zwanych fanpejdżami i świetnie się reklamują]. Jak zapowiada, ma to być grupa poświęcona kulturze duchowej i naukom mistrzów mądrości Dalekiego Wschodu, medytacji, jodze, tantrze oraz terapii ofiar przemocy, terroryzmu państwowego, gwałtu i pedofilii.” Wstawki w nawiasach kwadratowych od komentarów z portalu.

    — Aj waj, panie propedofilski Wojciechu Wybranowski, sympatyku księży maczających kutasy w ministrantach, i panu to tak bardzo przeszkadza, że aż w imieniu swojej pedofilskiej sekty Opus Dei musisz pan paszkwile pisać? Nie podoba się i boli, że ofiary księży mają fachowe terapie? A, i pewnie zaczną mówić głośno i domagać się odszkodowań od pedofilskiej sekty z siedzibą w Watykanie.

    Jak pisze Wojciech Wybranowski z sekty Opus Dei o profilach na Facebooku: „Szczególnie pomagamy ofiarom gwałconym w dzieciństwie przez księży pedofilów. Psychologia tantry i jogi jest szczególnie pomocna w terapii ofiar przemocy, terroru i gwałtu” – reklamuje się Himawanti na Facebooku. – To niepokojące. Jeszcze kilka lat wcześniej Himawanti werbowało, oferując kursy jogi, teraz werbuje pod innym pretekstem – mówi propedofilski kolega Wojciecha Wybranowskiego  niejaki Dariusz Pietrek z podsekty KANA w strukturze nazioli krzyżackich z Opus Dei.”

    — Pewnie nie zauważyli biedacy w sekcie Opus Dei i Rzeczpospolitej, że Antypedofilskie Bractwo Himawanti od początku do terapii duchowych ofiar księży pedofilów rekomenduje i oferuje zajęcia jogi, relaksacji oraz medytacji. Ofiary Kościoła katolickiego, brutalnie gwałcone przez księży mają bowiem często potrzeby duchowe, ale katolicyzm już ich nigdy nie zaspokoi… STOP KOŚCIELNEJ PEDOFILII! STOP KOŚCIELNEJ PRZEMOCY NA DZIECIACH!

    Wojciech Wybranowski kłamie wypisując brednie pokroju: „Jak dowiedziała się „Rz”, w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach jeszcze w 2009 roku prowadzono śledztwo dotyczące przestępstw popełnionych przez Himawanti. – Ustalę, czy jakieś postępowanie dotyczące tej grupy jest prowadzone również obecnie – zapowiada podinspektor Andrzej Gąska z katowickiej policji.” — To panie Wojciech Wybranowski z sekty Opus Dei, znanej z wymordowania 300 tysięcy Hiszpanów podczas waszej frankistowskiej dyktatury, czemu w owym 2009 nikogo z Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti żadna policja nie przesłuchiwała? Był to rok wyjątkowo spokojny, baliście się bowiem swoimi pedofilskimi kutasami się odzywać w waszych brukowcach opusdeistycznej „świętej czarnej mafii”. STOP PEDOFILOM W POLICJI PAŃSTWOWEJ!

    Wojciech Wybranowski twierdzi głupawo w swej propedofilskiej cieczce, że „Święte Bractwo Zakonne Himawanti (w Polsce od niedawna używa nazwy Bractwo Antypedofilskie Himawanti) odwołuje się do północnoindyjskiego kultu śiwaizmu. Powstało w 1983 r.” — Otóż panie Wojciechu Wybranowski, sympatyku czy wyznawco pedofilizmu stosowanego dzieciom doodbytniczo w katolickim kościele przez księży i działaczy parafialnych, nazwa używana od 1983 roku w Polsce to: Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti, Święte i Błogosławione Stowarzyszenie Ofiar Gwałconych w Dzieciństwie przez Katolickich Księży Pedofilów i Zakonnice Pedofilki. A że nazwa taka długa jest na różne sposoby skracana z tendencją do usuwania słowa „Antypedofilskie” przez dziennikarskich zboczków, to już nie jest nasza wina.

    Wojciech Wybranowski z zawsze pedofilskiej sekty Opus Dei wypisuje takie bzdury: „W Polsce taką grupę Matuszewski założył w 1994 r. Rok później ogłosił się prorokiem i przybrał imię Lalit Mohan. Grupa nigdy nie została oficjalnie zarejestrowana w Polsce. Wnioski o wpis Bractwa Himawanti do rejestru związków wyznaniowych były trzykrotnie (w 1996, 1997, 2003 r.) odrzucane przez MSWiA. Guru o utrudnianie rejestracji oskarżał Kościół katolicki. W 1996 r. wysłał list, w którym groził, że w okresie szczytu pielgrzymkowego dokona zamachu na klasztor na Jasnej Górze. Został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata.”

