Brak wpisów w tej kategorii.

Tag: 666

  • Apokalipsa: Liczba Bestii 666 wskazuje Liczbę Człowieka

    Apokalipsa: Liczba Bestii 666 wskazuje Liczbę Człowieka

    Czasem widząc ezo-bujdy i ezo-przegięcia nie da się przejść mimo bez napisania poważnej polemiki wykazującej jasno czyjeś skrajne nieuctwo połączone z wolą stwarzania fałszywej wiedzy w miejsce już istniejącej. Wszyscy polscy psychotronicy i ezoterycy muszą nauczyć się pokory, współpracy i na poważnie, po prostu zacząć uzupełniać bardzo rażące braki w ezoterycznej i okultystycznej wiedzy elementarnej. Jednym z ezo-nieuków jak można zobaczyć na przykładzie jest niejaki Gryf144, Andrzej Struski, znany ezo-mąciciel wypisujący żenujące dyrdymały na temat liczby 666, którą chce przetworzyć w coś zupełnie innego, bo w nieuctwie nie umie się posługiwać numerologią…

    Kto ma rozum, niech zrachuje liczbę onej bestyi;
    albowiem jest liczba człowieka.” Apokalipsa Św. Jana B.G.

    XIII-18. Tu jest mądrość. Kto ma rozum, niech zrachuje liczbę onej bestyi; albowiem jest liczba człowieka. A ta jest liczba jej, sześć set sześćdziesiąt i sześć.

    Kto ma rozum, niech zrachuje liczbę onej bestyi;
    albowiem jest liczba człowieka.”

    To zdanie jest najważniejszym elementem wersetu Apokalipsy Św. Jana Apostoła, niesie ono podstawową informację, jaką ten werset ma do przekazania. Informacje zawarte w tym zdaniu nie mówią o dwóch różnych wartościach liczbowych jak twierdzą to rozmaitej maści reptilianie od Oriona wyznający rychły koniec świata, który nigdy nie nadchodzi. Zwrot, który mówi o liczbie Bestii, jest integralną częścią zdania jednakże, co wynika z budowy tego zdania, wskazuje najważniejszą informację zawartą w tym wersecie. Budowa zdania jest tak ułożona, by wskazać jako najważniejszą, tę informację, która jest zawarta w słowach zapisanych po znaku średnika. W tym zdaniu liczba Bestii jest swego rodzaju kluczem, do zrozumienia liczby człowieka. Kluczem, który po „zrachowaniu” inaczej mówiąc po zliczeniu – tu, dodaniu, objawi nam liczbę człowieka, który ma Nous (Ducha) diabelskiego, czyli owe 666. Jednakże przez dwa tysiące lat, zaślepienie interpretatorów sięgnęło zenitu, kwestia liczby człowieka była całkowicie pomijana, nie brano bowiem pod uwagę, że chodzi o wyliczanie wartości Nous imion i nazwisk, a także nazw skupisk ludzkich.

    Odwieczny błąd w interpretacji, to zawsze pomijany aspekt liczby 666, że jest to liczba człowieka, na rzecz skąd inną tak atrakcyjnej liczby jakiejś metafizycznej, domniemanej Bestii. Poza koniecznością, zastosowania przez interpretatora, zasady uczciwości, pozostaje jeszcze rozsądek i logika, której brak orionistom od piramid i końców świata, ostatnio na 2012 przepowiadanych. Wypowiedź zawarta w zdaniu, jest prosta i jednoznaczna. Nasuwa się pytanie, dlaczego informacja o liczbie człowieka jako liczbie Bestii inkarnowanej była konsekwentnie pomijana?

    „Tu jest mądrość. Kto ma rozum, niech zrachuje liczbę onej bestyji;
    albowiem jest liczba człowieka. A ta jest liczba jej, sześć set sześćdziesiąt i sześć.”
    Zwrot “niech zrachuje” po staropolsku znaczy “niech doda”.

    W treści zapisana jest informacja, która zachęca mądrych, by użyli rozumu i dodali liczbę bestii. Wynikiem takiego rachunku będzie liczba człowieka, który jest Bestią 666. Dowód na istnienie i potrzebę poznania liczby człowieka, jest ujęty w słowie „albowiem”. Taki słowny odnośnik, do już zapisanej informacji nakazującej dodanie liczby bestii, dowodzi, że wynikiem będzie liczba człowieka.

    Liczba 172 – Manowce Numerologii

    Niektórzy głupcy i nieznający numerologii ezoterycznej pomyleńcy opętani końcem świata jak wspomniany Gryf144 proponują taką błędną kompletnie wyliczankę, myśląc, że dodawać należy cyfry w 666 aby otrzymać jakąś nową liczbę. Teraz, odkryjmy – powiadają nieuki – tajemnicę tego wersetu i dodajmy liczbę Bestii. Albowiem jest ona w szczególny sposób zapisana. „sześć set sześćdziesiąt i sześć.” 6+100+60+6= 172 (Sześć+set = stosześć+sześćdziesiąt = stosześćdziesiątsześć+sześć = stosiedemdziesiątdwa.)

