Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: czarna loża

  • Jaką energię ma „Jasna Góra”?!

    Jaką energię ma „Jasna Góra”?!

    Energetyczną wibrację jakiegoś znanego miejsca, ludzkiego skupiska, miejscowości czy imion czy nazw ludzi określa się w mistyce na podstawie przeliczenia słów na liczby, czyli na podstawie badań numerologicznych. Numerologia alfabetu opartego na znakach łacińskich jest doskonale znana i powszechnie dostępna, a wiedza o obliczaniu imion, nazwisk i nazw własnych posiadających osobowość, charakter skupiska ludzi, jest dość powszechnie znana w filozoficznych zrzeszeniach tajemnych bractwach czy ezoterycznych grupach. Mistyczne liczby takie jak (11), (22) czy (77) albo (108) są dość dobrze opracowane w podręcznikach gematrii, a diabelsko-magiczna wibracja zła, (666) jest bodaj najbardziej powszechnie wykorzystywana jako fenomen kulturowy. Jeśli chodzi o demoniczno-diaboliczne wibracje Złego Ducha, to nie tylko (666) jest istotna, ale cały zbiór liczb od (660) do (669) uważany jest za wibracje czarnej loży o nieprzyjemnym w końcowym rezultacie wydźwięku. Permutacje z tego zbioru mają te samą w swej istocie naturę, stąd gdy (667) to wibracja syna/córki Diabła, to także dotyczy permutacji (766), czy (676), które są odmianą tej samej klasy demonicznej wibracji. Obliczanie jakości duchowej wymaga trzycyfrowego rozwinięcia wartości porządkowej liter alfabetu i tak A=(1) ma postać (100), K= (11) ma postać (110), S= (19) ma postać (118), a Z= (26) zapisuje się jako (125) co można łatwo ująć w postać tabeli wibracji. Numerolodzy lubią najbardziej raczej skrócone obliczenia tyczące cielesności i stylu życia, jednak podane rozwinięcia i ich wynikowe sumy końcowe oraz ich iloczyny wiele pokazują o jakości i rodzaju duchowego bytu jaki stoi za danym miejscem. Gdy suma końcowa wychodzi (11), (22) czy (77) uważane jest to za bardzo mistyczne, duchowe i wzniosłe. Jednak trzeba też brać liczby (17), (15) oraz (23) jako te, które dają znać o złym, demonicznym charakterze i ciemnej jakości miejsca czy nazwy miejscowości. Liczba (17) jako suma końcowa osobonazwy daje mocno diaboliczną jakość, choć nie tak straszną jak (666) – Liczba biegunowa sił zła. Liczba (15), a po niej (23) to liczby demoniczno-egoiczne, z których (23) jest najsłabszą, powiedzmy lekko demoniczną, egoistyczno-mroczną. Badanie sum uproszczonych nigdy nie pokazuje nic o duchowości i wnętrzu istoty, a jedynie o jej powierzchowności i cielesności. Stąd słupek Soma (S) służy do badań stanu psychiki, myśloemocji, umysłu ze wszystkimi aspektami emocjonalnymi. Zbadajmy jakoś energię i ducha osobonazwy jednego z najpopularniejszych w Polsce miejsc jakim jest “Jasna Góra”, jak przynajmniej się oficjalnie twierdzi!

    N P S
    J 109 10 1
    A 100 1 1
    S 118 19 1
    N 113 14 5
    A 100 1 1
    G 106 7 7
    O 114 15 6
    R 117 18 9
    A 100 1 1
    977 86 32
    23 14
    5 5 5

    Gdyby patrzeć na sam słupek (S), jak to się zwykle powierzchownie robi wśród początkujących numerologów, to końcowa wibracja (5) mogłoby się wydawać całkiem przyzwoite jak na miejsce kultu religijnego, na tyle na ile właściwości “Piątki” by pozwoliły to zinterpretować! Jednakże w kierunku interpretacji całości decyduje jakość wibracji Nous (23) oraz tak zwany cykl życiowy, różnica pomiędzy ostatnią, a pierwszą literką w cyklu Soma (S), tutaj zerowa, bo cykl zaczyna się i kończy wibracją J=A= (1). Jest to tak zwany cykl stagnacyjny, nierozwojowy, powtórkowy, który nie dopuszcza cech postępowo-rozwojowych. Liczba (23) w Nous jest egoistyczno-demoniczną wibracją, stąd końcowa wibracja (5) dla całej nazwy przyjmuje tylko to znaczenie i wibracje, które są ciemną i mroczną stroną “Piątki”, powiedzmy inaczej, miejsce zmierza i ciągnie w lekko złym kierunku, który jest trochę maskowany pozorami płynącymi aż z pięciu “Jedynek” w całym słupku cyklu życiowego (Soma). Nie jest to częste, aby dziewięcioliterowa nazwa miała aż pięć cyfr o wartości (1), co też wpływa mocno na obraz działania tej osobonazwy tak jako magicznego miejsca, instytucji jak i zgromadzenia ludzi związanych uczuciowo i myślowo z tym miejscem oraz obiektem, centrum kultowym. Lekka, egosistyczna demoniczność nie ulega wątpliwości i jest nie do podważenia w świetle końcowej sumy Nous, dającej (23) i z tym każdy mistyk, ezoteryk, szaman czy pobożniś musi się pogodzić.

    Obraz wibracji (23) tworzącej demoniczno-magiczną “Piątkę” to wspólne negatywne i stagnacyjne cechy cyfr (2), (3) oraz ich iloczyny (6), co w kwestiach istotnych jest łatwe do ujęcia. Duch zły duch obiektu o nazwie “Jasna Góra” to szkodliwy krytycyzm, zmysłowość, samolubność, szukanie “dziury w całym”, bezwolność, pozerstwo, marnotrawstwo sił i środków, posłuszne narzędzie w rękach silniejszego zła. Apodyktyczność, upartość i zaślepienie, żądza pochlebstw i pochwał, przeciążenie pracą, nadmiar obowiązków, chorobliwe umartwienia i zmartwienia. Egoizm to interesowanie się tylko sobą, zaślepienie sobą i swoim punktem widzenia, a widząc co bardziej gorliwe osoby związane z osobonazwą “Jasna Góra”, można się jedynie zastanowić, czy analiza nie jest zbyt taktowna i delikatna. Pozostajemy jednak przy podręcznikowej analizie numerologicznej pamiętając o tym, że każda osoba ma też wibracje swego imienia, nazwiska czy miejscowości w której żyje i to może wpływ osobonazwy “Jasna Góra” znacznie łagodzić lub wzmacniać!

    Sama liczba NOUS= (977) ukazuje większą głębię tej wibracji (23) to negatywne generalnie strony cyfry (9) oraz podwójnie wzmocnione negatywne wibracje cyfry (7), co daje obraz niejako wyższego wymiaru ducha miejsca i zbiorowości o nazwie “Jasna Góra”. Cyfra (9) należy już do cyklu nadprzyrodzonego, ponadludzkiego, co daje pozór wyższości tego miejsca, zaś cyfra (7) leży w cyklu człowieczym, co daje miejscu kultowemu ludzką twarz, pozór człowieczeństwa. Negatywna cyfra (9) to samolubny sarkazm, zaspokojenie własnych żądz i namiętności, własny interes zawsze na pierwszym miejscu, skłonności destrukcyjne w stronę rzeczywistych i urojonych wrogów oraz konkurencji, pobudzanie w innych skłonności niszczycielskich. Negatywna strona cyfry (7) to wieczne błądzenie, brutalna i szydercza obojętność na cudzą biedę i cierpienie, wrogość do wszelkiej mistyki i uduchowienia, niezdolność wyrażania prawdziwych uczuć i myśli, podstępny i ukryty ateizm. Całkiem możliwe, że ustrój polityczny oparty na ateizmie i materializmie lub formalnej, ale powierzchownej religijności na niby, to skutek demona stojącego i działającego poprzez tę osobonazwę. Można się pocieszyć, że jest to tylko duch egoistyczny, lekko demoniczny, a nie jakieś czartowskie (17) czy diabelskie (666), jednak i tak spustoszenie umysłów i serc ludzi czczących takie miejsce wygląda tragicznie.

