<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pedofilia &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<atom:link href="https://ryszard-matuszewski.com/tag/pedofilia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<description>Ryszard Matuszewski - jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Feb 2026 18:16:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/cropped-RM-logo-1-32x32.png</url>
	<title>pedofilia &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ofiary księży pedofilów wspominają molestowanie i policyjny terror w Polsce</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/ofiary-ksiezy-pedofilow-wspominaja-molestowanie-i-policyjny-terror-w-polsce/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/ofiary-ksiezy-pedofilow-wspominaja-molestowanie-i-policyjny-terror-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 18:16:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ryszard Matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[pobicia]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[przesłuchania]]></category>
		<category><![CDATA[zastraszanie]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=129</guid>

					<description><![CDATA[Ofiary Księży Pedofilów i Zakonnic Pedofilek mówią o prześladowaniach w Polsce dokonywanych przez katolicką policję polityczną na usługach papiestwa.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Uwaga!</strong> Materiał relacji jest drastyczny! Tylko dla dorosłych i molestowanych dzieci!</p>



<p>Ofiary Księży Pedofilów i Zakonnic Pedofilek mówią o <strong>prześladowaniach</strong> w Polsce dokonywanych przez katolicką policję polityczną <strong>CBŚ</strong> oraz bezpiekę <strong>ABW</strong> na usługach papiestwa. Ofiary nie mogą podawać publicznie nazwisk księży czy zakonnic, bo sprawy im się przedawniły, czasem już nie żyją albo ofiara księdza pedofila byłaby prześladowana przez swojego <strong>księdza gwałciciela</strong> i <strong>policję</strong> na usługach pedofilskiej czarnej mafii watykańskiej, a ściślej od 1978 do 2005 na usługach pedofilskiej mafii wojtyłowej. W Niemczech <strong>w lutym 2010</strong> zaledwie kilkaset osób upomniało się o <strong>odszkodowania</strong> od pedofilskiej sekty katolików za molestowanie i gwałcenie w dzieciństwie. Jan Paweł II dostał 17 tysięcy skarg na moletowanie przez księży w czasie swego pontyfikatu. Nie zareagował, kazał jedynie zastraszać ofiary i zmuszać je do milczenia. W Polsce tą samą metodą Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti jest zastraszane i oczerniane przez pedofilów i pedofilki z największej pedofilskiej mafii świata jaką na całym świecie w świetle już ujawnionych skandali jest tzw. duchowieństwo katolickie. W USA i Irlandii ujawniło się kilkadziesiąt tysięcy ofiar molestowanych w dzieciństwie przez dotąd nietykalnych księży zboczeńców seksualnych. W samej Irlandii przesłuchano <strong>ponad 30 tysięcy ofiar</strong> wykorzystanych seksualnie i gwałconych przez księży, mnichów lub zakonnice. Irlandia to tyle ludności co w Polsce ma jedno województwo śląskie, zatem ile więcej ofiar jest w Polsce&#8230;</p>



<p>Wszystkie cytowane wypowiedzi, to fragmenty książki wydanej na potrzeby <strong>Antypedofilskiego</strong> Bractwa Himawanti w nakładzie 30 tysięcy egzemplarzy&#8230;</p>



<p>Ofiary kościelnych pedofilów mówią:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>1. W dzieciństwie byłam molestowana seksualnie przez dwie katolickie zakonnice, które chciały ze mnie zrobić lesbijkę. Miałam wtedy 8-10 lat, zaczęło się w czasie przygotowań do katolickiej komunii. Bardzo źle to wspominam, nie chcę tego pamiętać, co musiałam im na rozkaz robić. To był mój pierwszy seks, z tymi zakonnicami, w tym wieku. Chciałabym zapomnieć i nigdy więcej o tym nie musieć pamiętać. To był straszny horror. Powinno się zakazać istnienia zakonnic katolickich. Za to, że chodziłam na jogiczne terapie dla ofiar pedofilów i pedofilek do Mohana Ryszarda Matuszewskiego nachodziła mnie policja państwowa CBŚ, skradziono mi komputer, oskarżano, że mam nielegalne oprogramowanie, chociaż miałam legalne programy należące do uczelni na których naukowcy pracować muszą. Na polecenie katolickiej policji politycznej ABW, zostałam zwolniona z pracy w Instytucie Morskim w Gdyni. Wszystko bezczelne, nielegalne i pedofilsko-katolickie! Taki brutalny jest katolicki reżim pedofilistów z Opus Dei, rządzący Polską! Dostałam niesłuszny wyrok od katolickiego gestapo nawet za zbieranie podpisów przeciwko nielegalnemu więzieniu pana Mohana Ryszarda Matuszewskiego, więzieniu przez pedofilską mafię z Bydgoszczy, Częstochowy i Warszawy!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; dr Hanna Szpilewska &#8211; Gdynia, Gdańsk</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>2. W 2002 roku jesienią wielokrotnie napastowali mnie policyjni pedofile na usługach pedofilskiej mafii z Dworca Centralnego w Warszawie i jej pedofilskiej prokuratury okręgowej. Pomagałam ofiarom gwałconym przez księży pedofilów prowadząc terapie duchowe i uzdrawianie w Brzegu, gdzie mieszkam, a także we Wrocławiu. Pracując jako rewident księgowy, wiem, że tysiące ludzi w Polsce ma takie problemy, choć nie tylko z księżmi czy zakonnicami. Biznesmeni poważnych firm w których realizowałam zlecenia rozmawiali ze mną i prosili o porady, gdyż wiedzieli, że prowadzę terapie ofiar pedofilów. Używałam metod jogi, relaksu i medytacji. Policja z CBŚ straszyła mnie egzekucją za pomaganie panu Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Grożono mi utratą pracy, ośmieszeniem z kościelnej ambony, a gdy to nie poskutkowało, policjanci wyjęli pistolety i mierzyli we mnie. Mówili że mnie zastrzelą za przynależność do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti. Zdecydowałam się wyjechać z pedofilsko-katolickiej Polski do Singapuru, do mojego syna. Akurat przydałam się jako babcia. Teraz mieszkam w Singapurze i nie boję się już katolickiej policji politycznej, kościelnego gestapo III RP zwanej obrazoburczo “Wolną Polską”. Okazjonalnie przyjeżdżam do Polski, Niemiec i Irlandii prowadzić terapie dla licznych ofiar księży pedofilów”</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Eugenia Pałys &#8211; Brzeg, Singapur</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>3. W 2002 roku i w 2003 roku kilka razy nachodziła mnie katolicka policja polityczna CBŚ i ABW. Straszono mnie więzieniem i egzekucją za przynależność do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti. Jako molestowana w dzieciństwie przez księdza proboszcza wielokrotnie, przez kilka lat interesowałam się terapiami ofiar pedofilów, ofiarami księży pedofilów. Umiem pomagać ofiarom molestowania przez kler katolicki. Najważniejsze nie bać się kościelnych i ich policyjnych zboczeńców seksualnych, tego zwyrodniałego Opus Dei, które zawłaszcza naszą Polską. Nie boję się ścierwa policyjnego wysługującego się księżom pedofilom. Dalej pomagam ofiarom, ale się z tym nie afiszuję. Policjanci omal by zabili moją schorowaną matkę oraz malutką córeczkę! Do dzisiaj boję się, że jakiś ksiądz albo policjant z CBŚ zgwałci moją córkę!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Nina Waśk &#8211; Włocławek<br></p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>4. W dzieciństwie byłam przez 8 lat, od ósmego do szesnastego roku życia gwałcona przez znanego w Polsce dobrze księdza biskupa i jego kompanów. Rodzina moja w tym pomagała, nie reagowano na moje skargi. W 1987 roku wstąpiłam do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, aby nauczyć się prowadzić terapie dla ofiar księży pedofilów. I też chciałam pomóc sobie. W Polsce zamiast księży i biskupów katolickich karać, to się ich ukrywa, a jak dziecko dorasta, to zbrodnia pedofilskiego zboczeńca zwanego biskupem jest już przedawniona. I jeszcze nie wolno mówić o swoich wspomnieniach z pedofilską kreaturą z katolickiego kościoła, bo to pedofila rzekomo “obraża”. Mam to gdzieś. Po kres życia będę mówić o tym co przeżyłam gwałcona i do stosunków z biskupem katolickim zmuszana przez popapraną rodzinę. Po kres życia będę pomagać gwałconym przez księży. Wielokrotnie byłam napastowana przez pedofilską policję polityczną katolickiego gestapo z Zabrza i Katowic! Napadali mnie kościelni bandyci pracujący w policji. Napadli mnie i pobili Dariusz Pietrek oraz Marcin Pietraszewski &#8211; dwaj śląscy pedofile, a policjanci im pomagali. Byłam ciągana po pedofilsko-katolickich sądach w Katowicach, gdzie się tylko interesy pedofilskiej mafii biskupiej ochrania. A wszystko za to, że ze szlachetnych pobudek zostałam terapeutką ofiar księży pedofilów i instruktorką jogi oraz medytacji.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Barbara Latoszek &#8211; Zabrze</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>5. Byłam nachodzona w Łodzi w moim miejscu zamieszkania, w tym w 2002 i 2003 roku. Policja polityczna z CBŚ wypytywała mnie nielegalnie, naruszając Konstytucję, o wyznanie oraz światopogląd. Policjanci w swym zwyrodnieniu uważali, że mają prawo pytać o to, o co Konstytucja wypytywać i przesłuchiwać zabrania. Polska to reżim katolicki, inkwizycja kwitnie. Nawet moja dieta ich interesowała. Mamrotali coś, że mnie zamkną w kryminale, jak będę występować w obronie pana Ryszarda Matuszewskiego. Po prostu działam w obronie praw człowieka. Pomagam też prowadząc terapie dla ofiar pedofilii i przemocy domowej w Łodzi.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Elżbieta Kolanowska &#8211; Łódź<br></p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>6. Kilkakrotnie nachodziła mnie katolicka policja polityczna III RP. Za to, że jestem uzdrowicielem i terapeutą. Pomagam ofiarom przemocy domowej, pomagam, leczę duchowo, jestem bioterapeutą, a osoby używane seksualnie przez księży po bioterapii czują się dużo lepiej i zdrowieją. Napastowali mnie policjanci, żądali ode mnie podpisania lojalki, że nie będę nic mówił publicznie o księżach pedofilach w Polsce. Rocznie przyjmuję tysiąc osób na terapie. Trudno jest nie mówić. Mam gdzieś tych kościelnych popaprańców z katolickiej policji politycznej. Zawsze będę się douczał u Mohana, jak tylko czas pozwoli. Straszono mnie, że stracę majątek, że wyleją mnie z roboty. Mam ich gdzieś tych policyjnych tłuków wysłanych przez jakiegoś plebana pewnie papieskiego pedofila. Zapomnieli, że pracuję na swoim. Ale kontrolę skarbową nasłali. I nic, tylko się urzędniczka wygadała, że to CBŚ zlecił. Takie pedofile tam pracują!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Eugeniusz Kaczmarek &#8211; Police</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>7. Byłam molestowana przez księdza proboszcza w dzieciństwie. Boję się o tym mówić. Zmuszano mnie też do niechcianych stosunków w rodzinie, przez krewnych katolickich. Zastraszała mnie policja polityczna CBŚ jesienią 2002 roku. Policjanci straszyli mnie, że wyrzucą z pracy, pozbawią tytułu magistra, że mogą mnie nawet dzieci pozbawić. Policjanci zażądali, abym wycofała się z działalności w Antypedofilskim Bractwie Zakonnym Himawanti. Nachodzili mnie pedofilscy gangsterzy, którzy fikcyjnie oskarżali pana Ryszarda Matuszewskiego: Tadeusz Mynarski i Jadwiga Gierczyńska. Oferowali nawet zyski z handlu pedofilską pornografią. Mówili, że mają zielone światło od CBŚ i Prymasa na uwięzienie Mohana Matuszewskiego. Jakoś się ich nie bałam, chociaż bałam się o dzieci, gdyby policja polityczna, polskie gestapo CBŚ odebrało mi dzieci. A tak się ci zboczeńcy kościelni z policji odgrażali.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; dr Hanna Zgryźniak &#8211; Opole</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>8. Dobierał się do mnie ksiądz w dzieciństwie. To było straszne. Do dzisiaj jak się przypomni jest to horror. Na widok krzyża czy kościoła katolickiego miewam torsje. Za uczenie się za terapeutę w Antypedofilskim Bractwie Zakonnym Himawanti, nachodzili mnie policyjni kryminaliści. Za to co mnie straszyli, powinni ci policjanci z CBŚ siedzieć w kryminale dożywocie. Dla mnie to hołota, poniżej pasa. Powinno się wywalić na bruk wszystkich pedofilów, którzy wydawali wyroki przeciwko Antypedofilskiemu Bractwu Himawanti. W 2002 roku w czasie nalotów CBŚ, bałem się, że zabiją mi dzieci lub zgwałcą żonę i córeczki. Takie wstrętne typy nachodziły mój dom.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Lech Bem &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>9. Już jesienią 1996 pierwszy raz nachodzili mnie policjanci na zlecenie księży. Inwigilowano mnie za przynależność do Międzynarodowego Zakonu Sufi Pir Vilayat Inayat Khan, a także na konto znajomości z Mohanem Ryszardem Matuszewskim i związków z Antypedofilskim Bractwem Zakonnym Himawanti. Nachodzono mnie bezczelnie we wrześniu 2002, mnie i moich rodziców straszono. Pozbawiono mnie chłopaka, który będąc świadkiem najścia mnie zostawił. Dlatego nienawidzę katolickich świń policyjnych. Jakiś czas na widok tego policyjnego ścierwa miałam ochotę jakiegoś “psa” zakatrupić, za moją MIŁOŚÄ† zniszczoną przez te katolickie świnie z policji politycznej. I tak jest mi trudno z kimś być, bo musi to być ktoś kto rozumie problemy osób molestowanych seksualnie w dzieciństwie. Ale kretyni z policji grozili bronią, że nas wystrzelają i mój były się przestraszył. Miałam być “starta w pył” razem z całym Himawanti. Wedle debilów katolickich z kościelnej w Polsce policji politycznej. Mieli legitymacje CBŚ. Byli jeszcze w 2003 i w 2005 roku. Może trzeba by policjantów kastrować, żeby księży pedofilów tak odważnie i bandycko nie bronili więcej.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Anna Milewska “Sita” &#8211; Toruń</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>10. Byłem kilkakrotnie gwałcony przez księży i biskupa katolickiego w dzieciństwie. Okolice Częstochowy to ostoja pedofilii parafialnej czy na zakrystiach. Chyba nie ma księdza co by nie robił tego z ministrantami i innymi dziećmi. Powody napadów policyjnych są zatem wiadome. My ofiary księży pedofilów chyba nie będziemy mieć spokoju w Polsce. Mówienie ludziom, żeby chronili dzieci przed księżami to ciężki chleb. Policja polityczna katolickiego gestapo III Rzeczpospolitej Polskiej Prymasa Glempa, Karola Wojtyły, Kwaśniewskiego i Buzka nachodziła mnie wielokrotnie, dostawałem wezwania, także moja rodzina. Trudno było sobie z tym poradzić od 1996 roku, ciągle zresztą przychodzą, nachodzą, po sąsiadach łażą i syf robią wokół mnie, mojej rodziny, pracy i Antypedofilskiego Bractwa. Nawet do szkoły karate w której ćwiczę poszli policjanci katolickiego gestapo i mnie tam znieważali, że w sekcie jestem. O działalności w ruchu antypedofilskim i terapii ofiar gwałconych w dzieciństwie przez księży pedofilów sprytne policyjne gnojki nie wspomniały. Za to z jogi i medytacji robili sektę! Takie katolickie gnojki, pewnie z sekty Opus Dei zawsze złodziejskiej i zawsze pedofilskiej przez papieża ręcznie sterowanej.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Maciej Marczak &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>11. Byłem inwigilowany już w 1996 roku, w 1999, w 2003 i nachodzili mnie policjanci w 2006 roku. Zawsze wypytywali o wyznanie i przynależność do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti. Nachodzili mnie “kryminalni” lub “CBŚ”. Żona dostawała histerii na kilka tygodni i musiała brać leki uspokajające. Grozili, że jak będę uczestniczył w zajęciach u Mohana Ryszarda Matuszewskiego, to mnie zamkną na dożywocie w kryminale. Tacy jacyś &#8211; głupi jak na policjantów byli. Spytałem ich w 2003 roku od razu jak weszli mi do domu czy są “przydupasami ruchanymi w dupę przez Prymasa czy przez Papieża” &#8211; to ich zatkało, aż zaniemówili. Część przez lata to ci sami funkcjonariusze, czyli te same “osiołki” czy tam “kundelki”, z dawnej wyznaniówki od prześladowania mniejszości religijnych. Ci policjanci są chamscy, bo się bez nakazu ładują do mieszkania, a im nie wolno nikogo nachodzić i bez mojej zgody wchodzić do mojego mieszkania. Rozchorowałem się na kilka miesięcy przez tych kościelnych przydupasów prymasowskich. Ale Mohan Ryszard Matuszewski dał mi zioła i zrobił kilka sesji uzdrawiania, tak, że się znacznie polepszyło i jakoś żyję. I pomyśleć, że wszystko przez to, że z całego serca zaangażowałem się w prowadzenie terapii dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilów, bo sam z tym miałem w młodości do czynienia.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Antoni Cichoński &#8211; Bielsko-Biała</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>12. W dzieciństwie i młodości byłam w niechcianym związku seksualnym z jednym paulinem z Jasnej Góry. Byłam tak zwaną rozrywką dla mnicha z Jasnej Góry. Oni to bardzo lubią. Pewnie dlatego, że chodziłam na terapie dla ofiar księży, gwałtu i przemocy do Mohana Ryszarda Matuszewskiego, nachodzą mnie działaczki parafialnej Opus Dei oraz policjanci z “Trójkąta” w Częstochowie. Zastraszano mnie w 1996 roku, w 1997 roku, wzywano mnie w sprawie wieszanych przez mnie plakatów w obronie Mohana Ryszarda Matuszewskiego, także w latach 1999-2001. Powiedziałam “mendom”, że całą prokuraturę i sąd zakleję ulotkami, nawet jak mandat za to zapłacę i mam w dupie policję katolickiego gestapo. I won mi z domu kościelne zboczeńce! Raz się wynieśli, ale przyłaziły mendy znowu i groziły, że im rzekomo ubliżam. A oni mi od sekty ubliżali, katolickie, policyjne świnie bez kultury!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Anna Rychlewska &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>13. Ja pracuję w szkole, to aż dziw, że na zlecenie mafii kościelno-opusdeistycznej z CBŚ czy ABW, jeszcze mnie z pracy nie wyrzucono. Nachodzono mnie i w pracy i w domu. Te same głupawe jasnogórskie ryje z komendy na “Trójkącie”, co napastowały mojego męża. Za młodu molestowała mnie najpierw zakonnica, a potem ksiądz. Nie mam ochoty przywoływać wspomnień, bo wyląduję u psychiatry. Księży powinno się kastrować, zakonnice też, niech żyją jak aniołki. Katolicyzmu zakazać raz na zawsze! Dość gwałcenia dzieci przez katolickich duchownych! Psy się odczepiły, jak za nachodzenie napisałam kilka skarg do wyższych instancji sądowych, że mnie policjanci z pedofilskiej mafii nachodzą i molestują seksualnie!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Ilona Osińska-Marczak &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>14. Mnie molestował ksiądz na wsi pod Tarnowem, gdzie się wychowywałem. Potem się okazało, że miałem wujka pedała, co mnie moletował jak miałem 12-13 lat razem ze swoim kolegą, którym był ksiądz. Dlatego wstąpiłem do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, aby wyuczyć się jako TERAPETA ofiar księży pedofilów. Przyjmuję kilkuset pacjentów rocznie z takimi problemami, głównie z okolic Częstochowy i ze stron rodzinnych gdzie bywam. Policjanci odwiedzili wszystkich sąsiadów i przepytywali ich o mnie, ale część sąsiadów wie czym się zajmuję. Jeden sąsiad zapytał policjantów, co się tak o mnie dopytują, czy lubią seks z dziećmi i się boją, że “pan wicio” ich zdemaskuje. To się wnerwili i chcieli bić sąsiada, ale się zrobiło zbiegowisko na korytarzu i psich debilów z katolickiej policji politycznej z gestapo CBŚ, tak zwana opinia publiczna pogoniła. Zwykła policyjna hołota wysługująca się pedofilskim klechom, obrzydliwość! Policyjni bandyci byli u mnie w 1996 i w 1997 roku, potem w latach 1999-2001, chcieli mnie zamknąć za obklejanie pedofilskiego sądu w Częstochowie, co bezprawnie więził Mohana na zlecenie przeora pedofila Izydora M. z Jasnej Góry! I tak się ten reżim kościelny szarogęsi w Polsce. Trzeba ten syf katolicki wysłać do Watykanu albo na Księżyc. Na moje, to papież Karol Wojtyła jest winny wszystkich zbrodni pedofilii wśród księży, zakonnic i kleru.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Witold Boguszewski &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>15. „Byłem w katolickim Seminarium Duchownym, uczyłem się na księdza. Zrezygnowałem z powodu wspólnej Tajemnicy Wiary. Jest to sodomia czyli wzajemne współżycie seksualne doodbytnicze i oczywiście obciąganie “fujar”, tak swoim przełożonym jak i kolegom ze starszych roczników. Kto nie jest pedałem, nie może być księdzem bo nie zaliczy żadnego egzaminu w katolickim Seminarium Duchownym. Taka jest katolicka, seminaryjna Tajemnica Wiary. To był potworny szok. Do dziś nie umiem sobie z tym poradzić. Chodziłem przez lata do Mohana Ryszarda Matuszewskiego na zajęcia terapeutyczne. Uczyłem się jako naturoterapeuta w Antypedofilskim Bractwie Zakonnym Himawanti. Mam wrażenie, że wszyscy co poszukują duchowych terapii byli molestowani lub gwałceni przez katolickich księży lub zakonnice. Większość ludzi z czasem o tym mówi w grupach terapeutycznych, ale czasem 5 lat trzeba, aż ten ból z siebie wyduszą. Niektórzy księża mają konkubiny i kochanki, żeby uniknąć konieczności pedalskiej kopulacji doodbytniczej z kolegami po fachu. Takie mam podłe te wspomnienia. Ale dopiero mieszkając w Sydney w Australii, daleko od pedofilią śmierdzącej katolickiej Polski, mogę tak otwarcie o tym mówić. Policja nachodziła mnie w 1996 roku, potem po prostu uciekłem z tej papieżem skundlonej Polski.”</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Marek Dannenberg (Cieślak) &#8211; Bydgoszcz, Warszawa, Sydney</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>16. Na zajęcia dla ofiar księży pedofilów u Mohana Ryszarda Matuszewskiego trafiłem około roku 1989. Z jakie powodu chyba jest jasne. Nazwa Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti mówi samo za siebie. Przyszedłem po prostu na terapie energetyczne i duchowe dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek, jak w ulotkach było napisane. A metody jogoterapii i leczniczych medytacji oraz uzdrawianie ludzkiej psychiki do dzisiaj mnie żywo interesują. Policja polityczna faszystowsko-katolickiego gestapo nachodziła mnie w 1996 roku, w latach 1999-2001 kilkanaście razy, potem znowu w 2002 roku. W końcu powiedziałem i napisałem tym policyjnym świniom na łańcuchu Prymasa i Papieża, że od dawna nie jestem w Bractwie Himawanti i że nie utrzymuję z Mohanem żadnych kontaktów. Wtedy namawiali mnie do fałszywego oskarżania Mohana, co jak zrozumiałem wszystkie oskarżenia są fikcyjne i wyssane z pedofilskiej dupy papieża i jego przydupasów policyjnych, takich jak pederasta i pedofil Tadeusz Mynarski ks. “Abram Dillani”, którego poznałem jako alkoholika i homoseksualistę z upodobaniem do małych chłopców. I to tyle o policyjnych nagonkach na Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti. Mam spokój, bo udałem, że dawno mnie z Bractwem nic nie łączy. Lepiej pedofilskie świnie prokuratorskie i sądowe obklejać anonimowo plakatami i rozsyłać im anonimowe paczki z gównem niż w katolicką pedofilią śmierdzącej Polsce uczciwie i jawnie bronić człowieka takiego jak Mohan w słusznej sprawie!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212;mgr Dariusz Witkowski &#8211; Stargard Szczeciński, Szczecin</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>17. Mnie już w dzieciństwie jak miałem sześć latek, ksiądz zrobił krzywdę. Jaką? No wiadomo jacy są księdza i co ich interesuje. Wszyscy to wiedzą, że każdy ksiądz to seksualny zboczeniec, ale nikt w tym obłudnym państewku nie raczy o tym mówić głośno. A katolicka policja polityczna kilkakrotnie mnie nachodziła w domu i pracy próbując zrobić ze mnie groźną sektę. Tyle, że pracuję u wielbicieli Sathya Sai Baba i policjanci jak śmieci, zostali wyśmiani i szef z pracy pogonił im kota i jeszcze procesem sądowym w Strasbourgu zagroził. Miałem wtedy dobrego szefa w pracy. Kilka innych osób w Stargardzie Szczecińskim było nachodzonych, także moi sąsiedzi, akurat Jehowi, to też głupich, obłąkanych katolicką kiłą wojtyłową policjantów pogonili. Od teraz śpiewam sobie przy goleniu piosenkę: “Wojtylizm to syfilizm, każdy człowieka o tym wie”. Myślę, że te wszystkie napady z okazji przyjazdów zboczka z Watykanu organizował sam Zboczek czyli Karol Wojtyła. Dla mnie cały katolicyzm to zboczenie, skoro nikt księdzu kutasa siekierą nie odrąbał, a cała parafia wiedziała, że ksiądz rucha dzieci i dokładnie kogo. Wszystkich tych zboczonych katolików powinno się kastrować bez sądu!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Szczepan Zając &#8211; Stargard Szczeciński</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>18. Byłam regularnie gwałcona przez księży katolickich, przez proboszcza parafii i jego wikarego w dzieciństwie. Gdy miałam 8 latek już pierwszy raz ksiądz mnie zaliczył. Dziś to biskup, a tamte zbrodnie ma przedawnione. I jak tu o tym mówić? Zetknęłam się także z pedofilską mafią Gierczyńskich i Mynarskich. Obrzydliwe zboczki kręcące filmy z dziecięcą pornografią. Moje dwie siostry także były wykorzystywane seksualnie przez księży. Nie cierpię pedofilskich policjantów ani dziennikarskich świnek pedofilią cuchnących. Znieważali mnie epitetem sekciara. Spytałam takich ile dzieci gwałcą tygodniowo. I głupi zboczek z napisem TVN odpowiedział mi siedmioro. Powiedziałam to spadaj zboku, bo ci urżnę kutasa. Chwyciłam za nóż kuchenny i uciekł z progu mojego domu, gdzie mam ośrodek terapeutyczny dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Mnie molestowali księża, ale do mnie na terapie przychodzi dużo kobiet, molestowanych, gwałconych przez zakonnice. I dużo kobiet, co za młodu były gwałcone przez własnych ojców, dobrych i zasłużonych katolików oraz przez matki katoliczki. Kazirodztwo i pedofilia. Dwa w jednym. No trzy, bo jeszcze katolicyzm. I tacy to potem plują na Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti, że niby o kościele i księżach źle mówić nie wolno. A sami molestują i gwałcą własne córki oraz wnuczki, a nawet prawnuczki. Taki jest kościół i jego dewianty.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:0;padding-right:0;padding-bottom:0;padding-left:0">&#8212; mgr Bożena Kasprzycka &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>19. Pracuję jako uzdrowicielka, wróżka, astrolog i jasnowidz. Jako, że dawałam ogłoszenia na stronach Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti o swoich usługach, byłam nachodzona przez policyjnych tajniaków z wiadomych służb oraz przez CBŚ. Wypytywano mnie i sąsiadów o moją działalność. To bezczelna inkwizycyjna, zbrodnicza nagonka robiona przez parafialne męty na co dzień pijane winem mszalnym. Pogoniłam tę hołotę policyjną tego katolickiego państwa wyznaniowego. Polska to powinna mieć w nazwie “Wasal Watykańskiego Reżimu”, a nie Rzeczpospolita. Brzydzę się kościelnymi sługusami z policji i tajnych służb, co mnie nachodzili. Tym bardziej pisałam protesty i skargi przeciwko bezprawnemu więzieniu Mohana Ryszarda Matuszewskiego przez pedofilską mafię z Bydgoszczy, Częstochowy i Warszawy. Policja nachodziła mnie bezprawnie w 2002 i 2003 roku! I kilkanaście razy przychodzili tajniacy, niby pogadać o życiu.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Lidia Ziajska &#8211; Katowice</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>20. Mnie gwałciły zakonnice jak chodziłam do katolickiej szkoły u sióstr zakonnych. Bo zakonnica to siostra w habicie, czyli zboczenica seksualna. Cierpię z tego powodu do dzisiaj, bardzo trudno znoszę nawet najlepsze terapie. Nie mogę o tym zapomnieć. Trzeba mówić o klasztornych dziwkach lesbijsko-pedofilskich, mówić wszystkim dzieciom, aby klasztory i klasztorne szkoły u sióstr katolickich były raz na zawsze zlikwidowane! Na całym świecie trzeba likwidować to moralne zło. Pomagałam ofiarom gwałconym przez zakonnice w Polsce, ale teraz pracuję w Irlandii, bo tam bardziej jawnie i lepiej można pomagać ofiarom zboczonej papieskiej sekty katolików, która zabrania mówienia o tym co się dzieje z dziećmi w katolickich rodzinach czy w katolickich szkołach. Jeśli ktoś oddaje dzieci do katolickiej szkoły, oddaje je na molestowanie i używkę seksualną dla zboczonych sióstr, mnichów i księży! Policja polityczna katolickiego gestapo zwanego CBŚ, nachodziła mnie i mojego męża oraz moją matkę i sąsiadów. Wypytywała o przynależność do sekty! Sąsiedzi pytali policjantów czy mają “kukunamuniu” czy im “szajba bije i z nudów najścia esbeckie robią”. Moja matka powiedziała im krótko “wynocha papieskie debile, idźta biskupów zamykać za machlojki i wyłudzenia”. Chyba psy kościelne, papiesko-gestapowskie nie miały ze mną łatwo. A do Irlandii wyjechałam, bo tam państwo już płaci za terapię ofiar ruchanych przez zakonnice czy księży. Wrócę do Polski, jak w Polsce będzie refundacja dla ofiar Papieża Polaka i jego przybocznych.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Krystyna Luzar &#8211; Kraków</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>21. Terapiami naturalnymi jak bioenergetyka, reiki, medycyna chińska czy ajurweda zajęłam się z powodu traumy po incydentach z pedofilskim molestowaniem mnie w dzieciństwie. Nie chcę o tym w zasadzie mówić, bo po 5 latach terapii zasklepiłam moje rany i nie mam chęci aby je rozgrzebywać. To co ksiądz potrafi zrobić dziecku można albo zapomnieć, albo się powiesić lub zaćpać na śmierć. Jestem poważną biznesłumen i nie mogę sobie pozwolić na rozsypywanie się na widok habitu jakiegoś kolejnego zboczeńca. Miałam wiele problemów w związku, byłam na terapii trwającej dwa lata, ale chodziłam, jeździłam na sesje terapeutyczne dla ofiar pedofilów w sutannach przez lat pięć. Terapia dwa lata była dla mnie i wielu innych osób zbyt krótka. Najazdy policyjnych mend wyzywających mnie od sekciary przy sąsiadach i w miejscu pracy uzmysłowiły mi, że taka grupa terapeutyczna może wyglądać jak sekta albo tajna komórka powstańcza. Bo wszyscy patrzą na siebie, spotykają się, ale nikt nie chce się nawet pierwszy zapytać portiera czy są zajęcia, bo portier w jakimś klubie czy ośrodku zapyta “jakie zajęcia”. A to bardzo źle przez gardło przechodzi, że dla “ofiar księży pedofilów” czy w ogóle dla ofiar pedofilów. Strasznie się wtedy czułam, w takich sytuacjach, a policyjne świnie z chlewa, w te drażliwe tematy wchodziły brutalnie ze swoim hitlerowsko-katolickim pytaniem: “Do jakiej sekty pani należy.” To im palnęłam, że “do sekty pedofila Karola Wojtyły, ksywa Jan Paweł II”. Bezczelny i chamski policyjny gnój, zapytał: “A papież też panią gwałcił?” Ręce opadają. Oni dobrze wiedzą w katolickiej policji politycznej, z jaką organizacją mają do czynienia i że rozmawiają z ofiarami księży pedofilów. Tylko mają za zadanie zdusić ruch przypominający się o swoje prawa, zdusić w esbecko-katolicki sposób, gestapowskimi metodami wojtylizmu!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Ewa Maciejewska &#8211; Poznań</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>22. Byłam w dzieciństwie molestowana przez zakonnice. Było to obrzydliwe, myłam się długo nawet po tym, jak przechodziłam obok Kościoła czy klasztoru z zakonnicami. Do dziś na widok zakonnic mam mdłości i migrenę, ale po 2 latach terapii u Lalita Mohana Ryszarda Matuszewskiego poczułam się znacznie lepiej i jakoś uporządkowałam swoje życie. Z mężem i dziećmi po trwających aż do 2005 roku policyjnych napadach katolickiego gestapo nazywanego policją państwową wyjechaliśmy do Wielkiej Brytanii i nie chcemy mieć z pedofilską Polską Maryjną nic więcej wspólnego. Zanim wyjechaliśmy, potłukliśmy trochę przydrożnych maryjnych figurek i krzyży z Jezusem, jako symboli pedofilii katolickiej, w całej Polsce w wielu różnych miejscach. Jakoś trzeba dzieciństwo i policyjne napady na moją rodzinę odreagować! W Anglii z mężem dalej uczestniczymy w rozmaitych terapiach, głównie z tego samego powodu, chociaż mąż ucierpiał z tego powodu bardziej chyba niż ja, albo kobieta jest bardziej odporna na takie przejścia z pedofilią zakonnic. To w sumie i pedofilia i lesbijstwo było ze strony zakonnic. Obrzydliwość tej ziemi chodzi w habitach zakonnic. Od razu mnie mdli i rzygać się chce, że takie draństwo robi się dzieciom, małym dziewczynkom, wszędzie tam, gdzie zakonnice mają dostęp do dzieci.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Renata Zając &#8211; Sieradz, London</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>23. Molestowana byłam nie tylko ja ale nawet moja mama, dziś ciężko chora. Kościół nie zna umiaru w swojej perfidii i zboczeniu. Policyjni bandyci nachodzili mnie wiele razy, w tym w latach 1996-1997, w latach 1999-2001, a potem od sierpnia 2002 do grudnia 2003 kilka razy i znowu na przełomie 2005/2006. Kolejne najścia wstrętnych i agresywnych katów z katolickiej katowni pod pedofilską Jasną Górą, która próbowała w akcie zemsty za ujawnianie pedofilów zniszczyć tak Mohana Ryszarda Matuszewskiego jak i Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti. W Częstochowie do kilku grup chodziło jednocześnie nawet 200 osób, czyli tyle przynajmniej jest w Częstochowie ofiar molestowanych przez księży, zakonnice, dorosłych ministrantów, mnichów czy organistów i Bóg jeden wie przez kogo jeszcze. Trudno o tym mi mówić, nawet jako terapeutce, a prowadzę zajęcia dla ofiar molestowanych i gwałconych w tym księży pedofilów już od 1990 roku. Jestem terapeutką, pracuję z masażami, uwalnianiem traumy, bioterapią, reiki, ajurwedą, jogą i zaczynałam się uczyć tych rzeczy zanim jeszcze Mohan Ryszard Matuszewski stał się w Częstochowie znany z tych terapii dla osób gwałconych przez kler. Mam nadzieję, że policyjne napady na mój dom i grupy terapeutyczne ustaną, a na Jasnej Górze zamiast klasztoru będzie wielki szpital dla wszystkich ofiar katolickiego terroru w Polsce po 1989 roku. Takich metod jak wobec nas, ofiar pedofilii kościelnej zrzeszonych w Bractwie nawet komunistyczna SB nie stosowała wobec opozycji politycznej!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Maria Tabaka &#8211; Częstochowa</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>24. Mnie i moją żonę w Gdańsku kilkakrotnie napadało CBŚ Gdańskie, straszono nas, grożono nam śmiercią, sądem, więzieniem, utratą pracy, publicznym piętnowaniem w prasie, radio i telewizji. Widziałem jak to robili z Mohanem Ryszardem Matuszewskim. Boję się, ale cóż, najwyżej się weźmie jakiś znieczulacz i się zapomni. Po gwałceniu przez księdza, dziś biskupa, to tylko kolejna mała trauma. W sumie jestem zaprawiony w traumie od piątego roku życia. Ksiądz i jego kumple od ruchania dziatek też mnie i innych kolegów zastraszali. Trzeba im było zrobić dobrze i wtedy był spokój na kilka dni. Zjebane dzieciństwo. Zająłem się psychotroniką, okultyzmem i uzdrawianiem. Nienawidzę katolickiej sekty księży pedofilów, nienawidzę i już, na zawsze nienawidzę ścierwa kościelnego. Ciągali mnie ścierwa po sądach w Gdańsku, za pisanie protestów w obronie Mohana Ryszarda Matuszewskiego. Obrzydliwe katolickie gestapo cuchnące papieżem. Oby piekło pochłonęło ten syf zwany katolicyzmem. Cóż tu więcej powiedzieć. Może mam film jeszcze zrobić o tym jak ksiądz rucha dzieci? Byłem nawet bity przez policję polityczną katolickiego reżymu zwanego Polską. Tłukli mnie w Gdańsku wieczorem na ulicy, zimą 2006 i krzyczeli że zabiją jak jeszcze raz do Mohana Ryszarda Matuszewskiego na zajęcia pójdę i jak będę głośno o pedofilskim dymaniu dzieci przez księży mówić czy pisać. To może jest mój ostatni występ, jak więcej nie przyjdę na zajęcia do Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, to znaczy że kościelna policja polityczna w skatoliczałej Polsce mnie zamordowała.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Jarosław Kowalczyk &#8211; Gdańsk Pruszcz</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>25. Ja i moja rodzina byliśmy za chodzenie na terapię ofiar gwałconych w dzieciństwie przez katolickich księży brutalnie terroryzowana. Tak można nazwać najazdy tych bandytów z CBŚ na nasz dom na podkrakowskiej wsi. Moja siostra uciekła z tej pedofilskiej Polski na stałe, ale ona udzielała się więcej, także jako terapeutka. Pisałam protesty w obronie Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, ale policja polityczna na zlecenie pedofilów zaatakowała z brutalną i bestialską siłą. Napady były w latach 2002-2003 i w latach 2005-2006, to straszne, że papiescy pedofile mają takie wpływy w policji. Miałam nawet sprawę sądową o przynależność do Bractwa, nie wiem ile osób jeszcze miało takie sprawy. Wzywano mnie pod rygorem aresztu z Krakowa aż do Gdańska, oczywiście na mój koszt. To jest okrutne zbójectwo, a wszystkiemu winny jest papież Polak, ukrywający swoich zboczeńców seksualnych w sutannach. Mówię o tym głośno, bo chociaż mnie policja polityczna, katoliccy prokuratorzy z pedofilskiej sekty Opus Dei i sądowa alkoholiczka z Gdańska przestraszyli, to już mi ta trauma przeszła nie boję się powiedzieć, że katolicyzm to zło, pedofilsko-mafijne zło i ideologiczny syfilis robiący porządnym ludziom wodę z mózgu, a po cichu uprawiający pedofilię na plebaniach i terroryzm na małych dzieciach! Bandyci policyjni z CBŚ byli nieuprzejmi, chamscy i po katolicku wulgarni, jak to sługusy pedofilskiej papieskiej inkwizycji. Brzydzę się na równi pedofilskim sądem z Gdańska, który wymierzył mi bezpodstawny wyrok za pisanie protestów w obronie Mohana jak i pedofilskim sądem okręgowym z Warszawy, który trzy lata trzymał Mohana Ryszarda Matuszewskiego w areszcie na zlecenie jakiejś pedofilskiej czy tam kościelnej świni. Na jedno wychodzi. Kościelna to i tak dla mnie na zawsze pedofilska, dzieciojebliwa!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Magdalena Chmielewska-Pasierb &#8211; Kraków</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>26. Brałam udział w terapiach dla ofiar pedofilii u Mohana Ryszarda Matuszewskiego. Jako ofiara molestowana pospołu przez księdza i mojego ojca, który mnie do tego zmuszał, a mamusia milczała, biła mnie i zakazywała wspominania o tej tragedii. Dlatego, że organizowałam w Jaworznie trening dla ofiar pedofilów już w 1996 roku Mohan Ryszard Matuszewski został napadnięty przez pedofilsko-katolicką policję polityczną z Jasnej Góry. Przebywałam dwa dni w areszcie w Częstochowie, gdzie zostałam zabrana razem z Mohanem z mojego mieszkania w Jaworznie, gdzie na mój dom napadli pedofilscy bandyci z Policji Państwowej i Jasnej Góry. Nienawidzę teraz polskiego papieża śmierdzącego pedofilią i terrorem oraz bandytyzmem Karola Wojtyły czyli zboka Jana Pawła II. Na zlecenie pedofilskiej mafii z Jasnej Góry, jakiegoś ruchającego ministrantów, kleryków i dzieci przeora z Jasnej Góry, cały ten napad pedofilski był zorganizowany. A policyjne ścierwa w czarnych hitlerowskich mundurach katolickiego gestapo obrażały się jak ich pytałam czy są zbokami ruchającymi dzieci i ministrantów. Policyjne ścierwo udawało, że nie wiedzą o co mi chodzi. Jak się pojawiły w nocy plakaty na pedofilskiej prokuraturze, sądzie i pedofilskiej wtedy wojewódzkiej Komendzie Policji w Częstochowie, to im te jaja pedofilsko-jasnogórskie zmiękły. Zostałam zwolniona przed okresem zatrzymania, ale Mohana Ryszarda Matuszewskiego trzymali całe dwa dni na rzekomym zatrzymaniu, czyli porwaniu. Zrozumiałam wtedy, że katolicyzm to moralne dno i śmierdzące gówno, kloaka zboczenia, dewiacji i bezprawia. Zrozumiałam, że cały katolicyzm to choroba psychiczna kulminująca w ruchaniu dzieci przez księży i że między Jasną Górą, katolicyzmem, papieżem i pedofilią trzeba postawić na zawsze znak równości! Nie umiem mówić o Jasnej Górze pedofilią zboczonej inaczej niż o pedofilskiej kloace, a o policjantach inaczej niż jako o zbokach ruchających dzieci razem z przeorem tego pedofilskiego burdelu, który napadł na mnie i Mohana Ryszarda Matuszewskiego, na moją rodzinę! Od sierpnia 1996 policjant to dla mnie tyle co gówno pedofilskie ruchające dzieci tak jak każdy ksiądz! A potem w 1999 roku, dnia 7 czerwca, był kolejny napad pedofilskiej policji państwowej pospołu z pedofilskimi gangsterami z Jasnej Góry, zawsze zboczonej i pedofilskiej. I tym razem dwa lata więzienia Mohana Ryszarda Matuszewskiego, zupełnie bezprawnie w katolicko-pedofilskich katowniach zwanych aresztami III RP. W 2002 roku zaczął się prawdziwy kilkuletni horror napastowania mnie przez katolickie gestapo z ich pedofilskim papieżem jako hersztem ogólnoświatowej jak się szybko okazało, pedofilskiej mafii Opus Dei z siedzibą w Watykanie. Nienawidzę za te napady syfilisem zepsutego papieża i jego policyjno-kościelnych czarnych gestapowców, którzy napadali na mnie, zastraszali mnie, wymuszali podpisy in blanco, na których wpisywali fałszywe zeznania, które potem musiałam odwoływać. Straszono mnie, mojego brata Marka, matkę i ciotki, a nawet sąsiadów, byle wymóc zerwanie wszelkich kontaktów z Mohanem Ryszardem Matuszewskim i Antypedofilskim Bractwem Zakonnym Himawanti. Dlatego mówię to na wieczną pamiątkę dla tych pedofilskich świń policyjnych i kościelnych, które maltretowały moją rodzinę i wszystkim radzę, zróbcie to samo, bo zbrodniarze policyjni się przestraszą NAS &#8211; ofiar pedofilskich mafii kościelnych, jak sobie poczytają te kanalie z pedofilskiej Jasnej Góry, Niedzieli, Effatha, KANA, OKOPS czy Opus Dei o sobie i swoich zboczonych kutasach!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Małgorzata Wysocka &#8211; Jaworzno</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>27. Byłam molestowana w dzieciństwie przez księży pedofilów. Nie byłam w stanie tego wytrzymać, bo księżulek ściskał mnie w swoich łapskach sadzając na kolanach i puścić nie chciał mimo mego płaczu i wyrywania się z jego obleśnych pazurów. Ksiądz pod pretekstem&nbsp; “sprzątania zakrystii” wybierał sobie dziewczynki no i tam na tej tak zwanej zakrystii odbywały się dantejskie sceny obmacywania i wkładania łap czarcich pod spódniczkę czy koszulkę. Byłam zastraszana, że jak tylko coś pisnę rodzicom to stanie się im krzywda i policja ich wsadzi do więzienia. Dopiero po wielu latach kiedy to trafiłam na zajęcia jogi i spotkałam Ryszarda Matuszewskiego &#8211; Mohana &#8211; moja gehenna się skończyła. Dzięki terapiom w Bractwie Antypedofilskim Zakonnym Himawanti zaczęłam normalnie żyć i pracować, co przedtem było niemożliwe z powodu depresji i lęków, że coś złego się stanie moim bliskim. Do dziś omijam te czarne diabły i strzegę przed nimi moje dzieci. Dziękuję Ryszardowi Matuszewskiemu i terapeutom z Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti, że mogłam wrócić do życia, choć koszmary molestowania jeszcze potrafią się śnić w nocy. Zgłosiłam nawet na policję to, że byłam molestowana w dzieciństwie przez księży pedofilów, ale sprawa została umorzona, bo policja klechy kryje, a od tej pory moja rodzina i ja byliśmy nieustannie narażeni na wyzwiska i innego rodzaju przykrości takie jak publikacje w gazetach na mój temat jakbym to ja była przestępcą a nie ofiarą. Do tego różnego rodzaju prześladowania, napady i pobicia, i zaczepki na ulicy. Napadano na mnie w pracy i w domu, na moje dzieci i posunięto się do tego, że zaczęto zastraszać moje dzieci podczas powrotów ze szkoły grożąc im śmiercią, wieszano na osiedlu gdzie mieszkam oszczercze plakaty o obraźliwej treści. Nasłani na mnie policyjni bandyci wyłamując mi drzwi łomem &#8211; włamali mi się do mieszkania z samego rana, kiedy to jeszcze spałam &#8211; i trzymali mnie 4 godziny w koszuli nocnej szydząc i wyśmiewając się ze mnie: “że i tak im nic nie zrobię”. Wymachiwali mi pistoletami nad głową i krzycząc, że mnie “odpalą” jak nie będę siedzieć cicho. Zrabowano mi z domu komputer, drukarki i inne dokumenty na temat prześladowań i molestowań przez księży pedofilów, zrabowano mi płytki CD na których były nagrane relacje ofiar pedofilów i inne materiały potrzebne do pracy w celu łapania tych zbrodniarzy w sukienkach, którzy gwałcą i molestują malutkie dziec</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Ewa Macherowska &#8211; Gliwice, Katowice</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">28. Jestem wdzięczny Antypedofilskiemu Bractwu Himawanti za terapie. Byłem obiektem wykorzystania seksualnego w dzieciństwie. Wiele razy ksiądz ruchał mnie kutasem. Zmuszał do picia wódki, upajał, jak protestowałem, a potem bestialsko gwałcił. W 2002 i 2003 atakowali mnie policjanci z wydziału d/s terroryzowania obywateli, a ofiar księży w szczególności. To jest granda. Katolicyzm jest spalony, ludzie się na tym dziadostwie poznają. Już przestają chodzić do tej pedofilskiej sekty. Katolicyzm z pedofilią księży jest szkodliwy społecznie w najwyższym stopniu. A policja to zwyrodniałe seksualnie plugastwo. Za znieważanie Antypedofilskiego Bractwa Himawanti odpowiedzialni są kościelni pedofile z pospolitych brukowców. Jakaś taka menda dziennikarska chciała robić ze mną wywiad. Pytam mendy czy jest pedofilem z sekty katolickiej, a menda się śmieje i mówi tryumfalnie, że tak. Jak można się do tego przyznawać? Policja za to, że regularnie organizujemy, a nawet prowadzimy warsztaty terapeutyczne dla ofiar pedofilskiego kleru, nachodziła nasz dom, zastraszała dzieci i straszyła nami sąsiadów. Raz moje mądre dziecko, na boisku szkolnym zaczepione przez policjanta w tej sprawie, zaczęło głośno krzyczeć: “Ratunku! Pedofil, to pedofil! Pomocy! Chce mnie zgwałcić!” I policjant kościelny z CBŚ uciekł, razem ze swoimi kumplami. Tak trzeba traktować te szumowiny pedofilskiej policji politycznej CBŚ. Oni żyją z produkcji pedofilskiej pornografii, handlu narkotykami, krycia dillerów i innych bandytów z sekty Opus Dei. Trzeba tępić tę policyjną zarazę polskiej ziemi, chyba nawet bardziej niż pedofilski kler. Księdza każde dziecko powinno sekatorem ogrodniczym kastrować. Z ciulika i języka.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--30)">&#8212; mgr Jacek Gabruś &#8211; Piła</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">29. Z księżmi molestującymi dzieci stykam się od dzieciństwa. Mieli z tym problemy moi koledzy. Ja też miałem. Proboszcz i jego wikary stanowili zboczony tandem. Jak jeden dzieciaka użył, podrzucał drugiemu, który robił mu to za karę, jakby chciał się wygadać. Bardzo straszyli, że będziemy pośmiewiskiem, jak się przyznamy. Nauczyłem się potem chińskiej medycyny, psychoterapii, reiki i medytacji. Z różnych źródeł. U Mohana w Antypedofilskim Bractwie Himawanti też bywałem, ale tylko kilkanaście razy. Skorzystałem już z innych dobrych uniezależniających i wyzwalających terapii. Dobre są ustawienia Hellingera, bo szybko rozwiązują traumę ofiar księży i zakonnic. Rozwiązują też języki ofiarom. Lepiej się o tym rozmawia w swoim, bezpiecznym i hermetycznym gronie. Bardzo ważne jest, aby nie rozpowiadać tego co się wydarza na terapiach. Ale ktoś musi się ujawnić, żeby inni mieli lepiej. Dlatego mówię kilka słów o tym, że byłem wykorzystywany seksualnie przez księży. O tym, że z powodu udziału w zajęciach w Antypedofilskim Bractwie Zakonnym Himawanti byłem nachodzony i zastraszany przez policję także chciałem powiedzieć. Trzeba kościelnym zboczeńcom położyć kres, a katolicyzmu w takiej papiesko-pedofilskiej wersji na zawsze zakazać! Powinno się za bycie księdzem wysyłać do łagru na Kołymę, na dożywocie. Księża to są okrutne i zwyrodniałe bestie, a ich policja polityczna jest chamska i bezczelna. Policja napadała na mój dom i straszyła mnie oraz moją żonę, znieważała mnie przed sąsiadami. Może policyjnych katolików też trzeba kastrować razem z księżmi i biskupami?</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:0">&#8212; mgr Zygmunt Maciejewski &#8211; Poznań</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">30. W Sieradzu byłem molestowany, ba, wykorzystywany. Jacuś powie wam, że był dupczony, ruchany. Ksiądz nic innego nie umie, tylko ruchać dzieci kutasem w odbyty. Miałem 9 latek, jak mnie proboszcz otwór odbytowy rozerwał. Krwawiłem. Moje rodzeństwo też było gwałcone w kościele, mój ojciec i matka też. Cała rodzina nienawidzi Kościoła pedofilskiego zwanego katolickim. Moja żona była molestowana w Kościele katolickim. Opuściliśmy Polskę i mieszkamy w Wielkiej Brytanii, bo polska policja to też banda świń i debilów pedofilskich. Nachodzili nas w domu i mnie policja pobiła okrutnie w Sieradzu. Za organizowanie treningów dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Policyjne świnie katolickie straszyły moje małe dzieci, że je zabiją, jak tata z mamą będą leczyć ludzi z tego, co im księżą zrobili w dzieciństwie. Co za chamstwo. Papież Polak to musiał być wielki i obrzydliwy pedofil. Ciekawe ile dzieci wydymał kutasem papież polaczek. Policja napadała mnie i moją rodzinę w 2002, w 2003 i w 2005 roku. Same katolickie debile w tej policyjnej bezpiece. Powinni być kastrowani i musi być zakaz przyjmowania katolików do policji. A księża muszą mieć zakaz kontaktów z dziećmi na zawsze!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Jacek Zając &#8211; Sieradz, Wielka Brytania</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">31. Całe dzieciństwo zrypał mi ksiądz z pedofil i kilka jego kumpli. Zostałem przyuczony do tego, aby księdzu robić dobrze, czyli obciągać jego fiuta. Już przed komunią katolicką. To był koszmar. Rodzice mnie bili jak się skarżyłem na księdza. Bili mnie za to, że “fantazjuję i się brzydko wyrażam”. Ale cała parafia o tym wiedziała. Tylko, że dla tych głupoli katolickich ksiądz to Bóg, albo może coś ważniejszego niż Bóg. Dopiero w szkole średniej urwałem się zboczeńcom plebana z łańcucha. Pisałem na murach, że “ksiądz rucha dzieci”, ale nie wiele to pomagało na mentalność “homo catholicusów”. Ludzie byli i są jeszcze jacyś tacy zahipnotyzowani. Wiara ich zaślepia, a ksiądz hipnotyzuje. Bardzo źle wspominam dzieciństwo. Już jako student znalazłem Antypedofilskie Bractwo Himawanti. Przez kilka lat jeździłem na terapie grupowe i uczęszczałem do grupy w Krakowie. Po kilku latach terapia dała owoce. Jakoś się pozbierałem i rozliczyłem z tamtą częścią życia. CBŚ &#8211; polska katolicka policja polityczna nachodziła mnie w domu, w pracy, nachodzili dom rodziców i moich znajomych oraz sąsiadów. Próbowali zrobić z nas organizację terrorystyczną i sektę. Głupki policyjne nie chciały słuchać o tym, że każdy ksiądz to potencjalnie zwyrodnialec pedofilski, zboczeniec pod szyldem duchownego. Zrobiłem sporo stron internetowych obnażających zbrodniczą, pedofilską mordę Kościoła katolickiego i jego plugawych organizacji pedofilskich takich jak Opus Dei, KANA, Effatha i mnóstwo innych. Rozklejałem pedofilom, co nas atakowali plakaty obnażające działalność tych katolickich zboczeńców seksualnych. Niektórych udało się uspokoić, ale trzeba jeszcze dużo większych akcji robić, szczególnie w Krakowie i okolicy, bo tutaj najbardziej katolicyzm pedofilią śmierdzi, że aż cuchnie.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Tomasz Pasierb &#8211; Kraków, Modlnica</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-left" style="padding-top:0">32. Molestował, wykorzystywał mnie seksualnie ksiądz, potem kolejny ksiądz, kolejny, tak zmarnował mi pedofilski Kościół katolików moje dzieciństwo. Mieszkam w Gliwicach, jeździłam na oazy, nawet myślałam że tak ma być, że na tym prawdziwa religia Boga polega, że muszę oddawać się cała kolejnym katolickim księżom. I tak od komunii w katolickiej sekcie, zawsze zboczonej, co zrozumiałam dopiero mając około 14 lat, jak zerwałam z kościelnymi zboczeńcami idąc za głosem serca. Uczestniczyłam w terapii dla Ofiar Księży Pedofilów przez pięć lat, a potem zostałam terapeutką i liderką grupy jogoterapeutycznej dla ofiar molestowania seksualnego. Od 1996 roku prowadzę regularne zajęcia w Gliwicach. Policyjni gestapowcy z Gliwic i Katowic napastowali mnie już w sierpniu i wrześniu 1996, na polecenie policji katolickiej z Częstochowy i Katowic, policji pedofilskiej na usługach moich katów, czyli księży zboczeńców seksualnych. Jeden z tych co mnie molestowali za młodu pracuje w Częstochowie i zajmuje się dziećmi, czyli gwałci dzieci swobodnie, jak to ksiądz. Spotkałam go kiedyś w Częstochowie i podrapałam, jak mnie zaczepił na ulicy, był to koszmar spotkać po latach pedofilskiego skunksa. Jestem wdzięczna Antypedofilskiemu Bractwu Zakonnemu Himawanti za wszelkie nauki i terapie. Nienawidzę pedofilskiego kościoła katolików, pedofilskiej Jasnej Góry, nienawidzę pedofilskiej mafii czy może pedofilskiej sekty Mynarski &#8211; Rewald &#8211; Gierej, za ich zbrodnie na dzieciach. Nie wyobrażam sobie, aby ofiara pedofilskiego gwałtu miała rozmawiać o tym jak molestował ją ksiądz z pedofilskimi policjantami służącymi pedofilskiej mafii z Watykanu. Pedofilią w Polsce powinien zajmować się Interpol, Europol albo KGB, ale nie pedofilsko-kościelna policja państwowa zaangażowana w interesy pedofilskiego kleru z kapelanami jako oficerami politycznymi policji.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Danuta Soroka &#8211; Gliwice</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">33. W dzieciństwie byłem molestowany przez księdza katolickiego, potem został on biskupem. Chyba z powodu traumy dorobiłem się stwardnienia rozsianego. Chociaż jestem prawie w całości sparaliżowany, pedofilska mafia zwana Centralnym Biurem Śledczym torturowała mnie przez kilkanaście godzin, abym złożył im zmyślone zeznanie przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu, u którego byłem na jogicznej terapii dla ofiar gwałconych przez polskich księży i biskupów katolickich. Policjanci byli gangsterami z CBŚ na usługach pedofilskiej mafii Janusza Gierczyńskiego z Częstochowy i Tadeusza Mynarskiego z Gliwic. Obaj zboczeńcy to przywódcy sekty Opus Dei, odpowiedzialnej za światowy skandal pedofilii w Kościele. Całą historię napadów policyjnych i torturowania mnie przez gangsterów z Centralnego Biura Śledczego już opisałem i jest gdzieś opublikowana.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; dr Adam Citkowski &#8211; Zahajki</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">34. Jako ofiara gwałtu dokonanego na mnie, gdy byłam małą dziewczynką trafiłam do Mohana Ryszarda Matuszewskiego na terapię długoterminową, zatem kilkuletnią. Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti poleciła mi znajoma lekarka, ginekolog z Piły. Znała je z relacji innych pacjentek, które pozytywnie przeszły długi cykl terapeutyczny i jakoś sobie poradziły z problemami, o których milczą zindoktrynizowani przez Kościół katolicki psycholodzy, psychoterapeuci czy nawet seksuolodzy. Terapia duchowa dla takich jak ja przypadków to idealna nazwa, bo zgwałcenie przez księdza rodzi bardzo wiele problemów duchowej natury, a na to psycholog nic nie poradzi, bo nie umie, a i często nie chce, jak jest na łańcuchu kościelno-rządowych etatów. Jeździłam do grup najbliższych do Bydgoszczy, Torunia i Włocławka oraz do Stargardu Szczecińskiego. Z czasem się okazało, że w Pile, nas ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek jest kilkanaście i stworzyliśmy grupę wsparcia. Istniejemy do dzisiaj, czasem spotykamy się towarzysko, a na terapię trafiają ciągle nowe ofiary kościelnego molestowania! Od 1999 roku jestem regularnie raz &#8211; dwa razy w roku nachodzona przez policję polityczną katolickiego reżymu, która chyba nie ma co robić i wielce się nudzi. Ale pędzę te typy kościelne gdzie pieprz rośnie. Z początku bałam się o dzieci, o męża, co chce ode mnie policja polityczna. Tak zrozumiałam, że Kościół, papież, katolicyzm, to syf, złodziejstwo, oszustwo i monstrualne zboczenie seksualne! Wstydzę się za Prezydenta i Premiera, że się szujom pedofilskim z Kościoła katolickiego i jego pedofilskiej mafii Opus Dei wysługują.</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Maria Gabruś &#8211; Piła</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0">35. Policja polityczna na usługach zawsze pedofilskiego Kościoła katolickiego dopadła mnie raz w 2002 roku, ale wtedy się bandytom pedofilskim z Bydgoszczy postawiłam. Nie dałam się wtedy zastraszyć policjantom na usługach pedofilskiej mafii z Bydgoszczy i Warszawy. W 2003 i w 2004 roku byłam dalej napastowana przez gang pedofilskich kanalii, Tadeusza Mynarskiego oraz pedofilskiej rodziny Rewald w tym pedofilskiej gangsterki Bożeny Rewald i Anny Gierej (Kokochy). Tadeusz Mynarski groził mi nożem i pistoletem, że jak nie wystąpię w programie telewizyjnym, żeby znieważać Mohana Ryszarda Matuszewskiego, to razem z kolegami policjantami kryminalnymi CBŚ całkowicie na usługach pedofilskiej mafii z Bydgoszczy, wykończą mnie, a moje zwłoki spłyną Kanałem Bydgoskim. Musiałam się zgodzić, bo wiem, żeby mnie zabili, a gangster i pedofil Tadeusz Mynarski był wściekły, bo na rozprawie w 2003 roku jesienią w Bydgoszczy nie powiedziałam ani złego słowa na temat Mohana Ryszarda Matuszewskiego. Z gangiem Tadeusza Mynarskiego łączyła mnie pożyczka, a nie dostałabym moich pieniędzy z powrotem, jakieś 500 tysięcy złotych, z podziału rodzinnego majątku, gdybym odmówiła haniebnych usług dla pedofilskiej mafii Tadeusza Mynarskiego i Bożeny Rewald, dziewczyny z jego osobistego Haremu. W dzieciństwie byłam molestowana przez księdza i późniejszego biskupa, stąd trafiłam na terapie duchowe dla ofiar księży pedofilów w Bydgoszczy. Byłam nauczycielką, stąd miałam łatwy kontakt z dziećmi i szybko znajdowałam molestowane seksualnie ofiary. Pomogłam wielu dzieciom i młodzieży, także gwałconym przez lokalnych bydgoskich księży. Za to byłam znienawidzona tak u księży pedofilów, jak i u pedofilskiej mafii Tadeusza Mynarskiego i Bożeny Rewald, osób, będących chyba w Polsce głównymi dostawcami pornografii pedofilskiej także dla klasztorów i księży, oczywiście tych zainteresowanych, z Opus Dei, ale to większość, wedle mego rozeznania. Zostałam nie tylko zastraszona przez katolickie gestapo zwane policją w Bydgoszczy i mafię pedofilską Tadeusz Mynarski &#8211; Bożena Rewald, ale także przez pedofilską Minister Edukacji, Krystynę Łybacką, która nakazała mnie za pracę z ofiarami księży pedofilów wywalić z mojej ukochanej pracy w szkole. Wstydzę się tego, że musiałam naszczekać na Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti, co mi mafia policyjnych pedofilów kościelnych Tadeusza Mynarskiego kazała, ale dzięki temu lepiej rozumiem jak wszyscy, co z tym pedofilskim gangiem razem szczekali, niewątpliwie byli zastraszani i do szczekania zmuszani, być może nawet dziwki z haremu Mynarskiego jak Bożena Rewald i cała pedofilska mafia Rewald&#8217;ów z Bydgoszczy. Mam nadzieję, że któregoś dnia za te potworne zbrodnie, wszyscy księża i biskupi zostaną wykastrowani i raz na zawsze precz z Polski wypędzeni, tak jak to się dzieje w innych krajach. Księży pedofilów trzeba wypędzić ze wszystkich szkół, bo to co się dzieje, jak dzieci molestują to kosmiczny skandal w skali światowej, nie mający precedensu w historii!</p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right">&#8212; mgr Bożena Pająk &#8211; Nauczycielka Bydgoszcz</p>