    Twierdzą tacy nawiedzeńcy: „Poznaliśmy liczbę człowieka, 172 i co, i nic, nic ona na pierwszy rzut oka nie mówi. Może, gdyby ją rozłożyć na części w taki sposób, by oddzielić 1, jako liczbę szczególną, od 72, która również jest liczbą szczególną. Jednak tak ważne wskazanie, jakie jest ujęte w treści wersetu, takim działaniem nie jest spełnione. Liczba człowieka musi być uniwersalna, jej wartość powinna odnosić się do wszystkich ludzi. Ona nie może znamionować, jakiejś wybranej postaci a z drugiej strony cechy, które wskazuje, są ważne dla życia człowieka na ziemi w kontekście potrzeb Boga.” Niestety jest to metafizyka zidiocająca umysł, bo osobnik wygłaszający takie wyliczanki nie ma pojęcia, że Apostoł Jan znał hebrajską gematrię i według jej zasad zalecał wyliczać tak zwaną liczbę duszy, co w numerologii greckiej i łacińskiej jest znane jako NOUS. Nawiasem mówiąc numerologia hebrajska za podstawę badania ludzkich imion brała tak zwany Gematrikon, ale o tym innym razem, choć znawcy numerologii wiedzą, że liczba gematrikonu pokazuje do jakiego rodzaju źródła podłączona jest ludzka osoba w swym istnieniu.

    Rozwijają zatem demagodzy wierzący w piramidy, ufoludy z Oriona i koniec świata w 2012 roku swoje teorie z palca wyssane w następujący sposób: „Liczba jeden określa początek w porządku rzeczy. Takim początkiem dla człowieka w kwestii życia na ziemi jest jego narodzenie. Dlaczego kolejną liczbą w tym szeregu jest siódemka a ostatnią liczbą, jest dwa. Po narodzeniu z punktu widzenia Boga człowiek rozpoczyna życie. Przed nim jest cały zbiór jego losu a w nim wszystkie rzeczy, jakie będą z jego losu i postępowania wynikały. W jaki sposób całe życie człowieka określić w dziewięciu liczbach. W dziewięciu liczbach, bo nie ma możliwości dopisania do jedynki, liczby siedemdziesiąt dwa. Występująca kolejność, determinuje działanie i wskazuje dwójkę jako liczbę określającą zakończenie życia a siódemkę lokuje na drodze losu.

    Jakie jest rozmieszczenie, pozostałych siedmiu liczb i czego dotyczą, musi to być uzasadniona sprawa. Biorąc pod uwagę fakt, który jedynkę postawił na początku życia a dwójkę na końcu, to może one znajdują się na krańcach horyzontu życia. Czegoś w rodzaju pola działania, które obejmuje swoim obszarem cały teatr życia. Przestrzeń teatru życia człowieka, bez wątpienia swoje atrybuty posiada rozmieszczone w odpowiednio ułożonym porządku. Te cyfry mogą odpowiadać newralgicznym punktom w takim przestrzennym porządku, horyzontu życia. Jeżeli horyzont, to i jego płaszczyzna, na której będą się realizowały zdarzenia a więc okręg. Przez taki okręg musi przebiegać linia jako droga człowieka. Jeżeli jest to droga od urodzenia do śmierci zgodna z potrzebami Boga, będzie linią prostą, od 1 z miejsca początku życia, do 2 po przeciwnej stronie okręgu. W symetrii na okręgu występują cztery punkty, dwa już są określone, pozostają kolejne. Jednak płaszczyzna nie jest spełnieniem przestrzeni życia, niezbędna jest góra i dół.

    W symetrii wystąpią trzy płaszczyzny; pozioma, która już została częściowo określona, równoległa do drogi życia i prostopadła. Wszystkie tworzą sferę kulistą i na jej powierzchni sześć punktów symetrii, dwa są oznaczone, do oznaczenia pozostało cztery. Jeżeli połączymy liniami prostymi wszystkie punkty symetrii na powierzchni kulistej sfery, uzyskamy kilka form geometrycznych. Na każdej z trzech płaszczyzn kwadrat w całości te trzy kwadraty utworzą ośmiościan regularny. Powstanie również punkt w środku przestrzeni, który jest wynikiem przecięcia się przekątnych. Same przekątne utworzą formę w postaci przestrzennego krzyża z sześcioma ramionami. Cały ten zbiór mieści się w sferycznej kuli, ta kula powinna mieć przypisany numer 9. Dziewiątka symbolizuje pełnię z kolei ósemka to kryształ, który łączy wszystkie punkty na kuli i posiada geometryczną formę ośmiościanu. Pozostałym cyfrom, byłoby zasadne przypisać następującą kolejność.