    Pięć razy cyfra (1) w słupku Soma to żądza przewodzenia innym o aroganckim charakterze, impertynencja i zadawalanie wszystkich swoich zachcianek, choćby najdziwniejszych. Umysłowa słabość oraz ograniczoność w myślach czy wręcz prostactwo, to typowe cechy kultu opartego mocno ideowo na osobonazwie “Jasna Góra”. Gdyby jedynymi zachciankami było modlenie się i żarliwa religijna asceza oraz kontemplacja, nie byłoby w tym zbyt dużo miejsca dla jakiegoś zła. Żądza zadawalania wszelkich zachcianek może być jednak dla tych czysto religijnych osób wręcz uciążliwa w czasie pielgrzymek i na polach namiotowych gdzie wybucha ze zdwojoną siłą, kiedy zbierają się ci, którzy zmierzają do idei jaką jest “Jasna Góra”. Taka silna obstawa w cyklu życiowym ze strony “Jedynek” stawia to miejsce w cyklu przyrodniczo- podludzkiego, gdzie główną rolę odgrywają wszelkie instynkty, żądze i namiętności, bo cykl podludzki jest charakterystyczny dla zwierzęcej ewolucji oraz linii demonicznych legionów sił Zła. Trudno sobie wyobrazić, aby z tego miejsca czy zbiorowości mogło wyjść coś dobrego, bo prawda, całkiem naga, jak na prawdę przystało pokazuje, że wychodzi lekkie zło i siły egoistyczno-prymitywne, które inspirują do zła. Stagnacyjność cyklu życiowego w zasadzie uniemożliwia jakikolwiek rozwój czy postęp duchowy osób związanych psychicznie, fizycznie i duchowo z obiektem “Jasna Góra”, a co więcej narzucająca się ograniczoność myślenia uniemożliwia też rozwój umysłowy, zmianę myślenia, przyjmowanie nowych wzorców czy paradygmatów ideowych. Można to ująć w slogan typu “konserwatyzm opadłościowy” albo “wspakultura” jak robią to filozofowie zawodowi. Centrum kultowe o silnym oddziaływaniu synchronizuje ze sobą cały kraj poprzez swoich wyznawców, mając niewątpliwie dalece szkodliwy wpływ na cały naród i jego funkcjonowanie. Trzeba to powiedzieć, że wpływ osobonazwy “Jasna Góra” jest właśnie mocno ograniczający i destrukcyjny dla wszelkiego postępu uniemożliwiając zmiany na lepsze. Potrzebne jest szerokie i powszechne otwarcie oczu usuwające zaślepienie i ciasnotę umysłowa powodowane przez demoniczno-iluzyjną moc Jasnej Góry!

    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nawet najgorsze zło osobowe przejawia dobre cechy, chociaż od czasu do czasu, a pozytywne cechy jakie ewentualnie mogłaby przejawiać “Jasna Góra” to tylko te, które nie kolidują zbyt wyraźnie z istotnymi tendencjami Nous= (23). Ciekawym wzmocnieniem egotyczności wibracji “Jasna Góra” jest iloczyn każdej z sum NPS. W Soma (32), iloczyn daje wibrację (6), w Psyche (86) iloczyn cyfr to 8×6=48 i dalej w (48) jest 4×8=32m ci w końcowej postaci daje 3×2=(6). Iloczyn Nous (977) daje 9x7x7=441 i dalej 4x4x1=16, a w końcu 1×6=(6), co daje zgodny wynik iloczynu w każdej sumie NPS, czyli x(6, 6, 6), takie wirtualne trochę, bo dobrze ukryte (666), o którym wspomniane było na początku jako o biegunie zła, a w tym wypadku i lokalnej, sanktuaryjnej siedzibie zła. Nie jest to częsta sytuacja kiedy wynik iloczynowy, w każdym słupku NPS jest zgodny dając tą samą wibrację i wirtualne, składnikowe “Potrójne Sześć”, co pokazuje kto tworzy, inspiruje i wzmacnia swoje bezwolne i podporządkowane “lekko demoniczne” narzędzie. Tego rodzaju wyniki analizy wibracyjnej pokazują z czym mamy w istocie do czynienia, a także w jaki sposób sam Szatan i Diabeł oddziaływuje na tłumy pielgrzymów i użytkowników obiektu znanego pod kultową nazwą “Jasna Góra”.

    Na ile kraju o nazwie “Polska”, którego liczba Nous=(668) należy sama w sobie do terytoriów diabolicznych jako “Wnuczka Diabła”, licząc od (666), nie dziwi to zapewne nikogo o zdrowym rozsądku, uczciwym podejściu i mistycznych skłonnościach, że najpopularniejsze historycznie miejsce kultu ma egoistyczno-demoniczną wibrację z lekka podszytą energią Szatana, która wskazując na centrum wszelkiego mroku, ciemnoty, ograniczenia myślowego, zaślepienia, fanatyzmu, stagnacji i apodyktyczności, a nawet brutalności i pobłądzenia. Kto błądzić duchowo nie chce musi unikać obiektu o nazwie “Jasna Góra” jak i zgromadzeń ludzi czy osób czczących to subkulturowe zjawisko. Dobra rada dla tych, co użytkują to miejsce, źródło lekkiego zasyfienia narodu, zmiana nazwy jest wskazana od zaraz, jednak zanim lepsza osobonazwa przeobrazi ducha miejsca, musi przeminąć wiele pokoleń, a stara, potoczna nazwa zniknąć z pamięci ludzi, co jest długofalowym przedsięwzięciem bez gwarancji na szybki sukces. Skoro wiadomo jakie siły sterują obiektem, duchem miejsca o nazwie “Jasna Góra”, to trzeba też pamiętać, że siły te są odpowiedzialne za wszelkie cuda pod obrazem, siły te wysłuchują modlitwy i przyjmują hołd od osób, które tam klękają w nabożny sposób, siły te zaślepiają osoby zaangażowane w działalność tegoż zjawiska kulturowego czy raczej wspakulturowego, jak mówią filozofowie! Warto przy tej okazji przyjrzeć się wibracji czczonego tam imienia kultowego, osobonazwy “Maryja”, która ma rzekomo prowadzić ludzi do Jezusa Chrystusa oraz do Boga Ojca Niebiańskiego.

    N P S
    M 112 13 4
    A 100 1 1
    R 117 18 9
    Y 124 25 7
    J 109 10 1
    S 118 19 1
    680 86 23
    14 14
    5 5 5

    W cyklu życiowym ideomatrycy imienia “Maryja” widać średnio mocną upadkowość od M=4 – do A=1, jako że zredukowana do cyfry wartość litery M to (4), a A to (1). Jest to charakterystyczny cykl upadkowy wielu nazw i imion. Suma Soma to wprost egodemoniczna wibracja (23), której negatywne cechy były już relacjonowane. Suma Psyche to (68) odwrotnie niż w “Jasna Góra”= 86, co daje tę samą sumę końcową i ten sam iloczyn! Nous to liczba (662) należąca do ciemnej loży mroku i zła o znaczeniu “przodków Diabła”, czyli źródła demonizmu. Iloczyn i Nous (662) to 6x6x2=(72), dalej 7×2=(14) i w końcu 1×4=(4), co plasuje wynikowy obraz iloczynu jako wirtualne x(466), o znaczeniu z grupy wibracji typu (664, 646 i 466) znanych w mistyce chrześcijańskiej pod nazwą “Babci Diabła), czyli opiekuńczego źródła wszelkiej negatywności, zła i amoralności o przyjemnie wyglądającej zewnętrznej postaci “Piątki”, która uchodzi za mistyczną i ezoteryczną cyferkę. Tutaj do osobonazwy “MARYJA”, bez żadnych nawet skojarzeń leksykalnych widzimy negatywną tak naprawdę “Piątkę” bóstwo o upadek duchowo-materialny powodującym obliczu i działaniu! Żądni pochlebstw i pochwał egotycy o apodyktycznej naturze, to ukryte cechy iloczynu Ciała i Umysłu obiektu o imieniu “Maryja”, zaś  opętanie przez brutalne żądze, goniący za marnymi zdobyczami, intryganci omotani przez najgorsze popędy, niewolnicy żądzy,  samolubni, niszczyciele ognisk domowych i rodziny, pesymiści to obraz złej “Piątki”! Jest to prawdziwe oblicze bóstwa o imieniu “Maryja”, oblicze wibracyjno- energetyczne, rodzaj demonicznego ducha, wprost mrocznej istoty z Loży Diabła, działającego z miejsca o równie obrzydliwej, egodemonicznej nazwie “Jasna Góra”, co się razem wzmacnia i potęguje, i to na wspólnej fali cyfry “Pięć”, w jej negatywnym aspekcie.