<p></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p style="padding-top:0;padding-bottom:0">36. Cóż, z pedofilskiej Polski uciekłam do Irlandii, bo nie mogłam patrzeć jak wpuszcza się do szkół w Chełmie i okolicach pedofilskich księży, a potem w gabinetach dyrektorów i pedagogów zastrasza się na masową skalę dzieci “zerżnięte w odbyt” lub “w gardło” przez księdza katechetę. Mam mówić więcej? Robiono tak ze mną w dzieciństwie, dlatego mam nadzieję, że w Irlandzkich szkołach nie będę oglądać tyle tego pedofilskiego shitu w katolickim habicie. A policja katolickiej mafii opusdeistycznej nachodziła mnie kilka razy, ale od razu zapytałam czy chcą wiedzieć którego biskupa aresztować za to, że mnie gwałcił w dzieciństwie. To sobie jakoś policjanci za każdym razem poszli, chociaż ubliżająco szydzili i pokpiwali. Radzili powieść napisać o molestowaniu na plebanii, to chyba zaczęłam i cieszę się z tego, że to wydusiłam. Szczęśliwie nie zostałam pobita. Zawdzięczam to chyba znajomym i rodzinie, którzy mają pewne wpływy w lokalnej polityce. Katolicyzm to szambo, co nie? Strasznie śmierdzące szambo! </p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:0;padding-bottom:0">&#8212; mgr Elżbieta Betiuk &#8211; Chełm, Irlandia</p>



<p></p>



<p class="has-text-align-center" style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40);padding-bottom:0"><strong>Uwaga!</strong></p>



<p>Z uwagi na to, że wiele imion i nazwisk powtarza się tak, że <strong>w tej samej miejscowości lub okolicy mogą występować różne osoby o identycznych imionach i nazwiskach</strong>, przypomina się czytelnikom, że redakcja portalu nie odpowiada za przypadkową i zupełnie nie zamierzoną zbieżność nazwisk oraz imion pokrzywdzonych przez katolicką pedofilicję i policję państwową na usługach pedofilskiej mafii, ofiar, które dobrowolnie zrelacjonowały przebieg molestowania, gwałcenia oraz prześladowania przez katolickie gestapo zwane Trzecią Rzeczpospolitą. Niektóre nazwiska mogą być pseudonimami, o ile osoba relacjonująca zażyczyła sobie anonimizacji jej/jego nazwiska.</p>



<p>Jeśli jesteś ofiarą moletowaną przez księdza czy zakonnice i chcesz aby zamieścić twoje relacje, możesz je nadesłać na adres emailowy portalu, razem ze skanem zgody na publikację i skanem obu stron dowodu osobistego (publikujemy tylko wiarygodne, autoryzowane wspomnienia).<br></p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Antypedofilski Ruch Społeczny Bractwa Himawanti</strong> &#8211; Irlandia, Toronto, Sydney, Warszawa</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/ofiary-ksiezy-pedofilow-wspominaja-molestowanie-i-policyjny-terror-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nauka Pedofilskiej Religii &#8211; Wspomnienia autobiograficzne</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/nauka-pedofilskiej-religii-wspomnienia-autobiograficzne/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/nauka-pedofilskiej-religii-wspomnienia-autobiograficzne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 17:44:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ryszard Matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[kastracja]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[potwory]]></category>
		<category><![CDATA[tortury]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[znęcanie się]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=307</guid>

					<description><![CDATA[Szczęśliwie miałem w kieszeni bardzo ostry kozik, scyzoryk. Kozik ten służył wcześniej do kastrowania baranów, czemu miałem się okazję dobrze przyjrzeć, gdyż ojciec był hodował owce i barany.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jeśli chodzi o nauczanie religijnej wiary, to nie zrobił tego żaden katolistyczny, ani protestancki ksiądz, gdyż na lekcje religii do katolickiej sekty nigdy nie uczęszczałem, a to z kilku powodów. Moi rodzice byli zorientowani ku pradawnej kulturze słowiańskiej. Matkę w dzieciństwie księża zgwałcili wielokrotnie w czasie śpiewania w kościelnym chórze jak była nastolatką w rodzinnej wsi koło Kisielic, to miała awersję do klechów i pedofilskiej sekty katolików, acz było to tabu, o którym nie wolno było mówić w mojej rodzinie, aby nie denerwować matki wspomnieniami.</p>



<p>Ojciec w czasie hitlerowskiej okupacji był w <strong>łagrze hitlerowskim</strong> w Berlinie i osobiście jako przymusowy robotnik w III Rzeszy zwyrodniałego <strong>katolika Adolfa Hitlera</strong>, oglądał, jak ówczesny papież Pius błogosławił gestapowskie SS udające się do Polski mordować Naród Polski. Od tego czasu mój ojciec Teofil nigdy już nie wszedł do żadnego katolskiego tak zwanego „Kościoła”, ani nie uczestniczył w żadnej katolistycznej mszy. Ojciec był jednak bardzo zainteresowany w starożytnej, prawowitej kulturze Słowiaństwa.</p>



<p>Spotkanie z <strong>klechą</strong> katolickiej, tak zwanej religii, zniechęciło mnie do jakiegokolwiek zainteresowania się tą nachalnie prozelicką sektą i jej dogmatem. Społeczne naciski na uczęszczanie do sekty katolików i na jej katechezy ominęły mnie w pierwszej klasie (1969/70) szkoły podstawowej całkowicie, gdyż pranie mózgu dzieci odbywało się po południu, a lekcje szkolne były rano i musiałbym czekać na ich śmieszne lekcje przez kilka godzin w odległej o cztery kilometry od domu wiejskiej szkole, na wsi jaką był <strong>Breńsk</strong> w gminie <strong>Czarne k/Szczecinka</strong>.</p>



<p>W drugiej klasie szkoły podstawowej sporo chorowałem i tylko do księdza uczącego katolskiej religii nie docierało, że dziecko chore nie będzie do niego specjalnie dojeżdżać, acz ze szkołą państwową nie było problemu, nawet w dobrym socjalistycznie-demokratycznym szpitalu w Człuchowie! Jak już zacząłem ponownie uczęszczać do szkoły, a było to dopiero w maju, to klecha, katecheta, proboszcz z Rzeczenicy, a jakże, zadbał, abym z pomocą ludzi ze wsi został siłą, przemocą doprowadzony na tę jego katolicką pseudoreligię czy też rzekomą katechezę religijną.</p>



<p>Instynktownie przeczuwałem, że jest to coś demonicznie złego, ciemnego czy potwornego, koszmarne odczucia rodziły się, gdy słyszałem od rodziców, że klecha znów się pluł z ambony, że nie chodzę na te jego religie, gdy byłem chory w szpitalu lub gdy leżałem w domu powalony reumatyzmem.</p>



<p>Zaciąganie siłą polegało na tym, że ksiądz zrobił religię wyjątkowo po normalnych lekcjach szkolnych, a dzieci z klasy <strong>musiały</strong> mnie siłą z pomocą katolickich dorosłych przymułów <strong>doprowadzić</strong>, <strong>zaciągnąć</strong> siłą w <strong>brutalny sposób</strong> i przy całym steku wyzwisk katolickich pod moim adresem na tę katolską jego katechezę czy pranie mózgu dzieci. Jak raz ksiądz wykładał wielce uczenie o „miłości chrystusowej”, a tym, co niezbyt uważali, ochoczo przykładał drewnianą laską po tyłku, po rękach, a zdarzało się, że i po plecach czy głowie.</p>



<p>Dziwiłem się, że wszyscy w klasie boją się potwornie tego gościa w czarnej sukience, cuchnącej smrodliwie z daleka czymś zatęchłym. Niestety byłem trzymany i pilnowany, abym nie mógł uciec przypadkiem, ale trudno mi było pojąć, dlaczego pozostali od razu nie uciekli przed ciemniackim, brutalnym, zwyrodnialcem zadającym ból dosłownie, co chwilę któremuś z pozostałych dzieci.</p>



<p>Coś mnie wtedy natchnęło, a miałem ledwie <strong>osiem lat</strong> skończone, aby go zapytać czy ta jego miłość chrystusowa polega na okładaniu kijem słabszych od siebie. Klecha wnerwił się, zasapał, zadyszał i zaczerwienił się. Część zaczęła się śmiać, część coś burczała w stylu, „ale dostaniesz teraz.”</p>



<p>Powiedział wtedy groźnie: „chodź no tu do mnie”, ale widząc jak srodze bije, wstałem, porwałem tornister i pobiegłem w stronę drzwi. Puszczono mnie, bo pilnujący myśleli, że idę do księdza z tej ich katolskiej, a raczej katowskiej sekty. Splunąłem jeszcze za siebie, warknąłem coś, jakby odganiając zły urok <strong>złego czarnoksiężnika</strong>. Zresztą czarną, szmatławą sukienkę trudno skojarzyć z czymś innym niźli z czarnym charakterem, czy złym czarnoksiężnikiem.</p>



<p>Wziąłem w biegu, porwałem mój rowerek, którym dojeżdżałem bite cztery kilometry do wiejskiej szkółki w <strong>Breńsku</strong> zwanym też Brzęczkiem i ledwie zdołałem umknąć, bo byłem goniony przez resztę klasy i dorosłych, a niektórych wzburzyło, jak można splunąć w stronę czarciego klechy katolickiego. Dziwne, że nie burzyło ich <strong>drastyczne bicie</strong> ich własnych dzieci i pieprzenie o jakiejś miłości chrystusowej, bardzo dziwne, widać mózgi wyprane katechezą.</p>



<p><strong>Breńsk</strong> to bardzo mała wieś na trasie <strong>Czarne – Rzeczenica</strong> na Pomorzu. W owych czasach była tam czteroklasowa szkoła podstawowa.</p>



<p>Jakiś czas miałem spokój, ale proboszcz klechowni nie dał za wygraną, bo niestety zostałem za tydzień ponownie doprowadzony do księżulka katolickiej sekty, przy okazji następnej katechezy, która miała być indywidualna, niejako tylko dla mnie. Ewangelizacja dzieci i młodzieży, jak się to złudnie i pięknie nazywa odbywało się, a jakże, dla mnie bezboleśnie jakimś cudem, acz terrorystycznie, pod doprowadzeniem siłą i strażą!</p>



<p>Tym razem księżulo watykański <strong>kazał mi zostać po lekcji religii,</strong> bo rzekomo chciał ze mną porozmawiać, a że był wyjątkowo milutki, więc nie wyczuwałem w tym żadnego czartowskiego podstępu o tyle, że wychodzący z katechezy <strong>blokowali drzwi</strong>, abym nie mógł uciec z jaskini katolickiej wersji miłości chrystusowej!</p>



<p>Proboszcz katecheta, gdy zostałem z nim sam na sam na indywidualną katechezę czule mnie <strong>przytulił</strong>, posadził na kolana, zaczął wycałowywać, ślinić i w końcu rozbierać, zdejmując, a raczej rozpinając swoje i moje spodnie, a silne było chłopisko. Wyjął swego <strong>katolickiego kutasa</strong>, czyli <strong>fiuta</strong> i kazał sobie głaskać i ściskać i chciał, aby tę jego <strong>śmierdzącą laskę</strong> obcałowywać i brać do rączki czule. Obróciłem się wtedy, aby się wyrwać i uciekać, ale próbował mi ściągać spodnie ze slipkami, żeby móc wkładać tego watykańskiego smrodka do mojego otworu odbytowego, a po to przecież mnie obmacywał i rozbierał, abym dowiedział się, jakie jest oprócz rowerowego jeszcze znaczenie słowa <strong>pedał</strong>.</p>



<p>W owym wieku słowo „<strong>pedał</strong>” znane mi było tylko jako część od mojego rowerka, którym dojeżdżałem do szkoły, jednak sytuacja wydawała się zupełnie anormalna i niebezpieczna, obcy się rozbierał i próbował mnie rozbierać. Czułem strach i potrzebę obrony siebie. Szczęśliwie miałem w kieszeni <strong>bardzo ostry kozik, scyzoryk</strong>, podarowany mi przez mojego starszego brata Romana Matuszewskiego jako prezent dla obrony własnej i bezpieczeństwa na leśnej drodze do szkoły.</p>



<p>Kozik ten służył wcześniej do <strong>kastrowania baranów</strong>, czemu miałem się okazję dobrze przyjrzeć, gdyż ojciec był hodował owce i barany w liczbie około 50-70 sztuk rocznie. Oglądanie co robią barany czy psy w gospodarstwie z pomocą części ciała służących prokreacji jest w moim wypadku bardzo dobrą edukacją dla dziecka. Jeszcze bardziej przydatne okazało się oglądanie, jak weterynarz kastruje barany obcinając im jaja. Nigdy dość edukacji i uświadamiania dzieci.</p>



<p>Przydała się wiedza i <strong>dobry nożyk od brata</strong>, bardzo ostry do kastrowania w sam raz, bo do tego wcześniej był używany. Obróciłem się, na co klecha się ucieszył, uchwyciłem jajca księżulka w rączkę czule, że aż zajęczał i zasapał dewiant z zachwytu i wyjmując drugą ręką odbezpieczony kozik z kieszeni <strong>przyciąłem mu jajca</strong> tak, jak się tnie baranie jajca przy kastracji, tyle, że razem z workiem, że krwi bryznęło sporo, a klecha zawył z bólu. I jeszcze <strong>fiutka katolickiego proboszczowi przyciąłem</strong>, choć był twardy jak stal szwedzka, duży, gruby i sprężysty. Przyciąłem mocno przy nasadzie, co dało pewność, że już się do otworu odbytowego żadnego dziecka nie będzie bydlak watykański nigdy więcej ani wciskał ani nawet próbować.</p>



<p>Z tak zdobytym <strong>trofeum</strong> niczym Indianin ze skalpem wybiegłem triumfalnie z lekcji katolickiej religii czy raczej dewianckiego zboczenia, a jak się okazało nikt już pod drzwiami salki <strong>katechetycznego gwałcicielstwa</strong> na mnie nie czekał, zresztą dobre pół godziny indywidualnej katechezy byłem zaliczyłem próbując pojąć, czym jest sekta rzymskiego katolicyzmu. Klecha poświęcił parę minut na oswajanie dziecka trzymanego na kolanach, zanim wyjął swojego kutasa – po raz ostatni w życiu. Żadna siła nie mogła mnie doprowadzić dobrowolnie na tak zwaną katechezę do parafii sekty katolików rzymskiego zboczenia.</p>



<p>Wszyscy moi koledzy i koleżanki z wiejskiej szkółki pod przymusem zjadliwej, społecznej presji, wsiunowatego terroryzmu chodzili tam i wielu było dupconych przez klechów, ale siebie od tego katozboczenia wybroniłem. Afera była na całą okolicę, że syn leśniczego księdza uszkodził nożem, a rodzice szczególnie <strong>matka</strong>, mieli w okolicy pewne nieprzyjemności ze strony parafialnych wspólników i popleczników rzeczonego księdza, czyli <strong>dewianta</strong>.</p>



<p>Zboczone klechy próbowały mnie jeszcze uczyć tej swojej miłości chrystusowo-watykańskiej w czwartej klasie szkoły podstawowej w Czarnem i gdy miałem około 16 lat tuż przed wyborem tak zwanego <strong>papieża</strong>, czyli <strong>herszta polskich pedofilów z katolickiej sekty</strong>.</p>



<p>Otarłem się jeszcze o tę tak zwaną „religię” katolicką w klasie czwartej szkoły podstawowej, jednak siostra katechetka nie wzbudziła we mnie zaufania, pomimo najszczerszych starań, gdyż pazerna na „owieczki” katechetka, próbowała zaprzyjaźnić się z moją matką, będącą leśną zielarką. Chodziło jednak w tej obłudzie o pozyskanie baranka do czartowskiej i dewianckiej sekty. Kiedy dowiedziałem się, że sekciara używa często linijki, albo pięści do celów dydaktycznych, to było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie.</p>



<p>Pomimo, że chodziłem już do innej szkoły, do Gminnej Szkoły Podstawowej w Czarnem k/ Szczecinka i że zmieniła się klesia parafia, którą teraz było owo <strong>Czarne </strong>k/Szczecinka, spotkanie z <strong>klesicą</strong> było zawsze pierwsze i ostatnie, oczywiście pod przymusem, bo sekta katolików zdolna jest do najgorszego terroru, aby zdobyć współwyznawcę, omamić dziecko, wyprać mózg, odczłowieczyć. Z leśniczówki dojeżdżałem teraz całe sześć kilometrów autobusem do stolicy gminy w Czarnem i oczywiście do szkoły. Interesowała mnie tam najbardziej dobrze zaopatrzona księgarnia oraz biblioteki, tak szkolna, jak i miejska, bo <strong>państwo socjalistyczne</strong> dobrze dbało o oświatę dla wszystkich obywateli, a nie o prywatę.</p>



<p>Razu jednego, gdy byłem w czwartej klasie, część silnych chłopaków z klasy chciała mnie oczywiście na rozkaz katechetki i klechów, doprowadzić siłą na lekcję ichnej religii katolickiej. Wywiązała się z tego <strong>niezła szarpanina i bójka</strong>. Niestety, takie przekleństwa miotałem na ich kościół, kler i katechetów, że chociaż byłem już obezwładniony i niesiony, a raczej ciągnięty w wiadomym kierunku, to ze wstydu przed owymi soczystymi epitetami, zostałem puszczony wolno. Oczywiście jak na złośliwe katolstwo przystało, po pewnym czasie, bydlaki katolickie ponowiły próbę doprowadzenia siłą w brutalny sposób, <strong>o czym będzie już osobny esej,</strong> dalsza część przykrych przeżyć z <strong>zakonną cieczką watykańskich katechetek</strong>.</p>



