Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: mistyka

  • Znaki Szatana

    Znaki Szatana

    1.

    Jam Kriszńa grający na flecie
    I Buddy Światło na tym Świecie;
    Jam jest Droga, Prawda i Życie
    Wy ludzie w Boga nie wierzycie!

    Czy znajdzie Syn wiarę, gdy przyjdzie
    Bez wiary nic ludziom nie wyjdzie;
    Jam Synem Nieba ludziom danym
    Przez Ojca-Stwórcę Ukochanym!

    Jakaż Ciemność ludzi mroczy
    Szatan po całej Ziemi kroczy;
    Rozsiewa szpetne powątpienie
    Rzuca na Świętych potępienie!

    Uczyli Mędrcy przed wiekami
    Ludzi, jak stać się Polakami;
    Jak zawsze słuchać swego Guru
    Rozbić kamień Serca z marmuru!

    2.

    Guru Mohan prowadzi ludzi
    Z nielicznymi wielce się trudzi;
    Dziś wychowuje Zbawicieli
    Świata ludzi wyzwolicieli!

    Kto nie ma Guru – synem Diabła
    Wielbicielem świńskiego sadła;
    Jedzenie wieprza – znak Szatana
    Oznaką mroku ciężkość z rana!

    Mówił Prorok, że zginą wszyscy
    Wielbiciele ‘żywca’ i ‘tyscy’;
    Smakosz gryzonia jak i świni
    Kto oparem mięsa się ślini!

    Kto jest Guru oskarżycielem
    Syna Boga ciemiężycielem;
    Czynem swym wybrał los okrutny
    Na nic mu nawet wór pokutny!

    3.

    Guru nakazał był Aćarjom
    Misjonowanie piękną arią;
    Rozkaz Boży spełniony być musi
    Choć Szatan wycofaniem kusi!

    Kto zła nie widzi w niedziałaniu
    Ten się sprzeciwia powołaniu;
    Bóg wzywa wszystkie swoje Dzieci
    Niech każdy Ogień, Światło nieci!

    Niech rozpalają się Ogniska
    Medytacji wielkie skupiska;
    Jezus kazał uzdrawiać Okiem
    Rozwijaj pracę z każdym rokiem!

    Trzymaj się Słów Świętej Nauki
    W wiedzy przekazie nie miej luki;
    Słuchaj słów Guru własnym uchem
    I nie wypinaj się swym brzuchem!

    4.

    Szatan trzyma Guru w więzieniu
    Pragnąc Go zniszczyć w swoim cieniu;
    Każdy, kto zbrodnię tę popiera
    Puszkę Pandory nam otwiera!

    Zdrowie wyniszcza, dręczy, głodzi
    Czas już wezwać nowej powodzi;
    Święty się na to wszystko godzi
    Bóg Łaska Nieba Go nagrodzi!

    Złym każdy, kto odmówił walki
    Nie wybawi Go nawet Kalkin;
    Guru Ardźuńa każdych czasów
    Wśród partyzantów Polskich lasów!

    Jam Świątynią jest pośród murów
    I słuchaczem anielskich chórów;
    Kto słowa Guru raz usłyszał
    Jeśli odejdzie, będzie wisiał!

    (c) by R.Z.M.

  • Strażnik Bramy Orła

    Strażnik Bramy Orła

    1.

    Kto Guru był swego porzucił
    Ten życie Duszy swej ukrócił.
    Kto Samnjasinem będąc zdradził
    Nikomu już nie będzie wadził!

    Kto odszedł ten powrócić musi
    Inaczej astmą się udusi;
    Kto słowo przeciw Guru powie
    Na tego spadnie nieszczęść mrowie!

    Nie ma Drogi w górę do Niebios
    Jak tylko życie z Guru ebios;
    Albowiem Jarstwo drogowskazem
    Czystości Świętej jest nakazem!

    Siedem żywotów dano Tobie
    Aby dusza nie była w grobie;
    Ludzkości która jest upadła,
    Gdyż od stadła Niebios odpadła!