    Do osobonazwy “Maryja” jeszcze bardziej stosuje się zasada negatywnej interpretacji numerognemu, bo liczba Nous=(662) jest bardziej ciemną wibracją, jest mocniej czarną energią spętaną niźli wibracja (23) w Nous nazwy “Jasna Góra”. Bóstwo i miejsce wspierają się wzajemnie w swej czorciej mocy którą emanuje i ezoterycy, szamani, mistycy, prawdziwi chrześcijanie jezusowi nie powinni tego dłużej ani ukrywać, ani przemilczać. Demoniczne Bóstwo o wibracji “Maryja”= (23) upodabnia do siebie tych, którzy w nim zawierzają, modlą się, a nawet tych, którzy tylko okazjonalnie ale z akceptacją i szacunkiem wymawiają to imię, działając w ten sposób szkodliwie nawet na kulturalnych ateistów, pewnie za karę, że szanują coś, co jest ideomatrycą wibracji diabolicznego Zła. Negatywną stroną imienia “Maryja”= (5) w sumach końcowych, jest prowadzenie życia szarego i jednostajnego, a także całkowity brak środków materialnych, uczuciowa niestałość i niewierność, niewolnictwo pod władzą popędliwości i żądzy, powszechna bieda i ubóstwo, co daje obraz oddanego pod władzę bóstwa “Maryja” ludu czczącego kultowy obraz jak i miejsce rezydowania.

    Prawdziwa religia dba o swoją wewnętrzną, mistyczno-duchową warstwę, a nikt uduchowiony, ani święty nie wciskałby ani takiego miejsca ani takiego bożka społeczeństwu, aby nie doprowadzić do ruiny religijności i mistyki. Tylko siły krańcowego zła mogły wprowadzić takie imię i takie miejsce w czasie jakiejś średniowiecznej ciemnoty, żeby doprowadzić ludzi do zaślepienia i pobłądzenia na bezdroża fałszywej religijności i demonicznego kultu. Tu jest potrzebna prawdziwa Mądrość, a “Kto Mądry niechaj liczbę Bestii przeliczy, albowiem jest to liczba człowieka”, wibracja (666), co jest doskonale znanym elementem mistyki i duchowości chrześcijańskiej czy żydowskiej (tu w alfabecie hebrajskim). Księga Objawienia, Apokalipsa Świętego Jana Apostoła, niewątpliwie wskazuje na znajomość liczbowania biblijnego przez bezpośrednich Uczniów Jezusa Chrystusa, na znajomość wyliczania trójcyfrowej wartości Nous dla rozszyfrowania zła i jego sekretnych miejsc mocy, które “udają Anioła Światłości”! Tak kult maryjny jak i hołdy jasnogórskie pokazują wyraźnie gdzi jest czakram diabelski w Polsce i jakie bóstwo jest kultowym źródłem zła, wszelkiego zepsucia, pomylenia, grzechu, słowem diabelstwa! Obowiązkiem ludzi uduchowionych jest demaskowanie i ujawnianie tak Zła jak i jego źródeł oraz mechanizmów działania, a przecież widać wyraźnie jak nieudany jest i potworny polskojęzyczny wariant hebrajskiego imienia Miriam, które pisane w oryginale, literkami ma inną wartość. Zmiana dokonana w wymowie imienia w Polsce, powoduje, że osobonazwą mogą swobodnie sterować ciemne siły i piekielne moce, aby wpływać na ludzi poprzez miejsce kultowe bóstwo opętujące niskie ludzkie świadomości. Awersja ludzi subtelnych, wrażliwych i naturalnie uduchowionych do imienia “Maryja” i zjawiska pod wibracją “Jasna Góra” ma swoje naukowe, precyzyjne wyjaśnienie i leży w negatywnych czartowskich wibracjach jakimi emanuje złe imię i zła nazwa kultowa!

    Czas się otrząsnąć, obmyć z tego lekkiego, ale niewidzialnie degenerującego brudu, otworzyć oczy i wyjść z kręgu oddziaływania tych wibracji, co ludzie bardziej wrażliwi na zło czynią od stuleci poprzez kolejne fale emigracji albo porzucenia tak zwanego Kościoła dla innych ruchów religijnych!  Otrząsamy się i uwalniamy, zrywamy teraz i na zawsze wszelkie połączenia i związki z imieniem “Maryja” czy nazwą/miejscem “Jasna Góra”. Odrywamy się całkowicie i dogłębnie od tego wywyższanego źródła zła, który jest wstydem i obciachem dla całego narodu przed całym ludzkim światem, a zbrodniczym grzechem kultowym przed Bogiem i Aniołami. Porzucamy maryjny kult Szatana, Bestii pod postacią Wielkiej Nierządnicy i Babilonu doskonale opisanych w Apokalipsie Świętego Jana w BIBLII! Oto Tajemnice Boże, Oto Słowo Boże, Bogu niech są dzięki składane!

    MAG ATHENOR

  • DEMONICZNE WCIELENIE – Hanna Szpilewska

    DEMONICZNE WCIELENIE – Hanna Szpilewska

    Hanna Szpilewska to potwór numerologiczny, demonica z Czarnej Loży, która od urodzenia posiada czartowskie wibracje w imieniu i nazwisku. Trzeba bardzo uważać, aby nie dać się zwieść i omotać takiej okrutnej i podstępnej mamicielce, która podstępnie opętuje i wyniszcza serca ludzi. Zajmie to nawet 36-40 lat zanim wibracja takiej demonicy uległaby zmianie, a zły duch mieszkający w jej ciele uległ metamorfozie w coś lepszego. Zobaczmy wibrację imienia “Hanna”

    N P S
    H 107 8 8
    A 100 1 1
    N 113 14 5
    N 113 14 5
    A 100 1 1
    533 38 20
    11 11 2

    Chociaż Nous i Psyche wydają się mistyczne, jest to jedynie pozór, gdyż imię jest wysoko upadkowe od H=8 w dół do A=1, cykl regresyjny, schodzący. Takie imie dostają upadające z wysoka demonice, które potrafią pozorować mistycyzm, ale jest to tylko mistyfikacja, gdyż zawsze osoba taka jest chwiejna, sieje zamęt, wątpliwości i niezgodę. Liczba 20→2 w Soma daje obraz sekutnicy skłócającej innych ze sobą, siejącą ziarna niezgody i powątpiewania co nie służy duchowości. Nihilizm i duchowa pustka towarzyszy osobie, często brak miłości i bliskiej więzi powodujący zgorzkniałe staropanieństwo czy celibat z konieczności. Hanna swoje potrzeby lubi wmawiać innym stąd nie należy się przejmować tym co wmawia osoba o imieniu Hanna innym, trzeba nawet mieć się na baczności, aby nie realizować tego, co Hanna powinna zrobić. Hanna mając wibrację 8 w inicjale myśli kategoriami zysku i opłacalności także w sferze uczuciowej i duchowej. Jest nastawiona na egoistyczny zysk tak ordynarnie mocno, że aż sama tego nie zauważa. Dusza upadająca zmierzająca do odrodzin w gorszym świecie (Preta, Asura Loka) pozorująca mistyczny nastrój i w istocie zgniłe ciepełko rozdwojenia jaźni. Swoje prawdziwe wnętrze Hanna ukrywa, siląc się na pozorowanie siebie w charakterze słodkiego cukiereczka, niestety jadowicie trującego.

