Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: charakter

  • Niepotulny Obywatel

    Niepotulny Obywatel

    1.

    Nie zdejmuj z głowy Aureoli
    Chociaż zbyt mocno w oczy koli;
    Wygłaszaj wzniosłe swe zasady
    I nie popełniaj żadnej zdrady!

    Człowieczeństwo – to brzmi tak butnie
    I zawodzi ludzkość okrutnie;
    Bo składa człowiek hołd po hołdzie
    Władcy, na którego jest żołdzie!

    Człek 'Miłość’ do błota głosi
    Ale kalosze zawsze nosi;
    Pozwala, niech skórę wyłoją
    Rzecze jednak: „Byle nie moją”!

    Są głowy, które stawią opór
    Nawet wtedy, gdy spadnie topór;
    Gdy z chorągwi zostanie strzępek
    Nie ocaleje własny pępek!

    2.

    Czy jestem w górze, czy w dole
    Zawsze błogosławię swą dolę;
    Nie umiem ssać ze wszystkich cycy
    Bo obrzydli mi politycy!

    Zależy wielce los człowieczy
    Od pleców i boskich zapleczy;
    Niech nie zarzuca zero zeru
    Brak dobrego charakteru!

    Wśród potulnych obywateli
    Ojczyznę diabli by nam wzięli;
    Wściekłość losu na siebie kuszę
    Bo zawsze wolę to, co muszę!

    Nie zaglądajcie w spraw „Kulisy”
    Siedzą tam zawsze świnie, lisy;
    Prawa piszemy sobie sami
    One już potem rządzą nami!

    3.

    Niech śmierć wytrzebi nam głuptasów
    Którzy drewno noszą do lasów;
    Tych, co chwalą głosy baranie
    Jeśli im wełny się dostanie!

    Złego dziennikarstwa nowina
    Fałsz, że Abel zabił Kaina;
    Pieska kundelka zapytali
    W jakim kolorze obróż stali!

    Dziś żurnalistów podłe żarna
    Złośliwie mielą dobre ziarna;
    Znamy tę mądrość, jak świat światem
    Grzbiet dobra źle współżyje z batem!

    Nim język puścisz w plotek taniec
    Załóż na mordę swą kaganiec;
    Wielu dziennikarstwem się stało
    Umią mówić prawdę niecałą!

    4.

    Bardziej potrafi nam popsuć krew
    Maleńka pchła niźli wielki lew;
    Dziś, jeśli chcesz być całkiem szczery
    Musisz mieć wariackie papiery!

    Gdy Wojtyły runął piedestał
    Człowiek widzi, że nikt tam nie stał;
    Straszne te nasze nowe czasy
    Więcej w nich fałszu niż kiełbasy!

    Modli się człowiek pod figurą
    I bez różnicy mu pod którą;
    Wszystko to robi dla kariery
    Taka „Religia” nowej ery!

    Po cóż to wilki wśród baranów
    Głoszą nam równość wszystkich stanów;
    Przecież do żłobu każdy trafi
    Choć nie zna żadnej geografii!

    (c) by R.Z.M.