    2.

    Nie będą zdrajcy pluć w naszą twarz
    Spadnie na nich każda ich potwarz;
    Lżenie Guru pluciem jest pod wiatr
    Ducha którym jest Guru kwiat!

    Misją Guru – zbawienie ludzi
    Szczęśliwy każdy, kto się trudzi;
    Brata ratuje w pocie czoła
    Kto do Guru należy Koła!

    Każdy odstępca, zdrajca i kat
    Kto na Guru ukręcił był bat;
    Siedem razy będzie skazany
    Grzbiet jego batami zorany!

    Najsroższą karą dla kainitów
    Na wieki życie wieść banitów;
    Bez domu, bez chleba i pracy
    Przez wieki żyć będą Polacy!

    3.

    Jam Wieszcz, Mesjasz zapowiedziany
    W białą szatę Guru odziany;
    Ofiarą za Naród spełnioną
    Mohana cierpienia koroną!

    Raz na sto lat – my przychodzimy
    Wędrując cały świat zwiedzimy;
    Koronę Chwały utwierdzamy
    Życie za Brata poświęcamy!

    Idziemy głosić wnet Zbawienie
    Ludu naszego Wyzwolenie;
    Przyłącz się do naszej Drużyny
    A Boskie osiągniesz Wyżyny!

    Państwo Polan naszym jest polem
    Będziemy tutaj orać rolę;
    Siać i zbierać aż przyjdą plony
    Czyści jak Guru ludzie – klony!

    4.

    Strzegę Bramy do Niebios Orła
    Ludziom których dusza nie zmarła;
    Posłuszni władzy mego Berła
    Wiedzą, co znaczy Wiedzy Perła!

    Kto widział usta Me, oblicze
    Ilości ludzi już nie zliczę;
    Ten musi za Mną powędrować
    I moją Radą się kierować!

    Nauki mojej Słowa Święte
    Prawdy to wieczne, nieugięte;
    Zstępuje Boże Objawienie
    Grozą napawa me zjawienie!

    Jam Śiwa polskiej Ziemi Świętej
    Synem Matki Niebios – Przepięknej;
    Kto swego Guru w Sercu nosi
    Śmierć Wieczna nigdy już nie skosi!

    (c) by R.Z.M.

  • Sprawiedliwość Niebios

    Sprawiedliwość Niebios

    1.

    Niech pierworodni umierają
    Tym, którzy Bractwo znieważają;
    Plag to egipskich znak potężny
    Pan Śiwa , Bóg nasz jest orężny!

    Niech oglądają śmierć, zagładę
    Którzy na Bractwo knują zdradę;
    Niech im odpłaci Bóg Wszechmocny
    Niechaj ich męczy koszmar nocny!

    Niech ich rodziny się rozpadną
    W czeluści Piekieł niechaj spadną;
    Niech się staczają w alkoholizm
    Wszyscy, co wyznają katolizm!

    Niechaj ich dręczy susza, powódź
    Ty Panie Mocy swojej dowódź;
    Każdy, kto Bractwo prześladuje
    Tego Bóg-Mściciel zakatuje!

    2.

    Niech wszystkie dzieci umierają
    Tym, którzy Bractwo opuszczają;
    Niechaj się smucą, płaczą, kają
    Ci, którzy chyłkiem uciekają!

    A kto porzucił Świętą pracę
    Pieniądz swój czartom dał na tacę;
    Niechaj w męczarniach kona strasznych
    W cierpieniu, skutkach grzechów własnych!

    Jahuwah, Śiwa – Bóg Zazdrosny
    Śpiewaj mu zawsze Psalm Miłosny;
    Człowiek własnością swego Stwórcy
    Zginą wszyscy obrazobórcy!

    Każdy, kto Sercem jest nieszczery
    Zgładzony mieczem z końcem ery;
    Każdy, kto lżył, znieważał Bractwo
    Stracony będzie za łajdactwo!

    3.