    Jest to bardzo złe, niedobre dla rozwoju duchowego imię, które trzeba zmienić na cokolwiek lepszego, gdyż obłuda osobonazwy “Hanna” nie zna granic, choć może być mniejsze przy dobrym duchowo nazwisku! Dwie piątki wskazują na wzniosłe ciągotki, ale dwie jedynki w literach Soma imienia pokazują na najniższy poziom tej pozornej duchowości i zdolności do apodyktycznej ksobności aż do granic wyobcowania z istniejącej rzeczywistości i autyzmu! Imię Hanna jest dobre dla wszelkiej maści szpiegów, oszustów, agentów służb specjalnych, którzy muszą wykazać się umiejętnością obłudy, kamuflażu i siania destrukcyjnego zamętu. Hanna z natury lubi pozę i pochlebstwo, jest złowrogo krytykancka w nieuzasadniony sposób, gdyż szuka “dziury w całym” wszędzie gdzie się pojawi. Kierując się w postępowaniu zimną kalkulacją typu “co inni o mnie powiedzą!” Hanna jest bezwolna i z natury leniwa, gromadzi zaległości w pracy, trzeba ją pilnować i poganiać, gdyż potrafi spowolnić i rozłożyć najprostszą nawet działalność. Hanna lubi zbierać informacje o innych celem plotkowania i robienia aferek towarzyskich, dlatego przy tym imieniu należy mieć się na baczności i trzymać język za zębami. Hanna cieszy się nawet najbardziej jaskrawie fałszywym pochlebstwem, lubi pozować na uczoną, mądrą, doświadczoną, ekspertkę, uduchowioną, boską, a w rzeczywistości jest prostym zaprzeczeniem tego, co próbuje pozować. Hanna bywa bezwolnym narzędziem w rękach silniejszych i złych osób, czy będzie to mąż tyran i cynik czy też służba bezpieczeństwa lub inkwizycja. Hanna reprezentuje raczej niski charakter oddający się wszelkim występkom, łamaniu w szczególności boskich praw i nakazów. Brak wiary w to, co BOSKIE uniemożliwia powstrzymanie cech degeneracyjnych i jakikolwiek rozwój duchowy, gdzie liczy się bezinteresowna służba, a interes “Hanna” to, też zysk emocjonalny, uznanie, nie tylko dolary!

    N P S
    S 118 19 1
    Z 125 26 8
    P 115 16 7
    I 108 9 9
    L 111 12 3
    E 104 5 5
    W 122 23 5
    S 118 19 1
    K 110 11 2
    A 100 1 1
    1131 141 42
    6 6 6

    Nazwisko “Szpilewska” należy do typowej natury skrajnie egoistycznej, materialistycznie ksobnej, że aż w egoizmie uciążliwej dla otoczenia. Iloczyn Soma 42 to 4×2 = 8 pokazujący, że u tej osoby nie ma nic za darmo. Pracuje za zysk, za pochwałę, zganiona za błędy dostaje diabolicznie jadowitej furii! Szpilewska to wibracja apodyktyczna, silnie narzucająca swoją wolę innym, egoistka nie dbająca o innych i nie licząca się z innymi osobami. Może być narcystką, która interesuje się tylko sobą, swoim rozwojem, dochodem, uduchowieniem, słowem osoba chora na narcyzm! Szpilewska jest uparta i zaślepiona aż do opętania się własnym egoizmem i swymi potrzebami, które chorobliwie projektuje na innych przypisując ludziom swoje własne potrzeby i żądze! Szpilewska uzurpatorsko wręcz domaga się pochlebstw i pochwał, stąd traci znajomych i przyjaciół, którzy szybko się na niej poznają! Gematrikon z sumą 15 pokazuje demoniczno ksobny aspekt tej osobonazwy, tak, żę pozytywne aspekty liczby 6 nie mają możliwości zamanifestowania  Szpilewska w swym zaślepieniu potrafi nadużywać magii do złych i okrutnych celów. Potrafi też boleśnie ugryźć rękę, która ją karmi lub leczy… Kiedy Szpilewska dużo mówi, to na pewno kłamie albo kogoś obmawia lub knuje intrygę. Szpilewska powinna mówić mało, zwięźle i rzadko, żeby mową nie grzeszyć zbyt wiele! W złożeniu z imieniem Hanna, prawdziwe ZŁO WCIELONE.

    N P S
    H 107 8 8
    A 100 1 1
    N 113 14 5
    N 113 14 5
    A 100 1 1
    S 118 19 1
    Z 125 26 8
    P 115 16 7
    I 108 9 9
    L 111 12 3
    E 104 5 5
    W 122 23 5
    S 118 19 1
    K 110 11 2
    A 100 1 1
    1664 179 62
    17 17
    8 8 8

    Złożenie “Hanna Szpilewska” to zewnętrzna skrajnie materialistka, a wewnętrznie istota będąca demonicą o wibracji 17, co daje taks zwaną Czarną Lożę Diabła. Karmicznie jest to istota bardzo upadła o piekielnej naturze, choć dla zysku bywa, że udaje iż zajmuje się duchowością czy mistyką. Jest to osoba bezlitosna, egoistyczna, sprowadzająca ruinę na innych, obojętna na cudze cierpienia, lichwiarska, wyzyskiwaczka! Arogancja i impertynencja, lenistwo, słabość umysłowa, ograniczoność umysłowa, ograniczoność pojmowania, to dalsze cechy demonicznej Asurā jaka zamieszkuje taką osobę. Osoba ta należy do „wiecznie błądzących i zwodzących” kusicielek jakie Czarna Loża Diabła posyła na Ziemię dla otumanienia ludzkości. Niesłowna, wrodzona ateistka, potrafiąca udawać pobożność, ironiczna i szydercza wobec tego, co boskie, subtelne i uduchowione. Oto obraz żeńskiej bestii inkarnowanej w ludzkim ciele dla niszczenia Duchowości. Takie bestie lubią przyłączyć się do krucjat przeciw Avatārom i ludziom Boga żyjącym na Ziemi w roli Rishis, Siddhas czy Sādhyas!

    Hanna Szpilewska to typ „Wielkiej Nierządnicy” wrogiej wszelkiej Świętości, wrogiej Trzem Klejnotom Boga: Guruh, Dharmie i Sandze!

    Suma Gematrikonu, 1635+110=1745 także daje 17 (1+4+7+5) to dodatkowo podkreśla fakt diaboliczności osoby, która z urodzenia żyje karmicznie jako „Hanna Szpilewska”, wcielenie zła z piekła rodem. Czas przemiany takiej bestii diabolicznej w coś o lepszej naturze zajmuje zwykle tyle lat praktyki i służby pod kierunkiem Śri Guruh, ile wynosi iloczyn liczby liter imienia i nazwiska, czyli 5×10=50 lat. Raczej nawet więcej niż 50 lat niźli choćby trochę mniej, stąd niewielkie szanse, aby taką wcieloną demonicę zmienić lub naprawić. Sama zmiana personaliów to tylko gest symboliczny, a w tak ciężkim przypadku może być tylko kosmetycznym KAMUFLARZEM Bestii pod duchową etykietką!

    MAG ATHENOR

  • KSIĄDZ – Otwarta Brama Piekieł!

    KSIĄDZ – Otwarta Brama Piekieł!

    Tytuły funkcji religijnych w szczególny sposób stają się energetyczną wibracją nie tylko kreującą osobę ale i jej wpływ na otoczenie i społeczność. W różnych językach używane są różne tytularne pojęcia o funkcji niższych i wyższych duchownych, a dla języka polskiego specyficzne kluczowe słowa to „KSIĄDZ”, „BISKUP” i „PRAŁAT” bodaj najczęściej używane i najgłębiej wbite w świadomość ludzi. Częstokroć osoby w społeczności bardziej znają pasterza dusz pod imieniem zastępczym „KSIĄDZ”, niźli pod jego własnymi, oryginalnymi personaliami. Taka identyfikacja, a także ocena otoczenia powoduje trwałe zmiany w charakterze i funkcjonowaniu. Można powiedzieć, że jest to pewna maska dla wykonywanego zawodu mająca silny wpływ, prestiż i władzę. Numerologia pomaga odsłaniać charakterystyczne cechy imion, nazwisk, miejscowości oraz tytularnych desygnatów rządców dusz jakimi są kapłani. Oczywiście lokalny kapłan swą wibracją nadaje charakter całej społeczności, stąd trzeba dobrze analizować tak co dobrego jak i co złego może mieć persona taka jak „KSIĄDZ” czy „BISKUP” w swoim wpływie. Policzmy zatem, bo kto ma mądrość, ten liczbę Imienia przeliczy, policzmy jaką wibrację i wpływ rozsiewa wokół siebie „KSIĄDZ”, jeśli idzie siać!

    G N P S
    20 K 110 11 2
    100 S 118 19 1
    9 I 108 9 9
    1 A 100 1 1
    4 D 103 4 4
    800 Z 125 26 8
    934 664 70 25
    16 16
    7 7 7 7

    Cykl życiowy jest mocno wzrostowy od początkowego K=(2) do końcowego Z=(8) w cyklu Soma (Życie, Ciało). Gwarantuje to silny wzrost działalności szczególnie w kierunku dochodowo-biznesowym! Działalność budowniczego czy biznesmena osobonazwa „Ksiądz” na pewno dobrze i wzrostowo spełni!