<p>Jednakże już wtedy spostrzegłem, że im większy tępak, <strong>im bardziej dzieciak ograniczony umysłowo, im bardziej głupkowaty i prymitywnie skłonny do rozboju &#8211; tym większy katolik</strong>. Nic już tego obrazu katolickiego zbydlęcenia i dewiacji nie zmieniło. Niewątpliwie dzięki takim przeżyciom jestem do dzisiaj i chyba na zawsze gorącym <strong>zwolennikiem swobody wyboru religii i wyznania</strong> już od najmłodszych lat życia i do bezwzględnego egzekwowania tego prawa w każdym wieku. Odkąd nie pozwoliłem się za pierwszym razem doprowadzić na katechezę sekty katolików, siostra katechetka i jej kumpelka od klas starszych, zaczęły uprawiać <strong>propagandę nienawiści </strong>pod adresem mojej rodziny. Przejrzałem w ten sposób całą dewiancką, bezczelną obłudę tak zwanych siostrzyczek i kleru.</p>



<p>Wspomnienie pierwszego księdza – zboczeńca na pewno jest bardzo żywe i wyraziste, podobnie zetknięcie z prymitywnością i brutalnością katolskiego gówniarstwa z tej samej szkoły i klasy. Skutki głupkowatego stosowania przymusu w sprawach wiary, <strong>przymusu</strong> inkwizycyjnego i niewątpliwie zbrodniczego oddalają od organizacji nawet tak licznej dotąd jak katolicyzm. Już w drugiej klasie szkoły podstawowej modliłem się spontanicznie „o zniknięcie i unicestwienie całej patologicznie zboczonej sekty katolików”.</p>



<p>Zmniejszająca się od tego czasu liczba klechów i wyznawców na całym świecie dobitnie świadczy o tym, że <strong>Bóg jest i modlitwy spełnia</strong>, acz stopniowo i powoli, co jest pewnie zasługą i wielu tysięcy innych ofiar, o których stopniowo dowiadywałem się coraz więcej i więcej. Jest to początek moich doświadczeń, ale dalsze jedynie utwierdziły mnie w przekonaniu, że katolicyzm to coś obrzydliwego, zboczonego i zbrodniczego, na co można tylko pluć, rzygać i przeklinać jak najbardziej siarczyście.</p>



<p>W całym biegu życia nic dobrego z rąk czy raczej <strong>szponów katolików</strong> mnie nigdy nie spotkało. Pewnie dzięki temu poznałem lepiej i głębiej buddyzm, hinduizm, zoroastryzm, islam i religię żydowską, z czego najbardziej głębokim i duchowym okazał się hinduizm, a ściślej <strong>wedyjska i śiwaicka duchowość Wschodu</strong>, jakże identyczna w swych podobieństwach ze słowiańską kulturą, w której duchu byłem w znacznym stopniu wychowany przez <strong>rodziców</strong>.</p>



<p>Przy innej okazji napisze jeszcze o molestowaniu mnie przez księdza pedofila z miejscowości <strong>Czarne</strong> k/Szczecinka w IV klasie szkoły podstawowej, bo atak katechezo-dewiantek to tylko było małe preludium do dalszych zakusów na otwór odbytowy dziecka, które ni euczęszczało na religię katolicką. A i jeszcze o molestowaniu mnie przez jednego bardziej znanego księdza dewianta w okolicach <strong>Zakopanego</strong> w 1978 roku, kiedy to już świeżo 15 lat skończyłem.</p>



<p>Mój zgwałcony wtedy kolega <strong>Adam</strong> rozpił się później topiąc w alkoholu te przykre wspomnienia i popełnił po tym cyrku dewiacji katolickiej samobójstwo, to wspominam o tym w dowód pamięci tej ofiary księży chorobliwie zboczonych seksualnie. Trudno pisać o takich incydentach, kiedy jeden <strong>ksiądz zboczeniec</strong> ma się dobrze, jest nawet uwielbiany w pewnych kręgach i potrafi zastraszać inne ofiary, stąd pomijam nazwiska, bo obawiają się o swoje życie w tym fanatycznie talibanowym państewku jakim jest średniowiecznie klerykalna jeszcze Polska RP.</p>



<p>Powiem tylko zachęcająco, że mówienie głośno wśród znajomych i rodziny, że się miało w życiu „<strong>incydent z dobieraniem się przez księdza do otworu odbytowego</strong>” powoduje nawet wzrost sympatii, a wielu kolegów i koleżanek też przyznało, że dzięki mnie odważyli się mówić o tym głośno, nawet własne i cudze małe dzieci ostrzegając przed księdzem jako przed społecznym złem.</p>



<p><strong>Ofiary księży pedofilów!</strong> Zacznijcie mówić o tym, co was spotkało bardzo głośno, publikować wspomnienia, a zaczniecie być szanowani i cenieni, acz nie musicie od razu wskazywać nazwiska księdza, jeśli jeszcze żyje, żeby nie narażać się na <strong>odwet personalny </strong>ze strony pedofila, który może się poczuć urażony, że się mówi o jego zboczeniu i sekcie pedofilskiej w sposób bezceremonialnie krytyczny. Tylko <strong>wasze milczenie</strong> pozwala istnieć temu imperium pedofilskiego zła jakim jest inkwizycyjny, faszystowski i zboczony katolicyzm, podszywający się z tym wszystkim pod patriotyzm, Naród i Ojczyznę!</p>



<p class="has-text-align-center"><strong>(C) Szczecinek 1980 – Toruń 1994 &#8211; Ryszard Matuszewski</strong><br><strong>Kontakt z autorem: P.O.Box 247; 44-100 Gliwice; Poland (Polen; Pedofilland)</strong><br></p>



<p class="has-text-align-center">(Zezwala się na przedruk publikacji wyłącznie w całości)<br></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Art. 73 Konstytucji:</strong> „Każdemu zapewnia się Wolność twórczości artystycznej!”<br><strong>Art. 54.1 Konstytucji:</strong> „Każdemu zapewnia się <strong>Wolność</strong> wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji!”</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/nauka-pedofilskiej-religii-wspomnienia-autobiograficzne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ogólnopolski  Komitet Obrony Przed Pedofilami</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/ogolnopolski-komitet-obrony-przed-pedofilami/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/ogolnopolski-komitet-obrony-przed-pedofilami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 17:37:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Protesty]]></category>
		<category><![CDATA[grupa wsparcia]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[techniki medytacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1384</guid>

					<description><![CDATA[Napisz, a otrzymasz zaproszenie na aktualne warsztaty intensywnej terapii duchowej dla ofiar przemocy, molestowania i gwałtu: medytacje, afirmacje, ćwiczenia oddechowe, mantry, asany, wizualizacje.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-center"><strong>Mohan Ryszard Matuszewski;</strong><br><strong>OKOPP, P.O. Box 247; 44-100 Gliwice 1</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Terapeutyczna pomoc i wsparcie ofiarom pedofilii;</li>



<li>Pomoc dzieciom gwałconym przez rodziców;</li>



<li>Grupy wsparcia dla ofiar molestowania i gwałtów;</li>



<li>Łagodzenie i usuwanie przykrych wspomnień;</li>



<li>Modlitwa i medytacja w terapii uwalniania przeżyć;</li>



<li>Korespondencyjne porady dla ofiar pedofilów;</li>



<li>Wszechstronne wsparcie dla osób gwałconych przez katolickich księży, mnichów i zakonnice;</li>



<li>Porady prawne dla młodzieży molestowanej i gwałconej, w szczególności dla kleryków i ministrantów;</li>



<li>Grupy wsparcia psychologicznego i uzdrawiania psyche-duszy, okaleczonej przez zboczeńców;</li>



<li>Wsparcie dla ofiar przemocy i terroru psychicznego w patologicznych rodzinach pijacko-katolickich&#8230;</li>
</ul>



<p>Napisz, a otrzymasz zaproszenie na aktualne warsztaty intensywnej terapii duchowej dla ofiar przemocy, molestowania i gwałtu. Medytacje, afirmacje, ćwiczenia oddechowe, mantry, asany, wizualizacje – to wszystko techniki pomagające rozwiązać tak duchowe, religijne, jak i życiowe problemy ofiar pedofilii, molestowania czy gwałtu!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/ogolnopolski-komitet-obrony-przed-pedofilami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prześladowania Polskich Artystów – Rok 2010!</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/przesladowania-polskich-artystow-rok-2010/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/przesladowania-polskich-artystow-rok-2010/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 17:14:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Protesty]]></category>
		<category><![CDATA[behemot]]></category>
		<category><![CDATA[nergal]]></category>
		<category><![CDATA[obraza religijna]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[sekta katolicka]]></category>
		<category><![CDATA[zarzuty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1415</guid>

					<description><![CDATA[Gdyńska prokuratura postawiła liderowi deathmetalowego zespołu Behemoth Adamowi Darskiemu ps. "Nergal" zarzut obrazy uczuć religijnych kilku członków pedofilskiej sekty katolików.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Adam Darski represjonowany sądownie! Gdynia: lider Behemotha usłyszał zarzuty od pedofilskiej sekty!</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Popierz gotowy <a href="/wp-content/uploads/2026/01/ryszard_nowak_protest.pdf">plik PDF z protestem</a> lub napisz własny!</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Jest XXI wiek, rok 2010, idzie wiosna i wybory! Gdyńska prokuratura rejonowa na usługach pedofilskiej mafii z Pomorskiego PiS postawiła liderowi deathmetalowego zespołu <strong>Behemoth</strong> Adamowi <strong>Darski</strong>emu ps. <strong>&#8222;Nergal&#8221;</strong> zarzut rzekomej obrazy uczuć religijnych kilku członków pedofilskiej sekty katolików. Zarzut członków pedofilskiej sekty związany jest z koncertem z września 2007 roku, na którym muzyk m.in. podarł Biblię. O postawieniu muzykowi zarzutów przez pedofilski gang z PiS-u poinformowała szefowa propedofilskiej Prokuratury Rejonowej w Gdyni Marzanna Majstrowicz.</p>



<p>Jak wyjaśniła propedofilska prokurwatorka, pan <strong>Adam Darski</strong> nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień przed pedofilską prokuraturą w szponach skatoliczałej radiomaryjnie sekty PiS. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności przed pedofilskim sądem pedofilskiego reżimu III/IV RP. Prawdziwe członki w tej sekcie katolickiej PiS, dwa członki i dwie cipuszki poselskie!</p>



<p>W rozmowie z PAP pan Adam Darski (muzyk zgodził się na podawanie nazwiska) nie chciał komentować faktu postawienia mu zarzutów przez pedofilów z faszystowsko-pedofilskiego PiS-u. &#8211; Nie dostaliśmy jeszcze w tej sprawie całej dokumentacji, dopóki jej nie poznamy, nie możemy się ustosunkować do sprawy &#8211; powiedział pan Adam Darski zaznaczając, że on sam planuje zapoznać się ze wspomnianym materiałem za tydzień lub dwa &#8211; po powrocie z trasy koncertowej. &#8211; Wówczas będę mógł coś na ten temat powiedzieć &#8211; dodał wybitny muzyk, pan Adam Darski.</p>



<div class="wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained">
<p>Sprawa wytoczona przez pedofilską mafię z PiS-u dotyczy koncertu z września 2007 roku w klubie &#8222;Ucho&#8221; w Gdyni, podczas którego pan Adam Darski podarł propedofilską Biblię katolików i rozrzucił jej strzępy wśród publiczności. Potem kartki miały zostać spalone przez fanów zespołu, wśród których są tysiące ofiar gwałconych w dzieciństwie przez katolickich księży pedofilów. Wokalista sławnego zespołu Behemoth miał też powiedzieć, że Kościół katolicki to &#8222;zbrodnicza sekta&#8221;, co jest oczywistą prawdą.</p>
</div>



<p>Jak powszechnie wiadomo pedofilska sekta katolicka wymordowała paląc na stosach przynajmniej 100 milionów ludzi. Katolicyzm to najbardziej mordercza i fanatyczna sekta, skażona setkami tysięcy pedofilskich gwałtów na dzieciach dokonywanych przez jej księży i biskupów. Około 4 tysiące księży pedofilów w Polsce każdego roku gwałci, molestuje i wykorzystuje seksualnie dziesiątki tysięcy dzieci, w tym tak zwanych ministrantów!</p>



<p>Cały cywilizowany świat potępia katolicką sektę za zbrodnie pedofilskiego ruchania dzieci na plebaniach i w zakrystiach kościołów tej sekty! Jak powszechnie wiadomo, najsławniejszym katolikiem w XX wieku był Adolf Hitler, działacz Niemieckiej Akcji Katolickiej, który aż do śmierci odmawiał dwa razy dziennie razem z Ewą Braun katolicki różaniec do bożka znanego jako Maryja. To takie krwiożercze jak widać bóstwo katolickie. Katolik Adolf Hitler na zlecenie Watykanu wymordował przynajmniej 70 milionów ludzi, a około 300 milionów uczynił kalekami!</p>



<p>Śledztwo w sprawie rzekomej obrazy uczuć religijnych, do której miało dojść na koncercie, gdyńska prokuratura prowadzi już po raz drugi. Pierwsze postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte z urzędu w lutym 2008 roku po doniesieniach w mediach, które o przebiegu koncertu zespołu Behemoth poinformował przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami znany ze Szklarskiej Poręby gwałciciel pięciu małoletnich dziewczynek, były poseł Ryszard Nowak.</p>



<p>Wówczas pan Adam Darski przesłuchiwany w charakterze świadka powiedział śledczym, że podarcie Biblii było częścią jego działań artystycznych, gwarantowanych Art. 273 Konstytucji. Lider zespołu Behemoth wyjaśniał też, że nie było jego celem obrażanie czyichś uczuć religijnych. Zgodnie z prawem zresztą, nie wiadomo czym są uczucia religijne. Najprawdopodobniej jest to tylko zbrodniczy instynkt obronny upadającej pedofilskiej sekty z Watykanu znanej z tego, że za pontyfikatu Jana Pawła II, tenże razem ze swoim sekretarzem Dziwiszem ukrywał przynajmniej 17 tysięcy gwałtów dokonanych przez swoich księży, zakonników i biskupów katolickich na dzieciach oraz niemowlętach! Udowodniono, że papież Jan Paweł II jest bezpośrednio winny cierpieniu, w tym prześladowaniu 17 tysięcy zgwałconych przez kler dzieci oraz ich rodzin!</p>



<p>W ramach pierwszego postępowania propedofilskiej niewątpliwie prokuratury w Gdyni, ta pozyskała opinię skatoliczałego pedofilią pseudo-religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który orzekł, że &#8222;każdy egzemplarz Biblii może być przedmiotem czci religijnej&#8221;. Jest to wbrew samej nauce katolickiej dla której tylko Biblia poświęcona w Kościele leżąca na ołtarzu może być uważana za przedmiot liturgiczny. Z uwagi na to śledztwo umorzono, także z tego powodu, że podejrzewany i oskarżany o pedofilskie gwałty na dziewczynkach Ryszard Nowak okazał się jedynym uważającym się za &#8222;pokrzywdzonego&#8221; w tej sprawie, a polskie prawo wymaga w takiej sytuacji co najmniej dwóch osób.</p>



<figure class="wp-block-image alignright size-full"><img decoding="async" width="200" height="240" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/behemoth_02.jpg" alt="" class="wp-image-1418"/></figure>



<p>Śledczy z Gdyni ponownie zajęli się zdarzeniami na koncercie słynnego zespołu Behemoth w styczniu roku 2010, po tym jak w propedofilskiej prokuraturze złożyło wniosek w tej sprawie czworo pomorskich posłów PiS, zapewne pedofilskim hobby opętanych. Jak wyjaśnili, miał być to rodzaj wsparcia dla Ryszarda Nowaka, który sam &#8222;nie doczekał się sprawiedliwości&#8221;, a jest także oskarżany o poróbstwo i lenistwo jako fikcyjny radny w Jeleniej Górze, który przez swoją paranoję antysektową zaniedbał obowiązków radnego. W czasie przesłuchań, które odbyły się w lutym 2010, wszyscy pedofilscy czy może tylko propedofilscy posłowie PiS-u zgodnie twierdzili, że obejrzeli film z koncertu i postępowanie lidera grupy Behemoth obraziło ich pedofilskie &#8222;uczucia religijne&#8221;.</p>



<p>W trwającym od stycznia 2010 postępowaniu prokuratura bada także inny aspekt związany z liderem cenionego na całym świecie zespołu Behemoth. Jak poinformowała prokurwatorka Marzanna Majstrowicz, gdyńscy śledczy przejęli z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście sprawę rozpatrywaną także po zawiadomieniu przez podejrzewanego i oskarżanego o pedofilię eks-p/osła Ryszarda Nowaka, a dotyczącą utworu autorstwa pana Adama Darskiego pt. &#8222;Chwała mordercom Św. Wojciecha&#8221;.</p>



<p>Podejrzewany o pedofilię Ryszard Nowak zarzuca muzykowi, że ten w utworze &#8222;publicznie pochwala morderstwo Św. Wojciecha (pedofilskiego patrona Polski)&#8221;. Święty dla katolików Wojciech znany był z tego, że gwałcił tysiące dzieci i zarzynał je sztyletem za to, że były pogańskie, na oczach ich matek i ojców. W ten sposób wymuszał ten pedofil i morderca nawrócenie na pedofilską wiarę katolicką. Katolik Wojciech był w świetle dzisiejszego prawa ludobójcą i pedofilską świnią, gwałcicielem, pedofilem i masowym mordercą. Jak można takiego uważać za patrona Polski? Obrzydliwość katolickości!</p>



<p><strong>Piosenka: Behemoth &#8222;Chwała Mordercom Wojciecha&#8221;</strong></p>



<p><strong>Tysiąc lat, tysiąc pierdolonych lat,</strong><br><strong>dziesięć ciemnych wieków</strong><br><strong>Dlaczego!?</strong><br><strong>Gnuśnieliśmy w wilczych norach,</strong><br><strong>a naszą świętość czas pogrzebał</strong><br><strong>i krzyż wielki, drewniany, wciąż rzuca krwawy cień</strong><br><strong>na waszą przeszłość!</strong><br><strong>Co potrzebujecie będzie wam dane.</strong><br><strong>Czy ta zdradziecka bestia wciąż żyje?</strong><br><strong>I nikt, nikt nie zapomni, nikt!</strong><br><strong>Że już czas prócz tego powolnego,</strong><br><strong>który taki zgarbiony, niedołężny,</strong><br><strong>ślepy na tronie Watykanu.</strong><br><strong>Hail!</strong><br><strong>To my jesteśmy morzem Apokalipsy,</strong><br><strong>ostatnią nadzieją odradzającej się istoty,</strong><br><strong>Waszym piekłem, naszym ukojeniem.</strong><br><strong>I nie topory, lecz wspomnienia będą piły krew Waszą tam,</strong><br><strong>na Armagedeńskich polach</strong><br><strong>Dziś my karcimy waszego,</strong><br><strong>ścinamy głowę Watykanu</strong><br><strong>Którą wyślemy zanim przyjdzie tam,</strong><br><strong>gdzie wasza wiara rozpostarła swe brudne skrzydła</strong><br><strong>Hail!</strong><br><strong>Dzisiaj&#8230; ścinamy głowę Watykanu, w koronie</strong><br><strong>Ludzie, ludzie się od śmierci ociągają</strong><br><strong>Nienawiść&#8230;</strong><br><strong>Lecz tego miejsca już nie ma!</strong><br><strong>Hail!</strong><br><strong>Pomścimy!!! Pomścimy, tak!!!</strong><br><strong>Hail!</strong><br><strong>Wojna!!!</strong><object height="344" width="425"></object></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-4-3 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="BEHEMOTH - CHWAŁA MORDERCOM WOJCIECHA" width="500" height="375" src="https://www.youtube.com/embed/eaioK4krWdc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p><strong>Zapamiętajmy te faszystowsko-pedofilskie nazwiska (p)osłów</strong></p>



<div class="wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained">
<figure class="wp-block-image alignleft size-full"><img decoding="async" width="200" height="144" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/jolanta_szczypinska.jpg" alt="" class="wp-image-1416"/></figure>



<p>Jak poinformowała szefowa prowadzącej postępowanie w tej sprawie Prokuratury Rejonowej w Gdyni Marzanna Majstrowicz, w poniedziałek dnia 8 luty 2010 w prokuraturze rejonowej w Gdyni zeznawali propedofilscy jak widać działacze PiS-u Zbigniew Kozak oraz b. eurodeputowana Hanna Foltyn-Kubicka. W pierwszym tygodniu lutego 2010 śledczy przesłuchali dwoje pozostałych spośród czworga posłów PiS, którzy złożyli swoje pedofilozą cuchnące zawiadomienie w tej sprawie &#8211; Andrzeja Jaworskiego i posłankę Jolantę Szczypińską. Zarzut o obrazę uczuć religijnych czyli uczuć związanych z urojeniem wiary katolickiej, pedofilią i ludobójstwem skażonej można przyrównać do publicznego żądania wyjaśnienia czy poseł Jolanta Szczypińska była prostytutką, bo ktoś gdzieś tak gadał, albo czy posłanka jest lesbijką. No bo skoro męża normalnie nie ma, to trzeba wyjaśnić w prokuraturze jakiej jest orientacji seksualnej i z kim się bzyka.</p>
</div>



<p>Do dymania jak i do wyznawania jak wiadomo potrzeba uczuć, raz seksualnych, dwa ubóstwiających w sposób paranoiczno-fanatyczny. A czemu prokuratura nie bada psychiatrycznie paranoików &#8211; fanatyków pokroju podejrzewanego o pedofilię (p)osła Ryszarda Nowaka oraz jego kumpli i kumpelek od wydurniania się w prokuraturze, tego nie wiadomo. A przecież wszystkich idiotów, szczególnie religijnie-watykańskich powinno się leczyć, aby nie doszło do kolejnej wojny światowej, szczytowego osiągnięcia katolicyzmu!</p>



<p><strong>Zapamiętajmy te zbójeckie, zbrodnicze, propedofilskie nazwiska:</strong></p>



<p><strong>Jolanta Szczypińska</strong><br><strong>Andrzej Jaworski</strong><br><strong>Zbigniew Kozak</strong><br><strong>Hanna Foltyn-Kubicka</strong></p>



<p>Zdaniem wielu organizacji chrześcijańskich, katolicy, którzy przez ponad tysiąc lat zakazywali czytania Biblii oraz mordowali chociażby albigensów czy Świadków Jehowy za samo jej posiadanie, nie mają moralnego prawa do uważania Biblii za przedmiot swojego kultu religijnego!</p>



<p><strong>Zachęcamy do pisania ostrych protestów!</strong></p>



<p>Zachęcamy aby wszyscy pisali protesty do prokuratury rejonowej w Gdyni żądając zaprzestania prześladowania pana Adama Darskiego &#8222;Nergala&#8221; przez pedofilski czy propedofilski gang czterech dewiantów seksualnych z Pomorskiego PiS. Warto zapytać także pana Jarosława Kaczyńskiego czy popiera pedofilizm swoich podwładnych. W końcu prawo potępia i nakazuje karać pedofilów i pedofilki. To trzeba zacząć od rzekomo świętego Wojciecha, co dzieci gwałcił i mordował po zgwałceniu celem wymuszenia nawrócenia na katolicyzm. Nie ma tłumaczenia, że &#8222;takie były czasy&#8221;!</p>



<p><strong>Stop zbrodniom bandytów z PiS-u na polskich artystach!</strong><br><strong>Stop zbrodniom pedofilów klerykalnych na Konstytucji!</strong><br><strong>Wzywamy do bezwzględnego przestrzegania Art. 273 Konstytucji!</strong><br><strong>Aresztować Jolantę Szczypińską i jej gang za zbrodnie przeciw wolności słowa!</strong><br><strong>Dość PiSuarowego bandytyzmu politycznego, katolicko-pedofilskiego.</strong><br><strong>Jolanta Szczypińska i mafia PiS-u do gułagu na dożywocie za łamanie Konstytucji!</strong><br><strong>Stop pedofilskiej wersji katolicyzmu niszczącego artystów i ich twórczość!</strong></p>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--30);padding-bottom:0"><strong>Piszcie ludzie protesty:</strong></p>



<p>&#8222;Propedofilskie PiS-uary trzymajcie swoje penisy i szpary z daleka od antypedofilskich występów pana Adama Darskiego i zespołu Behemoth &#8211; obnażającego plugawość i podłość pedofilią skażonej morderczej sekty katolików, jej Biblii i pedofilskiego mordercy, ludobójcy Wojciecha!</p>



<p><strong>Prokuratura Rejonowa</strong><br><strong>ul. 10 Lutego 39, 81-969 Gdynia</strong><br><strong>tel. (0-58) 661-04-00, fax. (0-58) 661-04-01</strong></p>



<p><strong>Prokuratura Okręgowa w Gdańsku:</strong><br><strong>ul. Okopowa 7, 80-819, Gdańsk</strong></p>



<p><strong>Prawo i Sprawiedliwość</strong><br><strong>Jarosław Kaczyński</strong><br><strong>ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa</strong></p>



<p><strong>Zarząd Okręgowy PiS-u &#8211; Gdynia/Słupsk</strong><br><strong>ul. Lutosławskiego 33</strong><br><strong>76-200 Słupsk</strong></p>



<p><strong>Biuro Zarządu Okręgowego PiS &#8211; Gdańsk</strong><br><strong>ul. Targ Drzewny 12/14</strong><br><strong>80-866 Gdańsk</strong></p>



<p><strong>Biuro Senatorskie Senator PiS-u</strong><br><strong>Dorota Arciszewskiej-Mielewczyk</strong><br><strong>ul. Świętojańska 90/2</strong><br><strong>81-388 Gdynia</strong></p>



<p><strong>Kancelaria Sejmu RP</strong><br><strong>ul.Wiejska 4/6/8</strong><br><strong>00-902 Warszawa</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Popierz gotowy <a href="/wp-content/uploads/2026/01/ryszard_nowak_protest.pdf">plik PDF z protestem</a> lub napisz własny!</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Należy pamiętać, że sens mają protesty ostre w tonie, ale kulturalne, bez wulgaryzmów i rzeczowe.</p>



<p>Każdy fan zespołu ma się prawo poczuć urażony prześladowaniem zespołu i pana Adama Darskiego przez bandę klerykalnych wyznawców pedofilizmu, reprezentantów największej, watykańskiej mafii pedofilów pieprzących dzieci w prawie każdej parafii, plebanii i zakrystii! Jako podstawa prawna protestu powinien być Artykuł 273 Konstytucji &#8211; Prawo do swobody twórczości artystycznej. Bo w myśleniu Jolanty Szczypińskiej i PiSu jest jeszcze głęboki komunizm tych komunistów i komunistek z cenzurą! Czyżby PiS aspirował do następcy PZPR, SB, Urzędu Cenzury i KGB? Nie po to walczyliśmy o wolną Polskę, żeby jakieś cztery katolickie świnie pod dowództwem chorego psychicznie na pedofilizm i paranoję antysektową Ryszarda Nowaka prześladowały nam w Polsce ARTYSTÓW światowej sławy jak pan Adam Darski &#8222;Nergal&#8221;!</p>



<p>My ofiary gwałcone i molestowane, latami wykorzystywane przez księży pedofilów i zakonnice pedofilki nie damy się więcej prześladować przez jakiś propedofilskich posłów z politycznej sekty PiS&#8230;</p>



<p>A Jolanta Szczypińska niech się tłumaczy w prokurwaturze bzykanym romansem z księdzem Ireneuszem Żejmą z Dygowa. Gdzie ksiądz zniknął po aferze? Widać „<strong>Fakt</strong>” tym razem o Joli i księdzu Irku napisał prawdę! Zresztą „Gazeta Pomorska” też pisała o seksaferze Jolanty Szczypińskiej z księdzem lubiącym lekkie panienki!</p>



<p><strong>STOP Pedofilii! Stop zbrodniom Kościoła katolickiego! Stop zbrodniom PiS-u!</strong></p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Redakcja tekstu:</strong><br>Kampania StopKatolickiejPedofilii i Katofaszyzmowi<br>Miłosz Woźniak</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/przesladowania-polskich-artystow-rok-2010/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Katolicko-faszystowska pro-pedofilska policja polityczna RP nęka i prześladuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego!</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/katolicko-faszystowska-pro-pedofilska-policja-polityczna-rp-ciagle-neka-i-przesladuje-mohana-ryszarda-matuszewskiego/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/katolicko-faszystowska-pro-pedofilska-policja-polityczna-rp-ciagle-neka-i-przesladuje-mohana-ryszarda-matuszewskiego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 17:10:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[inkwizycja]]></category>
		<category><![CDATA[kana]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[opus dei]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[pietrek]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[przesłuchania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=220</guid>

					<description><![CDATA[Znany od lat mechanizm nękania i represjonowania, uporczywego prześladowania przez bandytów z katolickiej policji politycznej faszystowskiej Rzeczpospolitej Polskiej jest ciągle ten sam. To taki mechanizm czy wzorzec, jaki należy obserwować i używać także do analizy tego, co będzie się działo w przyszłości. Otóż najpierw przeciwko Antypedofilskiemu Bractwu Himawanti i Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu pojawiają się publiczne [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Znany od lat mechanizm nękania i represjonowania, uporczywego prześladowania przez bandytów z katolickiej policji politycznej faszystowskiej Rzeczpospolitej Polskiej jest ciągle ten sam. To taki mechanizm czy wzorzec, jaki należy obserwować i używać także do analizy tego, co będzie się działo w przyszłości.</p>



<p>Otóż najpierw przeciwko Antypedofilskiemu Bractwu Himawanti i Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu pojawiają się publiczne oszczerstwa w brukowcach propedofilskiego katolickiego reżimu faszystów z sekty Opus Dei. W tym roku, 2011 <strong>oszczercze publikacje</strong> zamieściły takie tuby <strong>katofaszystowskie</strong> jak Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza Śląska i Newsweek, wszystkie w rękach kapitału ultrafaszystowskiej sekty katolickiej Opus Dei. Zbrodniarze katolickiego gestapo tacy jak Dariusz Pietrek (sekta KANA z Katowic), <strong>Wojciech Wybranowski („Rzeczpospolita”),</strong>&nbsp; Marcin <strong>Pietraszewski</strong> z opusdeistycznego brukowca Adama <strong>Michnika „Gazeta Wyborcza”</strong> czy Janusz <strong>Bartczak</strong> z katofaszystowskiego brukowca Newsweek popisali trochę oszczerstw i paszkwilów w swoich brunatnych od nazizmu tubach papiesko-goebbelsowskiej propagandy. Co łączy tych wszystkich oszczerców i zawodowych pomawiaczy? Ano przynależność do toksycznej, faszystowskiej <strong>sekty Opus Dei</strong> założonej przez chorego psychicznie na paranoję z urojeniami i psychozą lękową <strong>Josemaria Escriva</strong>, który przez 10 miesięcy leczył się psychiatrycznie! Czubek ten był także oskarżany przez swoje ofiary i ich rodziny o gwałty na dzieciach oraz o zabójstwa na tle seksualnym, ale robi za świętego!</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="450" height="774" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/policja-represje-gliwice.jpg" alt="" class="wp-image-221" style="width:450px;height:auto" srcset="https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/policja-represje-gliwice.jpg 450w, https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/policja-represje-gliwice-174x300.jpg 174w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p>Warto dodać, że znany z chuci do młodych kapłanów o dziewczęcym wyglądzie arcybiskup Damian Zimoń z Katowic stoi za Dariuszem Pietrkiem z Chorzowa, który w Katowicach prowadzi sektę KANA związaną z ultrakatolickimi bojówkarzami pokroju Młodzież Wszechpolska czy Bractwo Piusa X, nie tylko z faszystowską sektą frankistowskiego Opus Dei znanego lepiej jako „Mafia Katolicka”, o czym szerzej pisał chciażby Mathias Mettner w książce o tym tytule. Zatem trzeba uznać, że arcybiskup promujący młodych księży o dziewczęcym wyglądzie tzw. „cioty” jest biskupem związanym z faszystowską sektą Opus Dei, za przynależność do której w wielu krajach grozi wysoka kara więzienia. W Polsce pomimo zakazu działalności organizacji faszystowskich o tajnej strukturze sekta zwyrodniałych nazistów i gestapowców działa swobodnie, a nawet ma posłów w Sejmie, co oznacza, że Polska jest państwem faszystowskim w swej istocie!</p>



<p>A jak działa mechanizm represjonowania przez faszystowską policję polityczną reżimu katolików uwikłanych w międzynarodowy skandal pedofilski, gdzie nawet 14 procent księży regularnie molestuje i gwałci dzieci poniżej 15-tego roku życia? Nękanie, represje i nadużywanie władzy przez faszystowską policję polityczną reżimu wygląd atak, że po prasowych oszczerstwach w brukowcach faszystowskiej i pedofilskiej sekty Opus Dei, zaczynają się wezwania do katowni katolickiej policji politycznej. Jedno z wezwań którymi nękane są osoby związane z Antypedofilskim Bractwem Zakonnym Himawanti jest prezentowane w formie skanu „Wezwanie” do Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, „zasłużonej” już w bestialskim nękaniu i represjonownaiu Mohana Ryszarda Matuszewskiego, w tym pobicia i usiłowania zabójstwa przez policjantów z Komisariatu przy ulicy Akademickiej na przełomie zimy i wiosną&nbsp; roku 2002. Policyjni bandyci otóż napadli wtedy pana Mohana Ryszarda Matuszewskiego za chodzenie na ulicy i rozdawanie ulotek zachęcających do podjęcia terapii dla ofiar terroru policyjnego, gwałtu i peodofilii księży katolickich. Policjanci&nbsp; zidentyfikowani jako <strong>Tomasz Stanuch</strong> oraz <strong>Krzysztof Skrobacki</strong> tłukli Mohana Ryszarda Matuszewskiego metalową kulą na łańcuchu, czyli sprzętem typowo przestępczym, ale często używanym przez faszystowsko-katolickie gestapo i przez katolicką inkwizycję papieską jako narzędzie tortur wymyśloną! Policyjnych bandytów uniewinniono w prokuraturze od zarzutu pobicia i usiłowania zabójstwa Mohana Ryszarda Matuszewskiego. I to pomimo tego, iż było aż czterech świadków brutalnego napadu i pobicia. Jedną kobietę – świadka także pobiła gliwicka policja faszystowsko-papieska.</p>



<p>W roku 2002 w sierpniu został napadnięty przez policyjnych bandytów z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach pan Jan Slanina. Policjanci napadli Jana Slaninę w biały dzień, skopali na chodniku, a potem symulowali zastrzelenie z broni krótkiej, tylko za to, że przyszedł do <strong>Ośrodka </strong>Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti na terapię dla ofiar gwałconych w dzieciństwie przez katolickich księży pedofilów. Oficjalnie policjanci wyjaśnili, że się <strong>pomylili,</strong> a faktyczną ofiarą pobicia lub egzekucji miał być Mohan Ryszard <strong>Matuszewski,</strong> tylko podobna fryzura zmyliła panów oprawców z morderczo debilnej sekty Opus Dei – bandy kościelnych faszystów pod dyktatem faszystowskiego wówczas papieża Jana Pawła II – Karola Wojtyły z Wadowic.</p>



<p>To duży skrót, tylko parę dobrze udokumentowanych faktów z historii bandyckich napadów policji państwowej na Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti w Gliwicach i na Mohana Ryszarda Matuszewskiego. O tym, że policjanci katolickiej policji politycznej to banda zbirów i nazioli wyrosłych z gestapowskiej Młodzieży Wszechpolskiej niekogo nie trzeba przekonywać. Od wielu lat nabór do policji w Polsce polega na przyjmowaniu bojówkarzy ze skrajnie faszystowskich ugrupowań katolickiej młodzieży, takich jak Młodzież Wszechpolska. A w prawie stoi napisane obłudnie, że zakazuje się propagowania ideologii faszystowskiej. Po cichu jednak policja państwowa staje się mafią faszystowskich bojówkarzy. I stąd wynika także <strong>policyjny terror,</strong> bandyckie rzucanie ludźmi zatrzymywanymi do kontroli o asfalt, beton, kopanie czy zabójstwa o charakterze politycznym jak egzekucja na Barbarze Blidzie czy słynna egzekucja w Poznaniu!</p>



<p>Od kilku lat, Mohan Ryszard Matuszewski jest regularnie <strong>nawiedzany</strong> i <strong>nękany</strong> przez policyjnych bandytów faszystowskich związanych z sektą Opus Dei i jej aktywistami takimi jak <strong>Dariusz Pietrek </strong>przydupas arcypaetza Katowickiej arcypaetzowni Damiana Zimonia. Możliwym jest oczywiście, że arcypaetz z Katowic nie wie dokładnie co robi jego podwładny, ale bardziej prawdopodobnym jest &#8211; znając historię zbrodniczej sekty katolików, Opus Dei czy Młodzieży Wszechpolskiej, że Dariusz Pietrek i cała reszta tej skatoliczałej faszystowskiej hołoty z brukowców opusdeizmu – faszyzmu, w tym Wojciech <strong>Wybranowski</strong>, Marcin <strong>Pietraszewki</strong> i Janusz <strong>Bartczak</strong> (przydupas Michała <strong>Kobosko</strong> – faszysty z Młodzieży „Weszpolskiej”) jedynie ściśle <strong>wykonują polecenia</strong> swojego arcypaetza z Katowic czyli z Kurii, a może pederastyczno-pedofilskiej Kurwii znanej z rozkradania Majątku Narodowego z pomocą gangsterów z Komisji Majątkowej?! Zaangażowanie policjantów takich jak rzecznicy policji z Katowic (Andrzej <strong>Gąska</strong>) czy z Gliwic (Marek <strong>Słomski</strong>) w bestialską nagonkę medialną także wskazuje na wykonywanie poleceń faszystowsko-pedofilskiej Arcykurii Arcypaetza z Katowic niźli na samoistną inicjatywę policjantów i tak przeciążonych podobnież pracą!</p>



<p>Już w styczniu 2011 z wyglądu zapijaczony <strong>Adam Gąska</strong> – rzecznik policji w Katowicach sugerował swoim przydupasom z arcypaetzowni, takim jak Dariusz Pietrek, że on sprawdzi jakie działania policja prowadzi przeciwko Antypedofilskiemu Brcactwu Himawanti i Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Tak zbójeccy są ci katolicko-faszystowscy alkoholicy pracujący w tzw. Policji państwowej, tyle, że jest to policja papiesko-faszystowskiego reżimu watykańskiego okupującego POLSKĘ od 1989 roku. I tak to po nagonce w brukowcach faszystowskiej i pedofilskiej sekty Opus Dei przez propedofilskiego lobbystę Dariusz <strong>Pietrka</strong> inspirowanych, zaczyna się nękanie przez policyjnych bandziorów, w tym znaną już wcześniej z nękania osób związanych z Antypedofilskim Bractwem Himawanti tajemniczą <strong>E. Oravecz</strong>, której pochodzie jest niejasne, a nazwisko to rzadkie jest w Polsce. <strong>Oravecz</strong> to oczywiście niezbyt czytelny podpis w dokumentach, wezwaniach i protokołach służących wyłącznie bestialskiemu prześladowaniu Mohana Ryszarda Matuszewskiego dokonywanych przez policyjnych oprawców z papieskiej mafii. <strong>Oravecz</strong> może być pseudonimem operacyjnym, bo agenci i agentki policji politycznej, jakieś nazwisko muszą mieć, ale zwykle są tajni, chodzą w perukach, ze sztucznymi wąsami, nawet jak są kobietami i udają miłe panienki, które przypadkiem dostały „taaką sprawę”. &nbsp;</p>



<p>Przypomnijmy kundelkom katolickiego gestapo z Gliwic i Katowic, że ich działania, w tym szkalowanie w mediach brukowych czy bezzasadne, przestępcze wezwania do komendy gliwickiego gestapo katolickiego pedofilskim fiutem księdza kapelana katolickiego policji sterowanego przez Kurwię Katolicką z Katowic to tak czy owak szereg przestępstw kryminalnych dokonywanych przez pracowników policji państwowych, zwykłych reżimowych bandytów o mózgach wypranych ideologią paranoidalnego <strong>wojtylizmu</strong> watykańskiego czyli opusdeizmu namiętnie w ramach swoich urojeń katolickich zwalczającego stosowanie kondomów, środków antykoncepcyjnych, zbawczego dla chorych zapłodnienia In Vitro czy dokonywania aborcji, którą czubki faszystowskie czczące Wojtyłę, Franco, Pinocheta i Hitlera bezprawnie i przestępczo w Polsce zdelegalizowały wdrażając swoje chore umysłowo pomysły na normalnych ludziach!</p>