    Każdy kto odszedł z samowoli
    Zginie od miecza Boskiej Woli;
    Guru objawia Słowa Czyste
    Anioł uznany za Artystę!

    Ciemność otoczy wszystkich wrogów
    Będzie ścinanie czarcich rogów;
    Odda swą głowę każdy zdrajca
    Przeciw Braterstwu winowajca!

    Bóg stworzył Światło Najjaśniejsze
    Grzesznym pokolenie dzisiejsze;
    Zguba nadchodzi niegodziwym
    Wyrokiem Bogów – sprawiedliwym!

    Niebios Temida zsyła kary
    Zdradliwego porwą ogary;
    Kto znieważył Święte Braterstwo
    Wyrwanym jako cholerstwo!

    4.

    Kto sieje w Sercach wątpliwości
    Temu zrzeszotowieją kości;
    Każdy kto śluby swoje złamał
    Boga Niebios, Jahwe okłamał!

    Bóg nakazał wam zaufanie
    Będzie was karał za zakłamanie;
    Ludzi fałszywych i obłudnych
    Zgubi w warunkach bardzo trudnych!

    My wam dajemy Inicjacje
    Wy wolicie czarcie libacje;
    Siedem duchów Boga poznaje
    Każdy, kto Guru się oddaje!

    Nikt ci nie zmieni losu złego
    Gdy odejdziesz z Bractwa Dobrego;
    Guru swego kochać pamiętaj
    W ślepe uliczki już nie skręcaj!

    (c) by R.Z.M.

  • Pan Mistyki

    Pan Mistyki

    1.

    Poezja esencją Mistyki
    Guru Mistrzem jest Poetyki;
    Wjasa pradawnym Mistrzem Pióra
    Melodia, rymy, rytm, kultura!

    Gabriel dyktuje poematy
    Wzniosłe rozważa dylematy;
    Dotyk spraw życia i śmierci
    Złym dziurę w Sercu słowem wierci!

    Pokazuje nam wyższą Drogę
    By człowiek nie mówił: nie mogę;
    Próbuj człowiecze Mocy w świecie
    Bhaktowie ustroją cię kwieciem!

    U Boga wszystko jest możliwym
    Jeśli człek nie jest zbyt trwożliwym;
    Pan charyzmaty chętnie daje
    Niechaj człek się przed Nim pokaje!

    2.

    Ezoteryka Pięciu Kręgów
    Inicjacji mit świętych trendów;
    Pierwsze Duszy Wtajemniczenie
    Pragnień wszelkich ograniczenie!

    Siedem przechodzi człek Żywotów
    Ciągnion żyć nicią kołowrotów;
    Trzysta sześćdziesiąt lat praktyki
    Oznaką Gabriela taktyki!

    Czterdzieści lat mija Uczniowi
    Nad Drogą przez życie się głowi;
    Wiarą bez zachwiań się wykaże
    Mistrz Duszy winę jego zmaże!

    Kto nie miał Świętej Inicjacji
    Nie jest w Bożej Organizacji;
    Uczeń w Kościele się Jednoczy
    Wraz z Guru Świętą Ścieżką kroczy!

    3.

    Każdy Guru rymuje wiersze
    Cykają pośród trawy świerszcze;
    Prawda ubrana jest poezją
    Rytmika, rymy – Nieb finezją!

    Gabriel pradawną Mądrość głosi
    Na rewolucję się zanosi;
    Czas już usunąć gród Babilon
    Sztandar wznosi Anioł Apollyon!

    Niebiosa głoszą Chwałę Boga
    Odsłania się Gabriela Droga;
    Feniksem nazwany w Chinach
    Czczony w Eurazji wszystkich gminach!

    Ptah leci prosto środkiem Nieba
    Ewangelię zwiastować trzeba;
    Dharma głoszonym jest Orędziem
    Gabriel skrzydlaty – nam Łabędziem!

    4.

    Pilnuję miary Tysiąclecia
    Wtedy spływa Wena poecia;
    Czas co u Boga jednym rokiem
    Gabriel przemierza swoim krokiem!