    Soma (7) pokazuje, że jest to osoba której łatwo mówić o sprawach mistyczno-duchowych czy religijnych, a nawet łatwo studiować religijne i ezoteryczne przedmioty. Jednak Psyche (70) pokazuje, że uczuciowe życie wewnętrzne szybko się wypala i łatwo „Ksiądz” popada w jałową, psychiczną pustkę, bezwiarę, wypalenie. Takiej osobie trudno stwarzać długotrwałe związki uczuciowe jak i trudno trwać w żarliwym zaangażowaniu. Za to łatwo może zarabiać i żerować na cudzych zainteresowaniach i potrzebach natury mistyczno-religijnej. Jeśli utrzyma wielkoduszność i uprzejmość w tej personifikacji jako pozytywny aspekt Siódemki, to i tak będzie wielki sukces. Najgorsze jednak jest Nous=(664) bo jest to liczba w numerologii nazywana „Liczbą Dziadkiem/Babcią Diabła”, gdyż należy do rodziny wibracji blisko związanych z diabelskim (666)!

    Dziadek/Babcia Diabła to w symbolice gematrycznej osoby, które występując jako Siódemki negatywne w rozliczeniu końcowym doprowadzają innych do pomieszania i pobłądzenia w dziedzinie okultystycznej, mistycznej czy religijnej. Nous (664) jest to tak zwana liczba „wiecznego błądzenia” w sprawach wiary, ducha i BOGA!

    Uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że osobonazwa „Ksiądz” jest właśnie tą, z którą spraw duchowych nie należy konsultować, a to z uwagi na to, że wprowadzi człowieka w błąd, a z błądzących kapłanów o wibracji „Ksiądz” będzie i wiecznie błądzący Kościół. Wielu problemów, z kapłanami można by prosto uniknąć, gdyby wybrać jakąś inną, lepszą nazwę dla tej istotnej funkcji jaką „Ksiądz” sprawuje! Nous (664) z uwagi na swą kiepską jakość wibracyjną determinuje pozostałe składniki G-NPS tak, że biznes i budowanie jakie robi „Ksiądz” mogą być w sumie brudnymi przekrętami czy oszukiwaniem wiernych. Rady parafialne powinny „Dziadka Diabła” dobrze pilnować i rozliczać, aby nie uległ swemu wewnętrznemu pokuszeniu wpisanemu w urząd. Psychologia matematyczna, jaką jest Gematria, Numerologia Głęboka bardzo wyraziście obrazuje portrety psychologiczne osobonazwy, acz ktoś musi mieć dobre imiona i nazwiska własne oraz słabą identyfikację z imieniem, tytułem „Ksiądz”, żeby zbyt mocno nie ulegać tej diabolicznej energii Nous związanej z Czarną Lożą Diabła.

    Gematrikon G=(934) pokazuje osobę u początku mającą silną energię doskonałości, osobę będącą zbiornikiem sił duchowych oraz wysokiego poziomu duchowego, co może przyciągać dużo osób, ale będzie to tylko początkowe dobre wrażenie lub inicjalny aspekt początkowo dobrej działalności. Ten poziom można utrzymać tylko przez głębokie studia mistyczno-duchowe i okultystyczne, ale nie jest to normalnie zwykłą praktyką, stąd będzie się utrzymywać tylko u nielicznych. Niestety zasilanie NPS z pomocą tej energii jest słabe, stąd wędruje tylko na niektóre, czwórkowe aspekty demonicznego Nous i na ogólne cele życiowe oraz psychiczne Soma ostatecznie pokazującego wartość Siódemki negatywnej. Po pewnym okazaniu siły ducha energia pracuje nad rozbudzaniem celów samolubnych i osobistych, co ma wyraz w tak zwanym podwójnym życiu osobistym osobonazwy „Ksiądz”. Iloczyn Gematrikonu 9x3x4 daje (108), a iloczyn Nous 6x6x4 daje (144), co pokazuje zdolność do uchodzenia za osobę wyjątkowej rangi i doskonałości w dziedzinie religijnej, jednak z jednej strony jest to samo w sobie puste, bo dalszy iloczyn Gematrikonu ostatecznie jest Zerem, a końcowa postać iloczynu z Nous to 1x4x4 dające (16) i w końcu Szóstkę. Daje to duchowość pustą wewnętrznie i egoistyczną, którą można by przezwyciężyć tylko silną pracą bezegoistyczną z poświęceniem dla dobra innych. „Ksiądz” z tego, co widać dobrze się zapowiada, ale potem nie wytrzymuje presji i pokusy swego Dziadka Diabła, łatwo schodzi na złą drogę, łatwo ulega wypaleniu, wypaczeniu bądź załamaniu jeśli o duchowe sprawy idzie. I co gorsza, jest to osobonazwa, która ma dużą siłę nie tylko do pomylenia siebie, ale także do pomylenia innych, czyli wiernych, a co za tym idzie do pokazywania się od lepszej strony dla wiernych, a faktycznie sprawowania zupełnie innej działalności niż deklarowana w żywiołowy sposób. Iloczyny Nous (144) i G=(108) w swych przejściach dają fazy natchnień i uniesień maskujące faktyczne cele Nous=(664). A to liczba Nous, Ducha nadaje główny ton i cały kierunek rozeznania charakteru osobonazwy, o tym trzeba ciągle pamiętać!

    Soma (7) z tłem (25) pokazuje na silne tendencje do życia i spełnienia się w związkach intymnych, co sugeruje, że osobonazwa „Ksiądz” z góry słabo do życia celibatowego się nadaje i będzie szukać spełnienia po cichu, za plecami przełożonych, z uwagi na Psyche (70) w związkach krótkotrwałych. Stałość uczuć jest bowiem zbyt trudna dla osobonazwy „Ksiądz”.

    Nous, Duch o wibracji (664) to taki „diabeł mistyczny”, w istocie wylęgarnia poplątania z pomieszaniem przyprawiona autorytetem zewnętrznym w sprawach wiary, podczas gdy dążenie wewnętrzne raczej mocno od Boga odwodzi i ku Ciemności prowadzi! Jeśli młody człowiek staje się osobonazwą „Ksiądz”, to nawet jak miał dobre skłonności religijne, był mistyczny i pobożny, to szybko może zostać opętany przez Złego Ducha o wibracji (664) i sterowany z Ciemnej Doliny Mroku i Otchłani. Nie wszyscy znoszą tą zmianę kierunku, wiele wrażliwych religijnie młodych chłopców zupełnie słusznie rezygnuje z tego kierunku stawania się w procesie teologicznej edukacji. Młody „Ksiądz” jest już „Dziadkiem Diabła”, sieje wibrację (664), a ludzie, którzy myślą o nim per „Ksiądz” wchłaniają wibrację Złego Ducha (664), łącząc się z Mroczną Doliną Piekieł. Funkcjonalna osobonazwa „Ksiądz” jest tu zatem BRAMĄ PIEKIEŁ, przez którą ZŁO wchodzi do Kościoła energetycznie, niczym wirus czy haker przez niestrzeżony, otwarty port do komputera. Stopniowo umysł młodego kapłana pobłądzi i zamroczy się przyjmując wibrację negatywnej Siódemki, która jest nie tyle duchowo-mistyczna ile wrogo nastrojona i szydercza do wszelkiej pobożności, ezoteryki, duchowości czy mistyki. Wibracja „Ksiądz” nie ma Triady liczb nadnaturalnych, nie będzie więc jakąś ponadnaturalną siłą zła, ale raczej materialnym i psychicznym narzędziem do zwalczania tego co jest z BOGA na tej Ziemi. Jeśli „Ksiądz” coś zwalcza, to trzeba rozważyć, jakież to Dzieło Boże zwalcza „Ksiądz” i jaki ma w tym interes. Obraz ten nie jest przychylny, ale matematyczny portret psychologiczny nie pozwala na żadne nadinterpretacje, pozostają suche fakty ze zbioru reguł matematycznej psychologii. I dobra rada taka, żeby Kościół wyglądał inaczej, potrzeba mu nowego, innego jakościowo nazewnictwa funkcji. Kolorem Siódemki jest FIOLET, zaś „Ksiądz” nosi odzież w kolorze czerni, jako barwę Mistrzów Czarnej Loży, pewnie na dowód tego, czym jest!