    Dla siódemki przypadnie miejsce w środku a wynika to a dwóch względów; kolejność – 9 kula, – 8 kryształ, – 7 krzyż, drugi aspekt wartości, to siódemka określana jako liczba nieba, dla niej miejsce w środku krzyża. Pozostały cztery cyfry, 3, 4, 5 i 6. Liczba trzy jako pierwsza niewiadoma, powinna być przypisana punktowi na wierzchołku kuli, krzyża i kryształu, jest to wspólny punkt wszystkich form i najwyższy punkt horyzontu życia. Tu znajduje się miejsce kontaktu człowieka ze światem duchowym. Z kolei czwórka to punkt leżący na przeciwnej stronie punktu oznaczonego liczbą trzy. Czwórka w przyjętych określeniach odpowiada ziemi a ten punkt jest najniższym z wszystkich.

    Piątka i szóstka, tworzą prawdziwy dylemat, pozostały do opisania punkty po prawej ręce człowieka idącego drogą życia i po jego lewej ręce. Piątka, jest utożsamiana z kontaktem, jest liczbą środka zbioru tu występujących liczb. A kontakt w stosunku do drogi człowieka w trakcie jego życia, to różna zdarzenia. Pośród nich będą występowały zarówno pozytywne jak i negatywne, cyfrę tę należy przypisać lewej ręce. Prawej ręce pozostała liczba sześć a dla niej punkt po prawej stronie drogi życia człowieka. Jeżeli człowiek, w swoim życiu będzie podążał prostą drogą do Boga, przejdzie przez środek swojego horyzontu życia. Liczba takiej drogi, to jednak w momencie urodzenia, prosta droga przez siódemkę do dwójki na końcu życia. Jest to najprostsza droga człowieka do nieba a jej liczbowy symbol 172. Oceniając całokształt tematu; sprawy Boga, człowieka i ukrytą wymowę Apokalipsy, należy się zastanowić, co takiego istotnego wnosi ten liczbowy symbol? Najbardziej prawdopodobnym wskazania z tego wersetu, jest św. geometria. Aspekt życia człowieka, z którego on sam korzysta, lecz niewiele wie o istotnych szczegółach św. geometrii.”

    Prostowanie Ezo-manowców

    Niestety wywody orionistów chorych na wizje końca świata rzutują na niezdolność do zrozumienia sposobu wyliczania liczby Bestii, którą jest człowiek wedle wibracji swego imienia i/lub nazwiska. Autorzy takich wywodów zapewne nie słyszeli o liczbach mistycznych takich jak 11, 22 i inne podwójne, które wedle numerologii świadczą o skłonnościach do podróży do nieba, a i samo znaczenie liczby siedem także przeceniają. Ezopomyleńcy nie wiedzą pewnie, że w ramach gematrii znana jest Święta Geometria odpowiadająca cyfrom, a przykładow cyfrze 3 odpowiada trójkąt zaś cyfrze 4 kwadrat i krzyż. Punkt to zawsze jeden podobnie jak linia pionowa, a okrąg ze środkiem to liczba 10. Cyfra 5 to pentagon i pentagram, zaś liczbie 7 odpowiada gwiazda siedmioramienna, doskonale znana w ezoteryce – nigdy krzyż. Używając zwrotu Święta Geometria należałoby zajrzeć chociaż do tekstów ezoterycznych, a nie popisywać się głupotą. O tym, że cyfrze 6 odpowiada Gwiazda Dawida i Heksagon wiedzą nawet dzieci w przedszkolach.

    Aby obliczyć liczbę NOUS należy w łacińskiej numerologii rozwinąć liczbę porządkową litery do postaci trzycyfrowej, wyciągając z każdej litery tak zwaną liczbę człowieka. Dla A=1 jest to wartość 100, dla B=2 jest to 101, dla C=3 jest to 102, H=8 jest 107, a dla Z=26 jest to 125. Wtedy nazwisko takie jak „HITLER” zostanie zapisane w postaci dla obliczania NOUS, charakteru ducha ukrytego w człowieku, co jest specjalną gałęzią gematrii czyli wiedzy o liczbach i kształtach, lepiej znanej jako numerologii w odniesieniu do liczb.

    H = 107
    I = 108
    T = 119
    L = 111
    E = 104
    R = 117

    Razem: 666

    Nazwisko człowieka brzmiące HITLER sugeruje, że jest to wcielona Bestia opisana w Apokalipsie. Znamy wiele takich imion i nazwisk, ale podziwamy nieuctwo osobników takich jak Andrzej Struski ps. „Gryf144”, chcących uchodzić za ekspertów od Apokalipsy i ezoteryki, a nie mających pojęcia o metodach numerologicznego zrachowania liczby Bestii, która jest w swej istocie liczbą człowieka realnie żyjącego, a nawet całkiem większej liczby osób i miejsc, bo nazwy miast i wsi metoda zliczania liczby Bestii także obejmuje. Jak żałosne jest nieuctwo imć Andrzeja Struskiego o ksywie Gryf144 pokazują właśnie takie żenujące wywody polegające na zliczaniu liczby 666 do wydumanej bezpodstawnie wartości 172, co jedynie odwraca uwagę osób zainteresowanych ezoteryką od faktycznych ludzkich osób Bestiami będących z powodu noszenia diabelskiego imienia, nazwiska lub sumy imienia i nazwiska łącznie.