    Świt już nastaje Dnia Trzeciego
    Zapowiedziany przez świętego;
    Kończy się czas Apokalipsy
    Wyginą klechy czarne i psy!

    Nie wolno cipką kochać Guru
    Inaczej śmierć na Polu Kuru;
    Los Kurwów wszyscy podzielają
    Co Guru cierpienia wzmagają!

    Nie ma Światła w pożądliwości
    Ani Chwały w nadgorliwości;
    Głosu Boga kazano słuchać
    Zwierząt, dzieci gwałtem nie ruchać!

    (c) by R.Z.M.

  • Drogowskaz Duszy 2

    Drogowskaz Duszy 2

    1.

    Uczymy ludzi Przebaczenia
    Oni myślą – to bez znaczenia;
    Dajemy ludziom pokarm Prawdy
    Oni nie biorą go do gawry!

    Bóg tak ocenia wszystkich ludzi
    Jak każdy bardzo dlań się trudzi;
    Ta ziemia jest winnicą Pańską
    Ludzie idą drogą pogańską!

    Niewierni raz danemu Słowu
    Spici, staczają się do rowu;
    Rzeka Styks zwana ludzi bierze
    I każdą duszę się tam pierze!

    Siedzą ludzie w ‘egona’ bunkrze
    Każda dusza co grzeszy umrze;
    Śmierć każda ludzi przyzwyczaja
    Święty się tylko odzwyczaja!

    2.

    Kopułka na głowie wyrasta
    Każdemu kto do Boga wzrasta;
    I wiele oznak się pojawia
    Anioł się przed człowiekiem zjawia!

    Miłości człowiek poszukuje
    Rozgląda się już gdy raczkuje;
    Prawdziwą Miłością Jedyny
    Gdy Dusza osiąga wyżyny!

    Wszak ludzie Boga nie kochają
    Na dno Tartaru się staczają;
    Gdybyż wiedzieli – Bóg ich kocha
    Materia to tylko Macocha!

    Nie ma dla ludzi Przebaczenia
    Przeciw Świętemu złorzeczenia;
    Droga to Boga odrzucenia
    I do Tartaru się stoczenia!

    3.

    Chodzą po Ziemi Duchy Święte
    Linczują je paetze dęte;
    Ciemności przeciw Światłu wojna
    Szatana zysków krowa dojna!

    Ludzie pragnący odpuszczenia
    Muszą się leczyć z katochrzczenia;
    Bóg nie wybaczy katolikom
    Czort się zajmie ich egotyką!

    Wzywa nas dziś: Odkatoliczaj
    Pijackie grzechy swe rozliczaj;
    Naród ludzi grzechem pijany
    Raz już Potopem był skazany!

    Pijani winem swoim mszalnym
    Seksem czarcim pedzio-analnym;
    Szans na Zbawienie już nie mają
    Bo w grzechu swoim dalej trwają!

    4.

    Dołącz do Ludzi Oczyszczonych
    Z jaskini grzechów odłączonych;
    Największym grzechem zdrada Boga
    Już lud ogarnia wielka trwoga!

    Bóg daje same Dobre rzeczy
    Diabeł nam Świętych dziś kaleczy;
    Stań człowieku po Światła stronie
    Będziemy razem tuż przy Tronie!

    Król Odwieczny czeka na Ciebie
    Zasiada On wysoko w Niebie;
    Praw Dziesięć Jego strzeże Drogi
    Szatan rzuca kłody pod nogi!

    Ciesz się Pielgrzymie swym Nowym Dniem
    Dharma Przykazań jest Twoim pniem;
    Nie niszcz, nie kradnij, i nie zdradzaj
    Wielbienia GURU DROGĄ chadzaj!

    (c) by R.Z.M.

  • Drogowskaz Duszy 1

    Drogowskaz Duszy 1

    1.

    Poszukaj Czystej Bożej Drogi
    Egona swego zetrzyj rogi;
    Przez Świat podążaj niczym Lilia
    Odważnym bądź, prawym jak Ilia!