    Kolor czarny od zawsze jest w ujęciu wszelkiej mistyki i duchowości kolorem symbolizującym ciemne i mroczne siły, zło, piekło, a także diabła, nawet w symbolice katolickiej. Tym bardziej zabawne jest używanie jako odzienia czarnej szaty i wmawiania ludziom, że „Ksiądz” to coś dobrego, choć zgodnie z odwiecznym prawem liczb tak generalnie nie ma prawa być! Ksiądz może być czymś lepszym, jeśli nie identyfikuje się z tą funkcją, a ludzie określają go innymi, lepszymi jakościowo desygnatami. Może być nazywany innymi określeniami o lepszej wibracji i właściwie społeczność parafialna powinna o to zadbać, żeby sobie wykreować duchownego na miarę swych potrzeb, a nie dać się wpuścić w wibrację „Ksiądz” i przez tę energię, dość paskudną, nie dać się zmoderować! Noszenie odzieży w pięknych barwach fioletu niewątpliwie tonizuje obraz mroku jaki daje odzież czarna, która odzwierciedla mroczną jakość Nous = (664) czyli negatywnej Siódemki. Człowiek jest tym, czym jest jego Imię – powiada prawo gematrii, a dokładniej człowiek jest tym czym są jego imiona, nazwiska i przezwiska. Dlatego używając zdrobnień czy przezwisk należy się dobrze zastanowić czym drugiego człowieka chcemy uczynić.

    Słowo „Ksiądz” w swej istocie jako pewna forma słowna nie jest niczym złym, jednak jest przewodnikiem dla określonej energii, siły, fali czy wibracji ze światów niewidzialnych i istoty tej jakości działają przez formę – bramę czyniąc osobę o tej osobonazwie i jej otoczenie swoim matecznikiem, egocentrum! Trzeba to uznać, że nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że do kapłanów używa się pojęcia „Ksiądz” i o ile to możliwe jak najszybciej zamknąć tę swoiście polską bramę dla rozprzestrzeniania się zła i złych wibracji w Kościele. Zamknięcie bramy dla zła to wyrugowanie pojęcia „Ksiądz”, zaprzestanie jego używania, a znalezienie jakiegoś innego, które bardziej odpowiadałoby funkcji duchowej i kapłańskiej.

    W pełni demonicznie rozwinięta negatywna Siódemka osobonazwy „Ksiądz” obejmuje niezdolność do wyrażania własnych uczuć i przeżyć, szczególnie tych subtelnych, co uniemożliwia dzielenie się doświadczeniem duchowym i uniemożliwia tym samym spełnianie roli kierownika duchowego! Brak zrozumienia samego siebie uniemożliwia duchowy rozwój, a brak zrozumienia przez innych rodzi konflikty z otoczeniem, schizmy i podziały albo urzędową pustotę i zniewalanie wiernych! Unikanie wszelkiego wysiłku i czynu może się ujawnić jak marzycielstwo, fantazjowanie, łudzenie połączone z niesłownością, niedotrzymaniem zobowiązań, niewywiązywaniem się z obietnic. Daje to ostatecznie brak honoru i odpowiedzialności znany z typowo negatywnej postaci pełniących w Polsce rolę „Ksiądz”

    Jeśli w jakiejś parafii trafił się „Ksiądz” ironiczny, olewający i obojętny wobec wiernych i ich problemów, butny, ateistycznie bezbożny w wielu grzechach, szydzący z potrzeb duchowych i modlitewnych, zmieniający szybko zainteresowania w tym samochody i dziewczyny, zimny i obojętny uczuciowo, bezduszny, pazerny na forsę, leniwy, to obraz Nous = (664) w negatywnej Siódemce pełny! To jest „Ksiądz” całą gębą, w pełni realizujący wibrację Słowa „Ksiądz”, prawdziwy Dziadek Diabła. Nie wszyscy na szczęście mają aż tak źle, ale kawałków z tej patologii nie brakuje na parafiach i trzeba dobrze pojąć jak rozpocząć wysiłek ku jej wyeliminowaniu. W religii zepsucie jest bowiem najmniej potrzebne! Nous (664) jest też apodyktycznie nadęte, nie znosi dyskusji czy sprzeciwu, nie chce rady ani konsultacji w żadnej sprawie. Skąpstwo i ślepy upór to już drobne przywary do całości.

    Jeśli ktoś chciał wiedzieć w jaki sposób Diabeł może wejść do Świętego Kościoła, to ma w tym eseju kawałek dobrej podpowiedzi od strony religijno-okultystycznej, mało znanej, często ignorowanej, ale bardzo ważnej i wykładanej z matematyczną precyzją portretowania osobonazwy, która może być zrobiona jeszcze bardziej szczegółowo w wielu aspektach. To jest szkic do zapoznania z tematem, dlatego wiele drobnych reguł gematrycznych nie wspominamy, choćby dlatego, żeby do końca nie załamywać wielbicieli słowa „Ksiądz”. Przykładowo, takie liczby poboczne z (664) dające (6+64) i (66+4) w obu wypadkach (70) równe Psyche, pokazują, że osobonazwa „Ksiądz” nie jest generalnie w stanie odróżnić Psychiki od Ducha (Nous) i przeżycia psychiczne bierze za duchowe oraz odwrotnie, nie mogąc nawet rozeznać istnienia Ducha, a co dopiero odróżnić Ducha dobrego od złego. Taka jakość osoby nijak nikogo nie wprowadzi w świat Ducha Świętego chociaż potrafi o tym ładnie gadać. Nie jest jednak zdolna doświadczać. To taki drobny przykład metod psychoanalizy matematycznej, a jest ich dużo więcej. Zachęcam do szukania lepszych określeń i ich rozpowszechniania, tak, aby bramę złego ducha ostatecznie zamknąć. Oczywiście do funkcji „Ksiądz” lgną osobnicy, którzy mają w swych imionach i nazwiskach często coś z tych wibracji i ich pożądają, co czyni środowisko do występowania i napędzania zjawiska. I to tyle Słowa Bożego na każdą Niedzielę!

    Mag Athenor

  • SOLIDARNOŚĆ – Utajone narzędziew rękach Szatana Diabła

    SOLIDARNOŚĆ – Utajone narzędziew rękach Szatana Diabła

    Solidarność to szkodliwie diaboliczna wibracja ideału według numerologii

    Gematria – ezoteryczna numerologia doskonale potrafi pokazać czym jest ideał i do czego prowadzi swoich zwolenników lub wyznawców. Alfabety pochodzenia łacińskiego są doskonale wbite w świadomość ludzi w Europie którzy się nimi posługują, także kształty liter, które podlegają interpretacji na poziomie grafów, co zaowocowało odkryciem sztuki takiej jak grafologia. Na podstawie charakteru pisma można zidentyfikować osobę, oraz stworzyć jej portret psychologiczny. Na podstawie numerologicznego portretu można na podobnej zasadzie dokonać zaawansowanej analizy osobowości tak pojedynczej osoby jak i całej grupy czy wspólnoty ludzkiej zgromadzonej wokół idei czyli osobonazwy. Kim zatem są, jak funkcjonują do czego dążą osoby żyjące ideałem takim jak SOLIDARNOŚĆ pokazuje nam tabela G-NPS wyliczona dla tego ideału. Widzimy zbiorowość ludzi skupionych wokół wibracji cyfry 3, która jest dominująca jako jakość energetyczna. Jest to trójka z liczby (12) pokazującej na podstawowe odruchy ludzkiego serca, także konieczność pracy z ośrodkiem serca oraz innymi dwunastopłatkowymi.

    W aspekcie pozytywnym taka TRÓJKA (3) to ludzie, którzy przejawiają się poprzez sztukę i piękną pracę dla dobra ludzkości. Liczba dobra jest do marzeń o szczęściu, zdrowiu i dobrobycie oraz dla takiej aktywności. W aspekcie negatywnym TRÓJKA (3) to ludzie zmysłowi, samolubni, egoistyczni, niecierpliwi, osoby marnotrawiące siły, czas, uczucia i energię na mrzonki oraz fantasmagorie. Mamy jeszcze aspekt środkowy liczby (3) czyli obojętność na piękno i sztukę, awersje do muzyki, brak porządku, roztargnienie i chaos.

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: Solidarność

    G N P S
    100 S 118 19 1
    60 O 114 15 6
    30 L 111 12 3
    9 I 108 9 9
    4 D 103 4 4
    1 A 100 1 1
    90 R 117 18 9
    50 N 113 14 5
    60 O 114 15 6
    100 S 118 19 1
    3 C 102 3 3
    507 1218 129 48
    12 12 12 12
    3 3 3 3

    Nie jest łatwo rozpoznać z jakimi jakościami mamy w rzeczywistości do czynienia, dlatego badamy rozmaite aspekty pojęcia, które jest ideałem władającym umysłami ludzi. Tylko tak poznajemy siły, które stoją za zbiorowością i jej wiodącą ideą. „Solidarność” o pojęcie, które zaabsorbowało, wchłonęło miliony ludzi. Pytanie co ich wchłaniało i do czego doprowadza.