    Tak głupi jest opusdeistyczny nawiedzony prorok pedofilizmu z Opus Dei, że nie zauważył iż Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti, zostało założone w 1983 roku w styczniu, a wystarczy zajrzeć na jedną ze stron Bractwa aby mieć rzetelne dane. I znów trzeba powiedzieć, że Pan Mohan Ryszard Matuszewski w 1996 roku jedynie zrobił zlot ofiar gwałconych przez księży pedofilów w Częstochowie z okazji maryjnego święta, a wcześniej był w Szwajcarii na obozie duchowym. Na dorocznym Zlocie Ofiar Księży Pedofilów było zaś jakieś 120 osób na bieżącej terapii ofiar z samej diecezji częstochowskiej, jednej z najbardziej pedofilskich, że aż biedny Dawid W. musiał zaszlachtować swego oprawcę, księdza pedofila, co go przez lata gwałcił z pomocą rodziny i całej zboczonej seksualnie wsi. O demonstracji ofiar księży zawiadomiony był prawidłowo Urząd Miejski, a policja napadła i po zatrzymaniu w komendzie zwanej Trójkątem pobiła oraz okradła Naszego Pana Mohana Ryszarda Matuszewskiego! Za organizowanie zlotu i demonstracji pedofilskim jak widać paulinom pod nosem, o co wściekły był jasnogórski zakonnik pedofil Izydor M.

    Wojciech Wybranowski - faszystowskie pozdrowienie sieg heil

    Propedofilski opusdeista Wojciech Wybranowski w brukowcu sekty Opus Dei pisze: „Rok później grupa wysłała do działaczy organizacji zajmujących się problemem destrukcyjnych sekt listy z wyrokami śmierci.” —Cóż rok później nic się szczególnego nie działo, a przy okazji, Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti nie jest sektą, tylko pierwszym w Polsce ruchem społecznym zrzeszającym ofiary księży pedofilów i zakonnic pedofilek, zatem panie propedofilski Wojciechu Wybranowski z sekty Opus Dei, radzimy zaglądać do słownika. Bractwo od niczego nie odpadło, ani w niczym nie jest stronnictwem politycznym jak faszystowska pańska, destrukcyjna i szkodliwa społecznie sekta Opus Dei! Warto poznawać jak politologicznie kłamią dziennikarze opłacani przez sektę Opus Dei – Zło w Kościele!

    Wojciech Wybranowski z sekty Opus Dei kłamie sobie dalej tak: „W 2002 r. Matuszewski został ponownie zatrzymany przez policję. Tym razem, jak wykazało śledztwo, miał planować zamach na papieża Jana Pawła II.” — problem w tym panie Wojciech Wybranowski, że śledztwo NIC nie wykazało, a KASACJA zwolniła pana Ryszarda Matuszewskiego do domu! Ale świnki pedofilskie z sekty Opus Dei, takie jak niejaki Wojciech Wybranowski z Rzeczpospolitej dalej powtarzają swoje debilne i paszkwilne plugawe wymysły oraz pomyje.

    Działacz pedofilskiej mafii Wojciech Wybranowski snuje znów fantazje: „W 2003 r. został ponownie skazany. Tym razem na trzy lata więzienia za napaść na byłą członkinię sekty.” — Wojciech Wybranowski jako pedofiluś sympatyk i ideolog kościelnego pedofilizmu zapomniał tylko napisać, że wyrok był nieprawomocny, a apelacja wywaliła idiotyczne wymysły Opusdeistycznej lesbuni lubiącej seks z dziećmi do kosza na śmieci, bo Pana Mohana oskarżała członkini sekty, owszem, ale sekty Opus Dei, czyli papieskie gówno z Bydgoszczy, była prostytutka, Bożena Rewald!

    Wojciech Wybranowski snuje dalej swe propedofilskie fantazje: „Sześć lat później ludzie „Mohana” umieścili m.in. w Internecie apele z wezwaniem do napaści na dom Dariusza Pietrka. – Sprawą zajęła się policja, „Mohan” został ponownie zatrzymany, ale okazało się, że nic mu nie grozi, bo został uznany za niepoczytalnego – zaznacza Pietrek. Listy z wyzwiskami i pogróżkami otrzymują od Himawanti także inni działacze organizacji zajmujących się problematyką sekt. – Przyszło kilka e-maili z pogróżkami i dość obscenicznymi wyzwiskami, z żądaniem, byśmy usunęli z naszych stron informacje o Himawanti – usłyszeliśmy w stowarzyszeniu Effatha pomagającym ofiarom sekt.”