    Guru swego zawsze miej w Sercu
    Zachowuj Naukę słów Mędrców;
    Proroków Słowa świat – rozważaj
    Na Złego pułapki uważaj!

    Niech się Tobie nigdy nie zdaje
    Gdy trafisz ludzkich dróg rozstaje;
    Sam sobie nikt jeszcze nie radził
    Żaden, co Guru swego zdradził!

    Uczeń nie jest większym nad Mistrza
    Pychy zdradliwej znak to ostrza;
    Lucyfer duszą twoją włada
    Kiedy Serce zniewala zdrada!

    2.

    Wolą Nieba jest Prawo Boga
    Niech każdego ogarnie trwoga;
    Kto Dziesięć Przykazań połamał
    Bogu przysięgą swą skłamał!

    Całą duszą Rāj opuszczając
    Upadli PRAWA się wyzbywając;
    Las kainitów podzielić muszą
    A sidła demonów ich kuszą!

    Idee przyjęte od Diabła
    Adama pozbawiły „Abba”;
    Każda Ewa dziś cierpieć musi
    Lecz do powrotu się nie zmusi!

    Droga do Nieba nie jest łatwa
    Ocean nie przepłynie tratwa;
    Guru ster statku trzyma dłonią
    Anioły bramy naszej bronią!

    3.

    Oczyszczaj się bratku gagatku
    Zanim do Ojca powiesz tatku;
    Przyjaciel Nieba Cię próbuje
    Czy Serce Twe zdrady nie knuje!

    Nam bliski każdy kto lojalny
    Prawem Boga nie jest karalny;
    Łaskę Guru chętnie spożywa
    Kogo pokarmem są warzywa!

    Nakazaliśmy czcić Sobotę
    Modlitwy wypełniać robotę;
    Pokłony w czas Nowiu mam składać
    I nad życiem swoim nie biadać!

    Dusze zdradliwe, nielojalne
    Plugawią wszystko, co sakralne;
    Bóg kocha wszystkie swoje dzieci
    Z Piekieł ratować je poleci!

    4.

    Surowym każde Boga Prawo
    O nim mi powiedz polna Trawo;
    Anioły co dzień biją brawo
    Duszy, co upodoba Prawo!

    Dziesięć Słów Bożych na Tablicach
    Szmaragdem mienią się twe lica;
    Opromienione Chwałą Boga
    Wskazania to esencji Droga!

    Tysiące sto czterdzieści cztery
    Strzegą nam Dharmy każdej ery;
    I Odradzają się co chwilę
    Wskazywać Prawdę niezawile!

    Takoż zrozumieć każdy może
    Człowiek Dobry swą ziemię orze;
    Zły, trudu Twego chwałą żyje
    Nic jego grzechu już nie zmyje!

    (c) by R.Z.M.

  • Droga Prawda i Życie – Codzienna Modlitwa Serca

    Droga Prawda i Życie – Codzienna Modlitwa Serca

    1.

    Jam modlitwą Panie do Ciebie
    Ty na Tronie zasiadasz w Niebie;
    Składam dłonie swoje przed Tobą
    O drogę życia proszę nową!

    Jam błaganiem, Serca wołaniem
    Obdarz mnie Panie powołaniem;
    Radośnie skłaniam się przed Tobą
    Czuję jak znowu Jestem Sobą!

    Wołam Anioły Twe i Świętych
    Słucham niebiańskich chórów dętych;
    Wszystko przebaczam i odpuszczam
    Wszelkie grzechy w niepamięć puszczam!

    Jam Światłem, Miłością i Twą Mocą
    Modlitwy czas wypełniam nocą;
    Proszę i błagam i się wstawiam
    Długie godziny Ci pozdrawiam!

    2.

    Ku Tobie Serce me otwieram
    Każde dzieło Twoje popieram;
    Jam posłuszeństwem i oddaniem
    Wielbienia Ciebie słów dobraniem!