    Siedmioliterowe nazwisko „Struski” także podlega wyliczeniu liczby człowieka, a ściślej gatunku ducha człowieczego wedle odwiecznych zasad obliczania NOUS, bo o gatunku ducha człowieczego mówi liczba człowieka.

    S = 118
    T = 119
    R = 117
    U = 120
    S = 118
    K = 110
    I = 108

    Razem: 810

    ’Liczba człowieka’ dla nazwiska „STRUSKI” to jak widać 810, a wartości Nous zakończone na cyfrę „0” pokazują indywidua bardzo łatwe do opętania przez demony, pokazują człowieka opierającego się w całym swym życiu tak naprawdę o ideały zawarte w cyfrach 8, 1 oraz 0, przy czym kończą jako „Zera”, jednostki nihilistyczne, samodegradujące. Nous z podstawową cyfrą 8 w nazwisku pokazuje na cele biznesowe, materialne, na potrzebę zdobywania pieniędzy. Jedynka w środku na osobę kieującą się w życiu apodyktycznym poczuciem jedynosłuszności. Suma końcowa Nous czyli 8+1+0 = 9 daje poczucie doskonałości własnych pomysłów i idei, to prawda, jednak zero w biznesowym NOUS na końcu pokazuje, że osoba o tym nazwisku co zarobi to przepuści mając tendencje do robienia „stanu zerowego” na swoich kontach i rachunkach. Nous 810 to w skrócie komercjuszek (8) apodyktyczny (1) wiodący ludzi na zatracenie, degradację (0).  

    Ta liczba człowieka, 810, to taki typ, że jak dostanie sklep w ajencję, zawsze zrobi manko, nawet jak go pilnować. Nic dziwnego, że przy takim NOUS osobnik woli wymyślić jakąkolwiek głupotę na temat reinterpretacji zasad wyliczania liczby człowieka, niż zasięgnąć rady fachowców i dowiedzieć się niezbyt pochlebnej prawdy gematrycznej o swej osobie. Ezoteryki i jej ezopsychologii trzeba się po prostu zacząć uczyć, najlepiej w tajemnych bractwach o wysokiej renomie, a nie gaworzyć w internecie o tym, o czym nie ma się jak widać na przykładzie zielonego pojęcia. W ezoteryce nie ma bajdurzenia. Jest konkretna wiedza tajemna od tysiącleci do wyuczenia, a nie tam chore wymysły apologetów od końca świata, Oriona i roku 2012. Ale osobonazwa „Struski” to łatwy cel dla opętania przez złe demony, wręcz wymarzony. A opętani bajdurzą swoimi kolejnymi wymysłami pseudoezoterycznymi.

    Z litości nad nieukiem pseudoezoterycznym pominiemy szczegółową bo bardzo niepochlebną analizę gematryczną osobnika o nazwisku „Struski”, niepochlebną dodajmy – szczególnie dla zajmowania się sprawami duchowymi i religijnymi, do zajmowania się którymi osobnik ten nie ma żadnych podstaw! Pan Struski bajdurzący o ezoteryce liczby 666 wygląda jak ktoś kto zamierza namalować obraz, ale Bozia nie dała mu ani trochę talentu malarskiego, niestety.

    Kafi Gauri & Vimalah

    Artykuł z czasem będzie uzupełniany o nowe ciekawostki!

  • Jaką energię ma „Jasna Góra”?!

    Jaką energię ma „Jasna Góra”?!

    Energetyczną wibrację jakiegoś znanego miejsca, ludzkiego skupiska, miejscowości czy imion czy nazw ludzi określa się w mistyce na podstawie przeliczenia słów na liczby, czyli na podstawie badań numerologicznych. Numerologia alfabetu opartego na znakach łacińskich jest doskonale znana i powszechnie dostępna, a wiedza o obliczaniu imion, nazwisk i nazw własnych posiadających osobowość, charakter skupiska ludzi, jest dość powszechnie znana w filozoficznych zrzeszeniach tajemnych bractwach czy ezoterycznych grupach. Mistyczne liczby takie jak (11), (22) czy (77) albo (108) są dość dobrze opracowane w podręcznikach gematrii, a diabelsko-magiczna wibracja zła, (666) jest bodaj najbardziej powszechnie wykorzystywana jako fenomen kulturowy. Jeśli chodzi o demoniczno-diaboliczne wibracje Złego Ducha, to nie tylko (666) jest istotna, ale cały zbiór liczb od (660) do (669) uważany jest za wibracje czarnej loży o nieprzyjemnym w końcowym rezultacie wydźwięku. Permutacje z tego zbioru mają te samą w swej istocie naturę, stąd gdy (667) to wibracja syna/córki Diabła, to także dotyczy permutacji (766), czy (676), które są odmianą tej samej klasy demonicznej wibracji. Obliczanie jakości duchowej wymaga trzycyfrowego rozwinięcia wartości porządkowej liter alfabetu i tak A=(1) ma postać (100), K= (11) ma postać (110), S= (19) ma postać (118), a Z= (26) zapisuje się jako (125) co można łatwo ująć w postać tabeli wibracji. Numerolodzy lubią najbardziej raczej skrócone obliczenia tyczące cielesności i stylu życia, jednak podane rozwinięcia i ich wynikowe sumy końcowe oraz ich iloczyny wiele pokazują o jakości i rodzaju duchowego bytu jaki stoi za danym miejscem. Gdy suma końcowa wychodzi (11), (22) czy (77) uważane jest to za bardzo mistyczne, duchowe i wzniosłe. Jednak trzeba też brać liczby (17), (15) oraz (23) jako te, które dają znać o złym, demonicznym charakterze i ciemnej jakości miejsca czy nazwy miejscowości. Liczba (17) jako suma końcowa osobonazwy daje mocno diaboliczną jakość, choć nie tak straszną jak (666) – Liczba biegunowa sił zła. Liczba (15), a po niej (23) to liczby demoniczno-egoiczne, z których (23) jest najsłabszą, powiedzmy lekko demoniczną, egoistyczno-mroczną. Badanie sum uproszczonych nigdy nie pokazuje nic o duchowości i wnętrzu istoty, a jedynie o jej powierzchowności i cielesności. Stąd słupek Soma (S) służy do badań stanu psychiki, myśloemocji, umysłu ze wszystkimi aspektami emocjonalnymi. Zbadajmy jakoś energię i ducha osobonazwy jednego z najpopularniejszych w Polsce miejsc jakim jest “Jasna Góra”, jak przynajmniej się oficjalnie twierdzi!