<p>Zatem dalej będzie już relacja z kolejnego pobytu w reżimowym katolickim gestapo pedofilskiego, bo pedofilów ochraniającego papieża Karola Wojtyły ksywka Jan Paweł II. Przypomnijmy pokrótce, że Karol Wojtyła, gdy był klerykiem zgwałcił 19-to letnią radziecką sanitariuszkę wyzwalającą Wadowice, która urodziła mu dziecko. Córka Karola <strong>Wojtyły</strong> żyje w Rosji, wnuczka też. Potem te romanse księdza Karola <strong>Wojtyły</strong>, z jego <strong>kochanką</strong> Ireną <strong>Kinaszewską</strong> – tej z <strong>ulicy Krowodyrskiej 22 w Krakowie</strong>, z której narodził się co najmniej Adam <strong>Kinaszewski,</strong> a wiewiórki powiadają, że także jeszcze „coś”, tylko „coś” oddanego do domu dziecka. Karol Wojtyła odmówił swojej radzieckiej córce i wnuczce złożenia wizyty w Watykanie, nawet całkowicie prywatnej, o czym obszernie pisał Tygodnik „Fakty i Mity”. Karol Wojtyła dla kariery księdza i biskupa wyrzekł się własnych dzieci, podobnie jak i zaprzysięgano Adama <strong>Kinaszewskiego</strong>, aby nie mówił i nie pisał czyim jest dzieckiem. Chociaż do 1978 roku mówiono i pisano o tym obszernie, także w prasie podziemnej. Inna <strong>kochanka</strong> Karola Wojtyły to Wanda <strong>Półtawska</strong>, znana ze swych obscenicznie miłosnych listów do Karola Wojtyły, swojego kochanka. Starzy ludzie pamiętają, szczególnie tacy z Wadowic i Krakowa, ale mówią o tym głośno jak na stałe mieszkają w Londynie, albo w <strong>Kanadzie </strong>czy Australii i mają już obywatelstwo innego kraju. Bo w faszystowskiej Polsce rządzonej przez niebezpieczną i groźną sektę Opus Dei mogłaby ich wykończyć policja polityczna.</p>



<p>Trzeba dodać, że wszelkie postępowania przeciwko mafii Dariusza <strong>Pietrka</strong> z Sekty KANA (Opus Dei) i dziennikarskim bandytom, jakie nękani, prześladowani&nbsp; terroryzowani członkowie Bractwa Antypedofilskiego próbują wyegzekwować, zostają bezpodstawnie, wręcz bezprawnie umarzane albo policja odmawia wszczynania postępowania. To kogo trzeba wykastrować? Pewnie Damiana Zimonia, którego Pietrkowe czyli Zimoniowe macki w policji i prokuraturze to opusdeistyczne kunktatorstwo. A przestępcy z policji i prokuratury dokonujący na Bractwie Himawanti i jego liderach licznych przestępstw jak <strong>nękanie</strong>, <strong>zastraszanie</strong>, <strong>pobicia</strong>, <strong>torturowanie</strong>, usiłowanie <strong>zabójstwa</strong>, bezprawne <strong>więzienie</strong> &#8211;&nbsp; pozostają w faszystowskiej Rzeczpospolitej Polskiej ciągle bezkarni. Ale na każdego bandytę, także policyjnego, przyjdzie jego godzina. Jak <strong>Tsunami</strong> na Japońskie kurorty pełne narkomanii, handlu dziećmi, prostytucji, pedofilii, dymania plastikowych lalek i zwykłego kurewstwa!</p>



<p><strong>Dlaczego Mohan Ryszard Matuszewski znowu jest nękany?</strong><strong><br><br>Powód kolejnego nękania w katolickiej policji politycznej</strong> to zlecenie pochodzące od pewnego kumpla czy kumpelki mafii pietrkowej, ale dla niepoznaki z Opola czyli z drugiej strony Gliwic, licząc od Katowic. Jakiś tam menel z sekty Opus Dei pod batem arcypaetza z Opola, Zdzisław <strong>Zgryźniak</strong> – były ordynator szpitala dziecięcego, zajadły w katolicyzmie wróg medycyny naturalnej, w tym ajurwedy i psychoterapii &#8211; chce zamykać strony internetowe Antypedofislkiego Bractwa Himawanti, bo się nasza walka z pedofilami kościelnymi zboczonym seksualnie pedofilom i pedofilkom nie podoba. Ośrodek Antysektowy, acz z członków i członkiń sekty Opus Dei złożonej w Opolu jest ośrodkiem familijnym, wedle naszych informatorów pedofilsko i kazirodczo familijnym.</p>



<p>Tatuś Zdzisław <strong>Zgryźniak</strong> jeździ na spędy antysekciarzy do Niepokalanowa, dyma swoje córki za milczącym przyzwoleniem żony Ireny (także lekarki katolickiej z Opus Dei), dziś już dorosłe kobiety, ale dyma od dziecka, bo jest lekarzem i jak miały osiem latek robił już córeczkom badania ginekologiczne penisem. Jedna z córeczek leczyła się z tego powodu psychiatrycznie, a potem brała udział w długoterminowej psychoterapii dla ofiar z rodzin kazirodzkich. Obszernie <strong>opowiadała</strong>, co się działo w jej domu, jak musiała tatusia obsługiwać seksualnie razem z siostrą z którą obie przez lata potem ćpały i dillowały, aby na ćpanie zarobić. Jakiś czas nawet owa córeczka zwalczała katolickiego tatusia z Opus Dei, co powinien w białym małżeństwie żyć, ale w końcu perspektywa kariery w dobrze płatnym ośrodku antysektowym skusiła dziewczę do milczenia. I spowodowała, że porzuciła bogatego męża dla tatusia, koleżanki lesbijki oraz przyzwala na molestowanie wnuczek czyli swoich nieletnich <strong>córek</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="278" height="216" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/KasziRodzina-irena-zdzichu-kasia.jpg" alt="" class="wp-image-222" style="width:626px;height:auto"/><figcaption class="wp-element-caption"><strong>Na zdjęciu:</strong> Rodzinna sekta <strong>Opus Dei </strong>z Opola (od lewej): <strong>Irena Masełko-Zgryźniak</strong>, <strong>Zdzisław Zgryźniak </strong>i <strong>Katarzyna Zgryźniak</strong>. Przestępca szkalujący Antypedofilskie Bractwo Zakonne Himawanti i Mohana Ryszarda Matuszewskiego, p. Zdzisław Zgryźniak jest w środku!</figcaption></figure>



<p>Wszyscy o tym wiedzą, nawet sąsiedzi łapią się za głowę, co to się dzieje w wieżowcu przy Placu Teatralnym 10 w Opolu. I taka wszawa menda, pan inkwizytor Zdzisio <strong>Zgryźniak</strong> i jego wspólniczka w procederze <strong>Irena Zgryźniak</strong> bez dwóch zdań nagle atakuje Antypedofilskie Bractwo Himawanti, domaga się likwidacji stron internetowych, więzienia dla terapeutów swojej córki, tak, że nawet policjanci wyszkoleni do zamykania przestępców nie za bardzo wiedzą, co z tym fantem zrobić. Nie jest to już pierwszy raz, jak ta opolska mafia <strong>familijnych</strong><strong>antysekciarzy</strong> z sekty Opus Dei usiłuje napastliwie atakować Antypedofilskie Bractwo <strong>Himawanti</strong> czy <strong>Mohana</strong> Ryszarda Matuszewskiego. <strong>Mafia zgryźniakowa</strong> jest kompletnie pedofilnięta, kazirodzka, zlezbiała i prowadzi podwójne życie w postaci biseksualnego współżycia, niestety także z dziećmi.</p>



<p>Oczywiście najlepiej w rodzinie, bo sami swoi, a jak nikt z rodziny nie pójdzie na policję ani do prokuratora, to przecież nikt się do zboczeńców nie przyczepi. Antysekciarze katoliccy najczęściej tak mają, że im bardziej inne wyznania religijne i filozofie, a nawet medycynę tradycyjną (naturalną) zwalczają, tym bardziej sami wiodą życie <strong>bezbożne</strong>, <strong>amoralne</strong>, wręcz <strong>przestępczo</strong><strong>zboczone</strong>. Mafia kościelna, czarna stonka watykańska z faszystowskiej sekty Opus Dei tak ma pod chorymi na wojtylizm deklami pokierane, że zionie nienawiścią do wszystkich, którzy ujawniają jej zboczenia, szczególnie te seksualne. Udowodniono to przykładnie na podstawie działalności księży inkwizytorów w USA, Portugalii, Belgii czy Irlandii, gdzie najwięksi inkwizytorzy katoliccy zwalczający inne światopoglądy i wyznania oraz medycynę naturalną, byli uwikłani zawsze w najbardziej zboczone skandale seksualne, także w mordowanie i ćwiartowanie zgwałconych dzieci. A Polska policja zamiast regularnie wpadać do parafialnego <strong>Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach</strong> przy <strong>Placu Teatralnym w Opolu</strong> i sprawdzać czy tam gdzie w piwnicy szef tej mafii antysektowej nie trzyma jakiś porwanych dla gwałcenia dzieci – bierze na poważnie wynurzenia takiego zboczonego pajaca i napastuje działaczy oraz zwykłych członków Antypedofilskiej Organizacji.Szczególnym problemem jest fakt, że jedna z córek zboczeńca <strong>Zdzisia</strong> i kryjącej proceder mamusi <strong>Ireny Masełko Zgryźniak</strong> mającego siedzibę inkwizytorską przy Placu Teatralnym 10 w Opolu chodziła na długoterminową terapię ofiar molestowanych i gwałconych w dzieciństwie, dlatego dla takiego zboczeńca Bractwo Himawanti jest <strong>zagrożeniem</strong>! Córeczka Zdzicha Zgryźniaka wróciła jednak do tatusia od którego nawet w <strong>małżeństwie</strong> była uzależniona seksualnie, wróciła do ćpania, dodatkowo rozpiła się popadając w <strong>alkoholizm</strong>. A co gorsza za protekcją zboczonego pedofilską i kazirodczą wersją katolicyzmu opusdeistycznego tatusia, córeczka uczy cudze dzieci w szkole, co grozi <strong>kompromitacją</strong><strong>szkolnictwa w Opolu</strong>, jeśli się okaże, że najdzie ją chęć nie tylko na lesbowanie z własnymi córeczkami czy przymykanie oka na zabawy seksualne tatusia z wnuczkami, a jej córkami i zacznie dobierać się do dzieci cudzych. Polskie szkolnictwo zabezpiecza się przed inwazją sekt i kultów oraz medycyny naturalnej do szkół, ale nie zabezpiecza się przed dewiantami z sekty katolickiej czy raczej z podsekt w Kościele katolickim, sekt takich jak faszystowska sekta Opus Dei.<strong><br><br>Opole</strong> ma już dobrze znanych katolickich <strong>psychologów</strong> lubujących w się kręceniu filmów z pornografią pedofilską w garażach, Opole ma już katolickich <strong>psychiatrów</strong> pedofilów, którym umorzono postępowanie karne ponieważ „nie stanowią większego zagrożenia dla społeczeństwa”. Opole ma spory dorobek w ukrywaniu <strong>księży</strong><strong>pedofilów</strong>, a przez terapię ofiar pedofilów w Opolu przechodzi około 100-150 osób rocznie. Opole ma zatem coraz więcej lekarzy pedofilów, bo psychiatra to jako zawód też lekarz. Opole ma nawet ekumeniczną medytację chrześcijańską z liderami zbytnio lubiącymi seks z dziećmi! To prawdziwy dorobek w dziele zboczenia i inkwizycji, a jakoś te dwie rzeczy lubią występować razem: zboczenia i inkwizycja. Zresztą dla wszelkiego gwałtu, mord jest tylko dopełnieniem obłąkanego orgazmu zboczeńców o czym piszą uczenie podręczniki kryminologii dla policjantów.</p>



<p>Zdrowy rozsądek podpowiada, że tego rodzaju zboczony element jak Zdzicho Zgryźniak nie powinien być poważnie traktowany, gdy <strong>napuszcza</strong> policję i prokuraturę przeciwko Antypedofilskiemu Bractwu Himawanti, jednak na zlecenie takich popaprańców jak pan inkwizytor Zdzisław <strong>Zgryźniak</strong> – supernumerariusz chorej psychicznie, zboczonej i złodziejskiej zarazem sekty Opus Dei policja wzywa, policja przesłuchuje, policja pisze protokoły, kilkaset stron dokumentacji produkuje, przetwarza dane, żuje, a jak wiemy z autopsji potrafi także trzymać w areszcie dwa lata i wypuścić „bez wystarczających dowodów do skazania”. Porządni ludzie żyją z piętnem, a <strong>zboczeńcy</strong> pod szyldem Kościoła katolickiego mają się dobrze, nawet jak ruchają swoje 8-15 letnie córki czy wnuczki. I to się nazywa Białe Małżeństwo, supernumerari Opus Dei, ultrakatolicyzm, obrona życia poczętego i święta krucjata przeciwko kondomom, z mszą po łacinie w Rycie Trydenckim. Prawdziwy Spirytus Sanctus. Brakuje tylko zgwałconej kozy do kompletu zboczeń.</p>



<p>Ktoś zapyta, a po czym poznać, że krucjata rozpoczęta w styczniu 2011 przez redakcję brukowca „<strong>Rzeczpospolita</strong>” ma związek z przesłuchaniem na zlecenie zboczonego opusdeistycznego medyka Zdzisława <strong>Zgryźniaka</strong> i jego inkwizycyjny gang? A chociażby z tego, że Zdzisław <strong>Zgryźniak</strong> już w 1994 roku uczestniczył w opisywanych przez „Rzeczpospolitą” nagonkach na bioterapię, psychoterapię i wszelkie odmiany medycyny naturalnej. Wystarczy poczytać artykuł z archiwum, co wymaga wykupienia dostępu przez sms za 3,66 PLN. Artykuł szkalujący medycynę naturalną nosi tytuł: „<strong>Najazd Hunów</strong>” i był opublikowany w dziale „<strong>Kraj</strong>” w 5 grudnia 1994 roku w „Rzeczpospolitej” &#8211; w tym samym brukowcu sekty Opus Dei w którym członek opusdeistycznej podsekty <strong>Fronda</strong>, niejaki Wojciech <strong>Wybranowski</strong> (aka Michał Koski w internecie) znieważał Mohana Ryszarda <strong>Matuszewskiego</strong> i Antypedofilskie Bractwo Zakonne <strong>Himawanti</strong> razem z Dariuszem <strong>Pietrkiem</strong> i ćwierćgłowym komisarzem Andrzejem <strong>Gąską</strong> od arcypaetza. Jedna to klika lubiąca dymanie dzieci w alkowach plebanijnych i kur(w)iewnych! Klika sekty Opus Dei!</p>



<p>Przepraszamy, czy <strong>policja</strong> i <strong>prokuratura</strong> w <strong>Opolu</strong> nie ma co lepszego do roboty, niż wysługiwanie się pedofilskim zboczeńcom seksualnym z ośrodka antysektowego i dzieci dymającego kazirodzko przy Placu Teatralnego 10 w Opolu? A może to specjalna katolicka bojówka policji politycznej faszystowskiego reżimu Karola Wojtyły ksywa Jan Paweł Dwa w Polsce do tuszowania katolickich, opusdeistycznych zboczeń seksualnych w katolickich rodzinach inkwizytorów antysektowych i zawszawionych oraz zapitych i zaćpanych palantów kościelnych?</p>



<p>I dlatego policjantka asp. <strong>Oravecz</strong> z Gliwic musiała produkować kolejny urzędowy protokół przesłuchania, a Mohan Ryszard <strong>Matuszewski</strong> był po raz kolejny <strong>nękany</strong> przez wnoszących jakieś fikcyjne oskarżenia dewiantów! A rząd obiecał <strong>kastrację</strong> dla wszelkich Zdzisławów <strong>Zgryźniaków</strong> z ulicy Plac Teatralny 10 w Opolu, tyle, że jakoś nie wywiązuje się, jak to rząd, z danych obietnic!<br><strong><br><br>Mohan nękany przez katolickie gestapo z „Gościa Niedzielnego”!</strong><br><br>W dniu 17 marca 2011 Mohan Ryszard <strong>Matuszewski</strong> został wezwany przez policję polityczną katolickiego reżimu w Gliwicach, oczywiście przez wydział kryminalny tejże kościelnej policji politycznej reżymu. Na wezwaniu nie było podpisu ani stanowiska służbowego osoby wzywającej na przesłuchanie do katolickiego gestapo reżimu III RP. Pomimo, że widać iż podpis oraz stanowisko służbowe ma się znajdować, widnieje jedynie <strong>parafka</strong> zamiast podpisu, a stanowiska brak. Funkcjonariusze katolickiej policji politycznej reżimu Karola Wojtyły i Opus Dei nie raczą się podpisywać ani podawać kim w zasadzie są. Dobrze, że nie utajnili jeszcze adresu swojej komendy, bo wtedy byłoby trudno wstawić się na wezwanie, a że samo wezwanie przysłali już dzień po terminie wyznaczonego przesłuchania w katolickim gestapo reżimu Karola Wojtyły ksywa „Jan Paweł II”, samo przesłuchanie odbyło się 3 dni później po uzgodnieniu telefonicznym. W pokoju 25 czekała na Mohana Ryszarda Matuszewskiego funkcjonariuszka wydziału kryminalnego, acz siedział jeszcze jakiś inny funkcjonariusz płci męskiej i przysłuchiwał się przesłuchaniu, rzekomo w charakterze świadka.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="400" height="563" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/wezwanie-do-katolickiego-gestapo-iii-rp_1.jpg" alt="" class="wp-image-223" srcset="https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/wezwanie-do-katolickiego-gestapo-iii-rp_1.jpg 400w, https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/wezwanie-do-katolickiego-gestapo-iii-rp_1-213x300.jpg 213w" sizes="auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px" /></figure>



<p>Funkcjonariuszka nie chciała podać ani imienia i nazwiska, ani stopnia służbowego, ani numeru służbowego policji. Przypominanie jej o tych <strong>obowiązkach</strong>, już pod koniec przesłuchania, trochę ją zdenerwowało, ale w końcu podała, że nazywa się st. Sierżant Magdalena <strong>Niciewska</strong>. Twierdziła, że to nie jest istotne, że akurat ona przesłuchuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego, gdyż jedynie wykonuje pomoc prawną dla komisariatu policji numer osiem w Krakowie, z polecenia osobnika o nazwisku „policjant <strong>Lis</strong>”. Oczywiście z wydziału kryminalnego tamtejszej policji politycznej, pedofilią wadowicką cuchnącej. A przesłuchanie było rzekomo „w charakterze świadka”, w sprawie jakiś <strong>pomówień</strong> i pism preparowanych przez niejakiego członka brukowca katolickiego opusdeistycznej sekty „<strong>Gość Niedzielny</strong>” z Katowic o nazwisku <strong>Jan Gawin</strong>. Dziwne, że sprawką katowickiego szmatławca zwanego „Gościem Niedzielnym” i katowiczanina Jana Gawina zajmuje się policja polityczna pod szyldem wydziału kryminalnego z Krakowa, ale pewnie jak zawsze w sprawach typowo politycznych szykan, represji i nękania trzeba kogoś zaufanego z sekty Opus Dei, a w Katowicach może nikt już nie chce wysługiwać się czarnym szmatom ze szmatławych w swej plugawej katolickości brukowców i sekt czy podsekt Opus Dei, zawsze faszystowskiej, zbrodniczej i pedofilskiej!<br><br>Policjantka, st. sierżant Magdalena <strong>Niciewska</strong> z katolickiej policji politycznej miała ze trzy kilka razy powtarzane pytania typu: „<strong>czy pan zna Jana Gawina</strong>, czy pan utrzymuje kontakty z Janem Gawinem, czy i jakie posiada pan emaile!? A na cóż komu w policji politycznej emaile Mohana Ryszarda Matuszewskiego? Pewnie dla zmontowania jakiejś faszystowsko-katolickiej prowokacji lub przestępczego pomówienia. Zgodnie z prawdą Mohan Ryszard Zenon Matuszewski nie posiada ani jednego adresu email, zresztą aby posiadać email, trzeba by takowy wykupić na płatnym serwerze albo cały serwer sobie kupić. Emaile na serwerach darmowych <strong>nie stanowią własności</strong> użytkownika w sensie prawnym, zatem nie wolno zeznawać, że się jakiś email posiada, jeśli się nie jest jego właścicielem, a jedynie użytkownikiem. Policjantka na pewno nie była przygotowana do zadawania pytań z branży praw własności i obsługi internetu. Mohan Ryszard <strong>Matuszewski</strong> emaili zatem <strong>nie posiada</strong>, bo nie ma prawnego aktu z tytułem własności do jakiegokolwiek emaila. Na pewno chodziło o ustalenie czy coś tam posiada jako właściciel w internecie do pisania poczty, aby przysyłać <strong>wezwania pocztą elektroniczną</strong>, a policja polityczna chce wiedzieć jaki adres internetowy <strong>śledzić</strong> i podszywać się do rozsyłania <strong>spamu</strong> mogącego być przedmiotem oskarżenia. Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie wyjaśnił, że z początkiem roku 2009 yahoo.com zlikwidowało jeden email, który użytkował z powodu zbyt długiego okresu <strong>nielogowania</strong> się na dzierżawioną skrzynkę email. Ten adres emailowy był znany policji politycznej katolickiego gestapo III RP, a z tego powodu przychodziło na ten email dużo gróźb zabójstwa od Dariusza <strong>Pietrka</strong> Chorzowa i księdza pedofila Mirosława <strong>Szwajnocha</strong> z Tarnowskich Gór (Zabrza) oraz od kilku innych osób. <strong>Groźby zabójstwa</strong> od tych kanalii katolickich wyznających kult żydowskiej prostytutki <strong>Maryji</strong> której produktem ubocznym wedle wiedzy historycznej był Jezus zwany Chrystusem zostały przestępczo umorzone przez te samą katolicką policję polityczną reżimu III RP. Policja polityczna katolickiego gestapo lubi umarzać sprawy przeciwko oprawcom wnoszone przez ofiary tejże katolickiej czyli wojtyłowej policji politycznej papieża Jana Pawła Dwa znanego z ukrywania tysięcy skandali pedofilskich z udziałem katolickich księży.</p>



<p>Nagle w czasie przesłuchania funkcjonariuszka katolickiej policji politycznej dała Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu ze 30 (trzydzieści) małych karteczek i kazała się na nich podpisywać, chciała też wymusić <strong>parafkę</strong> czyli podpis nieczytelny, ale Mohan Ryszard Matuszewski takowego nie używa, zatem odmówił policji politycznej pisania parafki, jako, że takowej nie posiada. Zatem Mohan Ryszard Matuszewski musiał około 30 razy pisać swój podpis, to jest imiona i nazwisko. Znana jest taka metoda podpisywania dokumentów „przez podświetloną szybę”, stosowana przez wiele służb specjalnych i policji politycznych świata. Jeśli posiadasz kilka lub kilkanaście wzorów podpisu, wtedy najbardziej typowy, uśredniony, wybrany ze wszystkich, to jest najczęściej się powtarzający, dajesz na podświetloną szybę i po pewnym wyćwiczeniu nanosisz na jakiś dokument, aby się za kogoś podpisać. Metodę tę przestępcy z policji politycznych stosują nawet na szybie okiennej w słoneczny dzień, kartka z podpisem, na to kartka dokumentu gdzie ma być podpis podrobiony, ćwiczenie, na koniec wyćwiczony podpis fałszywy według wzoru produkuje się na oryginale podrabianego dokumentu lub pisma. Warto zatem wiedzieć po co policja polityczna katolickiego reżimu III RP pobiera takie podpisy. Funkcjonariuszka Magdalena Niciewska także kazała Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu napisać odręcznie dyktowany tekst oraz przepisać kilka zdań z książki, będącej instrukcją obsługi drukarki.<br><br>Funkcjonariuszka policji politycznej katolickiego gestapo popełniła poważne <strong>przestępstwo </strong><strong>kryminalne</strong> tzw. „nadużycia urzędniczego” zagrożone karą do 10-ciu (dziesięciu) lat pozbawienia wolności. Nie ma bowiem prawa od osoby przesłuchiwanej w „charakterze świadka” pobierać próbki pisma ani domagać się odręcznie składanych pisemnych wyjaśnień, gdyż w myśl przepisów świadek ma jedynie obowiązek złożyć podpis na protokole przesłuchania. Takie materiały można pobierać jedynie od osoby przesłuchiwanej w „charakterze podejrzanego”. Zatem protokół przesłuchania świadka jest w tym wypadku oszustwem, bo powinien być zatytułowany „protokół przesłuchania podejrzanego”. Jest to często robiony przekręt przestępstwa urzędniczego w polskiej policji politycznej reżimu katolickich faszystów i faszystowskich inkwizytorów takich jak Stefan Wyszyński czy Karol Wojtyła. Wyszyński ksywa „kardynał” był wielbicielem Hitlera i faszyzmu, a potem dostał 10 lat więzienia za zbrodnie faszystowskie, z czego odsiedział tylko 3 lata i to w komfortowych warunkach bo w klasztorze katolickiej sekty. Karol Wojtyła i jego reżim faszystowski w Polsce to jak widać wierni uczniowie faszysty i kryminalisty Stefana Wyszyńskiego, winnego wymordowania około <strong>1300</strong> (tysiąca trzystu) polskich żołnierzy ruchu oporu, tych lewicowych oczywiście, a także żydów. <strong>Więcej o problemie przesłuchiwania świadków znajdziesz w osobnym artykule</strong>, z którego wynika też dlaczego trudno odmówić policji politycznej pobrania próbek podpisu czy pisma odręcznego. Teoretycznie Mohan Ryszard <strong>Matuszewski</strong> mógł odmówić dostarczenia próbek pisma odręcznego, jednak powoduje to zwykle uciążliwe komplikacje sytuacji i powikłania.<br><br>Przesłuchiwanie w charakterze świadka jest taką często stosowaną przykrywką wobec potajemnie podejrzanych, gdyż świadkowi nie trzeba w zasadzie dawać protokołu zeznań do przeczytania, a jedynie do podpisania. Świadek nie wie co będzie do protokołu dopisane przez politycznych policjantów na usługach katolickiego gestapo III RP. Świadek nie może także kłamać, bo za kłamstwo zostaje pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a jako podejrzany, osobnik może kłamać i nic mu za to nie grozi. <strong>Świadek</strong> nie może też skorzystać z prawa „przeglądania akt prowadzonego postępowania na każdym etapie jego prowadzenia”. A oskarżony może i od razu dowiedziałby się o co politycznej policji chodzi i czego w aktach nie ma, a co policja polityczna z katolickich gestapowców wojtyłowych złożona potrzebuje spreparować.</p>



<p>W czasie przesłuchania przez st. Sierżant Magdalenę <strong>Niciewską</strong> zostało Mohanowi Ryszardowi <strong>Matuszewskiemu</strong> przedłożone pismo z policji politycznej w Krakowie, z pytaniem „czy coś pan wie o tym, co tu jest napisane”? Mohan Ryszard Matuszewski mógł czytać pismo krótko, około minuty, bo policjantka nalegała aby szybko odpowiedział czy coś wie o tym, co było w owym przedłożonym dokumencie z pieczęcią krakowskiej policji politycznej w nagłówku. Nie wiedział NIC, zatem odpowiedź i wyjaśnienia były krótkie. W piśmie pobieżnie przejrzanym przez Mohana Ryszarda Matuszewskiego, chodziło o to, że Jan <strong>Gawin</strong> przez internet z pomocą swojej poczty internetowej razem ze swoim kumplem łowi dzieci dla celów uprawiania płatnego seksu pedofilskiego. Zamieszane są w ten proceder jeszcze inne osoby, ale nie udało się zapamiętać nazwisk ani szczegółów. Pedofile też coś <strong>podpaliły</strong> w Krakowie, zapewne swoją zgwałconą ofiarę lub lokal w którym był jakiś pedofilski burdel. Szkoda, że pani sierżant swoim namolnym domaganiem się natychmiastowej odpowiedzi czy coś wiadomo o tym co jest w treści pisma policji politycznej, nie pozwoliła w zasadzie na jego dokładne i spokojne przeczytanie. Kopii pisma także wydać nie chciała, bo świadkowi się nie należy. Na pewno byłoby więcej wiadomo w co jest uwikłany „Gość Niedzielny” oraz Jan Gawin i Dariusz Pietrek. Ale może chodzi o to, żeby Mohan Ryszard Matuszewski nie wiedział za dużo, bo gdyby wiedział, to rzeczywiście szybko by poznał czy ma coś do powiedzenia w temacie. Wygląda na to, że jakieś dziecko wnerwiło się na Jana <strong>Gawina</strong>, pewnie musi być z Krakowa, skoro w Krakowie jest jakieś postępowanie, tylko nie wiadomo czy policja polityczna nie montuje przy okazji jakiejś afery.<br><br>Policja polityczna pracowała tak, jakby chciała albo wyciągnąć jakieś informacje od Mohana Ryszarda Matuszewskiego, których nie ma, a bardzo potrzebuje, albo tak, jakby pod pozorem czegoś innego montowała jakąś aferę przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu, zbierając ku temu i przygotowując jakąś prowokację. Przy okazji policjantka policji politycznej faszystowskiego reżimu katolików dokonała przestępstwa urzędniczego, sfałszowała protokół przesłuchania, który faktycznie jest protokołem „przesłuchania podejrzanego”, z uwagi na pobieranie próbek pisma odręcznego i podpisu, a nie jak napisano, protokołem „przesłuchania świadka”. Jest to oczywiście przestępstwo fałszowania dokumentu czyli do 5 lat więzienia oraz nadużycia urzędnicze czyli do 10 lat więzienia. A do tego działanie na zlecenie innego funkcjonariusza „policjanta Lisa” z Krakowa i oczywiście funkcjonariusza sekty Opus Dei Jana Gawina, czyli funkcjonariusza okupacyjnego reżimu watykańskiego, który Polskę nam okupuje! No to mamy już <strong>przestępczą grupę zorganizowaną</strong> w postaci trzech działających w zmowie, a do tego, przynajmniej część policyjna jest uzbrojona, czyli mamy <strong>działanie w grupie przestępczości zorganizowanej o zbrojnym charakterze</strong>. A to dodatkowy kryminał, ale kto zechce zamykać osoby popełniające przestępcze nadużycia urzędniczego i fałszowania dokumentów, kiedy pracują w policji politycznej reżimu katolików wojtyłowych.</p>



<p><img decoding="async" src=""></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="200" height="303" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/skazany-garncarczyk-gosc-niedzielny.jpg" alt="" class="wp-image-224" style="width:346px;height:auto" srcset="https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/skazany-garncarczyk-gosc-niedzielny.jpg 200w, https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/skazany-garncarczyk-gosc-niedzielny-198x300.jpg 198w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>Foto opis:</strong> Ks. Marek Garncarczyk szef sekty Gość Niedzielny skazany za zbrodnie na Alicji Tysiąc!</figcaption></figure>



<p>Niewątpliwie, za wszystkie te zbrodnie i grzechy katolickich aktywistów pokroju Jana Gawina i policjantów politycznych reżimu, papież Karol <strong>Wojtyła</strong> czyli Jan Paweł Dwa z Wadowic i jego wierni będą się smażyć w piekle przez eony męki cierpiąc, bo w katolickim piekle, diabły widłami dźgają takie grzeszne bydło. A i bożek katolicki w piekle się już smaży w kotle smoły i siarki, bożek w postaci <strong>Maryji</strong>, żydóweczki, co pracowała jako kurtyzana w burdelu dla Rzymskiego garnizonu, jako nieletnia prostytutka, gdzie powiła z Rzymskim oficerem <strong>Panderą</strong> dzieciątko z łoża pozamałżeńskiego o imieniu <strong>Jezus</strong>. Historycy są skrupulatni, historie burdeli w dawnych czasach także spisali, chociaż w Polsce trudniej prawda o Maryji jest dostępna. I taki już jest cały ten katolicyzm z jego bożkami typu Maryja. Całkiem możliwe, że banda gestapowców z „<strong>Gościa Niedzielnego</strong>” chce się odegrać za popieranie wyroku skazującego jaki zapadł na sektę „Gość Niedzielny”, wyrok za zbrodnie znieważania publicznego <strong>Alicji Tysiąc</strong>, gdzie członkowie <strong>Antypedofilskiego</strong> Bractwa Himawanti żądaniami wynagrodzenia krzywd Alicji Tysiąc walnie się przyczynili do skazania szefa sekty „Gość Niedzielny” księdza Marka Garncarczyka.<br><br>I to by było na razie na tyle, z czasem dowiemy się zapewne więcej na temat tego, co w istocie montuje katolicka policja polityczna, gdyż z tego co wiadomo, to nie bardzo wiadomo o co chodzi. Możliwe, że to <strong>Dariusz Pietrek</strong> ksywa „Piedar” wynajął jakiegoś słupa, za to, że go z Katolickiego Centrum Edukacji <strong>KANA</strong> w Katowicach wywalili dyscyplinarnie i jego sekta działa teraz tylko w Chorzowie? Zatem z czasem artykuł zostanie uzupełniony o rozdział:<br><br>&#8230;. <strong>Co chce od Mohana policja polityczna i sekta Jana Gawina z Krakowa </strong>&#8230;.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="400" height="179" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/gosc-niedzielny-sekta-faszystowska.jpg" alt="" class="wp-image-225" style="width:602px;height:auto" srcset="https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/gosc-niedzielny-sekta-faszystowska.jpg 400w, https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/gosc-niedzielny-sekta-faszystowska-300x134.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>Foto opis:</strong> Jan Gawin, na fotografii redakcji sekty „Gość Niedzielny” to ten spasły jak wieprz Wszechpolak związany z IPN, co siedzi z przodu na ziemi po lewej stronie, pierwszy od lewej.</figcaption></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Stop</strong> faszystowskim zbrodniom Pedofilsko-Katolickich Ośrodków Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych typu KANA, OKOpS i CPP!</p>



<p><strong>Stop</strong> zbrodniom faszystowskiej i propedofilskiej policji państwowej, faszystowskiej prokuratury rządzonej przez alkoholików katolickich z zawsze morderczej frankistowskiej sekty Opus Dei!</p>



<p><strong>Stop</strong> zbrodniom sędziów faszystów, pedofilów i alkoholików z Bydgoszczy, Częstochowy, Gliwic, Katowic i Warszawy!</p>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--30)"><strong><em>Antyfaszystowska Agencja Informacyjna</em></strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/katolicko-faszystowska-pro-pedofilska-policja-polityczna-rp-ciagle-neka-i-przesladuje-mohana-ryszarda-matuszewskiego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Opole: Policjanci mordercy z komendy miejskiej?</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/opole-policjanci-mordercy-z-komendy-miejskiej/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/opole-policjanci-mordercy-z-komendy-miejskiej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 16:49:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[opole]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[zgryźniak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ryszard-matuszewski.com/?p=2175</guid>

					<description><![CDATA[Policjanci, Zdzisław Władysław Zgryźniak oraz Hanna Zgryźniak, dotkliwie pobili pana Lecha Bem, między innymi łamiąc żebra oraz ręce. Nieprzytomnego zostawili na miejscu pobicia i uciekli z miejsca zdarzenia.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Środa, 15 lutego 2012</strong></p>



<p>W dniu 14 luty 2012 roku w godzinach wieczornych, dwóch <strong>policjantów</strong> z Komendy Miejskiej Policji w Opolu w towarzystwie Hanny i Zdzisława <strong>Zgryźniak</strong> (ksywa Władysław) brutalnie wtargnęło do mieszkania pana Lecha Bem przy ulicy Puławskiej w Opolu. Policjanci, Zdzisław Władysław Zgryźniak oraz Hanna Zgryźniak, <strong>dotkliwie pobili</strong> pana Lecha Bem, między innymi <strong>łamiąc żebra</strong> oraz <strong>ręce</strong>. Nieprzytomnego zostawili na miejscu pobicia i uciekli z miejsca zdarzenia.</p>



<p>Policjanci z KMP w Opolu to znajomki opolskiego pedofila współżyjącego kazirodzko ze swoimi córkami i małoletnimi wnuczkami. Matka dwóch córek w wieku gimnazjalnym nie tylko zmusza je do współżycia seksualnego z dziadkiem Zdzisławem o co toczą się rozprawy sądowe w Opolu ale też wystawia własne córeczki jako <strong>Galerianki</strong> w celach zarobkowych. <strong>Policjanci</strong> i rodzinny gang pedofilski Zgryźniaków dokonali usiłowania zabójstwa i brutalnego pobicia Lecha Bem z pomocą znajomych policjantów. Niedobili chłopa, który <strong>ujawnił</strong> pedofilski gang rodzinny bo wyglądał, że jest już martwy. Teraz Lecha Bem czeka długi pobyt w szpitalu i rekonwalescencja.</p>



<p>Czy Komendant Policji w Opolu zostanie <strong>zdymisjonowany</strong> za zezwalanie swoim podwładnym na dokonanie zabójstwa Lecha Bem na zlecenie opłacane przez pedofilską mafię Władysława Zdzisława Zgryźniaka (byłego lekarza pedofila pediatrę) mającego pedofilski burdel przy Placu Teatralnym 10 w Opolu? A może zwyciężą łapówki dawane przez pedofilski gang i policyjni zabójcy pozostaną bezkarni razem z ich zboczonymi seksualnie przełożonymi, którzy widać lubią bzykać opolskie galerianki za kasę. Oto (O)Polska policja katolicka, papieska w XXI wieku i pokolenie policjantów imienia Jana Pawła II na całym świecie sekowanego za krycie pedofilskich zboczeńców seksulnych!</p>



<p>Żądamy <strong>aresztowania</strong> pedofilskich policjantów oraz gangu <strong>Zgryźniaków</strong> za usiłowanie zabójstwa Lecha Bem!</p>



<p>Wkrótce więcej nowych wiadomości z Opola!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/opole-policjanci-mordercy-z-komendy-miejskiej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chronologia Prześladowań i Represjonowania Ryszarda Matuszewskiego (Lalita Mohan G.K.) oraz Bractwa Himawanti w Polsce</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/chronologia-przesladowan-i-represjonowania-ryszarda-matuszewskiego-lalita-mohan-g-k-oraz-bractwa-himawanti-w-polsce/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/chronologia-przesladowan-i-represjonowania-ryszarda-matuszewskiego-lalita-mohan-g-k-oraz-bractwa-himawanti-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 16:44:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[faszyzm]]></category>
		<category><![CDATA[inkwizycja]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół katolicki]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[pobicia]]></category>
		<category><![CDATA[przekręty]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=174</guid>

					<description><![CDATA[Jak prześladowano Ryszarda Matuszewskiego i Bractwo Zakonne Himawanti w Polsce? Chronologia preśladowań religijnych.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<div class="wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained">
<p>Dnia <strong>8 czerwiec 1995</strong> (formalnie 21 sierpień 1995) &#8211; Ryszard Matuszewski (Lalita Mohan G.K.) składa &#8222;Wniosek o wpis do rejestru kościołów i związków wyznaniowych Bractwa Himawanti&#8221; w departamencie wyznań URM. Jednym z punktów działalności Bractwa Himawanti jest zwalczanie pedofilii, pomoc ofiarom gwałconym w dzieciństwie przez pedofilów, w tym księży pedofilów. Inną terapie uwalniające z uzależnień od narkotyków, alkoholu, w tym wina mszalnego. Wszystkie terapie na bazie jogi, medytacji i psychosyntezy. Ryszard Matuszewski prowadzi terapie dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek już od 1981 roku. Jogę i terapie medytacyjno-oddechowe od 1983 roku. Wcześniej zajmuje się aikido, aiki-jutsu, reiki, akupresurą, kalari oraz hatha jogą. Jest od dzieciństwa miłośnikiem astronomii, buduje własne teleskopy.</p>
</div>



<p><strong>21 październik 1995</strong> &#8211; Odpowiedź URM: prośba o wyjaśnienia &#8211; głównie kwestii ekumenicznego charakteru Bractwa Himawanti propagującego m.in tantrę hinduską oraz ajurwedę i pranaterapię. Także żądania wykreślenia ze Statutu antypedofilskiej działalności i terapii ofiar metodami alternatywnymi i orientalnymi. Bractwo Himawanti odsyła wszelkie konieczne wyjaśnienia dnia 11 listopada 1995 spełniając wszelkie formalne wymogi do rejestracji związku światopoglądowego. Ryszard Matuszewski wzywany jest przez urzędników do Warszawy, gdzie musi jeździć na swój koszt składać kolejne podpisy, wyjaśnienia. Traktowany jest przez policyjnych urzędników wydziału wyznań MSWiA jak podejrzany o przestępstwo zakładania hinduistycznej związku w Polsce, a nie jak Koordynator wyznaczony przez związek do załatwiania spraw urzędowych. Piętnastu członków założycieli nawiedzają dziwni ludzie z policji politycznej, księża, działacze parafialni i oazowi. Namawiają do wystąpienia z Bractwa Himawanti, grożą brakiem katolickiego pogrzebu po śmierci, a ponieważ nic nie wskórają, zaczynają się pogróżki telefoniczne, pisemne, przysyłanie psich gówien w paczce, podpalenia wycieraczek, wyklinanie z ambony w niedzielę, plakaty potępiające &#8222;sekciarzy&#8221;. Represje katolicko-faszystowskiego aparatu bezpieki dotyczą 15 osób &#8211; członków z listy założycieli oraz także ich rodzin, nawet mieszkających w innej części Polski.</p>