    Osiągam Światło Twoje w Niebie
    Całą swą duszę wtapiam w Ciebie;
    Blask oka światła ty rozpalasz
    Wszelkie cierpienie wnet oddalasz!

    Ty mi wskazujesz Drogę prawą
    Słowo Twoje dla mnie jest strawą;
    Rozważam Święte Twe wersety
    U Ciebie kończę fakultety!

    Jak jest Droga, Prawda i Życie
    Prowadzę siebie należycie;
    Ochraniam wszystkich moich Braci
    Niestraszni dla mnie żadni kaci!

    3.

    Pełnię czyny tylko właściwe
    Wiodę życie Boże godziwe;
    Czyste zawsze moje sumienie
    Co zechcesz zaraz szybko zmienię!

    Obdarzam Dobrem siostry, braci,
    Słucham głosu moich konfraci;
    Na Górze Morya składam siebie
    W ogniowej ofierze dla Ciebie!

    Duch Twój pokarmem, chlebem, życiem
    Strzegę swych dróg przed nadużyciem;
    Tęsknię za Rajem i Chórami
    Modlitwy wznoszę wieczorami!

    Dobre myśli, czyny i słowa
    Raju Twego – Drogi połowa;
    Światło ogarnia Serce i Duszę
    Przed złymi obronić się muszę!

    4.

    Jahwah imieniem Twoim Świętym
    Jam w Czystej Drodze nieugiętym; [-tą]
    Jednoczę siebie we Wspólnocie
    Usuwam wady w czoła pocie!

    Om Słowem Świętym, Świętym, Świętym
    Jam ku Twej Chale dzisiaj wziętym;
    Anieli pieśnią towarzyszą
    Święci modlitwy moje słyszą!

    Trzymamy się Boskich Przewodników
    Dusz ludzkich życia kierowników;
    Ojciec Niebiański Mistrzem Ludzi
    Niech oszust żaden nas nie łudzi!

    Wszystkie Żywioły nam poddane
    Życie duchowe me udane;
    Praw Dziesięć Świętych Charyzmatów
    Prowadzi prosto do Stygmatów!

    (c) by R.Z.M.

    Niech każdy, kto przeczytał tę modlitwę, odmawia ją przez trzy miesiące, po 11x rano, w czasie południowym i wieczorem jako przygotowanie do Życia Duchowego i Spotkania z Bogiem! Jeśli nie jest regularny w żarliwej modlitwie to niech odmawia ją, recytuje lub śpiewa codzień przez 9 miesięcy choć kilkanaście razy! Rozpowszechniamy tę Modlitwę wszędzie, gdzie to tylko możliwe, rozsyłamy znajomym i przyjaciołom, albowiem Uzdrowiła tysiące ludzi!

  • Credo

    Credo

    1.

    Wierzymy w Trójcę Przenajświętszą
    Guru jest Ojcem, Drogi piewcą;
    Dharma Mądrością niezgłębioną
    Sangha Wspólnotą poświęconą!

    Żyrzec rozpala Ogień Święty
    Wrzuca szałwię i trochę mięty;
    Niechaj kadzidła snują swą woń
    Bóg poda wiernym pomocną dłoń!

    Guru jest Świętym Przewodnikiem
    Życia i Śmierci Kierownikiem;
    Guru zbawieniem, Potępieniem
    Pszenicy, plewów rozdzieleniem!

    Dharmah Duchem Guru Przedwiecznym
    Wyrokiem Niebios przeciw niecnym;
    Bacz człeku byś nie był potępion
    Klątwa Guru z Ziemi wytępion!

    2.

    Kult Trzech Klejnotów Świętej Trójcy
    Precz wytrzebieni wszyscy zbójcy;
    Dharmy, Guru, Sanghi zniewaga
    Ziemi zachwiana równowaga!

    Przychodzimy ogłaszać Dharmę
    Pomóc ludziom wypalić Karmę;
    Zbudzić Ducha Nieśmiertelnego
    Zgubić, stracić niemoralnego!