    N P S
    J 109 10 1
    A 100 1 1
    S 118 19 1
    N 113 14 5
    A 100 1 1
    G 106 7 7
    O 114 15 6
    R 117 18 9
    A 100 1 1
    977 86 32
    23 14
    5 5 5

    Gdyby patrzeć na sam słupek (S), jak to się zwykle powierzchownie robi wśród początkujących numerologów, to końcowa wibracja (5) mogłoby się wydawać całkiem przyzwoite jak na miejsce kultu religijnego, na tyle na ile właściwości “Piątki” by pozwoliły to zinterpretować! Jednakże w kierunku interpretacji całości decyduje jakość wibracji Nous (23) oraz tak zwany cykl życiowy, różnica pomiędzy ostatnią, a pierwszą literką w cyklu Soma (S), tutaj zerowa, bo cykl zaczyna się i kończy wibracją J=A= (1). Jest to tak zwany cykl stagnacyjny, nierozwojowy, powtórkowy, który nie dopuszcza cech postępowo-rozwojowych. Liczba (23) w Nous jest egoistyczno-demoniczną wibracją, stąd końcowa wibracja (5) dla całej nazwy przyjmuje tylko to znaczenie i wibracje, które są ciemną i mroczną stroną “Piątki”, powiedzmy inaczej, miejsce zmierza i ciągnie w lekko złym kierunku, który jest trochę maskowany pozorami płynącymi aż z pięciu “Jedynek” w całym słupku cyklu życiowego (Soma). Nie jest to częste, aby dziewięcioliterowa nazwa miała aż pięć cyfr o wartości (1), co też wpływa mocno na obraz działania tej osobonazwy tak jako magicznego miejsca, instytucji jak i zgromadzenia ludzi związanych uczuciowo i myślowo z tym miejscem oraz obiektem, centrum kultowym. Lekka, egosistyczna demoniczność nie ulega wątpliwości i jest nie do podważenia w świetle końcowej sumy Nous, dającej (23) i z tym każdy mistyk, ezoteryk, szaman czy pobożniś musi się pogodzić.

    Obraz wibracji (23) tworzącej demoniczno-magiczną “Piątkę” to wspólne negatywne i stagnacyjne cechy cyfr (2), (3) oraz ich iloczyny (6), co w kwestiach istotnych jest łatwe do ujęcia. Duch zły duch obiektu o nazwie “Jasna Góra” to szkodliwy krytycyzm, zmysłowość, samolubność, szukanie “dziury w całym”, bezwolność, pozerstwo, marnotrawstwo sił i środków, posłuszne narzędzie w rękach silniejszego zła. Apodyktyczność, upartość i zaślepienie, żądza pochlebstw i pochwał, przeciążenie pracą, nadmiar obowiązków, chorobliwe umartwienia i zmartwienia. Egoizm to interesowanie się tylko sobą, zaślepienie sobą i swoim punktem widzenia, a widząc co bardziej gorliwe osoby związane z osobonazwą “Jasna Góra”, można się jedynie zastanowić, czy analiza nie jest zbyt taktowna i delikatna. Pozostajemy jednak przy podręcznikowej analizie numerologicznej pamiętając o tym, że każda osoba ma też wibracje swego imienia, nazwiska czy miejscowości w której żyje i to może wpływ osobonazwy “Jasna Góra” znacznie łagodzić lub wzmacniać!