    — Aj waj, panie Wojciech Wybranowski z faszystowskiej i złodziejskiej znanej ze skandali finansowych i pedofilskich sekty Opus Dei, czas panu przypomnieć, że sekta Effatha należy właśnie do najniebezpieczniejszych organizacji terrorystycznych na świecie, a Effatha po arabsku to to samo co Al-Fatha. Czy pan Wojciech Wybranowski został terrorystą, hamasowcem? A sześć lat później od 2003 roku to rok 2009, w którym akurat propedofilski Dariusz Pietrek miał kilka spraw sądowych za pedofilię i za publiczne znieważanie Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti. Zaiste, to Dariusz Pietrek lubiący dziwnie pracę z dziećmi przy kilku zarzutach o pedofilię był w 2009 roku sądzony, jako gangster, bandyta i pedofil! Niektóre sprawy jeszcze trwają!

    Wojciech Wybranowski z sekty Opus Dei pieprzy i pieprzy, bez sensu, jak to pedofile netowe podrywające dziatwę na gadkę szmatkę i kasiorę: „Działacze organizacji antysekciarskich przekonują, że aktywnością Himawanti w Internecie powinna się zająć policja. – Znów się uaktywnił? Sprawdzę u kolegów z kryminalnego, czy prowadzą jakieś działania, ale jeśli tak, będzie to objęte tajemnicą śledztwa – zaznacza podkomisarz Marek Słomski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. To w tym mieście mieszka „Mohan”. Sam Matuszewski nie odpowiedział na pytania „Rz” przesłane mu za pośrednictwem e-maila i poczty facebookowej.”

    — Hmm, skoro na usługach pedofilskiej mafii czyli sekty Opus Dei w tym ludzi pokroju Dariusza Pietrka jest jakiś komisarz Marek Słomski, trzeba publicznie zapytać policję w Gliwicach na Śląsku, czy ów komisarz też jest kuta…, znaczy członkiem sekty Opus Dei jak jego mocodawcy i czy lubi kuta…, znaczy członkiem bzykać dzieci doodbytniczo jak jego zboczeni seksualnie mocodawcy, którzy zlecili mu przeprowadzenie jakiegoś kolejnego pedofilskiego ataku na święte i błogosławione Antypedofilskie Bractwa Zakonne Himawanti.

    Pan Mohan panie Wojciech Wybranowski nie odpowiedział panu na pytania, ponieważ obsługą stron i emaili Bractwa zajmuje się zespół złożony z około 30-tu fachowców, a pan jak chce porozmawiać powinien „Guru” zaprosić do domu. A co, i do koperty wrzucić „Co Łaska”, a czemu nie? W pańskiej sekcie oddaje się całe majątki, a Pan Mohan Ryszard Matuszewski, bierze, ale tylko co łaska, za swoje bezcenne i bardzo profesjonalne usługi terapeutyczne!  Może pan pogadać ale o tym ilu biskupów i księży zorało panu odbyt i gardło, członkiem, rzec oczywista, i możesz pan panie Wojciech Wybranowski dostać zalecenia do terapii dla ofiar przemocy seksualnej w katolickiej sekcie. Chyba, że pan to lubisz, to wtedy terapia panu niepotrzebna, ale nie wszyscy lubią przymusowe molestowania na zakrystiach i plebaniach! Ach i trzeba czekać ze 14 dni na odpowiedź, a nie pisać emaili z datą po opublikowaniu debilnego paszkwila ala Opus Dei w gównianym brukowcu gazetowym!