<p><strong>26 styczeń 1996</strong> &#8211; Główny Urząd Statystyczny przysyła pismo z uprzejmą prośbą o podanie wszelkich danych na temat Bractwa Himawanti, w tym także danych personalno adresowych wszystkich funkcyjnych członków, praktykujących i sympatyków oraz uczestników terapii. GUS robi za policję polityczną lub wywiad. Interesuje się liczbą osób, aktywnością, miejscami działalności. Podobne pisma nadchodzą od kilku katolickich fundacji z plebanem w tle, rzekomo dla celów naukowego badania występowania nowych ruchów religijnych w Polsce. Dzwonią rozmaite ankieterki, a także studentki i studenci rzekomo piszący prace magisterskie lub robiący inne badania na temat związków wyznaniowych. Jedna ankieterka jest upierdliwa, nie tylko dzwoni ale i przychodzi na zajęcia Bractwa Himawanti, bez pytania o zgodę rozdaje ankiety do wypełnienia. Pytania tyczą występowania zaburzeń psychicznych, opętań, awersji do księży, antyklerykalizmu. Przykościelna mafia ma tupet. Ochrona usuwa namolną moderatorkę oazową, rzeczywiście studentkę katolickiej socjologii z obiektu będącego własnością Bractwa Himawanti. Księża już w najbliższą niedzielę, wspomniany ośrodek terapeutyczny piętnują z ambony. Efekt odwrotny od zamierzonego. Dzięki darmowej reklamie, podwaja się w trzy miesiące liczba osób podejmujących terapie odwykowe z nałogów!</p>



<p><strong>1 kwietnia 1996</strong>, w Prima Aprilis Szef Urzędu Rady Ministrów przysyła Decyzję o odmowie przyjęcia deklaracji o utworzeniu związku wyznaniowego Bractwa Himawanti. W uzasadnieniu podaje, iż statut Bractwa Himwanti zawiera &#8222;wiele braków i wad&#8221;, jednak nie wymienia jakie są to wady. Dokładnie nieuk prawny z Wydziału Wyznań MSWiA nie raczył wymienić ani jednego braku czy wady wypisując brednie o istnieniu wad i braków, ktorych było brak.</p>



<p><strong>Kwiecień/maj 1996</strong> Lalita Mohan G.K. wysyła skargi na powyższą decyzję do Prezydenta RP, Kancelarii Sejmu RP oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, a także do Sądu Administracyjnego i kilku instytucji zagranicznych jak Amnesty International w USA. W odpowiedzi otrzymuje od wszystkich tych instytucji wyjaśnienie, iż rozpatrzenie tej sprawy nie leży w ich kompetencji…</p>



<p>W środę dnia <strong>14 sierpnia &#8211; 1996</strong> Mohan Ryszard Matuszewski wraz z narzeczoną zostaje napadnięty i zatrzymany w Jaworznie przez kilkunastoosobową brygadę antyterrorystyczną z sekty katolickiej, co było poznać i po pytaniach i po noszonych na służbie katolickich krzyżykach. Bestialsko skuty w kajdanki i przewieziony do KWP Częstochowy, tzw. &#8222;Trójkąta&#8221; jest przesłuchiwany przez całą noc na okoliczność rzekomych gróźb karalnych &#8222;wysadzenia w powietrze Jasnej Góry&#8221;. Rzecz ma miejsce na dzień przed planowanymi zajęciami z jogi, medytacji i terapii dla ofiar księży pedofilów w Częstochowie, które Lalita Mohan G.K. miał poprowadzić, a także kilka dni przed przyjazdem katolistycznego Papieża JP2. Ryszardowi Matuszewskiemu zwyrodniali policjanci grozili pozbawienia życia jego lub narzeczonej oraz aresztowaniem osób uczestniczących wtedy w praktykach dla ofiar księży pedofilów. Dokonano pobicia przez policję KOP z Częstochowy, m.in. zrzucając ze schodów. Policjanci przykładali Ryszardowi Matuszewskiemu pistolet do głowy, celem złożenia pisemnego zobowiązania zaprzestania działalności w Częstochowie, bo o to chodziło, jakby ktoś nie wiedział. Ryszard Matuszewski nie przyznaje się do winy, chociaż prasa na drugi dzień pisze, że Mohan przyznał się podpisując dokumenty in blanco!</p>



<p>Od czwartku <strong>15 sierpnia 1996</strong> do niedzieli <strong>18 sierpnia 1996</strong> trwa w Częstochowie intensywny program terapeutyczny dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Program miał być prowadzony przez Ryszarda Matuszewskiego, jednak wobec jego nieprzybycia, które wszystkich zaskoczyło, po 30 minutach, prowadzenie podejmują inni liderzy Bractwa Himawanti, jak mgr Witold Boguszewski, lic. Maciej Marczak, dr Katarzyna Smolińska. W przerwach zajęć usiłują ustalić co się dzieje z Ryszardem Matuszewskim, jednak nie mogą się skontaktować ani z Lalita Mohanem ani z jego żoną, gdyż oboje są bezprawnie i zbójecko przetrzymywani przez służącą skażonemu pedofilią na skalę międzynarodową reżimowi watykańskiemu policję polityczną z Częstochowy.</p>



<p><strong>29 sierpnia 1996</strong> &#8211; Naczelny Sąd Administracyjny przysyła decyzję o odrzuceniu skargi Bractwa Zakonnego Himawanti z uwagi na nie wykorzystanie wszystkich dostępnych środków odwoławczych. Rzekomym środkiem odwoławczym miało być &#8222;zwyczajowe wręczenie 100 tysięcy złotych polskich (w starej walucie cztery zera więcej) niejakiemu szefowi Kościoła katolickiego, Józefowi Glempowi, bo bez takowego datku na Kościół katolicki, żadna sekta nie ma prawa legalnie działać w rzekomo wolnej Rzeczpospolitej Polskiej!&#8221; Urzędnicy niestety tych swoich rad odwoławczych nie chcieli przekazać na piśmie a jedynie ustnie, a Ryszard Matuszewski raczył uprzejmie nagrywać swoją rozmowę z urzędnikami na taśmę magnetofonową, powielić i rozesłać po najwyższych urzędach w państwie. Urzędy nagranie zbyły milczeniem. Nie było jeszcze jeszcze CBA.</p>



<p><strong>7 październik 1996</strong> KWP w Częstochowie zamyka dochodzenie w sprawie rzekomych &#8222;gróźb wysadzenia Jasnej Góry&#8221; insynuując iż ich autorem jest Ryszard Matuszewski, chociaż materiał dowodowy temu zaprzeczał! Prawdziwym powodem policyjnego napadu sterowanego ręcznie przez ówczesnego przeora Jasnej Góry, imiennika Izydora Matuszewskiego było ujawnienie pedofilskiego zboczenia kilku mnichów z Jasnej Góry, gdyż Ryszard Matuszewski relacje ofiar z terapii za ich zgodą wydał drukiem w nakładzie około 3 tysiące egzemplarzy. Przy okazji ujawniono także, że przeor Jasnej Góry miał kochankę Maryję Karczewską, która to rzeczywiście wypisywała na przemian listy miłosne i groźby do przeora Jasnej Góry, że aborcję jego dziecka ujawni. Maryjka Karczewska groziła, bo chciała także wymusić ślub, a potem już tylko zwrot kosztów aborcji płodu będącego owocem miłości do paulina. Smród wokół Jasnej Góry został chwilowo przykryty medialnymi zarzutami o rzekomy zamach na Jasną Górę, której nawet Szwedzi nie zdołali wysadzić, chociaż mieli czym i za co. Zarzut był tak absurdalny, że przypadkowi ludzie spotykani na ulicy w Częstochowie, rozpoznając Lalita Mohana po zdjęciach w gazecie na ulicy, podchodzili i gratulowali cywilnej odwagi ujawnienia mnichów pedofilów z Jasnej Góry i odwagi pomagania ofiarom tych zboczków. Dawali nawet spontanicznie datki &#8222;na dobrego adwokata, najlepiej spoza Częstochowy&#8221;.</p>



<p>Dnia <strong>23 października 1996</strong> Prokuratura Rejonowa z Częstochowy przedstawia fikcyjny Akt Oskarżenia przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu. Oskarża go o to, że: 31 lipca 1996 wysłał z Torunia anonimowe pismo do przeora Jasnej Góry z groźbami wysadzenia klasztoru, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym obawę, że mogą zostać spełnione. Brak jednakże świadków zarzucanego czynu, a jedyni świadkowie w liczbie 5 osób twierdzili, że Ryszard Matuszewski w owym czasie przebywał u rodziny w Jaworznie. Zeznań rodziny i sąsiadów sad nie dopuścił, twierdząc, że nie jest nimi zainteresowany, bo takie ma wytyczne. Jako dowodowy materiał porównawczy służą widokówki napisane przez Maryję Karczewską z Torunia, adresowane do Ryszarda Matuszewskiego. Biegli potwierdzają, iż pismo z widokówek i groźby karalne napisała ta sama osoba. Wychodzi, że moherowa Maryja Karczewska. Akt oskarżenia mówi też, iż biegli psychiatrzy nie znaleźli podstaw kwestionowania poczytalności, tymczasem Ryszard Matuszewski nie został nawet przebadany, chyba, że zdalnie przez lekarzy jasnowidzów. Nie przesłuchano także nikogo spośród pięciu świadków obrony, w tym trzech członków rodziny, którzy mogli potwierdzić, iż Ryszard Matuszewski w dniu 31 lipca 96 nie przebywał w Toruniu i nie mógł być autorem listu, a nawet nie wezwano ich na rozprawę. Jedynym przesłuchanym świadkiem był jasnogórski przeor Izydor Matuszewski, który później zachorował na raka. Później przed sądem Ryszard Matuszewski udowadnia, że autorką listów jest Maryja Karczewska z Torunia, ale sąd nie chce tych informacji wziąć pod uwagę, chociaż są oczywiste, o czym świadczą podpisy autorki gróźb karalnych Maryji Karczewskiej &#8211; kochanki przeora Jasnej Góry.</p>



<p><strong>10 luty 1997</strong> &#8211; Urząd Skarbowy odmawia Ryszardowi Matuszewskiemu prawa do opodatkowania dochodów, które uczciwie zgłosił. Uzasadnieniem urzędu jest, iż Bractwo Himawanti nie istnieje formalnie, więc Mohan Ryszard Matuszewski nie jest osobą duchowną. W związku z tym wszelkie dochody z tytułu wolnych datków za prowadzoną działalność duchową zostały… na stałe całkowicie zwolnione z podatku… Brawo Urząd Skarbowy!</p>



<p>Dnia <strong>28 luty 1997</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski zostaje zatrzymany w okolicy dworca PKP w Toruniu przez policję i poddany kontroli osobistej, przetrzymaniu, co powoduje spóźnienie na pociąg, a w związku z tym kilkugodzinne spóźnienie na prowadzone tego dnia zajęcia hinduistycznej jogi Włocławku do którego jechał. Policjanci wydali tym sami siebie, że inwigilują i śledzą Ryszarda Matuszewskiego.</p>



<p><strong>29 kwietnia 1997</strong> &#8211; Zapada wyrok Sądu Częstochowskiego: pozbawienia wolności dla Lalita Mohana na 1,5 roku w zawieszeniu na 3 lata + koszty procesu. Co ciekawe w uzasadnieniu sąd przyznaje się do tego iż po wyjaśnieniach oskarżonego, że pismo z groźbami zostało spreparowane przez Maryję K. &#8222;nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego (…) uznał je za wykrętne i zmierzające do uniknięcia odpowiedzialności karnej, a jego wyjaśnienia złożone w sprawie są zdaniem sądu wprost nielogiczne i nonsensowne…&#8221; (sic!) Sądowi wystarcza także subiektywne odczucie pokrzywdzonego przeora o grożącym mu niebezpieczeństwie, natomiast nie ma w ogóle znaczenia czy faktycznie takowe istniało… i że spowodowała je jego kochanka Maryja K. Sąd pokrętnym uzasadnieniem chyba z powodu nacisków inkwizycyjno-pedofilskiej mafii, otwiera drogę nawet do kasacji.</p>



<p><strong>5 grudnia 1997 </strong>&#8211; Wyrok zostaje utrzymany w mocy przez sąd wojewódzki w Częstochowie po wniesionej apelacji. Członkowie Bractwa Himawanti, dziękczynnie rozdają i rozklejają po Częstochowie 10 tysięcy ulotek o mnichach pedofilach dymających dzieci na Jasnej Górze. Jedna z osób rozklejających ulotki, <strong>Katarzyna Smolińska </strong>zostaje złapana i ukarana mandatem wysokości sto złotych za zaśmiecanie miasta. Zapłaciła na miejscu… i rozklejała dalej, czym załamała psychicznie policjantów.</p>



<p><strong>27 lutego 1998</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski za pośrednictwem adwokata składa wniosek o kasację do Sądu Najwyższego. Zarzuca w niej rażące naruszenie prawa m. in. przez: oddalenie wniosku o przesłuchaniu świadka Maryji Karczewskiej, która była faktycznym autorem listu do przeora oraz do… Ryszarda Matuszewskiego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Listopad 1998</strong> &#8211; Rozpoczyna się kolejne śledztwo i kolejna sprawa przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiego w prokuraturze częstochowskiej, jednej z najbardziej skorumpowanej w Polsce wedle rankingów ówczesnej prasy. Następuje to po złożeniu kolejnego, drugiego wniosku o rejestrację Bractwa Himawanti w 1997 roku jesienią. Znów przedmiotem dochodzenia są listy &#8211; tym razem o rzekomo treści obraźliwej dla urzędników państwowych. Sąd częstochowski czuje się urażony zarzucanemu mu bezprawiu i przestępczo wydanym wyrokiem! M.in. 22 grudnia 1998 prokurator zarządza powołanie biegłego psychiatry, który ma ustalić czy Mohan Ryszard Matuszewski jest zdrowy psychicznie, a także postanawia powołać biegłych grafologów i zarządza wywiad środowiskowy. Sprawa ciągnie się kilka miesięcy.</p>



<p>W tym czasie Ryszard Matuszewski dostaje wezwanie stawienia się na przymusowe badania psychiatryczne. Pismo to odsyła, skądinąd słusznie i dowcipnie, do przeora Jasnej Góry, skreślając swoje imię i wpisując imię Izydor (zbieżność nazwisk!). Prokuratura, a następnie sąd uznają to za fałszowanie dokumentów, co staje się kolejnym bezprzedmiotowym zarzutem w sprawie, ale grozi 5 lat więzienia. Lalita Mohan G.K. zostaje wezwany na przesłuchanie do Częstochowy, w czasie którego prokurator Bogusław Kromołowski (znany później z afery paliwowej prowadzonej przez prokuraturę w Zawierciu) i jego prokuratorski asesor Paweł Zubert lżą wiarę hinduizmu i śiwaizmu kaszmirskiego, poniżają Lalita Mohana, stosują groźby i przemoc fizyczną oraz słowa powszechnie uważane za obraźliwe. Robiąc sobie &#8222;przerwę na kawę&#8221; wychodzą, a Mohana Ryszarda Matuszewskiego każą skuć w kajdanki i zakneblować. Wobec takiego traktowania &#8211; jako świadka &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski na kolejne wezwanie (07 maj 1999) nie stawia się.</p>



<p><strong>7 czerwca 1999</strong> przed kolejną wizytą ukrywającego licznych kościelnych pedofilów papieża JP2 Lalita Mohan G.K. zostaje aresztowany w Jaworznie i przewieziony do Częstochowy, gdzie zostaje brutalnie pobity, skuty kajdankami, zrzucony ze schodów, bity i kopany, etc. Lekarz policyjny nadzoruje akcję i sprawdza czy Mohan Ryszard Matuszewski jeszcze żyje. Przez kilka tygodni po zatrzymaniu nikt nie powiadamia żony Lalita Mohana Małgorzaty Wysockiej-Matuszewskiej gdzie przebywa, ani dlaczego został porwany i przetrzymywany jej mąż w areszcie. Nikt także nie powiadamia o fakcie zatrzymania władz Bractwa Himawanti. Dopiero prywatne „śledztwo” członków Bractwa Himawanti pozwala ustalić, iż Lalita Mohan jest w Krakowie na przymusowych badaniach psychiatrycznych w szpitalu aresztu śledczego przy ul. Montelupich. Jak okazuje się później, po zatrzymaniu i brutalnym pobiciu Lalita Mohan przebywa przez 10 dni w areszcie na Zawodziu Częstochowskim, a dopiero później zostaje przewieziony do Krakowa. Na Zawodziu był bity i głodzony oraz całkowicie izolowany w pojedynczej, nie miał spacerów, nie dostawał jedzenia, bo zakład rzekomo nie miał jedzenia wegetariańskiego. Rozpoczyna się akcja protestacyjna Bractwa Himawanti pod krakowskim aresztem, w którym Lalita Mohan jest głodzony i dręczony. To ten sam areszt w którym dochodzi później do morderstw rasistowskich, jak zamordowanie Rumuna przez zagłodzenie. Pojawia się wiele artykułów prasowych sponsorowanych przez mnichów pedofilów z Jasnej Góry, o czym prywatnie informują Bractwo Himawanti zaprzyjaźnieni dziennikarze. Kilkoro członków Bractwa Himawanti demonstrujących pod aresztem zostaje obrzuconych zgniłymi jajami oraz gradem kamieni z jadącego samochodu &#8211; jak ustalono po rejestracji &#8211; policyjnego. Pomimo wskazania zapamiętanego numeru rejestracyjnego i marki pojazdu, po przesłuchaniu kierowcy prokuratura umarza śledztwo, mimo kilku świadków całego zdarzenia. Do konfrontacji kierowcy i poszkodowanych nie dochodzi…</p>



<p>Dnia <strong>25 lipca 1999,</strong> po tak zwanej obserwacji psychiatrycznej Mohan Ryszard Matuszewski zostaje cichaczem, pod osłoną nocy przewieziony do aresztu w Herbach Starych koło Częstochowy! (sic!) W czasie obserwacji nie podaje się leków, a jedynie trzyma i obserwuje. Obserwowanie na oddziale psychiatrycznym aresztu polega na tym, że 2 razy w tygodniu &#8222;pacjent-więzień&#8221; przez około 30 sekund odpowiada lekarzowi na pytania typu: &#8222;jak się pan czujesz?&#8221;. Jeśli nie odpowiada, znaczy, że chory. Jeśli odpowiada, że dobrze lub źle, znaczy że zdrowy. Jeśli bluzga do pana doktora, znaczy że niepoczytalny &#8211; nie wie co czyni i komu podskakuje! Rozmowa z psychologiem jedna około 2 minut, innych badań brak, tylko krew i mocz, chyba że pacjent chory ciężko na serce albo nerki…</p>



<p>W <strong>lipcu i sierpniu 1999</strong> adwokat Ryszarda Matuszewskiego składa dwa razy wniosek o uchylenie aresztu (29 czerwca, a później 06 sierpnia 99), argumentując iż areszt miał na celu przeprowadzenie badań psychiatrycznych, na które Lalita Mohan nie chciał się stawić, a ponieważ badania takowe się zakończyły, nie ma już potrzeby trzymania go w areszcie, zwłaszcza że czyny zarzucane noszą znamiona niskiej szkodliwości społecznej, a oskarżony nie ma na swoim koncie żadnych rękoczynów, pobić, a nawet gróźb karalnych itd. Są to bowiem co najwyżej występki, jak pisanie listów z protestami, a nie przestępstwa, za których pisanie w trybie zażaleń i skarg Sąd Najwyższy zresztą zakazał więzić petentów wymiaru sprawiedliwości. Prokurator oba wnioski odrzuca. Adwokat składa kolejną skargę do Prokuratury Okręgowej (25 sierpnia), ale i ta zostaje odrzucona. Nawet dyrektor aresztu w Herbach Starych gdzie Ryszard Matuszewski przebywał składa wniosek o uchylenie aresztu z powodu klaustrofobii na jaką jak się okazuje cierpi Ryszard Matuszewski w pomieszczeniach zamkniętych. Wniosek zostaje odrzucony. Co istotne Mohan w dzieciństwie 3 razy był ofiarą napastowaną przez księży pedofilów, m.in. przez ks. pedofila Jana Goszczyńskiego z Czarnego.</p>



<p><strong>13 września 1999</strong> Sąd przedłuża tymczasowy areszt o kolejne trzy miesiące bez żadnego uzasadnienia. Sąd nawet nie doprowadza Mohana Ryszarda Matuszewskiego na posiedzenie, na którym jako podejrzany ma prawo być, nie raczy wysłuchać argumentacji adwokatów. Ofiary paulinów oraz uczestnicy zajęć terapeutycznych z Częstochowy i okolic kilka godzin skandują pod sądem i prokuraturą: <strong>&#8222;Sąd gestapo!&#8221;, &#8222;Precz z inkwizycją!&#8221;, &#8222;Zamknąć sędziów pedofili, żeby dzieci nie gwałcili!&#8221;</strong>.</p>



<p><strong>21 października 1999</strong> &#8211; Sąd Najwyższy postanawia przekazać sprawę do Sądu Okręgowego w Katowicach bo sąd częstochowski sam jest obrażoną &#8222;dziewczynką&#8221; stroną w sprawie. Sąd pokrzywdził Ryszarda Matuszewskiego już w 1996 roku, akceptując napady pedofilskich mniszków z Jasnej Góry, a przecież sześć ofiar paru mnichów to na jeden klasztor nie jest wcale aż tak dużo zboczenia. W skali światowej bywają całe zakony pedofilskie w 100 procentach.</p>



<p><strong>17 listopada 1999</strong> &#8211; Sąd w Katowicach podtrzymuje areszt, a prawnicy nie mogą zrozumieć uzasadnienia, takie bzdury i idiotyzmy są w nim powypisywane. W Katowicach sąd odwoławczy pikietuje kilkuset osobowa demonstracja rozdająca ulotki i obklejająca miasto plakatami! Kilka tysięcy ludzi daje spontanicznie datki na &#8222;adwokatów dla Mohana&#8221;. Kilkadziesiąt osób opowiada członkom Bractwa Himawanti jak bardzo zostały w życiu pokrzywdzone przez sądowych zwyrodnialców w togach lub policyjnych mundurach.</p>



<p><strong>13 grudnia 1999</strong> &#8211; Sąd Częstochowski znów przedłuża areszt. Później areszt przedłużony zostaje znowu… i znowu, bez żadnej sensownej przyczyny, pod naciskiem paru zboczonych paulinów z Jasnej Góry. Nie odbywa się ani jedna rozprawa sądowa ani jedno posiedzenie sądu na które Mohan Ryszard Matuszewski byłby doprowadzony do sądu. Dziwi to współosadzonych, którzy raz na miesiąc lub dwa jeżdżą na sprawy sądowe, dziwi nawet dyrekcję aresztu, która w rozmowie z adwokatami przyznaje, że takich przekrętów nie było nawet za komuny. Reżim pedofilski widać potrafi!</p>



<p><strong>4 maja 2000</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski słabnie nagle i mdleje, co spowodowane jest dłuższym przebywaniem w zamkniętym pomieszczeniu, wypełnionym dymem papierosów, nasilając klaustrofobię. Dodatkowo Ryszard Matuszewski jak stwierdzili sami psychiatrzy cierpi w areszcie na silniejszą postać klaustrofobii. Zostaje przewieziony do szpitala w Lublińcu, gdzie lekarze stwierdzają chorobę niedokrwienną serca, jako powikłanie klaustrofobii. Opinie lekarzy więziennych są jednoznaczne: Mohan Ryszard Matuszewski z uwagi na klaustrofobię nie powinien przebywać w warunkach aresztu ani więzienia, a nawet w pomieszczeniach zamkniętych. Sąd ani prokurator jednak nie chcą zwolnić Mohana Ryszarda Matuszewskiego, ale jawnie zamordować na zlecenie Izydora Matuszewskiego z Jasnej Góry i paru ujawnionych przez swe ofiary w czasie terapii antypedofilskich mniszków pedofilków.</p>



<p><strong>2 czerwca 2000</strong> &#8211; Sąd Częstochowski pod naciskiem Jasnej Góry postanawia umieścić Ryszarda Matuszewskiego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, jak w średniowieczu. Oficjalnym powodem są dolegliwości o obrazie klaustrofobii, które wymagają specjalistycznego leczenia, którego sam Mohan Ryszard Matuszewski się domagał. Sąd tylko zapomniał, że klaustrofobii się nie leczy w warunkach placówki zamkniętej! Wychodzi na jaw głupota sędziów i mordercze skłonności pracowników tak prokuratury jak i sądu w Częstochowie.</p>



<p><strong>1 lipca 2000</strong> &#8211; sędzia który wydał nakaz aresztowania Ryszarda Matuszewskiego w 1999 roku okazuje się być sam podejrzanym o pedofilię częstochowskim zboczeńcem seksualnym. Aferę ujawnili niepokorni dziennikarze. Pedofil sądowy pomógł pedofilom zakonnym uwięzić Ryszarda Matuszewskiego. Na ulicach znów dużo ulotek i plakatów oraz pełno radiowozów z uzbrojonymi po zęby czarnymi mundurowymi wyglądającymi jak gestapo. Członkowie Bractwa Himawanti obklejają plakatami nie tylko mury Jasnej Góry ale i komendy policji w tym słynny &#8222;Trójkąt&#8221;. Sędziego kurdupla od pedofilii i nakazu aresztu oblano kilkoma wiadrami rzadkiej zawartości z szamba. Śmierdzącej. Kilka dni później to samo spotyka zwyrodniałych prokuratorów. Podejrzanymi o kierowanie &#8222;śmierdzącymi chrztami&#8221; i plakatowanie miasta są oczywiście mgr Witold Boguszewski, Maciej i mgr Ilona Marczak, dr Katarzyna Smolińska oraz mgr Jan Piskorski, czyli liderzy Bractwa Himawanti w Częstochowie.</p>



<p><strong>17 lipca 2000</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski trafia do Szpitala Psychiatrycznego w Rybniku, na oddział IX dla najgroźniejszych kryminalistów (morderców, gwałcicieli i pedofilów), gdzie jest trzymany bezzasadnie celem &#8222;zapewnienia warunków do leczenia klaustrofobii&#8221;. Nie podaje mu się żadnych środków psychotropowych, a lekarze z tego co mogą zrobić ordynują jak najwięcej wyjść na spacery z personelem i udział w zajęciach psychoterapeutycznych poza oddziałem zamkniętym, acz na terenie szpitala. Nawet dyrektorka szpitala dopytuje co to za kretyn kieruje osobę z klaustrofobią na zamknięty oddział, kiedy konieczne jest w tym wypadku leczenie w warunkach otwartych. Mohan Ryszard Matuszewski udziela się w zespole muzycznym szpitala grając na różnych instrumentach muzycznych oraz w zespołach plastycznych i literackim. Jest wysoko ceniony za zdolności twórcze. Po miesiącu dostaje przepustki na kilkugodzinne wyjścia do miasta, na pole i do lasu, celem terapii w warunkach odpowiednich dla leczenia z klaustrofobii. Lekarze są widać mądrzejsi niż pedofil sądowy z Częstochowy.</p>



<p><strong>19 grudnia 2000</strong> ówczesny Prokurator Generalny pan Lech Kaczyński po zapoznaniu się z przestępczą w swej istocie procedurą sądu częstochowskiego w sprawie Ryszarda Matuszewskiego wnosi o kasację postanowienia sądu częstochowskiego z 2 czerwca i przesyła sprawę do Sądu Najwyższego.</p>



<p><strong>5 kwietnia 2001</strong> &#8211; Sąd Najwyższy w tempie ekspresowym postanawia uchylić idiotyczne i przestępcze postanowienie sądu częstochowskiego i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania z powodu kilkudziesięciu uchybień, jak nie przesłuchanie oskarżonego ani razu przez 2 lata przed sądem! Przez dwa lata Ryszard Matuszewski w prokuraturze był raz, w dniu aresztowania, a w sądzie nie był ani razu, albowiem nie odbyła się żadna rozprawa sądowa przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu. Plugastwo sądowe w Polsce, w wielu wypadkach polega na tym, że nie przesłuchuje się ani nie weryfikuje zeznań świadków obrony, a bierze pod uwagę jedynie stanowisko oskarżyciela. Plugastwo sądu częstochowskiego polegało także na zaocznym trzymaniu w areszcie bez wyroku sądowego!</p>



<p><strong>21 kwietnia 2001</strong> wbrew zaleceniu Sądu Najwyższego, sąd częstochowski nakazuje przewiezienie Mohana Ryszarda Matuszewskiego do aresztu przy ulicy Montelupich w Krakowie, gdzie ma czekać na ponowne pokasacyjne rozpatrzenie swojej sprawy. Pismo Sądu Najwyższego nakazywało sądowi w Częstochowie zwolnienie Ryszarda Matuszewskiego w pierwszej kolejności, ale sędziowie nie raczyli tego sobie doczytać. Pewnie ślepi jak ich bóstwo zwane Temidą. Nie pomogły nawet protesty lekarzy z Rybnika, którzy jasno w papierach napisali, że Ryszard Matuszewski nie może być przetrzymywany w pomieszczeniach zamkniętych w warunkach aresztu tymczasowego czy więzienia z powodu klaustrofobii.</p>



<p><strong>16 maja 2001</strong> &#8211; Helsińska Fundacja Praw Człowieka przesyła opracowaną przez zespół prawników opinię na temat sprawy do sądu w Częstochowie, sugerując zaprzestanie oczywistych represji sądowych mających na celu tak zwaną pozaprawną egzekucję sądową, gdyż przy klaustrofobii może dojść do zgonu aresztanta! HFPCz wyraziła też zastrzeżenia natury prawnej co do licznych uchybień jawnie popełnianych w sprawie. Tak źle nie mieli nawet bowiem opozycjoniści za czasów PRL.</p>



<p><strong>15 czerwca 2001</strong> &#8211; Lalita Mohan po 2 latach i 8 dniach odzyskuje wreszcie wolność. Wychodzi jednak 18 czerwca, bo areszt Montelupich z Krakowa wywiózł go z powrotem do szpitala psychiatrycznego w Rybniku w nielegalny sposób i do dziś nie udało się ustalić na czyje polecenie ani z jakiego powodu. Szpital nie miał podstaw do przyjęcia, bo brakowało polecenia sądu, ale w końcu przyjął, oficjalnie czekając na papiery. Cztery dni później dostał nakaz zwolnienia. Po interwencji kilku organizacji obrony praw człowieka i adwokatów oraz obrzucaniu prokuratorów i sędziów w Częstochowie zgniłymi jajami, pomidorami i woreczkami z gównem oraz moczem. Widać inaczej nie warto rozmawiać z wymiarem sprawiedliwości w pedofilskim klechistanie zwanym Rzeczpospolitą Polską czyli prowincji cesarstwa watykańskiego jaśnie głównodowodzącego Jana Pawła Drugiego. Bractwo Himawanti wyedukowało się w Częstochowie jak należy rozmawiać z durnymi bandytami prokuratorskimi i sądowymi! Inaczej się bowiem nie daje!</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>1 &#8211; 12 lipca 2001</strong> &#8211; Ryszard Matuszewski lepiej znany jako Lalita Mohan G.K. współprowadzi razem z inną liderką Bractwa Himawanti, Izabelą Tryc z Gliwic, letni obóz terapeutyczny dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek w Beskidach. Jest po tych wszystkich przejściach w całkiem dobrej formie, a dawni pacjenci dziś liderzy Bractwa szybko pomagają Ryszardowi Matuszewskiemu na odzyskanie pełnej formy fizycznej i duchowej. Na obozie letnim pojawia się osoba związana z Jasną Górą, która zbiera informacje i rozsiewa szkalujące plotki. Zostaje usunięta z obozu terapeutycznego. Wyjeżdżając dyscyplinarnie odgraża się, że jeszcze Mohana zamknie, a Bractwo i tak zostanie zlikwidowane.</p>



<p><strong>18 kwietnia 2002</strong> &#8211; Lalita Mohan G.K. oraz <strong>Paweł Ćwięka</strong> z Gliwic w czasie wykładu o ‘sektach’ na Politechnice Śląskiej zostają brutalnie pobici przez Straż Akademicką w obecności wielu świadków, a następnie wywiezieni przez policję nieoznakowanym samochodem w niewiadomym sobie kierunku. Na pytanie dokąd są zabierani, pada odpowiedź, iż do Oświęcimia (dawny obóz zagłady), co zostaje zarejestrowane przez sprzęt audio. Zostają pobici ponownie na katolickiej czy może pedofilskiej komendzie policji, a następnie wypuszczeni na wolność. Ryszard Matuszewski jest wielokrotnie nachodzony przez policję polityczną CBŚ oraz kryminalnych. Namawiany jest groźbami do zaprzestania propagowania hinduizmu, nauczania jogi oraz tantry, a szczególnie do zaprzestania terapii dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek. Groźbami kryminaliści i terroryści CBŚ próbują zastraszyć Lalita Mohana, a także jego najbliższych – żonę, rodzinę i współpracowników. Odmawia podpisania politycznej lojalki wobec klerykalnego reżimu III RP przez internautów jawnie nazywanej katolickim talibanem.</p>



<p><strong>10 maja 2002</strong> Lalita Mohan G.K. oraz <strong>Izabela Tryc </strong>zostają pobici na ulicy przez Politechniką przez Straż Akademicką i policjantów. Lalita Mohan jest bity aż do utraty świadomości, jego lewa dłoń zostaje praktycznie zmiażdżona, a głowa rozbita. Mohan Ryszard Matuszewski przeżył, bo wyrwał jednemu policyjnemu bandycie gaz paraliżujący i porządnie spryskał policyjne ryje napastników! Następnie zostaje zabrany z komendy przez przyjaciół do szpitala wojskowego. Policja i prokuratura odmawiają wszczęcia dochodzenia w tej sprawie &#8211; przeciw własnym funkcjonariuszom. Pewnie wystarczy, że drzwi komendy zostały obrzucane jajkami, pomidorami, keczapem, gównem i moczem &#8211; jak wcześniej propedofilski sąd w Częstochowie.</p>



<p>W <strong>czerwcu 2002</strong> Mohan wraz z <strong>Ireną Barcz </strong>i Sławomirem B. składa po raz trzeci wniosek o rejestrację związku wyznaniowego Bractwa Himawanti, przez co pani Irena Barcz oraz Sławomir B. są represjonowani po dziś dzień przez katolicką policję polityczną i wymiar sprawiedliwości pedofilskiej w Polsce.</p>



<p>W <strong>maju, czerwcu i lipcu 2002</strong> Mohan Ryszard Matuszewski bierze udział w kilku spotkaniach powstającej Antyklerykalnej Partii Postępu &#8222;Racja&#8221; (APPR), później znaną jako Racja Polskiej Lewicy. Z czasem okazuje się, że jest to partia LBGT, która zaprosiła też w swoje szeregi liczne mniejszości wyznaniowe oraz byłych księży, w tym pedofilów. Ryszard Matuszewski jest w tej partii od początku bardzo niewygodny, gdyż pomaga ofiarom pedofilów, tępi pedofilię, a znacząca część tego środowiska to jawni zwolennicy tak zwanej &#8222;dobrej pedofilii&#8221; i LGBT. APPR kilka lat później zmienia swoją nazwę na &#8222;Racja Polskiej Lewicy&#8221;. Jest to lewica &#8222;kochająca inaczej&#8221;, niestety.</p>



<p>W <strong>lipcu 2002</strong> wydaje się, że <strong>Jadwiga Kulawik Gierczyńska</strong> z Częstochowy wspólnie ze swym mężem Januszem Gierczyńskim oraz <strong>Elżbietą Tomasz</strong> &#8222;Karolinką&#8221; jest działaczką jasnogórską i przez kilka ostatnich lat pomagała zbierać informacje oraz organizować więzienie i wyeliminowanie Lalita Mohana z Bractwa Himawanti. Miała operacyjne zadania „wyciszania wszelkich protestów”, „zbierania datków na obronę i zanoszenie ich na Jasną Górę”, a także przejęcia kontroli i władzy nad Bractwem. Dwie te pedofilskie działaczki zbierając datki na obronę Lalita Mohana, zamawiały za owe datki… „msze w intencji Ryszarda Matuszewskiego i Bractwa Himawanti” na Jasnej Górze. Intencji nie sprecyzowano. Zainteresowani, którzy dawali wymienionym osobom datki na obronę Lalita Mohana mogą się zgłaszać do nich po zwrot darowizny. W dekonspiracji agentek pedofilskiej inkwizycji pomógł Bractwu Himawanti funkcjonariusz UOP z Torunia, który wyleciał za to z pracy. Nie mógł znieść jawnych zbrodni sądowych i bezprawia wobec Mohana Ryszarda Matuszewskiego, którego wcześniej jeszcze w ramach pracy operacyjnej inwigilował w Toruniu.</p>



<p><strong>15 sierpnia 2002 </strong>w przeddzień wizyty Jana Pawła Drugiego &#8211; papieża Lalita Mohan G.K. ponownie zostaje bezpodstawnie i bestialsko aresztowany. Styl aresztowania podobny: Kilkunastu zamaskowanych policjantów z karabinami maszynowymi wyważa drzwi i wpada do mieszkania organizatorki zajęć Mohana Ryszarda Matuszewskiego w Gdyni, u której przebywa prowadząc zajęcia w wakacje od 29 lipca do dnia napadu policyjnego. Policja katolicka i propedofilska jak się potem okazuje ostrzeliwuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego z broni małokalibrowej. Razem z Mohanem w ośrodku przebywała jedna z opiekunek i terapeutek ośrodka, Majka S., którą policjanci wywieźli tak, że zaginęła i jak dotąd nie została odnaleziona. Całkiem możliwe, że została przez policjantów zamordowana, gdyż bardzo głośno krzyczała i szarpała się z policyjnymi damskimi bokserami! Świadkowie wystosowują Oświadczenia, iż Mohan Ryszard Matuszewski przebywał w dn. 29 lipca &#8211; 15 sierpnia 2002 roku w Gdyni, prowadząc codzienne zajęcia ze sporą grupą osób (łącznie około 150 osób) i nie mógł przebywać równocześnie na płd. Polski, gdzie rzekomo miał popełnić szereg internetowych przestępstw, w rzeczywistości dokonanych przez Tadeusza Mynarskiego, Jadwigę Kulawik Gierczyńską, Janusza Gierczyńskiego, Elżbietę Rynkę Tomasz, Rafała Maćkowiaka i ich wspólników handlujących dziecięcą pornografią, sprzedających samotne kobiety z dziećmi do burdeli oraz narkotykami.</p>



<p>Mohan Ryszard Matuszewski zostaje przewieziony najpierw do siedziby Centralnego Biura Śledczego przy ulicy Okrzei 13 w Warszawie, a potem do Aresztu Śledczego w Warszawie, najpierw na Białołękę, a potem na Mokotów. W siedzibie CBŚ, Ryszarda Matuszewskiego oprawia osobiście niejaki <strong>Marek Durbacz </strong>oraz <strong>Leszek Sucholewski </strong>&#8211; ze specgrupy do zwalczania sekt metodami gestapowskiego terroru. Mimo wielu prób przedstawicieli Bractwa Himawanti i rodziny propedofilski prokurator z prokuratury okręgowej w Warszawie Piotr Woźniak nie chce spotkać się z żadnym z nich. Przez trzy miesiące aresztu, Lalita Mohan otrzymuje od przyjaciół trzy małe paczki z wegetariańską żywnością, a w areszcie nie otrzymuje jedzenia wegetariańskiego, jest głodzony i torturowany. Przetrzymywana jest jego korespondencja (około 2-3 miesięcy), częściowo jest zatrzymywana i podobnie &#8211; listy, zwykłe kartki z pozdrowieniami wysyłane do niego przez przyjaciół albo nie są dostarczane albo są przetrzymywane przez prokuratora około 2-3 miesięcy. Właściwie trafiają do niego generalnie tylko listy polecone. Przebywa w małej celi, cierpiąc na klaustrofobię. Prokurator ignoruje wnioski Ryszarda Matuszewskiego o: dostarczenie jedzenia wegetariańskiego, wzmacniających witamin, ziół i czystej wody. Aresztanci w celach mają do picia dostępną jedynie ciecz płynącą z zardzewiałego kranu, co trudno nazwać wodą.</p>