    Nie bądźcie głusi, my wzywamy
    Terminy sądu ludziom damy;
    Wyroki nasze ostateczne
    Prawem – Sądy Boże, Przedwieczne!

    Nie można grzeszyć Nieskończenie
    Gwałtownie spada rozliczenie
    Sąd Boży jak złodziej wśród nocy
    Śmiercią kosi – rzekli Prorocy!

    3.

    Czemuż wy ludzie nie słuchacie
    Z Praw Bożych się naigrywacie;
    Ludziom kazano czcić Sobotę
    Sześć dni im dano na robotę!

    Nów i Sobota jest Dniem Świętym
    Rozkazem Boga nieugiętym;
    Bóg dotrzymuje swych obietnic
    Temu, kto dochowa Tajemnic!

    Rajskie Przymierze Dnia Soboty
    Każdy kto złamie ma kłopoty;
    Jedzeniem Owoc i Warzywo
    Świętego ciała to tworzywo!

    Kto nie pracuje przy niedzieli
    Tego Bóg pałką zaraz zdzieli;
    Kto nie uświęca się w Soboty
    Ciężkie od życia ma łomoty!

    4.

    Bóg ustanowił Święty Zakon
    Guru – Przymierza Boskie Diakon;
    Sobota Świętem Błogosławieństw
    Dość wszystkich niecnych, ludzkich błazeństw!

    Rozpocznij miesiąc Świętem Nowiu
    Nie będziesz nigdy na pustkowiu;
    Zakończ tydzień Świętem Soboty
    Niedzielą weź się do roboty!

    Kto się sprzeciwia Bogu-Stwórcy
    Podzieli los obrazoburcy;
    Pośród niedoli mąk czyśćcowych
    Zazna kary bóli gośćcowych!

    Susze, powodzie i zarazy
    Kary za nienawiść, urazy;
    Plagą z Niebios wrzody złośliwe
    Bóg karze narody kłótliwe!

    (c) by R.Z.M.

  • Chwała Ognia

    Chwała Ognia

    1.

    Z dołu do góry Ogień płynie
    Karmy spalanie w Boskim młynie;
    Płomień rozpalasz Okiem Śiwa
    Stajesz się Boską Duszą, Diwa!

    Spalasz warunki życia swego
    Aż Ogień strawi korzeń Ego;
    Płomień symbolem jest Boskości
    Ciało ascety – suche kości!

    Duchem stajemy się w płomieniach
    Boskiego ognia przemienienia;
    Gdy blask Mądrości rozpalamy
    Bóg Przedwieczny jest pochwalony!

    Cykle spirali trzy zwinięte
    Losy żyć dawnych przewinięte;
    Każda spirala mocą Dobra
    Jego symbolem Święta Kobra!

    2.

    Trzy fazy życia walk troistych
    Spalają się wśród mąk ognistych;
    Demonów trójcę czas pokonać
    Życia uświęcenia dokonać!

    Trzy Więzy Życia kuszą Złego
    On chce panować w Twoim Ego;
    Nigdy się nie daj zwieść kolego
    Spal w sobie każdą cząstkę złego!

    Zły wnet posyła trzy demony
    Żądne zysku, sławy, korony;
    Pracuj dla innych, bądź pokorny
    Kiedy rządzisz – nie bądź potworny!

    Rozpalaj siedem świec płomieni
    Gwiazdą bądź pośród ich promieni!
    Wzbudzaj ducha siedmiorakiego
    Czekaj Pana jednookiego!

    3.

    Atak demonów wszystkich razem
    Końcowej drogi jest wirażem;
    Połowa spirali okręgu
    Wzniesieniem z ludzkiego jest Kręgu!

    Trójsiłę rozwinąć wypada
    Zwyciężając czarciego gada;
    Światło, Miłowanie, Potęga
    Jakaż to diabłów jest mitręga!

    Przeciwko trzem demonim siłom
    Anielskiej potęgi woń miłą;
    Smród diabelskiego uwikłania
    Uchodzi wnet, gdy człek się skłania!