    Sama liczba NOUS= (977) ukazuje większą głębię tej wibracji (23) to negatywne generalnie strony cyfry (9) oraz podwójnie wzmocnione negatywne wibracje cyfry (7), co daje obraz niejako wyższego wymiaru ducha miejsca i zbiorowości o nazwie “Jasna Góra”. Cyfra (9) należy już do cyklu nadprzyrodzonego, ponadludzkiego, co daje pozór wyższości tego miejsca, zaś cyfra (7) leży w cyklu człowieczym, co daje miejscu kultowemu ludzką twarz, pozór człowieczeństwa. Negatywna cyfra (9) to samolubny sarkazm, zaspokojenie własnych żądz i namiętności, własny interes zawsze na pierwszym miejscu, skłonności destrukcyjne w stronę rzeczywistych i urojonych wrogów oraz konkurencji, pobudzanie w innych skłonności niszczycielskich. Negatywna strona cyfry (7) to wieczne błądzenie, brutalna i szydercza obojętność na cudzą biedę i cierpienie, wrogość do wszelkiej mistyki i uduchowienia, niezdolność wyrażania prawdziwych uczuć i myśli, podstępny i ukryty ateizm. Całkiem możliwe, że ustrój polityczny oparty na ateizmie i materializmie lub formalnej, ale powierzchownej religijności na niby, to skutek demona stojącego i działającego poprzez tę osobonazwę. Można się pocieszyć, że jest to tylko duch egoistyczny, lekko demoniczny, a nie jakieś czartowskie (17) czy diabelskie (666), jednak i tak spustoszenie umysłów i serc ludzi czczących takie miejsce wygląda tragicznie.

    Pięć razy cyfra (1) w słupku Soma to żądza przewodzenia innym o aroganckim charakterze, impertynencja i zadawalanie wszystkich swoich zachcianek, choćby najdziwniejszych. Umysłowa słabość oraz ograniczoność w myślach czy wręcz prostactwo, to typowe cechy kultu opartego mocno ideowo na osobonazwie “Jasna Góra”. Gdyby jedynymi zachciankami było modlenie się i żarliwa religijna asceza oraz kontemplacja, nie byłoby w tym zbyt dużo miejsca dla jakiegoś zła. Żądza zadawalania wszelkich zachcianek może być jednak dla tych czysto religijnych osób wręcz uciążliwa w czasie pielgrzymek i na polach namiotowych gdzie wybucha ze zdwojoną siłą, kiedy zbierają się ci, którzy zmierzają do idei jaką jest “Jasna Góra”. Taka silna obstawa w cyklu życiowym ze strony “Jedynek” stawia to miejsce w cyklu przyrodniczo- podludzkiego, gdzie główną rolę odgrywają wszelkie instynkty, żądze i namiętności, bo cykl podludzki jest charakterystyczny dla zwierzęcej ewolucji oraz linii demonicznych legionów sił Zła. Trudno sobie wyobrazić, aby z tego miejsca czy zbiorowości mogło wyjść coś dobrego, bo prawda, całkiem naga, jak na prawdę przystało pokazuje, że wychodzi lekkie zło i siły egoistyczno-prymitywne, które inspirują do zła. Stagnacyjność cyklu życiowego w zasadzie uniemożliwia jakikolwiek rozwój czy postęp duchowy osób związanych psychicznie, fizycznie i duchowo z obiektem “Jasna Góra”, a co więcej narzucająca się ograniczoność myślenia uniemożliwia też rozwój umysłowy, zmianę myślenia, przyjmowanie nowych wzorców czy paradygmatów ideowych. Można to ująć w slogan typu “konserwatyzm opadłościowy” albo “wspakultura” jak robią to filozofowie zawodowi. Centrum kultowe o silnym oddziaływaniu synchronizuje ze sobą cały kraj poprzez swoich wyznawców, mając niewątpliwie dalece szkodliwy wpływ na cały naród i jego funkcjonowanie. Trzeba to powiedzieć, że wpływ osobonazwy “Jasna Góra” jest właśnie mocno ograniczający i destrukcyjny dla wszelkiego postępu uniemożliwiając zmiany na lepsze. Potrzebne jest szerokie i powszechne otwarcie oczu usuwające zaślepienie i ciasnotę umysłowa powodowane przez demoniczno-iluzyjną moc Jasnej Góry!

    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nawet najgorsze zło osobowe przejawia dobre cechy, chociaż od czasu do czasu, a pozytywne cechy jakie ewentualnie mogłaby przejawiać “Jasna Góra” to tylko te, które nie kolidują zbyt wyraźnie z istotnymi tendencjami Nous= (23). Ciekawym wzmocnieniem egotyczności wibracji “Jasna Góra” jest iloczyn każdej z sum NPS. W Soma (32), iloczyn daje wibrację (6), w Psyche (86) iloczyn cyfr to 8×6=48 i dalej w (48) jest 4×8=32m ci w końcowej postaci daje 3×2=(6). Iloczyn Nous (977) daje 9x7x7=441 i dalej 4x4x1=16, a w końcu 1×6=(6), co daje zgodny wynik iloczynu w każdej sumie NPS, czyli x(6, 6, 6), takie wirtualne trochę, bo dobrze ukryte (666), o którym wspomniane było na początku jako o biegunie zła, a w tym wypadku i lokalnej, sanktuaryjnej siedzibie zła. Nie jest to częsta sytuacja kiedy wynik iloczynowy, w każdym słupku NPS jest zgodny dając tą samą wibrację i wirtualne, składnikowe “Potrójne Sześć”, co pokazuje kto tworzy, inspiruje i wzmacnia swoje bezwolne i podporządkowane “lekko demoniczne” narzędzie. Tego rodzaju wyniki analizy wibracyjnej pokazują z czym mamy w istocie do czynienia, a także w jaki sposób sam Szatan i Diabeł oddziaływuje na tłumy pielgrzymów i użytkowników obiektu znanego pod kultową nazwą “Jasna Góra”.