    Cykl życiowy pojęcia „Solidarność” jest wzrostowy, to pozytywne wskazanie, że idea pozwala na pewien niewielki rozwój i postęp, ale nie pokazuje w jakim kierunku. „Solidarność” może stosunkowo długo istnieć, wzrastać i rozwijać się. Wśród cyfr kolumny SOMA mamy najwięcej jedynek (1), aż trzy jedynki, co pokazuje, że pod tą ideą władzę zdobędą jednostki agresywne, oryginalne, dziwaczne, niezależne, autorytarne i impertynenckie oraz ograniczone umysłowo. Ruch o takiej nazwie ma z tymi jedynkami silną chęć przewodzenia oraz wywiera silny wpływ psychiczny na otoczenie.

    Brak dwójek (2) w kolumnie SOMA pokazuje, że SOLIDARNOŚĆ jest zupełnie niezdolna do wychowania sobie kadr liderów, gdyż nie ma pedagogicznego talentu. SOLIDARNOŚĆ nie ma także skłonności ani możliwości współdziałania z innymi ideami – organizacjami. Nie jest zdolna do zbierania informacji ani robienia analiz statystycznych, stąd nie ma możliwości krytycznej i realistycznej oceny rzeczywistości ani planowania. Już to samo wystarczy aby powiedzieć, że może się nadawać jedynie do celów doraźnych, a zupełni nie sprawdzi się w celch długofalowych wymagających rozumu i planowania czy współpracy.

    Dwie TRÓJKI (3) w kolumnie SOMA wzmagają znacząco TRÓJKĘ końcową jaką otrzymujemy wyliczając sumę kontrolną osobonazwy. Dwie SZÓSTKI (6) wzmagają cechy TRÓJKI (3) takie jak egoizm, zapatrzenie w siebie i apodyktyczną samolubność oraz pomagają strzec swego gniazda jaką jest matecznik pod nazwą SOLIDARNOŚĆ.

    Brak SIÓDEMKI (7) pokazuje, że rozwój duchowy czy postęp kulturalny pod tym szyldem jest niemożliwy. Nie ma zatem życia religijnego, duchowego czy kulturalnego pod szyldem ideału SOLIDARNOŚĆ. Na pewno „Solidarność” nie jest i nie może być organizacją typu duchowego, gdyż identyfikowanie się z ideałem „Solidarność” generalnie uniemożliwia jakikolwie wzrost czy nawet sam rozwój duchowy, wewnętrzy. „Solidarność” na pewno nikogo nie skieruje ku Bogu ani jakimś wyższym ideałom duchowego typu jak Oświecenie czy Braterstwo.

    Brak ÓSEMKI (8) w kolumnie Soma pokazuje też ideał, który nie jest w stanie ani realizować Dharmy, czyli wypełniać obowiązki wynikłe z pełnionej w społeczeństwie roli ani „Solidarność” nie jest w stanie zarabiać skutecznie na życie czyli robić interesów. Brak cyfry OSIEM cechuje osoby adharmiczne (ateistyczne, bezbożne) z jednej strony, a z drugiej osobników, którzy fundusze jedynie trwonią, nie są w stanie utrzymać domu. Dla organizacji społecznej domem jest oczywiście Ojczyzna czyli Polska. Działacze pod znakiem „Solidarność” nie powinni rządzić krajem, gdyż będą jedynie trwonić majątek narodowy, wydawać rozrzutnie i bezsensownie mienie społeczne czy państwowe. Po prostu przepiją kraj doprowadzając go do bankructwa, o zresztą można obserwować w polityce kolejnych rządów wywodzących się z ideału „Solidarność”.

    Brak ÓSEMKI to brak zdolności do rekonstrukcji i naprawy, brak zdolności do robienia biznesu w sensie gromadzenia zysku i zarabiania. Ideał o wibracji „Solidarność” nie jest zatem w stanie przeprowadzić żadnej skutecznej reformy czegokolwiek, bo nie umie, nie ma ku temu zdolności ani talentu. I na tym polega jego słabość umysłowa czy raczej umysłowe ograniczenie wskazane także wcześniej. „Solidarność” to ideał adharmiczny, w tym sensie ignorujący swoje własne obowiązki wyznaczone w ramach zrywu społecznego, a zawarte w jego deklaracji. To ideał generalnie bezbożny, a zatem wybierają oparcie w religii fałszywej i szkodliwej od wieków dla Polki, a taką religią w Polsce historycznie jest jak powszechnie wiadomo katolicyzm, który dokonał na Polsce trzech rozbiorów oraz zbrodni pokroju Targowicy! Adolf Hitler mordujący Polskę także był katolikiem i najlepszym przyjacielem papieża, o czym zawsze trzeba pamiętać i nigdy nie wolno zapominać. Ideał „Solidarność” nie nadaje się do kierowania losami naszej Ojczyzny, gdyż Polskę prowadzi do biedy, nędzy i zguby poprzez marnotrawstwo i rozrzutność!

    SOLIDARNOŚĆ jako osobonazwa nie ma żadnej wibracji typu (11) ani (22) nie prowadzi zatem do mistrzostwa ani nie ma odcienia ideału mistycznego w żaden sposób. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, popierając mocno „Solidarność” pokazuje, że nie jest ani mistykiem, ani osobą w jakiś sposób uduchowioną, gdyż oświecony Duchem Bożym mistyk poczuje zawsze, że ideał nie odpowiada rzeczywistości wewnętrznej. Solidarność gromadzi ludzi takich jakim ten ideał jest, a zatem jego rzekomi święci w rzeczywistości nie będą osobami z duchowych wyżyn, a wręcz może być odwrotnie.

    Wzrostowość ideału, tutaj od (1) do (3) może łudzić osoby kojarzące wzrastanie z procesem rozwoju wewnętrznego w kierunku DOBRA, MIŁOŚCI i ŚWIATŁA. Niestety jak zbadamy wibracje iloczynowe, które ukazują tajemne okultystyczne moce stojące za ideałem, możemy się głęboko rozczarować. Bada się wibrację iloczynową NPS, zatem mamy odpowiednio 686, gdyż w Nous iloczyn wychodzi (6) [N=1218], w Psyche (8) [P=129], a w Soma znowu (6) [S=48]. Mamy ukrytą bestię za pozorami dbałości o piękno, sztukę i dobro ludzkości.

    Wibracja (686) równoważna (866) oraz (668) to wibracja nazywana w gematrii liczbą „Wnukiem/Wnuczką Szatana Diabła” (666), czyli liczba o bardzo złych właściwościach, gdy występuje jako suma końcowa lub jako iloczyn. A badane iloczynowe NPS należy do najważniejszych dla właściwego interpretowania całego portretu numerologicznego nazwy osoby (imienia) czy grupy osób. Należy pamiętać, że z powodu odkrycia złego, diabelskiego w swym działaniu iloczynu, należy TRÓJKĘ sumy końcowej interpretować w aspekcie negatywnym, a nie pozytywnym, co na początku nie było jeszcze jasnym.

    Jako że to, co ukryte pojawia się później albo tylko w okolicznościach sprzyjających, należy wiedzieć, że „Solidarność” to ruch społeczny, który jest jak wąż kusiciel, który zaatakuje, kiedy będzie miał do tego stosowne warunki. Za ideałem „Solidarność” czyhają niebezpieczne i szkodliwe bardzo złe siły, które są niebezpieczne i niszczycielskie dla Polski. „Solidarność” na Polskę sprowadza zło, którego nie widać w niej samej ani w jej jawnych działaniach. Można powiedzieć, że „Solidarność” jako ideał jest wyzwalaczem z powodu którego na Polskę spadają nieszczęścia i kataklizmy, susze, powodzie, huragany, kryzysy, zadłużenie skarbu państwa, kiepscy przywódcy, niekorzystne okoliczności gospodarcze, zła władza na górze i na dole, a nawet fałszywa i szkodliwa społecznie religia pozbawiona Boga, oświecenia i ducha świętego!