<p><strong>Sierpień 2002</strong> Policja CBŚ zaatakowała i pobiła w Gliwicach <strong>Jana Slaninę</strong>, członka Bractwa Himawanti prowadzącego ośrodek misyjny w Gliwicach przy ulicy Kozielskiej. Został pobity przez katolickich policjantów, kiedy wracał do domu. Oznajmiono mu, iż padł ofiarą pomyłki i że może złożyć zażalenie na pobicie. Wiele osób jest nachodzonych i zastraszanych przez bandytów z CBŚ, jak <strong>Magdalena Chmielewska </strong>z Krakowa. Jan Slanina był wskazany policjantom przez Elżbietę Tomasz pochodzącą z Pyskowic a mieszkającą w Gliwicach, jako Ryszard Matuszewski z którym go rzekomo pomyliła z uwagi na podobną fryzurę. Nie za dużo pedofilów pracuje w policji? Skoro na 100 tysięcy ludzi szacuje się 4-6 procent osób o pedofilskich skłonnościach, to na 100 czynnych policjantów wypada 4-6 tysięcy. A to całkiem spora armia zboczeńców seksualnych w mundurach, których się nie podejrzewa, a oni ofiary mogą łatwo zastraszyć. Tak jak narkoman rozpoznaje narkomana i zna miejsca, gdzie narkotyki się kupuje, tak pedofil zna innych pedofilów i miejsca, gdzie się spotykają i mają &#8222;świeży towar do dymania&#8221;.</p>



<p>Dopiero <strong>20 sierpnia 2002</strong>, pięć dni po zatrzymaniu Sąd Rejonowy w Warszawie podejmuje decyzję o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Mohan Ryszard Matuszewski był tak skatowany przez CBŚ, że w wymaganym terminie nie dało się go dowieźć z aresztu przed sąd. Sprawą Lalita Mohana kierował <strong>Piotr Woźniak </strong>z Prokuratury Okręgowej na usługach pedofilskiej mafii Gierczyńskich i jak się okazało Tadeusza Mynarskiego. Brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla zastosowanego przez sądową aplikantkę na stażu aresztu. Sędzina się trzęsie i tłumaczy, że takie ma polecenie z góry, aby zastosować areszt prewencyjny z okazji przyjazdu papieża Jana Pawła Drugiego do Polski, papieża, który jak powszechnie wiadomo przez cały swój pontyfikat krył i ochraniał księży pedofilów. Policjanci na zapytania członków Bractwa Himawanti o powody zatrzymania wskazują papieża, Glempa i w pedofilię uwikłany Watykan. Za te chamskie katolicko-pedofilskie zbrodnie kilka tysięcy członków Bractwa Himawanti zaczyna o papieżu pisać paszkwilne teksty i zwyczajnie nienawidzi papieża, za jego zbrodnie gestapowsko-policyjne na Ryszardzie Matuszewskim i innych członkach Bractwa Himawanti.</p>



<p><strong>Sierpień &#8211; wrzesień 2002</strong> – ukazuje się szereg artykułów szkalujących Ryszarda Matuszewskiego Lalita Mohana G.K. i Bractwo Himawanti, w których pedofilscy dziennikarze, funkcjonariusze policji i pedofile z tzw. ośrodków antysektowych przedstawiają Mohana Ryszarda Matuszewskiego jako osobę winną zarzucanych mu przestępstw, pomimo, iż w świetle prawa osoba jest niewinna dopóki Niezawisły Sąd nie udowodni jej winy. A do dania dzisiejszego żaden niezawisły sąd nigdy żadnego przestępstwa Ryszardowi Matuszewskiemu nie udowodnił. Najważniejsze sprawy z Częstochowy zostały skasowane do uchylenia decyzją Sądu Najwyższego z powodu uchybień polegających głównie na tym, że nie było dowodów winy.</p>



<p><strong>Wrzesień 2002</strong> – <strong>Bożena Anna Matejko </strong>(Pikucińska) i <strong>Abram Tadeusz Mynarski </strong>– późniejsi oskarżyciele Lalita Mohana z Bydgoszczy, napadli na Andrzeja Ć. w jego mieszkaniu w Krakowie. Grozili śmiercią jemu i jego rodzinie, żądali zaprzestania antypedofilskiej działalności w mieście Krakowie. Sprawa trafiła do prokuratury. Rzecz powtarza się później kilkakrotnie. Jednak czerpiąca łąpóweczki z pedofilskiej pornografii prokuratura umorzyła wszelkie rozpoczęte postępowania, a gangsterską parę nawet nie raczyła przesłuchać!</p>



<p>W dniu <strong>12 września 2002</strong> MSWiA po raz kolejny odmawia rejestracji związku o nazwie Bractwo Himawanti bez żadnego uzasadnienia i powodu. Jednocześnie odbywają się przesłuchania świadków „na okoliczność znajomości z Ryszardem Matuszewskim” w delegaturach uwikłanego w pedofilską mafię CBŚ. Około 27 osób zostaje bestialsko zastraszanych, także ich rodziny, dokonywane są naloty na mieszkania i ośrodki działalności Bractwa Himawanti. Podczas przesłuchań za zamkniętymi drzwiami funkcjonariusze wypytują także o kwestie światopoglądowe i przynależność wyznaniową, straszą pobiciem, utratą pracy, ośmieszeniem w miejscu zamieszkania, częstymi wizytami. W niektórych wypadkach interweniowali sąsiedzi członków Bractwa Himawanti, głośno wyzywając zwyrodniałych policjantów na usługach pedofilskiej mafii: &#8222;Gestapowcy, wynoście się, zostawcie tych ludzi w świętym spokoju!&#8221; &#8211; można było usłyszeć m.in. w Częstochowie, Gdańsku czy Bydgoszczy. W Szczecinie na &#8222;psów&#8221; poleciały z okien butelki od sąsiadów! Władza powinna pamiętać jeszcze, że policja polityczna bywa obiektem nienawiści w tym kraju. I słusznie.</p>



<p>Dnia <strong>30 października 2002</strong> odbywa się rozprawa, a właściwie posiedzenie sądu w Częstochowie, kończące poprzednia sprawę, gdzie sąd pod kontrolą organizacji obrony praw człowieka (Komitet Helsiński, RPO, Human Rights Defence) nie znajduje podstaw ani do trzymania w areszcie ani do umieszczenia Mohana Ryszarda Matuszewskiego na długotrwałej obserwacji w zakładzie psychiatrycznym z powodu braku przesłanek, w tym braku jakichkolwiek dowodów winy wskazujących na popełnienie przestępstwa. Były przeor Jasnej Góry, Izydor Matuszewski z powodu złego stanu zdrowia także wycofał się z fikcyjnego oskarżania.</p>



<p>Dnia <strong>8 listopad 2002</strong> Bractwo Himawanti zwraca się do MSWiA z prośbą o wyjaśnienia i ponowne rozpatrzenie sprawy, czym kieruje Hanna Sz. z Gdańska, później wyrzucona za to z pracy i linczowana publicznie przez dwóch dziennikarzy pedofilów z brukowca Newsweek, w tym Michała K. pochodzącego z okolic Olsztyna.</p>



<p>Dnia <strong>12 listopada 2002</strong> sąd okręgowy w Warszawie podejmuje decyzje o przedłużeniu tymczasowego aresztu o kolejne trzy miesiące. W Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów łamane są podstawowe Prawa Człowieka na osobie Mohana Ryszarda Matuszewskiego:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>odmawia się mu posługi religijnej i kontaktu z współwyznawcami, oczernia za wyznawanie hinduizmu;</li>



<li>korespondencja Ryszarda Matuszewskiego jest cenzurowana, kopiowana, konfiskowana; podobnie listy przyjaciół do Ryszarda Matuszewskiego; poczta zaczyna częściowo dochodzić po interwencji organizacji obrony praw człowieka z całego świata!</li>



<li>na spacerniaku Jogin zostaje napadnięty i pobity przez „współwięźniów”; straż więzienna nie interweniuje, a wręcz pomaga przestępcom, którzy rzucają groźby w imieniu oskarżycieli, w tym Kulawików i Gierczyńskich oraz Mynarskiego;</li>



<li>talon odzieżowy Ryszarda Matuszewskiego ginie między aresztem a prokuratorem; Ryszard Matuszewski zostaje w letnim ubraniu zimą; funkcjonariusze śmieją się, że jak Jogin, to niech ćwiczy ascezę;</li>



<li>odmawia się aresztantowi zakupów na tzw. wypiskę w kantynie; celowo nie ma żadnych produktów wegetariańskich, Ryszard Matuszewski może zamawiać zakupy, ale nic praktycznie nie dostaje;</li>



<li>przez miesiąc w grudniu 2002 wegetarianin jest znów całkowicie głodzony w areszcie, gdyż nie uwzględnia się jego diety (związanej z wyznawaną wiarą i światopoglądem) podając mu posiłki mięsne próbując wymusić zmianę wiary i sposobu odżywiania!</li>



<li>przyjaciołom próbującym dożywić głodującego więźnia uniemożliwia się udzielenie pomocy, oskarża urągając im, iż mogą otruć aresztanta; policja polityczna CBŚ napada pokojową demonstrację warszawskiej grupy stojącą z transparentami pod więzieniem na Mokotowie;</li>



<li>lekarze więzienni nie uznają prawa aresztanta do leczenia się w wybrany przez siebie sposób (ziołami); zakazują dostarczania nawet herbat ziołowych do aresztu;</li>



<li>w wyniku złego odżywiania, braku ruchu i świeżego powietrza, tryskający na wolności zdrowiem i energią jogin nabawia się ciężkiej choroby serca (Ischemia), a jako jedyne lekarstwo podaje się mu wywar z kości, czy mięsa 3 x dziennie ignorując jego protesty, iż jest wegetarianinem, w rezultacie głoduje;</li>
</ul>



<p>Dnia <strong>29 listopada 2002</strong> w areszcie Mokotów Ryszard Matuszewski traci przytomność, gdy ją odzyskuje okazuje się, że jest pod kroplówką, leży związany i po płukaniu żołądka. W wypisie podano, iż stracił przytomność na skutek zatrucia lekami, co jest dziwne, ponieważ żadnych leków wtedy nie brał, a faktycznie tuszuje się stan przedzawałowy! Po licznych ostrych protestach obrońców, areszt zaczyna badać Ryszarda Matuszewskiego w swojej przychodni i odpowiednio leczyć.</p>



<p>Dnia <strong>5 grudnia 2002</strong> adwokat wynajęty przez przyjaciół, senator Henryk D., rozmawia z Ryszardem Matuszewskim. Jest to pierwszy kontakt Ryszarda Matuszewskiego z jakimkolwiek adwokatem, gdyż adwokat rzekomo przydzielony z urzędu nie pojawił się w ogóle i nie wiadomo, kto to był. Adwokat Henryk D. składa wniosek o zmianę środka zapobiegawczego i występowanie z wolnej stopy, ze względu na bezzasadność aresztu, brak dowodów wskazujących na popełnienie przestępstwa i zły stan zdrowia.</p>



<p>Dnia <strong>6 grudnia 2002</strong> Jogin Ryszard Matuszewski zostaje poddany przymusowej obserwacji psychiatrycznej na okres 6 tygodni za wyznawanie hinduizmu pomimo orzeczenia sądu częstochowskiego, z którego wynikało, że nie wymaga leczenia psychiatrycznego, gdyż jest zdrowy psychicznie. Kierowanie na obserwacje psychiatryczne służy głównie pedofilskim mendom dziennikarskim i pedofilom antysektowym do szkalowania Mohana Ryszarda Matuszewskiego, jakoby był chory psychicznie. O klaustrofobii i zakazie przetrzymywania Ryszarda Matuszewskiego w pomieszczeniach zamkniętych nie raczą przykościelne pedofile wspomnieć.</p>



<p>Dnia <strong>7 stycznia 2003</strong> złożony zostaje wniosek o przyjęcie poręczenia za Mohana Ryszarda Matuszewskiego zarówno przez instytucje takie jak SM, jak i osoby prywatne: <strong>Irenę Barcz </strong>i znajomego antypedofilskiego Ks. Mirosława Salwowskiego z Bydgoszczy. Wszystkie wnioski zostają odrzucone, a wobec tych osób rozpoczynają się jawne represje i zastraszanie przez żyjących z pedofilskiej pornografii i burdelów policjantów. Zwalczający pedofilię i pomagający Ryszardowi Matuszewskiemu ksiądz, zostaje z firmy usunięty w tempie ekspresowym. Przyłącza się do jednej z lokalnych wspólnot protestanckich. Kilka tygodni później bydgoska prasa robi z niego sekciarza!</p>



<p>Dnia <strong>10 stycznia 2003</strong> Sąd Apelacyjny w Warszawie bez oglądania i wysłuchania oskarżonego odmawia uwzględnienia zażalenia obrony na odmowę uchylenia i zmiany środka zapobiegawczego. A podobno każdy oskarżony ma prawo do obrony przed niezawisłym sądem. W Polsce jednak wszystkie odwołania i apelacje odbywają się zwykle bez udziału oskarżonego i obrońcy, a jedynie są spółkowaniem sądów odwoławczych z oskarżycielami. Zmniejszają się koszta dowozu aresztantów na sprawy. Oszczędne państwo.</p>



<p>Dnia <strong>13 stycznia 2003</strong> obrona składa wniosek dowodowy, zeznania świadków, którzy wykluczają możliwość popełnienia przestępstw przez Ryszarda Matuszewskiego na Śląsku, gdyż w tym czasie był w Trójmieście i widziało to około 150 osób &#8211; uczestników zajęć prowadzonych od 29 lipca 2009 do 13 sierpnia 2009! Sąd Okręgowy przedłuża jednak fikcyjnie badania psychiatryczne Ryszarda Matuszewskiego do 25 lutego, sugerując, że hinduizm i joga to choroba psychiczna, którą trzeba dokładnie zbadać. Wydane zostaje postanowienie o oddaleniu wniosku dowodowego adwokata (zeznania Świadków potwierdzające Alibi).</p>



<p>Dnia <strong>14 lutego 2003</strong> areszt i obserwacja psychiatryczna zostają przedłużone o kolejne trzy miesiące.</p>



<p>W dniu <strong>4 marca 2003</strong> &#8211; ze względu na fatalny stan zdrowia (rozległa Ischemia, której Lalita Mohan nabawił się w więzieniu na skutek represji, stresu, tortur psychicznych i fizycznych, złego odżywiania oraz braku jakiegokolwiek ruchu) środek zapobiegawczy zostaje zmieniony na dozór policyjny na wniosek lekarzy szpitala aresztu Mokotów. Tym razem zreflektowała się Służba Więzienna, nie chcąc mieć aresztanta na sumieniu, tym bardziej, że prawnicy aresztu też zaglądają do dokumentacji fikcyjnych spraw sądowych.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Dnia <strong>18-19 kwiecień 2003</strong> bydgoscy policjanci po wtargnięciu i zdemolowaniu mieszkania jednej z członkiń Bractwa &#8211; Anny Wani Sarpy, dokonują jej aresztowania i pod groźbą zabójstwa jej i jej dzieci zmuszają do zeznawania przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu. Równocześnie tajni agenci CBŚ nachodzą i demolują mieszkanie Ireny Barcz i jej męża Sławomira oraz syna w Bydgoszczy. Przeszukują je – kradnąc liczne dokumenty Bractwa Himawanti, pieniądze i drobiazgi. <strong>Irena Barcz </strong>w Bractwie Himawanti pełni ważne funkcje <strong>Koordynatorki do walki z pedofilią</strong>, posiada relacje ofiar bydgoskich pedofilów, w tym licznych bydgoskich policjantów, prokuratorów i sędziów oraz księży katolickich. Chcą aresztować Agastini Irenę Barcz, jednak ta przebywa akurat poza granicami tego propedofilskiego kraju papieskiego. Powodem tych napaści jak się później okazuje są zarzuty rzekomej napaści na <strong>Bożenę Matejko Rewald </strong>kochankę Tadeusza Mynarskiego (Dillani, Ibrahim) – którego jest wspólniczką w handlu kobietami i dziećmi sprzedawanymi do burdeli arabskich poprzez Izrael i Włochy. Bożena Anna Matejko Rewald pracuje także jak się okazało w Dominikańskim Ośrodku Antysektowym i dba o dobre imię lokalnych księży i mnichów pedofilów z Bydgoszczy, Torunia i Inowrocławia. Policję z Bydgoszczy najbardziej interesowało zniszczenie dowodów pedofilskich przestępstw funkcjonariuszy policji, prokuratury i sądu.</p>



<p>Dnia <strong>6 maj 2003</strong> Lalita Mohan G.K. zostaje ponownie aresztowany przez CBŚ podczas czytania akt w prokuraturze okręgowej w Warszawie i przewieziony tym razem do aresztu w Bydgoszczy, pod zarzutem rzekomego udziału w napaści na Bożenę Matejko Rewald z domu Pikucińską, jakkolwiek faktycznie podczas rzekomego „napadu” przebywał on w Gliwicach oddalonych kilkaset kilometrów od Bydgoszczy. Dowodem bezsprzecznym na to jest choćby podpis w komendzie policji w Gliwicach składany tam przez niego każdego dnia (tzw. dozór policyjny). Brak jest jakichkolwiek śladów rzekomego napadu na Bożenę Matejko Rewald! Bydgoski areszt na Wałach z początku absolutnie odmawia Lalita Mohanowi wegetariańskiego wyżywienia, później pod naciskiem silnych demonstracji, tysięcy plakatów i ulotek oraz paru wiaderek z rozcieńczonym gówienkiem na schodach sądu &#8211; przyznaje jedzenie półjarskie.</p>



<p>Bożena Matejko Rewald to była uczestniczka zajęć prowadzonych przez Bractwo Himawanti, która została z niech dyscyplinarnie usunięta za nadużycia finansowe, przestępstwa seksualne na własnym dziecku, handel kobietami i dziećmi wspólnie z Tadeuszem Mynarskim i innymi członkami gangu i pokrętne kontakty ze światem arabskim w Palestynie. Wspólnie z Abramem Tadeuszem Mynarskim (Ibrahim Dillanim) poprzysięgli zemstę na Ryszardzie Matuszewskim, publicznie i w obecności wielu świadków grożąc, że załatwią Ryszarda Matuszewskiego i zniszczą Bractwo Himawanti za walkę z pedofilią i szkodzenie ich pornopedofilskim oraz kobietosprzedajnym interesom burdelowym. We wrześniu 2002 roku te dwie osoby napadają na jednego z członków Bractwa grożąc jemu i jego rodzinie śmiercią. Sądy nie podejmują sprawy, ponieważ zastraszona osoba ukrywa się za granicą, a nie przydzielono jej ochrony przed gangiem.</p>



<p>Bożena Matejko Rewald i Tadeusz Mynarski wspólnie z Jadwigą Kulawik Gierczyńską z Częstochowy (jasnogórską wspólniczkę wcześniejszych oskarżeń) są głównymi autorami i bohaterami wszystkich prasowych artykułów grając w nich pokrzywdzone przez los rzekome ‘ofiary sekty’. O sprowadzaniu przez nich samotnych kobiet mających dzieci do Izraela i sprzedawanie ich tam do arabskich burdeli nie raczyli wspomnieć, a przecież za to oboje zostali deportowani z Izraela w lipcu 2002 roku. Dziwne, że policja CBŚ także ukrywa te fakty. Czyżby żydofobia i antysemityzm w CBŚ, czy tylko żądza zysku z pedofilskich interesów u paru skorumpowanych funkcjonariuszy, tego jeszcze nie wyjaśniono.</p>



<p><strong>Maj 2003 – sierpień 2003</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski jest przetrzymywany w areszcie na Wałach w Bydgoszczy. W areszcie jest głodzony; mimo iż ma przyznaną dietę wegetariańską, posiłki jemu serwowane zawierają szczątki zwierzęce, zatem często głoduje. Areszt odmawia przy tym pozwolenia na dostarczanie żywności z zewnątrz choć ma takie możliwości prawne, a nawet obowiązek. Oczywiście na wniosek oskarżających członków pedofilskiej mafii, Ryszard Matuszewski jest ponownie kierowany na badanie stanu zdrowia psychicznego. Lekarze w Bydgoszczy odmawiają przyjęcia na oddział obserwacyjny z uwagi na ewidentny brak oznak psychotycznych u aresztowanego. Na klaustrofobię radzą zwolnić się z aresztu, z uwagi na to, że dolegliwość ta nie leczy się w zamknięciu!</p>



<p>Dnia <strong>4 wrzesień 2003</strong> – rozpoczyna się kolejna zmyślona przez pedofilską mafię i współczesną propedofilską inkwizycję sprawa w Bydgoszczy. Mohan Ryszard Matuszewski uznany jest prze dwa zespoły psychiatrów niezależnie za osobę całkowicie zdrową psychicznie. Badali Lalita Mohana psychiatrzy wojskowi z Wałcza i Bydgoszczy oraz Torunia. Stwierdzili brak jakichkolwiek oznak zaburzeń psychicznych. Wykluczyli nawet psychozę w przeszłości!</p>



<p>Dnia <strong>20 września 2003</strong> areszt w Bydgoszczy na Wałach odmawia widzenia dwójce członków kościoła hinduistycznego, mimo, że ci mieli na to pozwolenie, tłumacząc, iż Mohan Ryszard Matuszewski nie chciał ich widzieć. Prawda jest taka, że Mohan Ryszard Matuszewski został brutalnie pobity, a straż więzienna aresztu na Wałach w Bydgoszczy usiłowała pozbawić go życia wieszając na kratach. <strong>Ślady pobicia </strong>– niedogojone rany i siniaki pokazywał na widzeniu jeszcze cztery tygodnie później, a były one widoczne także po 2 miesiącach! Prywatnie przepytywani strażnicy aresztu mieszkający w Bydgoszczy, przyznali, że katowali Mohana Ryszarda Matuszewskiego na polecenie dyrekcji, która miała nakaz z góry aby Lalita Mohana wykończyć. Represjonowany jednak bandytyzm służb po raz kolejny przeżył.</p>



<p>Dnia <strong>19-22 listopad 2003</strong> po serii kłamliwych artykułów w szmatławych brukowcach typu Fakt oraz Newsweek, a także programach rynsztokowej telewizji TVN, dotyczących Bractwa Himawanti, polskie Ministerstwo Edukacji rozpoczyna bezprawne i niekonstytucyjne działania mające na celu ‘wyeliminowanie sekt’ ze szkół, co w praktyce oznacza zwalnianie z pracy nauczycieli należących do innego niż katolickie wyznanie religijne. Ma to miejsce praktycznie cały czas, gdyż najczęściej w Polsce zwalnia się z pracy w szkole Świadków Jehowy, buddystów i krysznaitów, jednak te bezprawne działania rządu nasilają się. „Kuratorzy będą sprawdzać czy działacze sekt – których ma w swoich danych policja czy inne służby – nie mają kontaktu ze szkołami. Mają też zakazać dyrektorom przyjmowania do szkół nauczycieli, którzy po pracy działają w groźnych sektach” – mówiła propedofilska Minister Łybacka. Znaczna część opinii publicznej jest poruszona tą bezprawną wypowiedzią i jej zbrodniczymi następstwami. W efekcie nagonki prasowej na niewinną niczemu kobietę (Hannę Sz., pracownika naukowego PAN) zostaje ona wyrzucona z pracy, a inna (Bożena Pająk, nauczycielka w szkole podstawowej) ze względu na własne bezpieczeństwo, po serii pogróżek jakie otrzymała od pedofilskich aktywistów zostaje zmuszana do wypisania się z Bractwa Himawanti. Woli jednak także porzucić pracę w jawnie chroniącej interesy czarnej pedofilskiej mafii oświacie.</p>



<p>Dnia <strong>25 września 2003</strong> w telewizji POLSAT ukazuje się reportaż na temat głodzenia Ryszarda w areszcie, pozbawiania diety wegetariańskiej i ogólnie traktowania osób na dietach światopoglądowych w aresztach.</p>



<p>Dnia <strong>18 grudnia 2003</strong> Mohan Ryszard Matuszewski zostaje skazany bez udowodnienia winy przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na 3,5 roku więzienia. Od czasu ogłoszenia wyroku jest przewożony po różnych więzieniach w kraju, celem wyniszczenia psychicznego i fizycznego. Sędzina <strong>Ewa Kujawska-Loroch </strong>na sprawie i w uzasadnieniu wyroku nie ukrywa nawet, że wydaje wyrok bez przekonania, ale pod naciskiem wysoko postawionych osób wspomagających oskarżenie, w tym Centralnego Biura Śledczego i lokalnego księdza znanego Bractwu Himawanti z pedofilskich upodobań do ministrantów i innych dzieci. W Bydgoszczy nie dopuszczono żadnych świadków obrony na przesłuchanie czym sąd znowu rażąco uchybił wymaganym procedurom. Sędzina Ewa Kujawska-Loroch odmówiła przesłuchania zgłoszonych świadków obrony. W uzasadnieniu wyroku publicznie znieważyła wegetarian, wyznawców hinduizmu i joginów oraz ofiary księży pedofilów licznie (około 100 osób) przybyłe na rozprawę.</p>



<p>Dnia <strong>6 luty 2004</strong> Mohan Ryszard Matuszewski zostaje przeniesiony na oddział karny więzienia o zaostrzonym rygorze Bydgoszcz-Fordon, gdzie przebywają najgroźniejsi przestępcy z regionu. Znowu jest głodzony, rozpoczyna się walka o dietę wegetariańską, paczki, widzenia z najbliższymi. Przez wiele miesięcy Mohan Ryszard Matuszewski jest pozbawiony widzeń z rodziną i osobami najbliższymi. Nawet żona nie może go odwiedzać. Nasilają się demonstracje pod więzieniem, akcje plakatowe i inne na rzecz uwolnienia więźnia sumienia walczącego z pedofilską mafią! W odwecie Mohan Ryszard Matuszewski jest pozbawiany możliwości zakupów w kantynie, prawa do telefonowania jakie mają inni skazani. W końcu ZK Bydgoszcz Fordon zsyła Lalita Mohana, a to do Rawicza, a to do Strzelc Opolskich, Białołęki, Mokotowa, Krakowa i z powrotem do Bydgoszczy. Ma to na celu zagłodzenie i wyniszczenie Ryszarda Matuszewskiego jako ofiary skorumpowanego i propedofilskiego sądownictwa.</p>



<p>Dnia <strong>12 lutego 2004</strong> Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchyla decyzję o odmowie wpisu Bractwa Zakonnego Himawanti do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych. Przekazuje decyzję do wydziału wyznań MSWiA celem ponownego rozpatrzenia. Bractwo ciągle czeka na to rozpatrzenie.</p>



<p><strong>Kwiecień 2004</strong> prokuratura rejonowa w Bydgoszczy wszczyna śledztwo przeciwko członkom Bractwa Himawanti oraz Ryszardowi Matuszewskiemu, których oskarża się o poniżające ją dopiski pod adresem tamtejszego prokuratura na kopertach listów wysyłanych do Ryszarda Matuszewskiego siedzącego w areszcie z zewnątrz. W czerwcu 2004 jako autora dopisków prokuratura wskazuje Ryszarda Matuszewskiego i kieruje sprawę do sądu, co jest absurdalne. Jakim cudem osoba, która tych listów nawet nie otrzymała bo zostały zatrzymane w cenzurze, mogła dokonać zapisków na kopertach nie wyjaśniono. Czyżby kolejny &#8222;Cud nad Wisłą&#8221;? W Polsce nie ma prawnie zdefiniowanych, określonych ustawowo wyrażeń poniżających, co również czyni kolejny pseudo zarzut sądową farsą! Prawdziwym autorem wysyłanej korespondencji z dopiskami poniżającymi prokuraturę, jak się później okazało był Tadeusz Mynarski pochodzący z Wilamowic, a działający w pedofilskim gangu, jako członek zarządu pedofilskiej mafii.</p>



<p>Dnia <strong>5 maj 2004</strong> Sąd Apelacyjny w Gdańsku postanawia, aby sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie przesłuchano istotnych w sprawie świadków obrony, że obrońca wykazał iż w dniu popełnienia rzekomego przestępstwa Mohan Ryszard Matuszewski osobiście wstawił się w Komendzie Policji w Gliwicach, nie mógł zatem w Bydgoszczy od 8 rano do zapadnięcia nocy czyli do około 20-tej napadać na insynuującą wydarzenie Bożenę Matejko Rewald w Bydgoszczy. Brak też było jakichkolwiek motywów czynu, gdyż działająca w pedofilskim gangu Mynarskiego Bożena Matejko Rewald wcześniej nie była w żadnym konflikcie z Ryszardem Matuszewskim. Jedynie co robiła, to zbierała informacje jako agentka tzw. inkwizycji kościelnej.</p>



<p><strong>Marzec-czerwiec 2004</strong> &#8211; Prokuratura okręgowa w Warszawie zgłasza w Sądzie wniosek o umorzenie sprawy warszawskiej i umieszczenie Ryszarda Matuszewskiego na obserwacji w zakładzie psychiatrycznym. Sąd oddala jednak niekompletny i źle umotywowany wniosek do uzupełnienia. Z wniosku wynikało jedynie, że Mohan Ryszard Matuszewski jest członkiem Bractwa Himawanti i pełni tam kilka kierowniczych funkcji, jest wegetarianinem i propaguje jogę oraz medytacje. Wielokrotne badania psychiatryczne z Bydgoszczy wykazują, że Mohan Ryszard Matuszewski jest zdrowy psychicznie i nigdy nie miał psychozy, nie ma też defektów charakterystycznych dla osób po przebytych epizodach psychotycznych.</p>



<p>Dnia <strong>16 lipca 2004 </strong>Departament Wyznań i Mniejszości Narodowych MSWiA wydaje ponownie decyzję odmowną o rejestracji Bractwa Himawanti. Pracowników urzędu jawnie denerwują punkty o pomaganiu ofiarom pedofilów, przemocy domowej, gwałtu i terroru w społecznym wymiarze działalności Bractwa Himawanti. Decyzja nie zawiera uzasadnienia, zatem z mocy prawa wobec spełnienia wszystkich wymogów do rejestracji osoby prawnej Bractwa Himawanti jest nieważna, a wydział wyznań MSWiA jawi się jako papieskie narzędzie propedofilskiej inkwizycji i watykańskiego terroru rodem ze średniowiecza.</p>



<p><strong>Wrzesień–październik 2004 </strong>&#8211; Zaczyna się policyjna nagonka na jednego z obrońców Ryszarda Matuszewskiego – Sławomira B. Policja nachodzi go w pracy, bydgoska prokuratura wszczyna postępowanie przeciwko niemu za rzekomą obrazę prokuratora w zatrzymanych przez prokuraturę listach o charakterze spowiedzi i konsultacji duchowo-religijnych kierowanych przez Sławomira B. do Ryszarda Matuszewskiego oraz w protestach zbiorowych przeciwko prześladowaniom religijnym wysyłanych przez Sławomira B. do różnych instytucji publicznych i organów wymiaru sprawiedliwości.</p>



<p>Dnia <strong>3 listopad 2004</strong> zapada wyrok poapelacyjny w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Mohan Ryszard Matuszewski zostaje skazany tym razem na 3 pozbawienia wolności, gdyż apelacja rozbija wyrok na kilka części. Upada główny zarzut pedofilskiej mafii o rzekomy rozbój z bronią czyli scyzorykiem i paralizatorem w ręku. W trakcie trwania sprawy świadkowie obrony są dyskredytowani i znieważani, a ich przynależność wyznaniowa w mowie końcowej wynajętego przez pedofilską mafię prokuratora plugawie zelżona. Prokuratura kłamliwie podkreśla brak wymiaru politycznego i religijnego całej sprawy, mimo iż sąd uwzględnia zeznania osób działających w dominikańskich ruchach antysektowo-inkwizycyjnych i pedofilskich, nie mających żadnego bezpośredniego związku ze sprawą. Przy rozprawach Mohana Ryszarda Matuszewskiego traktuje się jak groźnego przestępcę, jego przyjazdom na salę rozpraw za każdym razem towarzyszą nadzwyczajne środki ostrożności, a on sam jest skuwany łańcuchami, trzymany w ciasnych klatkach bez okien przez wiele godzin, co powoduje psychofizyczne wyniszczenie i kolejne problemy z sercem.</p>



<p><strong>Listopad-grudzień 2004</strong> &#8211; członkowie Bractwa Himawanti w zebranych o pedofilskiej mafii informacjach dowiadują się, że dyrektor zakładu karnego Bygdoszcz-Fordon jest stałym bywalcem klubów gejowskich w Bydgoszczy i Toruniu, gdzie wcale nie kryje się ze swymi skłonnościami do młodych chłopców. Bractwo Himawanti nagłaśnia tę skandaliczną sytuację. Na jaw wychodzi więcej skandalicznych spraw związanych z bydgoskimi funkcjanoriuszami służb.</p>



<p>Dnia <strong>28 kwietnia 2005</strong> Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozbija procesowo sprawę na dwie części, obniża wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 3 lat na 2 lata oraz na rok więzienia, co pozwala na uzyskanie tak zwanego wyroku łącznego. Sąd w uzasadnieniu obniżonego wyroku przedstawił fakt, iż Mohan Ryszard Matuszewski nie napadł Bożeny Matejko Rewald, z zamiarem okradzenia ani zastraszenia, czyli tym samym poddaje w wątpliwość wiarygodność większości zeznań Bożeny Matejko Rewald na rozprawie. Sama Bożena Matejko Rewald twierdziła, jakoby Ryszard Matuszewski miał jej złożyć niezapowiedzianą wizytę celem odbioru mienia ośrodka w Bydgoszczy oraz zebranych składek członkowskich. W innych zeznaniach twierdziła, że miała weksel na rzecz swej koleżanki Wanisarpy Anny Gierej Kokochy. Jednakże nie wystarcza to, ażeby całkowicie uniewinnić Mohana Ryszarda Matuszewskiego, choć wszystko wskazuje jasno na mistyfikacje napaści wymyśloną przez Bożenę Matejko Rewald z domu Pikucińską, leczoną wcześniej z narkomanii i alkoholizmu. Mohana Ryszarda Matuszewskiego nie było na rozprawie, a żaden zgłoszony świadek obrony nie został przez sąd nawet wysłuchany. Z ramienia pedofilskiej mafii o wyrok dla Ryszarda Matuszewskiego zabiegał wspólnik Tadeusza Mynarskiego i Bożeny Matejko, niejaki Ryszard Nowak ze Szklarskiej Poręby. Ryszard Nowak przyznał się w sądzie, że był wcześniej oskarżany o zgwałcenie 13-letniej dziewczynki ale sprawę z braku dowodów umorzono. Antypedofilska działalność Ryszarda Matuszewskiego i Bractwa Himawanti stoi widać w sprzeczności z poglądami i interesami Ryszarda Nowaka, tego samego, który zasłynął z atakowania muzyków polskiej sceny awangardowej. Macki pedofilskiej mafii są jak widać długie, ale to nie dziwi, bo przecież Polska do światowy lider w produkcji pedofilskiej pornografii z dziećmi.</p>



<p>Dnia <strong>6 maja 2005</strong> roku Mohan Ryszard Matuszewski zostaje skierowany z więzienia na leczenie wolnościowe w celu podratowania swego stanu zdrowia, które bandytyzmem pedofilskich aktywistów zostało znacząco zrujnowane. Czasowo wstrzymuje się wykonywanie dalszej części spreparowanego przez pedofilską mafię wyroku z Bydgoszczy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Dnia <strong>20 września 2005</strong> do prywatnego mieszkania córki jednej członkini Bractwa Himawanti na Śląsku próbuje wtargnąć policja w celu rzekomego znalezienia w nim Mohana Ryszarda Matuszewskiego. Policjanci nie raczyli się ani wylegitymować ani nie posiadali nakazu przeszukania. Kiedy osoba napadnięta zadzwoniła po policję, informując ich że pod jej drzwiami stoją bandyci włamywacze, ci przyjechali na miejsce dziwiąc się, że owi bandyci to… policjanci z tajnego wydziału komendy. Obie grupy policjantów oddaliły się spod mieszkania odgrażając się przy tym różnymi wyzwiskami, słowami niecenzuralnymi.</p>



<p><strong>Luty 2006</strong> – w prasie Dariusz Pietrek z KANA w Katowicach i Chorzowie próbuje manipulować opinią publiczną wmawiając rzekome zagrożenie ze strony Bractwa Himawanti i Mohana Ryszarda Matuszewskiego przed przyjazdem papieża Benedykta XVI do Polski! Pojawiają się też na forach internetowych oszczercze posty na temat Bractwa Himawanti i kilku Stowarzyszeń oraz osób prywatnych, które protestowały przeciwko więzieniu, głodzeniu oraz torturowaniu Mohana Ryszarda Matuszewskiego, w tym takich Stowarzyszeń które zajmuje się obroną szkalowanych w Polsce mniejszości światopoglądowych i wyznaniowych.</p>



<p><strong>Marzec 2006 </strong>– Sąd Rejonowy w Bydgoszczy skazuje Ryszarda Matuszewskiego na 10 miesięcy pozbawienia wolności za rzekome namawianie do zniszczenia samochodu dyrektora zakładu karnego Bydgoszcz-Fordon, w którym wcześniej Ryszard Matuszewski przebywał. Brak jakichkolwiek dowodów wskazujących aby tak mogło być. Wyrok jest jedynie zemstą dyrektora zakładu za napisanie licznych skarg na zakład karny oraz zamieszki pod bramą aresztu robione przez osoby walczące o uwolnienie Ryszarda Matuszewskiego. Jak się później okazało, dyrektor ZK Bydgoszcz-Fordon był także na liście osób podejrzewanych o kontakty seksualne z dziećmi zgromadzonymi przez Irenę Barcz z Bydgoszczy. Zatem nie tylko pederastia z małolatami wyszła na jaw! Znajomość z Mohanem Ryszardem Matuszewskim i pomoc w przestępstwie próbuje się wmówić w grudniu 2005 osobie, która była też osadzona w zakładzie karnym w Bydgoszcz Fordon na podstawie tego ŻE JEST BUDDYSTĄ I WEGETARIANINEM! Winy w żaden sposób nie udowodniono, ale więzień miał poważne problemy z powodu wegetarianizmu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Dnia <strong>6 kwietnia 2006</strong> &#8211; Przed 8 rano 6 mężczyzn z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wtargnęło do domu wynajmowanego na ośrodek terapeutyczny w Gliwicach, a zarazem wieloletniej obrończyni praw człowieka w Polsce &#8211; Ewy M. &#8211; wyłamując łomem drzwi. Ewa M. została wyzwana od wariatek i pobita, a po całej akcji udała się do lekarza na obdukcję stwierdzającą liczne urazy i niezdolność do pracy powyżej siedmiu dni. Na protesty, że policjanci nie mają pozwolenia na przeszukanie mieszkania ani na takie włamanie się do mieszkania &#8211; warczeli że mogą wszystko robić co im się podoba, bo tu nie jest Ameryka oraz grozili, że zostanie aresztowana. Przebywający u niej z wizytą Mohan Ryszard Matuszewski został zatrzymany. Skonfiskowano sprzęt komputerowy oraz materiały audio służące działalności antypedofilskiej, terapeutycznej oraz duchowej.</p>