    Na ile kraju o nazwie “Polska”, którego liczba Nous=(668) należy sama w sobie do terytoriów diabolicznych jako “Wnuczka Diabła”, licząc od (666), nie dziwi to zapewne nikogo o zdrowym rozsądku, uczciwym podejściu i mistycznych skłonnościach, że najpopularniejsze historycznie miejsce kultu ma egoistyczno-demoniczną wibrację z lekka podszytą energią Szatana, która wskazując na centrum wszelkiego mroku, ciemnoty, ograniczenia myślowego, zaślepienia, fanatyzmu, stagnacji i apodyktyczności, a nawet brutalności i pobłądzenia. Kto błądzić duchowo nie chce musi unikać obiektu o nazwie “Jasna Góra” jak i zgromadzeń ludzi czy osób czczących to subkulturowe zjawisko. Dobra rada dla tych, co użytkują to miejsce, źródło lekkiego zasyfienia narodu, zmiana nazwy jest wskazana od zaraz, jednak zanim lepsza osobonazwa przeobrazi ducha miejsca, musi przeminąć wiele pokoleń, a stara, potoczna nazwa zniknąć z pamięci ludzi, co jest długofalowym przedsięwzięciem bez gwarancji na szybki sukces. Skoro wiadomo jakie siły sterują obiektem, duchem miejsca o nazwie “Jasna Góra”, to trzeba też pamiętać, że siły te są odpowiedzialne za wszelkie cuda pod obrazem, siły te wysłuchują modlitwy i przyjmują hołd od osób, które tam klękają w nabożny sposób, siły te zaślepiają osoby zaangażowane w działalność tegoż zjawiska kulturowego czy raczej wspakulturowego, jak mówią filozofowie! Warto przy tej okazji przyjrzeć się wibracji czczonego tam imienia kultowego, osobonazwy “Maryja”, która ma rzekomo prowadzić ludzi do Jezusa Chrystusa oraz do Boga Ojca Niebiańskiego.

    N P S
    M 112 13 4
    A 100 1 1
    R 117 18 9
    Y 124 25 7
    J 109 10 1
    S 118 19 1
    680 86 23
    14 14
    5 5 5

    W cyklu życiowym ideomatrycy imienia “Maryja” widać średnio mocną upadkowość od M=4 – do A=1, jako że zredukowana do cyfry wartość litery M to (4), a A to (1). Jest to charakterystyczny cykl upadkowy wielu nazw i imion. Suma Soma to wprost egodemoniczna wibracja (23), której negatywne cechy były już relacjonowane. Suma Psyche to (68) odwrotnie niż w “Jasna Góra”= 86, co daje tę samą sumę końcową i ten sam iloczyn! Nous to liczba (662) należąca do ciemnej loży mroku i zła o znaczeniu “przodków Diabła”, czyli źródła demonizmu. Iloczyn i Nous (662) to 6x6x2=(72), dalej 7×2=(14) i w końcu 1×4=(4), co plasuje wynikowy obraz iloczynu jako wirtualne x(466), o znaczeniu z grupy wibracji typu (664, 646 i 466) znanych w mistyce chrześcijańskiej pod nazwą “Babci Diabła), czyli opiekuńczego źródła wszelkiej negatywności, zła i amoralności o przyjemnie wyglądającej zewnętrznej postaci “Piątki”, która uchodzi za mistyczną i ezoteryczną cyferkę. Tutaj do osobonazwy “MARYJA”, bez żadnych nawet skojarzeń leksykalnych widzimy negatywną tak naprawdę “Piątkę” bóstwo o upadek duchowo-materialny powodującym obliczu i działaniu! Żądni pochlebstw i pochwał egotycy o apodyktycznej naturze, to ukryte cechy iloczynu Ciała i Umysłu obiektu o imieniu “Maryja”, zaś  opętanie przez brutalne żądze, goniący za marnymi zdobyczami, intryganci omotani przez najgorsze popędy, niewolnicy żądzy,  samolubni, niszczyciele ognisk domowych i rodziny, pesymiści to obraz złej “Piątki”! Jest to prawdziwe oblicze bóstwa o imieniu “Maryja”, oblicze wibracyjno- energetyczne, rodzaj demonicznego ducha, wprost mrocznej istoty z Loży Diabła, działającego z miejsca o równie obrzydliwej, egodemonicznej nazwie “Jasna Góra”, co się razem wzmacnia i potęguje, i to na wspólnej fali cyfry “Pięć”, w jej negatywnym aspekcie.