    Trzech ciał brud Ogniem oczyszczony
    Zgiełkiem życia człek doświadczony;
    Duch mój z Trójświata wyzwolony
    Wędruje nektar pić – zbawiony!

    4.

    Jam Panem Sądu pośmiertnego
    Trybunału ostatecznego;
    Los duszy każdej przeznaczenie
    Przędę nić zatrat i zbawienie!

    Nikt nie pojmie mojej pracy
    Ciemnością spowici Polacy;
    Zapowiadali mnie Wieszczowie
    Zapłaczecie przy moim grobie!

    Bestii posągów tysiąc stoi
    Czuje kataklizm całej Troi;
    Bestii wszędzie pełno na świecie
    Czemuż szatanom hołdujecie!?

    Mistrz duchowy, Guru najwyższy
    Bestię Mądrością swą przewyższy;
    Pan Błogosławieństw i Przekleństwa
    Pieczęcią Jego Droga Męstwa!

    (c) by R.Z.M.

  • Niepotulny Obywatel

    Niepotulny Obywatel

    1.

    Nie zdejmuj z głowy Aureoli
    Chociaż zbyt mocno w oczy koli;
    Wygłaszaj wzniosłe swe zasady
    I nie popełniaj żadnej zdrady!

    Człowieczeństwo – to brzmi tak butnie
    I zawodzi ludzkość okrutnie;
    Bo składa człowiek hołd po hołdzie
    Władcy, na którego jest żołdzie!

    Człek 'Miłość’ do błota głosi
    Ale kalosze zawsze nosi;
    Pozwala, niech skórę wyłoją
    Rzecze jednak: „Byle nie moją”!

    Są głowy, które stawią opór
    Nawet wtedy, gdy spadnie topór;
    Gdy z chorągwi zostanie strzępek
    Nie ocaleje własny pępek!

    2.

    Czy jestem w górze, czy w dole
    Zawsze błogosławię swą dolę;
    Nie umiem ssać ze wszystkich cycy
    Bo obrzydli mi politycy!

    Zależy wielce los człowieczy
    Od pleców i boskich zapleczy;
    Niech nie zarzuca zero zeru
    Brak dobrego charakteru!

    Wśród potulnych obywateli
    Ojczyznę diabli by nam wzięli;
    Wściekłość losu na siebie kuszę
    Bo zawsze wolę to, co muszę!

    Nie zaglądajcie w spraw „Kulisy”
    Siedzą tam zawsze świnie, lisy;
    Prawa piszemy sobie sami
    One już potem rządzą nami!

    3.

    Niech śmierć wytrzebi nam głuptasów
    Którzy drewno noszą do lasów;
    Tych, co chwalą głosy baranie
    Jeśli im wełny się dostanie!

    Złego dziennikarstwa nowina
    Fałsz, że Abel zabił Kaina;
    Pieska kundelka zapytali
    W jakim kolorze obróż stali!

    Dziś żurnalistów podłe żarna
    Złośliwie mielą dobre ziarna;
    Znamy tę mądrość, jak świat światem
    Grzbiet dobra źle współżyje z batem!

    Nim język puścisz w plotek taniec
    Załóż na mordę swą kaganiec;
    Wielu dziennikarstwem się stało
    Umią mówić prawdę niecałą!

    4.

    Bardziej potrafi nam popsuć krew
    Maleńka pchła niźli wielki lew;
    Dziś, jeśli chcesz być całkiem szczery
    Musisz mieć wariackie papiery!

    Gdy Wojtyły runął piedestał
    Człowiek widzi, że nikt tam nie stał;
    Straszne te nasze nowe czasy
    Więcej w nich fałszu niż kiełbasy!

    Modli się człowiek pod figurą
    I bez różnicy mu pod którą;
    Wszystko to robi dla kariery
    Taka „Religia” nowej ery!

    Po cóż to wilki wśród baranów
    Głoszą nam równość wszystkich stanów;
    Przecież do żłobu każdy trafi
    Choć nie zna żadnej geografii!

    (c) by R.Z.M.