<p>Dnia <strong>7-10 kwietnia 2006</strong> – w prasie, radiu i telewizji rozpętuje się ponownie ostra nagonka przeciw Bractwu Himawanti oraz Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Za szerzeniem dezinformacji oraz podżeganiem ludzi do nienawiści i fobii, próbując im wmówić możliwość planowania przez Bractwo Himawanti zamachu na papieża Benedykta XVI stoją: Dariusz Pietrek z propedofilskiego Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji z Katowic oraz szef pedofilskiego gangu handlującego samotnymi kobietami i dziećmi Tadeusz Mynarski (Ibrahim, Dillani). Oficjalnie Tadeusz Mynarski zajmuje się załatwianiem dobrej pracy za granicą. Jego ofiary, którym udało się uciec i muszą się ukrywać wiedzą, że ta praca to burdel i dawanie dupy pod przymusem, na ogół w krajach arabskich. Przekazywane przez nich tzw. „fakty” o Bractwie Himawanti są w istocie zmyśloną fikcją, a do kolejnych znanych już kłamstw dodają nowe oszczerstwa i pomówienia. W prasie ukazują się informacje, że policjanci, którzy złapali Mohana Ryszarda Matuszewskiego zostaną nagrodzeni, gdyż „pozostający na wolności &#8222;Mohan&#8221; będzie próbował zakłócić przebieg planowanej na maj wizyty w Polsce papieża Benedykta XVI”. W rzeczywistości, tak Bydgoski Sąd jak i policja oraz prokuratura posiadali do Mohana Ryszarda Matuszewskiego telefon oraz adres pobytu, gdyż cały czas prowadził korespondencję z sądem i przebywał na leczeniu wolnościowym, gdzie leczył się z dolegliwości serca. Sąd w Bydgoszczy &#8222;zapomniał&#8221; przesłać Ryszardowi Matuszewskiemu na jego adres pobytu w czasie leczenia wolnościowego wezwania do wstawienia się do zakładu karnego. Zamiast tego wysłał policyjnych pedofilii i kilku dziennikarzy z pedofilskiej mafii, żeby zrobili pokazowe aresztowanie do kamery. Jakoś dziwnie, osoby spokojne i pokojowo nastawione, a także słabe kobiety i bezbronne dzieci policjanci umieją pokazowo zatrzymywać i rzucać o ziemię. Z prawdziwymi bandytami, jak w Magdalence, jakoś nie umieją sobie poradzić nawet dużym i uzbrojonym oddziałem.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Dnia <strong>20 czerwiec 2006</strong> &#8211; w Sądzie Okręgowym w Warszawie toczy się stara sprawa przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu oparta na fałszywych oskarżeniach gangu Jadwigi Kulawik Gierczyńskiej i Tadeusza Mynarskego. Mimo ewidentnych dowodów na to, iż Jadwiga Kulawik Gierczyńska jest chora psychicznie z powodu nadużywania alkoholu i narkotyków i dąży do zniszczenia Bractwa Himawanti i jego liderów, a także tego iż biegli powołani w przedmiotowej sprawie byli niekompetentni i uprzedzeni światopoglądowo, sąd orzeka na niekorzyść Mohana Ryszarda Matuszewskiego. Powołane na sprawę 3 biegłe sądowe, to kobiety w wieku emerytalnym, które nie miały pojęcia o co chodzi i jak twierdzi przedstawiciel Komitetu Europejskiego Obrony Praw Człowieka oddelegowany na sprawę, która została w międzyczasie utajniona, owe pseudo biegłe uczyły się tego, co mają na sprawie powiedzieć na korytarzu sądowym, zbytnio się z tym nie kryjąc, że działały na zlecenie pedofilskiej mafii. Nie wiedziały kim jest Ryszard Matuszewski, ani nie znały jego akt, ani nawet nie miały pojęcia o czym na sprawie mówią – powtarzając jak papugi wyuczone na korytarzu i uzgodnione ze sobą i z sądem zeznania. W momencie ujawnienia tego procederu na sali sądowej – sędzina utajnia sprawę – a działaczy Europejskiego Komitetu Obrony Praw Człowieka wyrzuca za drzwi strasząc aresztem i grzywną sądową! Sąd Apelacyjny w Warszawie dnia 18 czerwca 2006 podtrzymuje tendencyjną, stronniczą i niesłuszną decyzję Sądu Okręgowego o uwięzieniu Ryszarda Matuszewskiego bez jej rozpoznawania. Ryszard Matuszewski został w konwoju dowieziony do warszawskiego aresztu w Białołęce, ale na sprawę nie został doprowadzony. Następnie został odesłany z powrotem do zakładu karnego w Strzelcach Opolskich.</p>



<p><strong>Wrzesień 2006 </strong>– Rzecznik Praw Obywatelskich zainteresował się poważnie tendencyjnym i niesłusznym orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie i wystąpił do Sądu o nadesłanie akt, które mają być zbadane pod kątem wniesienia kasacji na korzyść Mohana Ryszarda Matuszewskiego.</p>



<p>Dnia <strong>21 wrzesień 2006</strong> – Sąd Okręgowy w Bydgoszczy podtrzymuje wyrok Sądu Rejonowego skazujący Mohana Ryszarda Matuszewskiego na rok więzienia za rzekomą obrazę funkcjonariuszy w 9 listach kierowanych do sądów bydgoskich w latach 2004-2005, gdzie Mohan Ryszard Matuszewski wykazywał nieprawidłowości i błędy w prowadzeniu postępowania prokuratorskiego i sędziowskiego, oraz propedofilską stronniczość prokuratora oraz sądu. Sprawy prowadzą koledzy z sądu niby pokrzywdzonych. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzina prowadząca sprawę podała, iż rok więzienia (a więc górny wymiar kary) to za mało w tej sprawie, pomimo tego, że Sąd Najwyższy zakazał robienia spraw sądowych osobom, które wysyłają swoje pisma w trybie skargowym. Zatem wydany wyrok był nielegalny i bezprawny!</p>



<p><strong>Wrzesień – październik 2006</strong> – w Gliwicach i Częstochowie rozpoczynają się sprawy (rozprawy utajnione, info o rozprawach zdjęte z wokandy) przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Oskarżenie chce w obu przypadkach obserwacji psychiatrycznej, mimo iż sąd rejonowy w Bydgoszczy w wyroku z dnia 29 listopada 2005 ponad wszelką wątpliwość stwierdził, iż Mohan Ryszard Matuszewski jest zdrowy psychicznie, co zostało w 21 września 2006 roku potwierdzone w wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy! Fikcyjne sprawy wszczynają członkowie z pedofilskiej mafii tacy jak Jadwiga Gierczyńska (Kulawik) i Janusz Gierczyński z Częstochowy oraz Dariusz Pietrek z Chorzowa, niezadowoleni z tego, że Ryszard Matuszewski nadal zajmuje się zwalczaniem pedofilii, pomaganiem ofiarom gwałconym w dzieciństwie przez pedofilów, ofiarom wykorzystywanym przez przemysł pornografii dziecięcej i ofiarom księży pedofilów, których w Polsce jest całkiem sporo, a nawet są eksportowani do krajów Trzeciego Świata na misje, gdzie są praktycznie bezkarni.</p>



<p>Dnia <strong>13 wrzesień 2006</strong> – w Sądzie Rejonowym w Częstochowie sędzina prowadząca rozprawę próbuje zastraszyć przedstawiciela jednego ze Stowarzyszeń występujących w obronie Mohana Ryszarda Matuszewskiego aresztowaniem przez policję za to iż prosił o wejście na salę sądową, aby przysłuchiwać się tajniaczonej na zlecenie pedofilskiej mafii sprawie. Sędzina wezwała policję sądową i zażądała usunięcia Przedstawiciela z terenu budynku sądu! Sąd prosił się ewidentnie o protesty z jajkami i pomidorami jak kilka lat wcześniej! Dopiero propozycja licznych petentów sądu aby sprawdzić stan trzeźwości sądu z pomocą balonika uspokoiła należycie szacowny Wysoki Sąd, który szybko opuścił budynek sądu rejonowego!</p>



<p>Dnia <strong>30 październik 2006 </strong>– w Sądzie Rejonowym w Częstochowie przedstawicielka Europejskiego Komitetu Obrony Praw Człowieka zostaje zatrzymana przez policję w drzwiach sądu i inwigilowana gdzie i dokąd idzie, a także zostaje przeszukana &#8211; podczas gdy nikt nie sprawdza w ten sposób innych osób, które do sadu wchodzą. Przy drzwiach sali sądowej, gdzie odbywa się sprawa przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu &#8211; zostaje postawiona warta składająca się z 3 policjantów, którzy pojawiają się w momencie wejścia delegacji EKOPCz na teren Sądu. Policjanci sądowi nie wpuszczają przedstawicielki na salę rozpraw i w tym momencie sędzina samowolnie utajnia sprawę bez podania powodów, śmiejąc się, że to jest jej wola! Tak są traktowani w Polsce legalni przedstawiciele Obrony Praw Człowieka, którzy w całej Unii Europejskiej mają prawo przysłuchiwać się wszystkim procesom i postępowaniom sądowym.</p>



<p><strong>Kwiecień 2006 &#8211; grudzień 2006</strong> &#8211; Mohan Ryszard Matuszewski cały czas przebywa w więzieniu, a w zasadzie przewożony jest co kilka tygodni po zakładach karnych w całym kraju, tak że kontakt z nim jest utrudniony. Mohan Ryszard Matuszewski co dwa trzy tygodnie jest w innym więzieniu lub areszcie w tym: Katowice, Strzelce Opolskie, Wrocław Kleczkowska, Kraków Montelupich, Warszawa Białołęka, Gliwice Wieczorka. Kolejne sprawy i oskarżenia mnożone są przez Dariusza Pietrka propedofilskiego aktywistę z faszystowskiego centrum antysektowego KANA w Katowicach i Chorzowie oraz sekty Effatha zwalczającego także wolną myśl filozoficzną, hinduizm i inne wschodnie ruchy religijne. Pan Dariusz Pietrek najbardziej nie może znieść tego, że Bractwo Himawanti prowadzi terapie dla setek ofiar księży pedofilów rocznie i ten wątek tego propedofilskiego aktywistę najbardziej wnerwia.</p>



<p><strong>1 luty 2007</strong> – Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał Sławomira B. &#8211; jednego z członków Bractwa Himawanti &#8211; za winnego składania fałszywych zeznań czyli za prawdziwe stwierdzenie, że w dniach 29 lipca &#8211; 15 sierpnia 2002 roku Mohan Ryszard Matuszewski prowadził zajęcia w Gdyni i że Sławomir B. w zajęciach tych uczestniczył wraz z liczną grupą praktykujących i skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz karę grzywny. Sąd Bydgoski wydając ten wyrok oparł się na zeznaniach jednej osoby, która twierdziła że Ryszard Matuszewski był w tym czasie w Gliwicach, którą była znana już sądowi ze swych kłamstw &#8211; Bożena Matejko Rewald ignorując tym samym zeznania około 10 osób, które twierdziły, że w tym czasie Ryszard Matuszewski przebywał w Gdyni. Sądowi jednak najbardziej chodziło o to, że Sławomir B. w obronie Lalita Mohana jawnie rozdawał pod bydgoskim sądem tysiące ulotek w czasie trwania rozpraw co podburzyło społeczeństwo przeciwko sądowym kantom, oszustwom i łapówkarstwu wielu sędziów w Bydgoszczy. Jest to pierwszy wyrok w tej sprawie. Terapie dla ofiar księży pedofilów, policjantów pedofilów, prokuratorów pedofilów i sędziów pedofilów w Bydgoszczy i okolicy nadal się odbywają, a w samej Bydgoszczy Bractwo Himawanti prowadzi trzy około 50-osobowe grupy terapeutyczne.</p>



<p>Dnia <strong>14 marzec 2007</strong> – przed Sądem Rejonowym w Zabrzu rozpoczyna się proces 60-letniej schorowanej emerytki <strong>Barbary Latoszek </strong>oskarżanej przez Dariusza Pietrka, który również Ryszarda Matuszewskiego pomawia. Głównym oskarżycielem jest nie kto inny, a Dariusz Pietrek z Chorzowa, nie będący funkcjonariuszem prawa ale będący tak zwanym tajnym informatorem policji czyli donosicielem donoszącym na sąsiadów i przypadkowe osoby jak się pochwalił publicznie w sądzie. Dariusz Pietrek na klika dni przed rozprawą rozkręca aferę medialną przeciwko Barbarze Latoszek i Bractwu Himawanti, pomawiając Bractwo i jego członków o czyny, których nie popełnili. Wykorzystując do swoich prywatnych celów znajomych dziennikarzy z Gazety Wyborczej m.in. homoseksualistę Marcina Pietraszewskiego, który to już w roku 2003 pisał kłamliwie na temat Bractwa Himawanti pomawiając Barbarę Latoszek o czyny, których nie popełniła. Ten sam homoseksualny dziennikarz rozpętuje aferę medialną przeciwko tej kobiecie używając bezprawnie jej danych osobowych w tym imienia i nazwiska oraz miejscowości w której mieszka, lży bezprawnie staruszkę wkładając jej w usta słowa, których nigdy nie wypowiadała. W dzień poprzedzający owe zdarzenia – Barbara Latoszek jest nękana telefonami z pogróżkami śmierci i wykończenia. Członkowie Bractwa Himawanti składają stosowne zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez gang Dariusza Pietrka, a także na zmianę pilnują domu Barbary Latoszek. Sędzina bezpodstawnie utajnia tę i kolejne rozprawy, a adwokat przyznany z urzędu odmawia zajęcia się sprawą bo jak stwierdza „boi się” i chce „dociągnąć do emerytury”. Adwokata z wyboru w sprawie przeciwko pedofilskiej mafii nie udaje się w Zabrzu wynająć.</p>



<p>Dnia <strong>4 kwietnia 2007</strong> – W Sądzie Rejonowym w Gliwicach rozpoczyna się i zarazem kończy kolejny proces wytoczony przez Dariusza Pietrka przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Jest to proces ukartowany przez tego działacza z propedofilskiego i antysektowego zarazem ośrodka KANA w Katowicach oraz Effatha aby zniszczyć jeszcze bardziej Ryszarda Matuszewskiego. Odbywa się tylko jedna UTAJNIONA jak zwykle sprawa, na której zapada od razu wyrok, jednakże sędzina NIE INFORMUJE na jakiej podstawie go orzeka! Na salę sądową mimo prośby Mohana Ryszarda Matuszewskiego nie zostaje wpuszczony przedstawiciel Stowarzyszenia Obrony Praw Człowieka, ani żadna z 20 innych osób zajmujących się obroną praw człowieka przybyłych na tę sprawę. Jednocześnie na konta e-mailowe członków Bractwa Himawanti Dariusz Pietrek rozsyła groźby śmiertelne i groźby z pogróżkami, że zabije Ryszarda Matuszewskiego. Wydruki emaili i materiał elektroniczny z IP komputerów Dariusza Pietrka zostaje dostarczony policji i prokuraturze w Gliwicach oraz Chorzowie i Katowicach. Jednakże odmawiają ścigania zbrodniarza za groźby zabójstwa i liczne oszczerstwa motywując to tym, że nie można ustalić sprawcy &#8211; chociaż ten pisał z komputera domowego i KANA, a także się podpisał. Ciekawe ile pedofilska mafia płaciła za to umarzanie trzem prokuratorom. Musiało trochę chyba zboczeńców kosztować.</p>



<p>Od <strong>maja 2005</strong> roku do <strong>kwietnia 2006 </strong>– Mohan Ryszard Matuszewski otrzymuje wiele gróźb śmiertelnych rozsyłanych przez Dariusza Pietrka osobiście, oraz jego pomocników, także od księdza pedofila z Tarnowskich Gór, którego tam schowano po tym jak Barbara Latoszek ujawniła relacje jego ofiar w Zabrzu! W internecie zamieszczane są liczne oszczerstwa na temat Mohana Ryszarda Matuszewskiego, a rozsyłane przez Dariusza Pietrka i jego kilku wspólników na licznych forach dyskusyjnych napuszczani przez Dariusza Pietrka pedofilscy aktywiści i inkwizytorzy zamieszczają wszystkie dane osobowe i adres zamieszkania Ryszarda Matuszewskiego oraz podają do publicznej wiadomości wyroki ze spraw sądowych, które były utajnione. Do dnia dzisiejszego groźby śmiertelne do Ryszarda Matuszewskiego są rozsyłane do licznych członków Bractwa Himawanti, a liczne napady na domy prywatne i rabunki mienia przez policję działającą na zlecenie mafii pedofilskiej okresowo się nasilają. Zawiadamiana o tym prokuratura i policja nie reaguje, a liczne skargi i zawiadamiania o przestępstwach kryminalnych mafii pedofilskiej niszczącej Bractwo Himawanti są umarzane, niewątpliwie za łapówki od mafii, czym chwalił się publicznie sam Tadeusz Mynarski, jeden z hersztów mafii pedofilów i producentów pornografii dziecięcej!</p>



<p>Dnia <strong>15 maja 2007</strong> &#8211; przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczyna się proces przeciwko Krzysztofowi U. i Agnieszcze U. &#8211; uczestnikom zajęć z Ryszardem Matuszewskim w dniach 29 lipca 2002 &#8211; 15 sierpnia 2002, oskarżonych o rzekome składanie fałszywych zeznań, za twierdzenie, że od 29 lipca do 15 sierpnia 2002 roku Ryszard Matuszewski prowadził zajęcia w Gdyni i że osoby te osobiście w zajęciach tych uczestniczyły wraz z innymi osobami, przeciwko którym toczą się kolejne preparowane przez prześladowców Ryszarda Matuszewskiego sprawy! Każdy kto przed sądem uczciwie bronił Mohana Ryszarda Matuszewskiego zeznając prawdę jest przez propedofilskie w Polsce chyba sądy prześladowany. Widać te szacunkowe 5-8 miliardów złotych z produkcji pedofilskiej pornografii rocznie to wystarczająco duża kasa, że by sądy i prokuratorzy byli dla pedofilów przychylnymi. Bractwo Himawanti tyle ze składek (100 złotych rocznie) i datków na pewno nie uzbiera na obronę Ryszarda Matuszewskiego.</p>



<p>Dnia <strong>6 czerwca 2007</strong> – przed Sądem Rejonowym w Zabrzu odbywa się kolejna rozprawa sponiewieranej przez Dariusza Pietrka Barbary Latoszek. Na sprawę sądową, która z niewiadomych przyczyn została utajniona sędzina sądu powołała aż 26 fikcyjnych piedarowych, czyli pietrkowych świadków oskarżenia i NIE DOPUŚCIŁA DO ZEZNAŃ ANI JEDNEGO ŚWIADKA OBRONY! Mimo protestów Barbary Latoszek i głośnemu domaganiu się powołania przez sąd świadków obrony, sędzina rzuca papierami i wykrzykuje, że to ona decyduje, kogo na świadka powołać, a kogo nie! Zadziwiające jest to, że WSZYSCY ŚWIADKOWIE OSKARŻENIA są osobami, które zeznają na tej sprawie PRZECIWKO Ryszardowi Matuszewskiemu a oskarżonej Barbary Latoszek nawet nie znają, ani nigdy jej na oczy nie widzieli. Kolejni świadkowie oskarżenia nie stawiają się na sprawy bądź odmawiają zeznań, czym wprawiają w szał sędzinę. Jak wiadomo nam, sędzina naprowadzała świadków oskarżenia na zeznania przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu, a prokurator Prokuratury Okręgowej w Gliwicach <strong>Michał Szułczyński </strong>jest tym samym prokuratorem, który prowadził wszystkie te sprawy przeciwko Ryszardowi Matuszewskiemu i Barbarze Latoszek i pilotuje je osobiście. Prokurator kumpel Pietrka i Mynarskiego!</p>



<p>W czasie <strong>10 grudnia 2006 &#8211; 15 grudnia 2008</strong> Mohan Ryszard Matuszewski zwiedza kilka kolejnych miejsc odosobnienia mających moralnie wymiar Berezy Kartuskiej albo Oświęcimia. Pogarsza się stan Mohana Ryszarda Matuszewskiego, nękanego kolejnymi fikcyjnymi sprawami, przewożonego a to do Bydgoszczy czy Wrocławia, a to do Gliwic czy Krakowa. Mohan Ryszard Matuszewski trafia też na podleczenie do kolejnych szpitali, a to z powodu klaustrofobii, a to z powodu problemów z sercem, a to z powodu wycieńczenia przez wygłodzenie. Toczy się także kasacja wniesiona w styczniu 2008 przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść Mohana Ryszarda Matuszewskiego.</p>



<p>Wiosną, w <strong>lutym 2008</strong> umiera po pobiciu przez pedofilskich gangsterów Barbara Latoszek, która przed śmiercią zdążyła zeznać i powiedzieć znajomym, że już jesienią 2007 została pobita przez 3 sprawców, w tym Dariusza Pietrka, Marcina Pietraszewskiego i Tadeusza Mynarskiego. Kolejne pobicie w Zabrzu w styczniu 2008 spowodowało ciężkie dolegliwości jamy brzusznej i nerek, po których w sumie zamordowana przez pedofilski gang <strong>Barbara Latoszek zmarła od obrażeń i powikłań w jednym ze śląskich szpitali</strong>. Jak dotąd gangsterzy, a w sumie mordercy chodzą na wolności, w końcu jedyny świadek i ofiara zarazem nie żyje!</p>



<p>W dniu <strong>31 października 2008</strong> kolejna już trzecia KASACJA Sądu Najwyższego potwierdza fakt uchybień w spreparowanej w 2002 roku przez pedofilską mafię Tadeusza Mynarskiego, Jadwigę i Janusza Gierczyńskich, Rafała Maćkowiaka, Ryszarda Nowaka, Dariusza Pietrka, Elżbietę Tomasz (Rynkę Karolinkę) i innych bandytów sprawie. Mohan Ryszard Matuszewski do tej sprawy przesiedział po aresztach III RP łącznie 2 lata i 8 miesięcy, aż Sąd Najwyższy przerwał mafijny ciąg zbrodni dokonywanej przez zwyrodniałych pedofilskich gangsterów na niewinnym człowieku za to, że ujawniając przestępstwa pedofilskie osób wysoko postawionych zalazł mafii dzieciojebców prowadzących pedofilskie burdele, żyjących z handlu kobietami i dziećmi do burdeli zagranicznych i produkujących pedofilską pornografię i zoopornografię (dzieci i zwierzęta) za skórę!</p>



<p>W dniu <strong>15 grudnia 2008</strong> Sąd Okręgowy w Warszawie zgodnie z zaleceniem naprawienia swoich błędów i uchybień nakazuje zwolnić Mohana Ryszarda Matuszewskiego, którego przewieziono już parę miesięcy wcześniej w tym celu do aresztu Warszawa Mokotów.</p>



<p>Dnia <strong>5 maja i 23 maja 2009</strong> pojawiają się w bydgoskiej, propedofilskiej Gazecie Pomorskiej kontrolowanej przez propedofilskie lobby LGBT, oszczerstwa pod adresem Mohana Ryszarda Matuszewskiego oraz Irenie Barcz. Znieważana i pomawiana przez pedofilską mafię Irena Barcz zajmowała się przez 15 lat do 2003 roku pomocą ofiarom gwałconym przez pedofilów i terapią ofiar księży pedofilów, których w Bydgoszczy, podobnie jak w Częstochowie, Warszawie, Katowicach i Gliwicach jest dużo więcej niż w innych rejonach Polski. Irena Barcz stworzyła w Bydgoszczy kilka dużych kilkudziesięcioosobowych grup wsparcia dla ofiar księży pedofilów, zakonnic pedofilek i pedofilskiej mafii. Zebrała kilkadziesiąt tomów relacji ofiar wykorzystywanych seksualnie przez bydgoskich policjantów prokuratorów oraz sędziów, a także oczywiście księży oraz biskupów. I te akta, relacje ofiar, najbardziej poszukuje bydgoska policja kryminalna oraz prokuratura, razem z Ireną Barcz, znacznie bardziej niż rzeczywistych bandytów. Akta miewają się dobrze, są opracowane, zabezpieczone, a wszystko dlatego, że mieszkają w kraju innym niż propedofilska Polska na usługach pedofilskiej mafii. Relacje nawet wyszły w formie książkowej i bywają w niektórych księgarniach, tak aby ludzie o pedofilskich dzieciojebcach z Bygdoszczy i okolic mogli poczytać.</p>



<p>Należy odnotować fakt wzmożonych ataków na godność Mohana Ryszarda Matuszewskiego w miesiącach s<strong>tyczeń &#8211; maj 2009 rok</strong>, gdzie można było poczytać mnóstwo szkalującej działalność Bractwa Himawanti i Mohana Ryszarda Matuszewskiego twórczości niskiej jakości wypisywanych na różnych stronach zwykle anonimowo przez osobników takich jak &#8222;piedar&#8221;, który okazał się być Dariuszem Pietrkiem z Chorzowa czy &#8222;hells bells&#8221; i &#8222;hells bells2&#8221;, leon22, cugol &#8211; którym jest prawa ręka Dariusza Pietrka i Tadeusza Mynarskiego, niejaki Krzysztof Reiman ze Świebodzina. Jedną z osób tworzących wspólnie Krzysztofem Reimanem strony internetowe oraz blogi i wpisy szkalujące Mohana Ryszarda Matuszewskiego na różne sposoby jest osoba używająca ksyw i loginów jak &#8222;kajsza&#8221;, &#8222;xara&#8221;, &#8222;elena&#8221;, &#8222;nczarna&#8221; oraz kilku fikcyjnych nazwisk. Jest to prywatnie przyjaciółka i partnerka Krzysztofa Reimana, ateistyczna aktywistka LGBT i zwolenniczka tak zwanej dobrej pedofilii. Działalność tych zwyrodnialców zidentyfikowała Marta S. z Trójmiasta bezpośrednio poszkodowana przez Krzysztofa Reimana w sposób o jakim można poczytać w internecie. Bractwo Himawanti posiada więcej takich namierzonych po numerach IP uzyskanych od administratorów portali przestępców pedofilskich znieważających Lalita Mohana i Bractwo. Czyżby pedofile zrzeszeni w pedofilskiej mafii ciągle bali się Mohana Ryszarda Matuszewskiego, pomimo tego, że tysiące innych osób trudnią się namierzaniem zboczeńców w sieci i informowaniem o nich Interpolu, bo polska policja jak widać po lekturze raczej zaatakuje ofiary pedofilów, a nie mafię, która widać za dużo polskiej policji w osobach jej zboczonych i skorumpowanych funkcjonariuszy płaci.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>W dniu <strong>28 sierpnia 2009</strong> roku, policja kryminalna w Głubczycach w woj. opolskim nad czeską granicą zatrzymuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego na polecenie Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Policja miała nakaz karny, czyli polecenie dostarczenia Mohana Ryszarda Matuszewskiego do najbliższego więzienia celem odbycia kary 1,5 roku więzienia. Adwokaci oraz działacze Europejskiego Komitetu Obrony Praw Człowieka natychmiast zbadali sprawę. Dyrekcja Zakładu Karnego szybko zauważa, że sygnatury akt dotyczą wyroku łącznego ze spraw, które Mohan Ryszard Matuszewski już dawno odsiedział lub został z nich uniewinniny. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy popełnił przestępstwo skierowania do wykonania kary, która w rzeczywistości była już odbyta lub formalnie nie istniała. Takie zbrodnie na Mohanie Ryszardzie Matuszewskim to już chyba norma w pedofilskiej Rzeczpospolitej Polskiej z jego wymiarem sprawiedliwości na usługach pedofilskich mafii dzieciojebców, ale dobrze zarabiających bo 5-8 miliardów złotych rocznie na krzywdzie gwałconych dzieci. A Mohan Ryszard Matuszewski czekając na wstrzymanie wykonywania już odbytej, a i tak niesłusznej kary znowu <strong>stracił tydzień wolności</strong>. Tym razem obrońcy zdołali szybko powstrzymać pedofilskich bandytów typu <strong>Tadeusz Mynarski </strong>&#8222;Abram&#8221; i <strong>Bożena Matejko Pikucińska </strong>(aktualnie Rewald), <strong>Dariusza Pietrka, Ryszarda Nowaka, Jadwigę Gierczyńską </strong>z domu Żurek i ich sądowych popleczników z Bydgoszczy. A przy okazji tyle, to jest 1,5 roku, zostało w papierach z tych szumnych zarzutów i medialnych wyroków, gdzie miało być łącznie 3,5 roku plus 2 lata plus 1 rok i plus 10 miesięcy. Reszta zwyczajnie poszła się je..ć z lipnymi oskażycielami, jak mawiają skazani. Mohan Ryszard Matuszewski trzymany po aresztach do sprawy, przesiedział jednak przez pedofilski gang dużo więcej niż owe 1,5 roku, które w sumie chociaż i tak lipne, zostało w papierach kalając życiorys dobrego i przyzwoitego człowieka. Kiedy zbójecki w swej naturze sąd rejonowy w Bydgoszczy, Częstochowie, Warszawie i Gliwicach za lata katorżniczej, gestapowskiej niewoli aranżowanej na zlecenie pedofilskiej mafii raczy wypłacić Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu odszkodowanie jakoś na razie nie wiadomo.</p>



<p>Pamiętajcie pedofilscy zbrodniarze, że prędzej czy później ręka sprawiedliwości dojedzie was tak jak waszego medialnego patrona, Romana Polańskiego, pedofilskiego gwałciciela 13-to letniej dziewczynki!</p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center" style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--30)">STOP PEDOFILSKIEJ MAFII W POLSCE!!!</h3>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--20)">Opracowanie zbiorowe na podstawie relacji i wywiadów Europejskiego Komitetu Obrony Praw Człowieka: Dr Hanna Szpilewska, lic. Jarosław Kowalczyk, mgr Małgorzata Madanowska Kowalczyk, mgr Magdalena Pasierb, mgr Tomasz Pasierb, Mgr Eugenia Pałys, mgr Natalia Chmielewska, dr Hanna Bem, mgr Izabela Tryc, mgr Maria Tabaka, Dr Hanna Bem, red. Marek Cieślak, mgr Mirosława Tomaszewska, mgr Nina Waśk, Paweł Ćwięka, Anna Maria Rampała, mgr Bożena Pająk, mgr Katarzyna Dmyterko, mgr Elżbieta Betiuk, Mariusz Belicki, mgr Antoni Cichoński, mgr Mirosław Paweł Salwowski, dr Renata Soćko, mgr Mirosława Tomaszewska, Izabela Tryc, mgr Witold Boguszewski, lic. Maciej Marczak, lic. Małgorzata Wysocka, mgr Darlena Zawada, Urszula Zielińska, Dorota Hołownia, Agnieszka Święch, Jacek Rzewucki, inż. Józef Klimiński, inż. Krzysztof Błachaniec i inni.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/chronologia-przesladowan-i-represjonowania-ryszarda-matuszewskiego-lalita-mohan-g-k-oraz-bractwa-himawanti-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Korespondencja z pedofilskim dziennikarzem Wojciechem Wybranowskim z „Rzeczpospolitej”</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/korespondencja-z-pedofilskim-dziennikarzem-wojciechem-wybranowskim-z-rzeczpospolitej/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/korespondencja-z-pedofilskim-dziennikarzem-wojciechem-wybranowskim-z-rzeczpospolitej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 16:32:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[inkwizycja]]></category>
		<category><![CDATA[opusdei]]></category>
		<category><![CDATA[paszkwile]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Matuszewski]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[rzepa]]></category>
		<category><![CDATA[wojciech wybranowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=245</guid>