    Można powiedzieć, że iloczyn diaboliczny typu (686) skupia władzę i moc organizacji pod szyldem ideału „Solidarność” w rękach ludzi skrajnie egoistycznych, głupich i złoczynnych, ale tego w nich nie widać, gdyż moc wibracji demonicznej ich osłania, zakrywa. Osoby z takimi wibracjami to nadęte bufony rządne władzy i pochlebstw, ale okradające i rozkradające wszystko co się tylko da. Rozkradną państwo, sprzedadzą ojczyznę i jeszcze będą udawać zasłużone dla Ojczyzny niewiniątka. Tak z okultnego punktu widzenia działają takie mafie ideologiczne (686). Pewnie siły fałszywej religii i politycznej bufonady dlatego nienawidzą wszelkiej ezoteryki oraz okultyzmu, gdyż wiedza takowa pozwala te demoniczne, diabelskie potwory obnażyć!

    Wnuk czy wnuczka Szatana Diabła (686) to małe diablątko, rozpieszczone i kapryśne, wredne oraz bardzo podstępnie złośliwe, a mitologia i mistyka pokazuje jako takie małe dziecko w swej ikonografii samego Lucyfera! Wiadomo, że Lucyfer jako dziecko jest piękny, śliczny, ma nawet mistyczny wygląd, dobrze się zapowiada ale w miarę jak dorasta coraz więcej psoci i to w bardzo złośliwy, podstępny oraz szkodliwy sposób. Kto się z nim zaprzyjaźni staje się nawet dopiero po długim czasie i w niezauważalny dla siebie sposób jego niewolnikiem, a w końcu zostaje całkiem zrujnowany. Kto wspierał i  popierał „Solidarność”, ten zapisał się jako przyszła ofiara diabolicznych sił, które za ideałem „Solidarność” stoją w przyczajeniu niczym Asmodeusz pod drzewem życia w Raju. Można się jednak zastanowić skąd bierze się akurat w Polsce taka wielka ilość osób, które podpisuje bez zastanowienia cyrograf z Lucyferem i pomaga niszczyć swoją piękną Ojczyznę Polskę w sposób tako perfidny jako i dobrze zakamuflowany?

    Związki zawodowe są w przedsiębiorstwach niewątpliwie potrzebne, ale to co powstaje pod szyldem „Solidarność” przyciąga określone już z charakteru typy żądne władzy, zatem nic się pod tym szyldem dobrego nie da zrobić ani dla ludzi ani dla kraju. Warto jednak podkreślić, że cykl życiowy wzrostowy (1 -> 3) w osobonazwie „Solidarność” powoduje, że moc diabelstwa ukryta w tej idei tak sobie rośnie i rośnie w długich okresach czasu, lucyferiątko powoli dorasta i w demonicznej sile wzrasta. Mały Lucyferek z czasem staje się dojrzałym i potężnym diabliskiem TRÓJKOWYM (1218 daje 12, a w sumie końcowej 3)! Jeśli ktoś zna dobrze wszystkie negatywne aspekty TRÓJKI zrozumie szybko jakim typem Szatana Diabła jest ideał „SOLIDARNOŚĆ”. A jest to Lucyferek umiejący dobrze grać na uczuciach i przemawiać do serca aby miliony ludzi naiwnych choć szczerych, które sobie upatrzył wyprowadzić w pole i skazać na zrujnowanie. Tak też trzeba oceniać ukryte przed publicznością mechanizmy władzy wszelkiego wałęsizmu, buzkizmu, kaczyzmu, Porozumienia Centrum, Akcji Wyborczej Solidarność czy tak zwanego PO-PiS-u…

    Ciekawym jest badanie numerologiczne wibracji duszy i ciała ideału „Solidarność”, czyli wibracji odpowiednio samogłosek i spółgłosek tej osobonazwy, która stała się ludzką zbiorowością.

    SOLIDARNOŚĆ: LICZBY DUSZY I CIAŁA

    LICZBA DUSZY – SAMOGŁOSKI:

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: oiao

    G N P S
    60 O 114 15 6
    9 I 108 9 9
    1 A 100 1 1
    60 O 114 15 6
    130 436 40
    13
    4 4 4 22

    Samogłoski ideąłu „Solidarność” to O, I, A, O dające w Soma wibrację królewską (22), a w Psyche pustą liczbę (40) pokazującą, że dusza tego ruchu jest łatwa do opętania i podatna na wpływy sił z zewnątrz. Liczba duszy mówi o talentach, uzdolnieniach i aspiracjach badanej osobonazwy oraz o  cechach podświadomości. Dusza z wibracją (22) może przyciągać w negatywnym aspekcie archiłotrów, morderców i kryminalistów wszelkiej maści, gromadzi osoby skłonne do najgorszych zbrodni, takich jak zdrada ojczyzny i sprzedanie kraju obcym. Przyciąga oszustów i okrutników, staje się duszą oszukańczą i zwodniczą o okrutnych skłonnościach, daje mistrzostwo w skrywanej tyranii. Lenistwo, zgnuśnienie i zobojętnienie to tylko mniejsze natężenie wszelkiego zła z rdzenia ideału „Solidarność”. Obojętność na cierpienia ludzi, wyrzucanie na bruk, głód dzieci, nędzę, biedę i ubóstwo widać w zasadzie od początku istnienia ruchu „Solidarność”, z wielkim nasileniem w latach 1989-1995. Dusza ta daje jednak pozory duchowości czy dobroci poprzez swój silny wpływ na otoczenie i złudzenie urzeczywistniania marzeń o wolności i wyzwoleniu. Dobra jest jednak dla różnych Bagsików i Telegrafów, nie dla ludzi. „Solidarność” jako w wibracji swej duszy ma takie coś, co robi z ludzi niewolników ciężkich warunków życia, a tego w Polsce solidarnościowej od 1989 roku nie brakuje, a nawet jest ludziom coraz gorzej! Brak rozwoju umysłowego i zainteresowań widać w upadku nauki i szkolnictwa likwidacji bibliotek.

    LICZBA CIAŁA – SPÓŁGŁOSKI

    Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: sldrnść

    G N P S
    100 S 118 19 1
    30 L 111 12 3
    4 D 103 4 4
    90 R 117 18 9
    50 N 113 14 5
    100 S 118 19 1
    3 C 102 3 3
    377 782 89 26
    17 17 17
    8 8 8 8

    Ciało to spółgłoski osobonazwy „Solidarność”, a to jest wyjątkowo paskudne. W Soma mamy zewnętrznie liczbę Boga – (26), która w takim układzie jest zasłoną dymną. Idea „Solidarność” potrzebuje Boga i religii aby ukryć swoje prawdziwe cele i dążenia, aby oszukiwać i  łudzić lud w imię Boże. Nous (17) pokazuje istotę diabelskiego typu udającą bóstwo, mistrza tak zwanej Wielkiej Czarnej Loży Diabła. Wibracja liczby (17) w Nous to bezlitosny wyzyskiwacz, egoista sprowadzający ruinę na siebie i wszystkich wokoło. Wibracja (17) w Nous to obojętność na cierpienia innych, a także typ nieudacznika, któremu zawsze się grunt usuwa spod stóp. Znieczulica prawna i społeczna, nieudacznictwo w sprawowaniu władzy, bezlitosne wyzyskiwanie innych i skrajnie chorobliwy egoizm – czyż to nie są dobrze znane portrety polityków po roku 1989-tym? Te rzezie partyjne, bezlitosne czystki, niczemu nie służące lustracje, afery i korupcja polityczna, fatalne w skutkach i bezmyślne prawo, miliony bez pracy, bez domu, wyrzuceni na bruk. To jest właśnie wygląd zewnętrzny ciała osobonazwy czy tam ideału „Solidarność”. Można powiedzieć: mistrz wyzysku i znieczulicy, bezmyślności i głupoty.

    Jak widać, wiele dobrego po ideale „Solidarność” nie należy się spodziewać, a raczej pozorów dobra służących do kamuflowania wielkiego zła i potężnej niszczycielskiej mocy. Warto na podstawie matematycznej psychologii jaką jest numerologia napisać historię ruchu o nazwie „Solidarność” od nowa, poszukać tego, co ukryte jest do odsłonięcia i ujawnienia. Jaka idea tacy ludzie, jaki ruch społeczno-polityczny taka władza. A na koniec zrujnowany kraj, ludzie i idee, zdrada, kataklizmy, susze, powodzie, huragany, skorumpowana władza i zbójecki system polityczny angażujący się w napastnicze i ludobójcze wojny zamiast dbania o naród.

    Mag Athenor