    Jak ci się komisarzyku Marku Słomka z KMP Gliwice nie podoba działalność Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, to poddaj się profilaktycznej kastracji, bo jesteś i będziesz zawsze podejrzewany o ZBOCZENIE SEKSUALNE do dzieci! A i dzieci w internecie przed takim jak Wojciech Wybranowski ostrzegać trzeba, w ramach profilaktyki! Dziennikarz i skeanhed Wojciech Wybranowski to znany opinii publicznej przestępca kryminalny, który w maju 1997 roku przed teatrem Champs-Elysees w Paryżu dokonał zamachu na życie Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego podczas jego oficjalnej rządowej wizyty w Paryżu. Zamach na główę Państwa Polskiego, to czyn zdradziecki, a utwardzane jajka i kamienie którymi rzucał mogły zabić Prezydenta Polski na którego głosowała jednak większość wybroców. Zapewne na polecenie swojego mentora z redakcji radiomaryjnego „Naszego Dziennika” będącego organem niebezpiecznej toruńskiej sekty. Terrorysta zamachowiec Wojciech Wybranowski mieszka w Poznaniu, a właściwie to ukrywa się w Poznaniu, zarówno z powodu choroby alkoholowej na którą cierpi z powodu obrzydliwego katolickiego winopilstwa, a także przed alimentami po jakiejś niedoszłej byłej żonie, a w zasadzie konkubinie, albo po kilku kobietach, które sprofanował w przerwach od pedofilizmu, a one nie chciały z nim żyć, bo może jednak poznały już jego niebezpieczne zamiłowania.

    Pan Wojciech Wybranowski jest także kryminalistą prawomocnie skazanym za publikowanie oszczerstw i pomówień naruszających dobre imię i godność Tomasza Piątka. W uzasadnieniu sąd apelacyjny w II instancji w Warszawie zwrócił uwagę, że zamiast argumentów autor stosował ataki personalne. Wydawca tygodnika „Do Rzeczy” musiał zapłacić 10 tysiecy zł zadośćuczynienia i ponad 3 tysiące zł kosztów sądowych oraz opublikować przeprosiny. Takie skłonności kryminalne Wojciecha Wybranowskiego pokazują, że może być niebezpiecznym paranoikiem, bo akurat chorzy psychicznie na paranoję często stosują pomówienia i oszczerstwa, które pasują im do ich urojeń, w miejsca gdzie nie mają żadnych argumentów ani faktów na poparcie swoich chorobowych tez. Znajomi z poznańskiej dzielnicy sugerują jednak, że może to być paranoja alkoholowa w przebiegu winomszalnej choroby alkoholowej z urojeniami. Rzekomy stan kawalerski zwany teraz singlem, to często rozpusta seksualna jako grzech, oprócz pijaństwa, ale też mogą być skłonności propedofilskie, które łatwiej jest ukrywać przed bliskimi, jeśli się ich nie ma, bo żyje się bez rodziny, bez żony, z dala od dzieci, które są po domach dziecka lub z samotnymi porzuconymi mamusiami.

    Takie to nam pokolenia wyrosły po upadku Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zwanej w skrócie PRL (Pe-eR-eLem). Śmieszni są tacy chorzy psychicznie na urojenia antykomuniści radykalni, co w PRL i po 1989 roku, a nawet w 1997 roku zwalczali komunizm, który jakoby był dla nich jakimś zagrożeniem, chociaż w Polsce Ludowej nie było ustroju komunistycznego, nawet nie próbowano takowego budować, a Polska Partia Komunistyczna była nielegalna i zakazana przez cały okres istnienia PRL. W jakim ustroju, jeśli o PRL chodzi, mogło być tak, że komuniści działali w podziemiu, byli nieliczni, a Partia Komunistyczna była zakazana, podczas gdy w USA jest kilkadziesiąt partii, ruchów i organizacji komunistycznych? Tego sprawcy przestępstw rozboju i zamachu na życie Prezydenta Polski pewnie nie są w stanie pojąć, bo na historii zawsze wagarowali, a jedynie kamieniami i specjalnie utwardzanymi jajkami lubią napadów dokonywać w celach zbójeckich. Wojciech Wybranowski został skazany za zamach we Francji na trzy miesiące więzienia, jednak fama międzynarodowego niebezpiecznego terrorysty już pozostanie w życiorysie.

    I to już tyle o pedofilskiej publikacji w pedofilskim jak widać dzienniku Rzeczpospolita skorumpowanym przez propedofilskich dziennikarzy z sekty Opus Dei, siedliszcza wszelkiego zła, inkwizycji, złodziejstwa i łajzowatej pedofilii katolickiej. Dobrze, że taka sekta jak Opus Dei to tylko mały ciemny dołek, marny acz bolesny i śmierdzący wrzód na dupie katolickiego kościoła. Z czasem dowiadujemy się też o związkach wielu polskich dziennikarzy z mafią pedofilską Jeffreya Epsteina, a to jest bardzo ciekawe i czekamy aż polecą pedofilskie łby plugawego dziennikarstwa brukowego…

    Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti
    Ruch Ofiar Gwałconych w Dzieciństwie przez Katolickich Księży Pedofilów i Zakonnice Pedofilki

    Koordynatorzy Krajowi:
    Angelika i Thomas Burton