    Do osobonazwy “Maryja” jeszcze bardziej stosuje się zasada negatywnej interpretacji numerognemu, bo liczba Nous=(662) jest bardziej ciemną wibracją, jest mocniej czarną energią spętaną niźli wibracja (23) w Nous nazwy “Jasna Góra”. Bóstwo i miejsce wspierają się wzajemnie w swej czorciej mocy którą emanuje i ezoterycy, szamani, mistycy, prawdziwi chrześcijanie jezusowi nie powinni tego dłużej ani ukrywać, ani przemilczać. Demoniczne Bóstwo o wibracji “Maryja”= (23) upodabnia do siebie tych, którzy w nim zawierzają, modlą się, a nawet tych, którzy tylko okazjonalnie ale z akceptacją i szacunkiem wymawiają to imię, działając w ten sposób szkodliwie nawet na kulturalnych ateistów, pewnie za karę, że szanują coś, co jest ideomatrycą wibracji diabolicznego Zła. Negatywną stroną imienia “Maryja”= (5) w sumach końcowych, jest prowadzenie życia szarego i jednostajnego, a także całkowity brak środków materialnych, uczuciowa niestałość i niewierność, niewolnictwo pod władzą popędliwości i żądzy, powszechna bieda i ubóstwo, co daje obraz oddanego pod władzę bóstwa “Maryja” ludu czczącego kultowy obraz jak i miejsce rezydowania.

    Prawdziwa religia dba o swoją wewnętrzną, mistyczno-duchową warstwę, a nikt uduchowiony, ani święty nie wciskałby ani takiego miejsca ani takiego bożka społeczeństwu, aby nie doprowadzić do ruiny religijności i mistyki. Tylko siły krańcowego zła mogły wprowadzić takie imię i takie miejsce w czasie jakiejś średniowiecznej ciemnoty, żeby doprowadzić ludzi do zaślepienia i pobłądzenia na bezdroża fałszywej religijności i demonicznego kultu. Tu jest potrzebna prawdziwa Mądrość, a “Kto Mądry niechaj liczbę Bestii przeliczy, albowiem jest to liczba człowieka”, wibracja (666), co jest doskonale znanym elementem mistyki i duchowości chrześcijańskiej czy żydowskiej (tu w alfabecie hebrajskim). Księga Objawienia, Apokalipsa Świętego Jana Apostoła, niewątpliwie wskazuje na znajomość liczbowania biblijnego przez bezpośrednich Uczniów Jezusa Chrystusa, na znajomość wyliczania trójcyfrowej wartości Nous dla rozszyfrowania zła i jego sekretnych miejsc mocy, które “udają Anioła Światłości”! Tak kult maryjny jak i hołdy jasnogórskie pokazują wyraźnie gdzi jest czakram diabelski w Polsce i jakie bóstwo jest kultowym źródłem zła, wszelkiego zepsucia, pomylenia, grzechu, słowem diabelstwa! Obowiązkiem ludzi uduchowionych jest demaskowanie i ujawnianie tak Zła jak i jego źródeł oraz mechanizmów działania, a przecież widać wyraźnie jak nieudany jest i potworny polskojęzyczny wariant hebrajskiego imienia Miriam, które pisane w oryginale, literkami ma inną wartość. Zmiana dokonana w wymowie imienia w Polsce, powoduje, że osobonazwą mogą swobodnie sterować ciemne siły i piekielne moce, aby wpływać na ludzi poprzez miejsce kultowe bóstwo opętujące niskie ludzkie świadomości. Awersja ludzi subtelnych, wrażliwych i naturalnie uduchowionych do imienia “Maryja” i zjawiska pod wibracją “Jasna Góra” ma swoje naukowe, precyzyjne wyjaśnienie i leży w negatywnych czartowskich wibracjach jakimi emanuje złe imię i zła nazwa kultowa!

    Czas się otrząsnąć, obmyć z tego lekkiego, ale niewidzialnie degenerującego brudu, otworzyć oczy i wyjść z kręgu oddziaływania tych wibracji, co ludzie bardziej wrażliwi na zło czynią od stuleci poprzez kolejne fale emigracji albo porzucenia tak zwanego Kościoła dla innych ruchów religijnych!  Otrząsamy się i uwalniamy, zrywamy teraz i na zawsze wszelkie połączenia i związki z imieniem “Maryja” czy nazwą/miejscem “Jasna Góra”. Odrywamy się całkowicie i dogłębnie od tego wywyższanego źródła zła, który jest wstydem i obciachem dla całego narodu przed całym ludzkim światem, a zbrodniczym grzechem kultowym przed Bogiem i Aniołami. Porzucamy maryjny kult Szatana, Bestii pod postacią Wielkiej Nierządnicy i Babilonu doskonale opisanych w Apokalipsie Świętego Jana w BIBLII! Oto Tajemnice Boże, Oto Słowo Boże, Bogu niech są dzięki składane!

    MAG ATHENOR