					<description><![CDATA[3 stycznia 2011 Wojciech Wybranowski, dziennikarz zawsze „na bani” napisał na portalu Facebook oraz do stron piszących o prześladowaniach Antypedofilskiego Bractwa Himawanti oraz Ryszarda Matuszewskiego]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40)">W dniu <strong>3 stycznia 2011 Pan Wojciech Wybranowski</strong>, dziennikarz zawsze „na bani” i „na haju”, jak na brukowce przystało, napisał na adres w portalu Facebook oraz do kilku przypadkowych stron internetowych piszących o prześladowaniach Antypedofilskiego Bractwa Himawanti oraz Mohana Ryszarda Matuszewskiego kilka zapytań, pokazujących jego stan upojenia alkoholowego i delirki oraz stopień rozkładu mózgu po zaćpaniu i przepiciu sylwestrowym. Imbecylne pytania Wybranowskiego zaznaczono na czerwono dla podkreślenia nieuctwa i choroby mózgu Wojciecha, który widać czytać nie umie i nic z kilkunastu stron Bractw Himawanti nigdy nie czytał, ale pisać postanowił, jak to dziennikarska pijaczyna i ćpunek z sekty Opus Dei aka Fronda!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-a10bee1420a47fe7176adef374f7a366"><strong><em>Wojciech Wybranowski 3 styczeń o 12:56 Zgłoś:</em></strong><br><br><em>Witam<br><br>W związku z przygotowywaną publikacją prasową dla &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; bardzo pilnie poszukuję kontaktu z Panem Ryszardem Matuszewskim. Wdzięczny będę za informację<br><br>&#8211; czy Pan Ryszard Matuszewski i Bractwo Himawanti prowadzi nadal zajęcia yogi i szkolenia z tego zakresu? A jeżeli tak to gdzie i kiedy można w nich wziąć udział?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, zarówno Ryszard Matuszewski jak i Bractwo Himawanti prowadzi nadal zajęcia JOGI oraz szkolenia z tego zakresu, co może sobie pan wyczytać chociażby ze strony internetowej himavanti.org. Ale żeby to sobie wyczytać, trzeba się najpierw czytać nauczyć, dlatego polecam skończenie szkoły podstawowej, albo profesjonalną terapię pomagającą wyjść z analfabetyzmu! Też czytać umiem i widzę, że pan pytania swoje dla mnie wysłał po opublikowaniu pańskiego pedofilskiego paszkwila w pańskim internetowym brukowcu o nazwie „Rzeczpospolita” aka „Fronda” i „Wirtualna Polska”. Żwiadczy to o pańskim pustogłowiu i krańcowym stopniu katolickiego zidiocenia dogmatycznego czyli ideologicznego, którego pan nabył w niebezpiecznej sekcie Opus Dei i jej przybudówkach takich jak rzeczona faszystowsko-frankistowska Fronda. Czyniąc zadość pańskiej ciekawości uprzejmie informuję, że w zajęciach prowadzonych przez Mohana Ryszarda Matuszewskiego można wziąć udział, jeśli posiada się już bardziej zaawansowany stopień umiejętności celem podjęcia kursu dla instruktorów jogi, medytacji, relaksacji oraz terapii duchowych dla ofiar przemocy, terroru, gwałtu i pedofilii katolickiej. Jeśli poćwiczy pan ze trzy lata, być może uda się panu zakwalifikować na bezcenny i profesjonalny program zajęć prowadzony przez Mohana Ryszarda Matuszewskiego. W Polsce jest szacunkowo ponad 30 tysięcy klubów, grup i ośrodków jogi, medytacji, relaksacji, uzdrawiania, terapii duchowych i podobnych, a w około połowie z nich znajdziesz pan stosowne informacje, po odpowiednim czasie treningu i wykazaniu się umiejętnościami.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-bf46a7d2675b3eee8848ec62d695b5a8"><em>&#8211; Dlaczego Święte Bractwo Himawanti zmieniło nazwę na Antypedofilskie Bractwo Himawanti? Czy to oznacza zmianę religijnego, hinduiskiego charakteru bratcwa?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, Święte Bractwo Himawanti nie zmieniło nazwy, po prostu używa swoich nazw zamiennie, gdyż Bractwa Himawanti to proszę pana, netowego leniwca, bo ma pan to na wielu stronach w internecie wyraźnie napisane, <strong>federacja </strong>ponad 80-ciu organizacji, ruchów i zrzeszeń, które mają podobny profil działalności, w sumie bardzo wszechstronny. Od stycznia 1983 roku kiedy Bractwo Himawanti w Polsce na nowo powstało po okresie pewnego rozpadu, używamy nazw takich jak Antypedofislkie Bractwo Zakonne Himawanti, Święte i Błogosławione Bractwa Zakonne Himawanti – Ruch Ofiar Molestowanych i Gwałconych w Dzieciństwie przez Katolickich Księży Pedofilów czy Antypedofilski Ruch Społeczny Himawanti. Wystarczy poszperać na stronach internetowych takich jak himawanti.eu czy himavanti-wordpress.com aby sobie wszystkie te informacje znaleźć, ale widać ma pan zbyt mało krwi w alkoholu jak to u pijaczyn dziennikarskich bywa, takich jak pan, co najpierw publikują swojego marnego i debilnego paszkwila ze swych pedofilskich skłonności wyprodukowanego wśród spirytusowych oparów, a potem przysyłają pytania. Zresztą tych odpowiedzi ani pan ani pańscy poprzednicy pokroju bi-lesby pedofilskiej, alkoholiczki po rozwodzie, pozbawionej praw rodzicielskich Moniki Bartkowiak, nie raczycie nigdy opublikować. Część religijna jest dla chętnych, którzy po zgwałceniu przez księży katolickich lub przez zakonnice nie ma ochoty na uprawianie katolicyzmu, ale chcą być w jakiejś formie duchownymi, zatem mają okazję zostać kapłanami w tradycji wedyjskiej czy hinduistycznej. <strong>Powołanie</strong>, rzecz święta i gdzieś musi się realizować. Nie wszyscy mają ochotę na religię czy wiarę, zatem po terapiach mogą sobie spokojnie być <strong>ateistami </strong>albo antyklerykałami. Nam to nie przeszkadza. Ważne, żeby <strong>trauma </strong>tysięcy osób rocznie zgwałconych fizycznie lub psychicznie przez katolickie duchowieństwo została zredukowana, a dusze i pamięć uleczone.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-c51debcd05cab62e48a1ce600796563a"><em>&#8211; Jakie są faktyczne religijne lub fizyczne związki Bractwa Himawanti, a Himalaya Tirtha Sangha?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, Bractwo Himawanti, antypedofilskie zresztą, co jest istotne, a przez bydło dziennikarskie pomijane w publikacjach, z <strong>innymi organizacjami hinduistycznymi nie posiada związków organizacyjnych</strong>. Staramy się jednak wszelką naszą <strong>konkurencję </strong>hinduistyczną taką jak Hare Krishna, Misja Czaitanya, Radha Krishna, Swami Tirtha, Ruch Sai Baba, Sagara Tirtha, Himalaya-Tirtha, Kriya Yoga czy Tantra Yoga <strong>tolerować </strong>bardziej niż pan i pańska sekta Opus Dei aka Fronda czy „Rzyćpospolita” katolicką konkurencję w postaci Świadków Jehowy, Zielonoświątkowców czy Kościoła Niebo. Z konieczności oczywiście wszystkie organizacje wyznaniowe hinduizmu, których jest ponad 10 tysięcy na świecie korzystają z dzieł takich jak Bhagavad Gita albo Kamasutra, zatem pewnie znajdziesz pan podobieństwa w postaci takich samych źródłowych tekstów hinduistycznych na portalach wielu bardzo różnych w rzeczywistości ugrupowań hinduistycznych. W Indii jest Dziesięć różnych nurtów religijności, a Bractwa Himawanti, antypedofilskie zresztą, o czym sobie pan popamiętasz, reprezentują tylko jeden z nich, zatem można powiedzieć, jest to jeden z dziesięciu typów duchowości i jogicznych terapii duchowych, jeśli o główne strumienie myśli filozoficznej chodzi. Jest nam najbliżej do wedyjskich wojowników związanych z Boginią Kali czyli do Bractwo Thuga. Popatrz w oczy Bogini Kali, a na pewno zrozumiesz, o ile masz pan czym rozumieć, bo każdy kieliszek spirytusu pozbawia pana kolejnych tysięcy neuronów, do myślenia koniecznych. Rozumiemy, że chciałby pan za jednym razem ustrzelić wszystkie ugrupowania hinduistyczne, ale tak łatwo to nie będzie, zresztą w ostatnich trzech latach przywędrowało do Polski z <strong>15-cie nowych ruchów hinduistycznych</strong>, co oczywiście zwiększa konkurencję wśród ofert duchowych oraz terapeutycznych. Nam czyli Bractwu Himawanti bliższy jest Chrześcijański Kościół Leczenia Duchem Świętym „Niebo”, którego lider Bogdan Kacmajor zgromadził około 300 ofiar zgwałconych w dzieciństwie przez księży pedofilów i zakonnice pedofilki, a które wyleczył z pomocą terapii duchem świętym. A za to pedofilscy księża z pedofilskiego kościoła katolickiego i jego pedofilskich ośrodków antykultowych wsadzili pedofilską mendę eSBecką z UOP, żeby jego ten Kościół znieważać, lżyć i potępiać, bo się pedofilskim aktywistom pańskiego pokroju, tylko deczko starszym nie spodobał, bo nagłaśniał chucie księży seksualnie zboczonych z Maryją na ustach i penisach, którymi dziatwę dymali po plebaniach i oazach Światło-Życie czyli młodzieżówkach sekty Opus Dei. I w tym sensie panie Wojciech Wybranowski, bliżej nam do Kościoła „Niebo” niż do niektórych innych organizacji o hinduistycznym image, które odbierają nam część uczestników różnych zajęć, ale które musimy jakoś znosić.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-93d217b5aa28cab36d8f070f996c77a8"><em>&#8211; Bardzo wdzięczny będę za kontakt pod numerem 0-697-770-451 lub za pośrednictwem poczty Facebookowej.</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, cieszę się, że podaje pan numer swojego telefonu, zatem pozwolę sobie zachęcić tutaj wszystkie ofiary pańskiego pedofilskiego paszkwila w pedofilskim brukowcu Rzeczpospolita aka Fronda zamieszczonym z okazji kolejnej rocznicy reaktywacji Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, aby te ofiary, któreś pan swoim kutaskiem pedofilskim i ryjem czyli mordą pedofilską oraz pedofilską klawiaturą od pańskich zbiorów pedofilskiej pornografii zaspermioną zachęcić aby na ten numer „697-770-451” składały reklamacje i do ucha ryknęły panu pedofilowi dziennikarskiemu z Frondy i Rzepy co o nim myślą!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-1a13baede4f800b914495d6519673f52"><em>Z poważaniem<br><br>Wojciech Wybranowski<br>&#8222;Rzeczpospolita&#8221;</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, uprzejmie dziękuję panu za wyrazy pańskiego pedofilskiego poważania, których prawdziwy, czyli iście upiorny i diabelski charakter widać w publikacji pańskiego zawsze pedofilskiego brukowca o nazwie „Rzeczpospolita”. Wyrazy te, wszystkie, co pan tam nagryzmolił śmierdzą nie mniej ohydnie niż pański zawsze niedomyty kutas w ustach gwałconych przez pana dzieci i niemowląt!</p>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40);padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40)">[A Oto i dalsza II część korespondencji!]:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-6de237630980b2b6b3d7f3e611514289"><strong><em>Wojciech Wybranowski 4 styczeń o 07:26 Zgłoś</em></strong><br><br><em>W związku z przygotowywaną publikacją prasową uprzejmie proszę o odpowiedź, w trybie ustawy prawo prasowe na poniższe pytania<br><br>1. Czy prawdą jest w ciągu ostatnich 3 miesięcy był Pan wielokrotnie przesłuchiwany przez policję w związku z prowadzoną przez Pana działalnością?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, nie jest to prawdą, bo chyba pański kolega od dymania dzieci niedomytym penisem z Katowic i Chorzowa, gangster PIEDAR czyli osławiony już Dariusz Pietrek tylko mógł nagadać panu takich bzdur. Jakoś przez ostatnie dwa lata, od grudnia 2008 nie przesłuchiwała mnie policja i to pomimo moich nalegań, aby zamknąć wreszcie tego śląskiego pedofila i jego mafię pedofilską z siedzibą w Katowicach i na Śląsku. Jak panu wiadomo, jeśli pan czyta cośkolwiek, Dariusz Pietrek jest zamieszany w zabójstwo Barbary L., antypedofilskiej działaczki z Zabrza i jeszcze nie został za to ukarany, ani jego trzej wspólnicy, którzy przez świadka zabójstwa zostali rozpoznani. I ma pan się tutaj czego bać, bo świadek pana także pamięta, podobnie jak pozostałych dwóch wspólników zabójstwa: Marcina P., oraz Tadeusza M. Z Wilamowic. To takie same alkoholiki i popaprańce z wojtyłowej mafijnej sekty Opus Dei, co już za Franco umiała tylko kraść, dzieci gwałcić i upijać się do nieprzytomności. W szczególności zatem w ciągu ostatnich trzech miesięcy nikt mnie nie przesłuchiwał, a jakby jakiś pański kolega pedofil z policji lub pedofil prokurator z pańskiej sekty Opus Dei chciał mnie przesłuchać, to dla oszczędności przypominam adres korespondencyjny w Polsce: <strong>Mohan Ryszard Matuszewski, P.O. Box 247, 44-100 Gliwice UP 1</strong>. Mój sekretarz odbiera pocztę i dostarcza do mnie, tak, że w ustawowych terminach na pewno poczta dojdzie. Tylko jak pan panie pedofilski dziennikarzu naśle na mnie swoich pedofilskich kumpli z policji czy prokuratury, to Bractwo Himawanti uprzedza, że wszystkie te pedofilskie ryje z sekty Opus Dei, Frondy i Effatha wejdą do historii razem z reklamą ich skłonności i pozostaną w internecie aż do końca jego istnienia, czyli przeżyją najpewniej pedofilów zainteresowanych gnębieniem nas ich policyjnymi represjami kutasów pedofilskich z waszych pedofilskich przybudówek w prokuraturach i komendach. Antypedofilskie Bractwo Himawanti zdążyło się już bowiem od początku kutasowych waszych prześladowań w 1996 roku rozpoczętych przez pedofila Izydora M, z Jasnej Góry, że tylko szumowiny ruchające dzieci atakują Bractwo lub Mohana i nikt więcej! Niestety w policji i prokuraturze jest statystycznie nie mniej ścierwa pedofilskiego niż w zawodzie: ksiądz katolicki!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-f1ef2bc4b64b23ed26399f46a7511006"><em>2. Czy prawdą jest, że cierpi Pan na orzeczoną przez lekarzy schizofrenię paranoidalną?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, nie wiem jaki Pan cierpi na schizofrenię, ale wiem, że jakiś Pan Dariusz Pietrek leczy się regularnie po śląskich szpitalach psychiatrycznych, w Rybniku, w Toszku bywa i w Lublińcu. Znam to nazwisko proszę pana, wiem, że taki pacjent się leczy na schizofrenię paranoidalną, bo jako terapeuta spotykam się często z innymi terapeutami i rozmawiamy o co trudniejszych do wyleczenia pacjentach. Sporo policjantów i księży leczy się psychiatrycznie po szpitalach zamkniętych, a wśród podstarzałych zakonnic katolickich schizofrenia to prawdziwa plaga, bo co trzecia jest leczona psychiatrycznie na stałe i jest czego się wstydzić! Od 1981 roku, jeszcze zanim wstąpiłem do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti prowadziłem kilkudniowe terapie dla alkoholików, narkomanów, ofiar przemocy i gwałtu, także w rozmaitych przychodniach, szpitalach oraz ośrodkach terapeutycznych. To mój zawód i nie wstydzę się tego, nawet jak mnie pedofilscy gangsterzy, producenci dziecięcej pornografii kazali przebadać kilka razy na głowę. Niestety trzy razy badania zlecane przez pańskich kumpli pedofilów i producentów pornografii z dziećmi oraz zwierzętami, w czym jak rozumiem po pańskiej publikacji pan gustujesz, <strong>unieważnił SĄD NAJWYŻSZY wyrokiem kasacyjnym</strong>! Zatem z punktu prawa nie tylko, że Mohan Ryszard Matuszewski nie ma żadnej choroby, ale też nie był badany, bo kasacja wstecznie potrafi skasować różne debilne pomówienia preparowane przez chorych na zboczenie seksualne do kochania się z dziećmi doodbytniczo, na jakie cierpisz pan i jaki PIETREK ze Śląska. Tym się różnimy panie dziennikarski pedofilu kochający pornografię na której psy i knury ruchają niemowlęta, że ja mówię o faktach, a pan cynicznie wciska jakieś idiotyzmy swoim czytelnikom, którzy jednak nie są tak cynicznie zboczeni jak pan i pańska sekta Opus Dei aka Fronda. <strong>Prawdą jest, że jestem zdrowy i czuję się dobrze</strong>, a w nielegalnym internowaniu przez pańskie sekciarskie pedofilsko-katolickie gestapo faszystowskie z Opus Dei w aresztach tego pedofilią księżych kutasów skażonego kraju – Polskiego Pedofilskiego Raju cierpiałem na <strong>klaustrofobię</strong>, ale na to jak mówi służba aresztowo-katolicka cierpią prawie wszyscy osadzeni w aresztach wydobywczych, stosowanych w Polsce nielegalnie zbyt długo na wzór pedofilsko-katolickiej inkwizycji rodem ze średniowiecza i sądów biskupich!<br><br>Co istotne, to pański IDOL panie Wojtku&nbsp;Wybranowski, kapusto eSBecka z Poznania, szef i założyciel niebezpiecznej pedofilskiej sekty OPUS DEI przez prawie rok leżał w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym, gdzie się leczył z urojeniowej psychozy lękowej o obrazie schizofrenii paranoidalnej, a potem uciekł z zakładu psychiatrycznego i założył sektę Opus Dei, znaną ze skandali ekonomicznych i seksualnych ala Ryszard Matkowski rabunek pół miliarda złotych z banków, którą to kasę przepieprzył w burdelach Rzymu, o czym pan sobie w Rzepie i Frondzie napisz solidnego paszkwila na uspokojenie pańskich spedofilałych nerwów!<br><br>A&nbsp;i jeszcze z wrodzonej uprzejmości i kurtuazji zapytam pana panie Wojciechu Wybranowski grzecznościowo, jak tam w <strong>Tworkach </strong>było na wczasach? Przepustkę pan dostał na Nowy Rok, że paszkwile pan na mnie piszesz, czy uciekłeś pan znowu i policja pana szuka? Jesteś pan przed kastracją czy już po chemicznej kastracji. Chyba gorzej panu, jak rozumiem z pańskiej publikacji w Rzeczpospolitej i na FronT|TTdzie. Rozumiem nienawiść pedofilów do mnie, że trochę cierpią przy kastracji, ale to jest zdrowsze dla tysięcy dzieci rocznie, choć staram się rozumieć pański ból! Zostały już panu tylko te filmy porno z dziećmi i knurami&#8230; Jaka wiara tacy wyznawcy. Osiem milionów alkoholików, dwa miliony narkomanów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-7a12f47498703bc9e8be887ff576a4a8"><em>3. Czy prawdą jest, że był Pan tymczasowo aresztowany za groźby karalne pod adresem p. Pieterka i innych osób?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita” aka Fronda, uprzejmie odpowiadam, że nie byłem aresztowany za groźby karalne pod adresem herszta pedofilskiej sekty KANA z Katowic, a przynajmniej nic o tym jeszcze nie oficjalnie nie wiem. Otóż kiedy pan szef śląskich producentów pornografii dziecięcej, podejrzewany o brutalną pedofilię zakrystialną Dariusz Pietrek ksywa „Piedar”, kumpel i wspólnik „Krakowiaka” oskarżył mnie o groźby karalne gibałem areszt i pieski zwane policjantami, kumple gangstera „Piedara” przyszły mnie aresztować na adres aresztu w którym przebywałem. Tak psy, kumple mafiosa śląskiego biznesu pedofilsko-pornograficznego jak i gady aresztowe były zaskoczone, że policja przychodzi do aresztu i chce kogoś zatrzymać, aby wystąpić do sądu o areszt tymczasowy. Pewnie pan jako pedofil dziennikarski wódką i marychą zawsze zaćpany oraz nawalony jak perszing, nie wiesz czym się różni zatrzymanie od aresztowania, ale nie to już panu pańscy pedofilscy koledzy policjanci co dymają razem z panem dzieci w pedofilskich burdelach wyjaśnić raczą! Uśmialiśmy się przy tym, ja i gady, a psy na smyczy i żołdzie Dariusza Pietrka były wnerwione. Aresztanta nie mogły ani zatrzymać ani aresztować. Ani przesłuchać, bo odmówiłem wyjścia z celi bez pisemnego nakazu prokuratora, który pechowo akurat był na urlopie. Jaja w tej katolicyzmem spapranej Polsce słynnej z mafii pornopedofilskich na Śląsku, w Bydgoszczy, Poznaniu, Gliwicach i Warszawie. Psy z pietrkowej komendy mogły w takiej sytuacji zrobić pałąk się wysrać albo podnieść łapkę i podlać murek pierdla. Tak to do aresztowania nie doszło, a pan gangster Piedar, niech tam Pierdół nie wciska, bo go w Rybniku albo w Toszku na stale zamkną! I co ważne Sąd umorzył postępowanie aranżowane przez gang Dariusza Pietrka z uwagi na wyniki Kasacji w innej sprawie, podobnie idiotycznie spreparowanej przez inne osoby z tego samego pedofilskiego gangu producentów pornografii z dziećmi i zwierzętami. Nie lubią mnie pieprzące dzieci zboczki, to jest pewne!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-20be3a38e1e2f9954abc0f37d2f1c296"><em>Proszę o odpowiedź e-mail w.wybranowski@rp.pl</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-top:0;padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--60)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, cieszę się, że podaje pan swój email, zatem pozwolę sobie zachęcić tutaj wszystkie ofiary pańskiego pedofilskiego paszkwila w pedofilskim brukowcu Rzeczpospolita aka Fronda zamieszczonym z okazji kolejnej rocznicy reaktywacji Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, aby te ofiary, któreś pan swoim kutaskiem pedofilskim i ryjem czyli mordą pedofilską oraz pedofilską klawiaturą od pańskich zbiorów pedofilskiej pornografii zaspermioną zachęcić aby na ten email „w.wybranowski@rp.pl” składały reklamacje i do skrzynki emailowej ryknęły panu pedofilowi dziennikarskiemu z Frondy i Rzepy co o nim myślą!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-d0dfbbae3a8eeaa5c94edadd0f0df0ce"><em>Z poważaniem</em><br><br><em>Wojciech Wybranowski<br>&#8222;Rzeczpospolita&#8221;</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)">Szanowny panie Wojciechu Wybranowski z brukowca „Rzeczpospolita”, uprzejmie dziękuję panu za wyrazy pańskiego pedofilskiego poważania, których prawdziwy, czyli iście upiorny i diabelski charakter widać w publikacji pańskiego zawsze pedofilskiego brukowca o nazwie „Rzeczpospolita”. Wyrazy te, wszystkie, co pan tam nagryzmolił śmierdzą nie mniej ohydnie niż pański zawsze niedomyty kutas w ustach gwałconych przez pana dzieci i niemowląt!</p>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)"><strong><em>Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 13:26</em></strong><br><br>Poczytaj sobie trochę w internecie, leniu z sekty Opus Dei, zawsze pedofilskiej!<br><br><strong>Linki:</strong><br><br><a href="http://himavanti.org/">Strona indyjska Himawanti</a> (http://himavanti.org/)<br><a href="http://himavanti.pun.pl/">Forum warszawskie Himawanti</a> (http://himavanti.pun.pl/)<br><a href="http://groups.yahoo.com/group/HIMAWANTI-OM">Grupa dyskusyjna Himawanti na Yahoo</a> (http://groups.yahoo.com/group/HIMAWANTI-OM/)<br><a href="http://himavanti.wordpress.com/">Strona prywatna Himawanti na wordpress blog</a> (http://himavanti.wordpress.com/)<br><a href="http://himawanti108.wordpress.com/">Blog prywatny Janusza na wordpress</a> (http://himawanti108.wordpress.coml/)<br><a href="http://prawdziwyhimawanti.blox.pl/">Prywatny blog Janusza na serwerze blox.pl</a> (http://prawdziwyhimawanti.blox.pl/)<br><a href="http://lalita-mohan.webs.com/">Strona prywatna o Mistrzu Lalita Mohan Baba-Dżi</a> (http://lalita-mohan.webs.com/)<br><a href="http://www.freewebs.com/himawanti">Strona prywatna Kapalidevi o Himawanti</a> (http://www.freewebs.com/himawanti/)<br><a href="http://picasaweb.google.pl/HIMAWANTI.SANGHA">Album indyjski Himawanti na Picasa</a> (http://picasaweb.google.pl/HIMAWANTI.SANGHA/)<br><a href="http://bractwo-himawanti.webs.com/">Prywatna strona o represjonowaniu Bractwa w Polsce</a> (http://bractwo-himawanti.webs.com/)<br><a href="file:///C:/Users/Home/Desktop/Andrzej/Yoga/WWW/RM/RM/www.ryszard-matuszewski.com/pl/html_out/index.html">Amerykańsko-Polska strona o represjonowaniu Guru</a> (http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/)<br><a href="http://www.youtube.com/user/LalitaMohanBabaji108">Filmy Himawanti na YouTube</a> (http://www.youtube.com/user/LalitaMohanBabaji108)<br><a href="http://www.facebook.com/group.php?gid=340839768920">Grupa Himawanti na Facebook&#8217;u</a> (http://www.facebook.com/group.php?gid=340839768920)<br><br><strong>A i mam do ciebie zwyrodnialcu z pedofilskiej mafii kilka pytań:</strong><br><br>1. Ile dzieci dymasz tygodniowo pedofilska kanalio z Rzeczpospolitej?<br>2. Czy &#8222;Rzeczpospolita&#8221; to w całości opusdeistyczna pedofilska sekta?<br>3. Czy to prawda, że łowisz dzieci, Galerianki na Placu Trzech Krzyży i jesteś w zarządzie Polskiej Mafii Pedofilów?<br>4. Czy korzystałeś z usług seksualnych w pedofilskich burdelach pedofilskiej mafii śląskiej Dariusza Pietrka?<br>5. Czy Naczelny &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; jest dyrektorem złodziejskiej i pedofilskiej sekty Opus Dei?<br>6. Która tam kanalia pedofilska z sekty Opus Dei zleciła ci w rocznicę powstania Antypedofilskiego Bractwa spreparowanie z gruntu kłamliwego i oszczerczego paszkwila pedofilskiego?<br>7. Czy w pisaniu oszczerstw motywowały tobą twoje nieleczone psychiatrycznie skłonności pedofilskie do dzieci i niemowląt?<br><br>Z poważaniem<br><br>Przedstawicielstwo Antypedofilskiego Bractwa Zakonnego Himawanti<br>Założonego w Polsce w dniu 3 stycznia 1983 roku.<br><br>Opiekunowie profilu Lalita Mohana<br><strong>Angelika i Thomas Burton</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:0"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-bottom:var(--wp--preset--spacing--40);padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)"><em><strong>Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 14:05</strong></em><br><br>Zapłacicie Mohanowi odszkodowanie, pedofilska sekto w Rzeczpospolitej!<br><br><a href="file:///C:/Users/Home/Desktop/Andrzej/Yoga/WWW/RM/RM/www.ryszard-matuszewski.com/pl/html_out/nauka_pedofilskiej_religii%2c670%2c%2clist.html">http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/nauka_pedofilskiej_religii,670,,list.html</a><br><br>Ryszard Matuszewski<br>www.ryszard-matuszewski.com<br>Ryszard Matuszewski &#8211; jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow" style="padding-top:0">
<p class="has-accent-2-color has-text-color has-link-color wp-elements-4596ac23453153cb8da9a6e3f2f5ca6a"><strong><em>Wojciech Wybranowski 4 styczeń o 14:08 Zgłoś</em></strong><br><br><em>tabletki na schizofrenię zboczeńcu przestały działać?</em></p>
</blockquote>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)"><strong>Profil Mohan Ryszard Matuszewski uprzejmie odpowiada pedofilskiemu dziennikarzowi:</strong></p>



<p style="padding-left:var(--wp--preset--spacing--50)"><em><strong>Ryszard Matuszewski 4 styczeń o 14:12</strong></em><br><br>A Tobie dewiancie z pedofilskiej mafii nawet Tuskowa kastracja nie pomaga? Co? Do kastracji się zgłoś jeszcze raz zboczku seksualny bzykający dzieci, opusdeistyczna szumowino i usuwaj te oszczerstwa wyssane z twojego pedofilskiego penisa!</p>



<p style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--40)">I na tym jak na razie koniec jest uprzejmej wymiany poglądów pomiędzy <strong>internetowym profilem</strong> dziennikarza z pedofilskiej sekty Opus Dei, a <strong>profilem </strong>założonym dla obrony Mohana Ryszarda Matuszewskiego – najbardziej znanego w Polsce terapeutę osób gwałconych oraz molestowanych w dzieciństwie ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek.<br><br>Na wieczną pamiątkę pedofilskich zbrodni Kościoła katolickiego w Polsce i na świecie.<br><br>Z uwagi na brak odpowiedzi i histeryczną, paranoidalną reakcję ze strony dziennikarza Rzeczpospolitej, Wojciecha Wybranowskiego należy sądzić, że postawione mu w siedmiu pytaniach zarzuty są poprawne i coś jest na rzeczy.</p>



<p class="has-text-align-right" style="padding-top:var(--wp--preset--spacing--30)">Redakcja portalu i Ruch Ofiar Księży w Polsce</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Antypedofilskie Bractwa Zakonne Himawanti</strong><br><strong>Ruch Ofiar Gwałconych w Dzieciństwie przez</strong><br><strong>Katolickich Księży Pedofilów i Zakonnice Pedofilki</strong></p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Koordynatorzy Krajowi:</strong><br><strong>Angelika i Thomas Burton</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/korespondencja-z-pedofilskim-dziennikarzem-wojciechem-wybranowskim-z-rzeczpospolitej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pedofilski Tygodnik Powszechny znieważa Antypedofilskie Bractwo Himawanti</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/pedofilski-tygodnik-powszechny-zniewaza-antypedofilskie-bractwo-himawanti/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/pedofilski-tygodnik-powszechny-zniewaza-antypedofilskie-bractwo-himawanti/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 14:42:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[boniecki]]></category>
		<category><![CDATA[Bractwo Himawanti]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[pietrek]]></category>
		<category><![CDATA[piotr wójcik]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[tygodnik powszechny]]></category>
		<category><![CDATA[znieważanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ryszard-matuszewski.com/?p=2177</guid>

					<description><![CDATA[Ostra riposta na paszkwil Tygodnika Powszechnego znieważającego i oczerniającego Antypdofilskie Bractwo Himawanti.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Ksiądz <strong>Adam Boniecki</strong> z Krakowa ujawnił się jako herszt pedofilskiego gangu! Senior pedofilii stosowanej dzieciom doodbytniczo przez księży i jednocześnie herszt sekty kościelnych pedofilów skupionych wokół krakowskiego brukowca „Tygodnika Powszechnego”, niejaki Adam Boniecki znieważył publicznie nas, <strong>ofiary molestowane i gwałcone</strong> przez katolickich księży i biskupów. Pedofilski herszt sekciarskiego „Tygodnika Powszechnego” pisze pod pseudonimem „<strong>Mariusz Sepioło</strong>”, w numerze 18-19 z 29 kwietnia <strong>2012</strong> na stronach 18-19 tego pedofilskiego brukowca i krakurewskiego szmatławca dziwiszowego. Oczywiście, jak zwykle inspiratorem owego kolejnego  pedofilskiego paszkwila napisanego przez tego zboczeńca seksualnego jest znany już nam inny pedofil z Chorzowa, niejaki zboczeniec seksualny <strong>DARIUSZ PIETREK</strong> występujący tym razem dla niepoznaki pod kryminalną ksywką <strong>Tomasz Wójcik</strong>, a właściwie pod szyldem pseudo dziennikarza inkwizycyjnego gestapo, którym jest <strong>Piotr Wójcik</strong>. Znamy nazwisko z internetowych forów i czatów na których łapiemy pedofilskich knurów próbujących się umawiać z dziećmi. Pedofil pod ksywką <strong>Tomasz Wójcik</strong> namiętnie próbuje złowić dzieci na seks, a działa z IP w pobliżu Katowic, nie tylko w Krakowie.</p>



<p>Cieszymy się, że wcześniejsze nasze podejrzenia potwierdziły się w całości. Dziwi natomiast, że ksiądz pedofil <strong>Adam Boniecki</strong> postanowił swoim debilnie katolickim paszkwilem zdemaskować się jako herszt niebezpiecznej sekty Tygodniowo Powszechnej <strong>bzykającej dzieci i niemowlęta</strong> w gardła oraz odbyty.&nbsp; Pedofilska ksywka <strong>Mariusz Sepioło</strong> też jest nam znana, jednak ma zwykle trzy IP, jedno z okolic Łodzi, a drugie z Krakowa, trzecie z Warszawy. Widać jest to ksywka pedofila wędrownego, a jak wiadomo księża lubią podróżować i dymać dzieci u kolegów po plebaniach w drogich hotelach, które opłatami za ochronę kościelnych dzieciojebców nie gardzą. Teraz wiemy jaki to <strong>zboczeniec pedofilski</strong> krył się przez lata przed złapaniem, mając niewątpliwie koneksje w propedofilskiej policji reżimu III RP. Znowu ksiądz, i to ksiądz Pedofil <strong>Adam Boniecki</strong>. Jak ktoś jeszcze nie wie, za co Episkopat nakłada na księży kary, to już wiemy. Za zbyt nachalne obnoszenie się ze zboczonymi skłonnościami seksualnymi! Niewątpliwe, bo dobrze znane z historii.</p>



<p>Ujawnienie pedofila marianisty <strong>Dariusza Pietrka</strong> z Chorzowa aka <strong>Tomasza Wójcika</strong> w 1994 roku spowodowało, że ten katolicki aktywista i dzieciojebca w jednym bardzo mści się na Antypedofilskim Bractwie Himawanti. Jednakże tyle wie o księżach i biskupach bzykających dzieci, że oni muszą go chronić i mu pomagać, wszak zboczek zawsze mógłby upierdliwie zadenuncjować pedofilskiego kumpla z brukowej gazety, który odmówił mu idiotycznej publikacji jego zmyśleń, urojeń i pomyj.&nbsp; Przez pewien czas poprzedniej dekady pedofil <strong>Dariusz Pietrek</strong> był zupełnie nieaktywny, wyglądało, że zamilknął, ale okazało się, że przebywał na leczeniu psychiatrycznym. Teraz, jak widzimy jego podwójną tożsamość <strong>Tomasza Wójcika</strong>, rozumiemy, że rozdwojenie jaźni to ciężka choroba, a schizofrenia leczy się nie zawsze łatwo. Widać było dwa lata poprawy u Dariusza Pietrka, jednak z psychoz i zboczenia pedofilskiego trudno się wyleczyć.</p>



<p>Wzywamy zatem pedofilską redakcję sekty „Tygodnik Powszechny” do niezwłocznego wypłacenia członkom Antypedofilskiego Bractwa Himawanti po milionie Euro odszkodowania na głowę. To sporo wyjdzie dla ponad 30 tysięcy ofiar pedofilów katolickich pokroju Adama Bonieckiego, zwanych księżmi, biskupami, prałatami i kardynałami. <strong>Sodomia</strong> duchowieństwa katolickiego jest powszechnie znana od 1600 lat, a o pedofilii księży w wielu krajach świadczy sama przynależność do stanu duchowieństwa katolickiego, tak wielkie jest w tej sekcie zepsucie moralne jego rzekomo duchownych przywódców! Pedofil ksiądz <strong>Adam Boniecki</strong> ujawnił się jako zboczeniec zionący ze swego plugawego, śmieciowego brukowca jadem totalnej nienawiść do nas, ofiar moletowanych i gwałconych przez katolickich księży pedofilów. Wiemy z doświadczenia, że im bardziej zboczony jest ksiądz pedofil katolicki, tym większą nienawiścią zionie, nie tylko ze swej pedofilskiej ambony ale i z mediów w którymi dowodzi jako pedofilski herszt kościelnego gangu dzieciojebców! Wiemy to stąd, że choć bardzo rzadko, to jednak są księża zainteresowani likwidacją pederastyczno-pedofilskiej mafii księży i biskupów w Kościele i po cichu oraz w tajemnicy pomagają nam w zmaganiach z takimi zboczonymi pomyleńcami jak ksiądz <strong>Adam Boniecki</strong> do wykorzystywania seksualnego przygotowywanymi już za ministranta, nie tylko w katolickich <strong>Seminariach Dupownych</strong>. Ksiądz, który nie popiera i nie uprawia pedofilii w Kościele nie pozwoliłby w swoim własnym Tygodniku napisać o <strong>Antypedofilskim</strong> Bractwie Himawanti ani jednego złego słowa.</p>



<p>Pedofil Adam Boniecki jednak zapomina nawet jednym słowem napisać, że <strong>Antypedofilskie Bractwo Himawanti</strong> prowadzi terapie dla ofiar księży <strong>pedofilów i efebofilów</strong> (pederastów co dymają młodych chłopców w wieku 15-21 lat). Taką sklerozę mają tylko wielkie pedofilskie świnie w Kościele katolickim, świnie, co tygodniowo wykorzystują po kilka chłopaczków lub dziewczynek w wieku od 7-15 lat tak jak to robi zboczeniec chorzowski, kryty przez policję kryminalną jako świadek koronny przeciw mafii z Katowic i okolic, Dariusz Pietrek. Całkiem możliwie, że jak ktoś z gangsterów miał wpisanego jako świadka koronnego <strong>Tomasza Wójcika</strong>, to ma właśnie <strong>Dariusza Pietrka</strong> jako świadka koronnego. Wiadomo, że <strong>świadek koronny</strong> w Polsce nie dostarcza bezwzględnych dowodów zbrodni, tak jak to jest w USA czy Włoszech, tylko stosuje <strong>pomówienia</strong> celem uzyskania zmniejszenia kary za przestępstwa własne, a zeznań uczy się na pamięć u cwańszych prokuratorów, co chcą zrobić karierę na skazaniu kogokolwiek, zatem z ujawnienia danych koronnej świni pedofilskiej z Chorzowa i Katowic, nie czynimy nikomu krzywdy, a jedynie dajemy szansę niewinnie skazanym na szybką rehabilitację. Kłamcy przeciśnięci bowiem do muru, szybko tłumaczą się dlaczego i za ile kłamali!</p>



<p>Ksiądz pedofil dzieciojebca <strong>Adam Boniecki </strong>pod swoją pedofilską ksywką <strong>Mariusz Sepioło</strong> naruszył też dobra osobiste pięciu członków i członkiń Antypedofilskiego Bractwa Himawanti poprzez zamieszczenie zdjęcia z ich wizerunkami w swoim pedofilskim organie o nazwie „Tygodnik Powszechny” nr 18-19 z 2012 roku na stronach 18-19. Domagamy się natychmiastowego extra <strong>odszkodowania</strong> od pedofilskiego księdza <strong>Adama Bonieckiego</strong> i jego pedofilskiego Tygodnika Powszechnego po milionie Euro na głowę poszkodowanej przez księdza dzieciojebcę <strong>Adama Bonieckiego</strong> ofiary. Pamiętaj pedofilu Adamie Boniecki, że gwałconych własnym penisem w dzieciństwie osób nie znieważa się publicznie wyzywając od sekt i ten twój i twoich pedofilskich kumpli księży i biskupów rozbój katolicki już się w Polsce kończy. Czas aby pedofilskie penisy wykastrować z jajec za kościelne plugawe zbrodnie dzieciojebstwa dla których nie ma dość obrzydliwych, obelżywych i wulgarnych słów w języku polskim, aby tych księży nazwać po imieniu czym oni watykańskie dranie zboczone seksualnie są! A nie ma odpowiednich słów, bo temat kościelnej pedofilii księży, zakonników i duchowieństwa ciągle jest w Polsce tabu.</p>



<p>Ciekawe ile <strong>pornografii dziecięcej</strong> mają na swoich komputerach współpracownicy i redaktorzy pedofilskiego Tygodnika Powszechnego z Krakowa. Ciekawe ile dzieci wykorzystują seksualnie ci gangsterzy pedofilscy na usługach księdza pedofila Adama Bonieckiego z Krakowa czyli adamowe przydupasy i obciągary takie jak redaktor naczelny brukowca, pederasta i pedofil Piotr <strong>Mucharski</strong>, zastępcy jak pederasta pedofil Michał <strong>Okoński</strong> czy także pedofil artystyczny Marek K. <strong>Zalewski!? Tym się już jednak zajmą szczegółowo nasi detektywi.</strong> Gdyby każde dziecko wykorzystane seksualnie przez księdza, biskupa, prałata, kardynała czy mnicha katolickiego zostawało świadkiem koronnym, to jakieś 6-7 tysięcy księży rocznie trafiałoby na 12 lat więzienia za pedofilię. Trafia kilkadziesiąt, po ciężkich bojach, zwykle na 2 lata w zawiasach, czyli dalej dymają dzieci w odbyt i zmuszają do obciągania ich watykańskich penisów. Taka jest skala gwałcenia dzieci przez księży!</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Antypedofilskie Bractwo Himawanti</strong><br><strong>Ruch Stop Pedofilom w Sutannach</strong><br>Akkari Dorota Hołownia,<br>Kaszi Hanna Zgryźniak,<br>Tarangini Irena Masełko,<br>Ziemowit Przybylski,<br>Achala Joanna Wiciąż,<br>Shankar Witold Boguszewski</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/pedofilski-tygodnik-powszechny-zniewaza-antypedofilskie-bractwo-himawanti/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Irena Barcz – prześladowana przez pedofilską mafię!</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/irena-barcz-przesladowana-przez-pedofilska-mafie/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/irena-barcz-przesladowana-przez-pedofilska-mafie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2026 13:55:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[Bożena Rewald]]></category>
		<category><![CDATA[dysydentka]]></category>
		<category><![CDATA[irena barcz]]></category>
		<category><![CDATA[irena dygowska]]></category>
		<category><![CDATA[ofiara reżimu]]></category>
		<category><![CDATA[pedofilia]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[represje]]></category>
		<category><![CDATA[stop pedofilom]]></category>
		<category><![CDATA[terapia ofiar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=247</guid>

					<description><![CDATA[Od kwietnia 2003 roku jest prześladowana i represjonowana w związku z przynależnością do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti oraz pełniąc w nim odpowiedzialne funkcje terapeutki ofiar pedofilskich mafii w Polsce, a także będąc aktywnie zaangażowaną w propagowaniu relaksacji i jogi oraz jogicznej terapii ofiar w Polsce. Od 1982 przez kilkanaście lat pracowała w charakterze nauczycielki biologii i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od kwietnia 2003 roku jest prześladowana i represjonowana w związku z przynależnością do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti oraz pełniąc w nim odpowiedzialne funkcje terapeutki ofiar pedofilskich mafii w Polsce, a także będąc aktywnie zaangażowaną w propagowaniu relaksacji i jogi oraz jogicznej terapii ofiar w Polsce.</p>



<p>Od 1982 przez kilkanaście lat pracowała w charakterze nauczycielki biologii i chemii w szkole podstawowej oraz prowadziła liczne warsztaty socjoterapeutyczne dla młodzieży. Podnosiła swoje kwalifikacje zawodowe, uczestnicząc w specjalistycznych kursach oraz kończąc w 2002 roku Podyplomowe Studia o kierunku Pedagogika Resocjalizacyjna.&nbsp; Od 1995 roku studiuję także Orientalną Medycynę Alternatywną AYURWEDĘ (znaną też jako Bhaishajya), Laja Jogę, Radża Jogę i Relaksacje. Od 1998 roku zajmuję się aktywnym propagowaniem i nauczaniem AYURWEDY na terenie całej Polski, prowadząc szereg wykładów i warsztatów pod kątem terapii ofiar przemocy i pedofilii. Zajmuję się również niekonwencjonalnym uzdrawianiem i psychoterapią, zwłaszcza wśród osób skażonych problemem alkoholowym, wśród osób z depresjami i innymi dolegliwościami współczesnego społeczeństwa.</p>



<div class="wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained">
<figure class="wp-block-image alignleft size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="200" height="263" src="https://www.ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/irena_barcz_photo.jpg" alt="" class="wp-image-248" style="aspect-ratio:0.7604592877881916;width:387px;height:auto"/></figure>



<p>Z najistotniejszych rzeczy, Irena Barcz prowadzi terapie dla ofiar pedofilów, w tym specjalne grupy z terapią duchową dla ofiar księży pedofilów i zakonnic pedofilek w Polsce! Pracowała z młodzieżą z rodzin alkoholowych w Bydgoskim Ośrodku Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Uzależnień. Od maja 2002 jest przewodniczącą Zgromadzenia Generalnego Antypedofilskiego Bractwa Himawanti które zrzesza kilkanaście tysięcy ofiar księży pedofilów, także ofiary molestowania seksualnego w dzieciństwie, osoby siłą przetrzymywane w pedofilskich burdelach i prostytuowane przez pedofilskie mafie i gangi w Polsce, które są jednym z największych problemów społecznych kraju. Szczególnie powszechnym problemem jest pedofilia kleru katolickiego, starannie skrywana, gdzie ofiary księży pedofilów są w Polsce powszechnie represjonowane i piętnowane także przez policję, prokuratury oraz klerykalny ustrój polityczny państwa skrajnie wyznaniowego jakim Polska jest de facto od 1989 roku zmierzając w kierunku ustroju modelu irańskiego, gdzie pełnię władzę ma zepsuty moralnie kler, a decyzje polityczne podejmuje episkopat.</p>
</div>



<p>Od 1996 roku Mohan Ryszard Matuszewski i Antypedofilskie Bractwo&nbsp; Himawanti spotyka się z <strong>silnymi represjami i prześladowaniami ze strony&nbsp; pedofilów i pedofilskiej mafii oraz osób przeciwnych stosowaniu skutecznym metod terapii dla ofiar molestowania seksualnego i gwałtu zaczerpniętych ze Wschodnich Systemów Filozoficznych</strong> (m. in. Jogi i Medytacji) &#8211; Dominikańskie Centrum Informacji o Sektach, Zakon Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie, Opus Dei a ostatnio także niektóre propedofilskie w Polsce media (telewizja TVN, POLSAT, Gazety jak NEWSWEEK, GAZETA WYBORCZA, KULISY, FAKT, ZYCIE WARSZAWY) wykorzystując metody średniowiecznej inkwizycji do zwalczania mniejszości światopoglądowych, a zwłaszcza ich liderów. <strong>Szczególnym obiektem nienawiści są organizacje zaangażowane w ujawnianie zbrodni pedofilskich, w pomoc ofiarom pedofilskich gangów i burdeli, zwalczanie produkcji pornografii dziecięcej.</strong></p>



<p>Mohan Ryszard Matuszewski był więziony kilkakrotnie w aresztach RP w latach 1999-2008, a do dzisiaj jest prześladowany <strong>przez pedofilskie gangi, w tym przez pedofilską mafię Tadeusza Mynarskiego, Bożeny Matejko Rewald i Anny Kokochy Gierej</strong> z Bydgoszczy. Władze więzienne i sądownicze w skorumpowanej totalnie Polsce uniemożliwiały z nim kontakt komukolwiek, niszczyły i cenzurowały całkowicie korespondencję, pozbawiały widzeń i paczek żywnościowych, a wszystko <strong>na zlecenie gangsterów z pedofilskich mafii.</strong> Mohan Ryszard Matuszewski był wielokrotnie bity na przesłuchaniach (np. w Częstochowie, Bydgoszczy i Warszawie), zmuszany do zaprzestania działalności terapeutycznej i duchowej i do przyznania się do czynów, których nie popełnił. W Bydgoskim Areszcie w Fordonie, Ryszard Matuszewski był torturowany i głodzony, nie otrzymywał po pobiciu jedzenia prze 18 dni! Ale przeżył zlecone przez pedofilski gang Mynarskiego i Matejki tortury obliczone na zabójstwo.</p>



<p>Wielu liderów Antypedofilskiego Bractwa Himawanti przeszło przez ciężkie i „chamskie” przesłuchania Centralnego Biura Śledczego, którego zadaniem jest ZLIKWIDOWAĆ cały ruch sprzeciwiający się powszechnej w Polsce pedofilii, także pedofilii kazirodzkiej. Zadanie skorumpowanym policjantom zleciły pedofilskie gangi zainteresowane tym, aby przestać ujawniać skalę zbrodni pedofilskich dokonywanych na dzieciach w całej Polsce, także przez księży pedofilów, nie tylko przez gangi produkujące pornografię dziecięcą. Jak wiadomo, Polska to światowy lider w produkcji i handlu dziecięcą pornografią. Irena Barcz naraziła się właścicielom intratnej sieci nielegalnych burdeli pedofilskich z Bydgoszczy, którzy także organizowali handel żywym towarem, to jest sprzedażą dzieci i samotnych matek do burdeli arabskich poprzez Izrael, za co zostali ci gangsterzy pedofilscy deportowani do Polski w lipcu 2002 roku. Dzięki Irenie Barcz kilkudziesięciu policjantów zamieszanych z pedofilski biznes zostało przez ostatnie lata namierzonych i ukaranych. Praca terapeutki to głównie zachęcanie ofiar pedofilskich gangów do mówienia głośno o zbrodniach jakie zostały na nich dokonane, często też pomagała upubliczniać dane o pedofilach z immunitetem politycznym, z tzw. wyższych sfer.</p>



<p>Irena Barcz dostawała wiele telefonów <strong>z pogróżkami i groźbami</strong> zniszczenia całego Antypedofilskiego Bractwa Himawanti i wszystkich terapeutów niosących ofiarną pomoc osobom molestowanym i gwałconym w dzieciństwie przez seksualnych zboczeńców, także przez księży zboczeńców. W <strong>2003</strong> roku w kwietniu mieszkanie Ireny Barcz w Bydgoszczy, które jednocześnie jest siedzibą sekretariatu Zgromadzenia Generalnego Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, zostało <strong>oblężone</strong> przez tajną policję w Bydgoszczy (14-15 policjantów). Była to <strong>zemsta</strong> zlecona przez <strong>pedofilski gang Mynarskiego, Matejki i Kokochy-Gierej</strong> z Bydgoszczy, zemsta za poinformowanie izraelskiej policji <strong>o sprzedawaniu samotnych kobiet</strong> z dziećmi do arabskich burdeli poprzez Izrael. Podobne akcje miały już miejsce wśród innych liderów i terapeutów prowadzących grupy wsparcia dla ofiar pedofilii w całej Polsce. Mieszkanie zostało kompletnie splądrowane i zdemolowane.</p>



<p>Policja zabrała mnóstwo dokumentów o ofiarach pedofilii i ich relacjach na temat konkretnych zboczeńców seksualnych z regionu Bydgoszczy, a także dotyczących organizacji Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, m.in. listę adresową wszystkich ofiar księży pedofilów oraz program prowadzonych warsztatów i listę terapeutów <strong>ofiar księży pedofilów</strong>, choć w TV i lokalnej prasie kłamliwie usilnie podaje się do informacji, że aresztowania nie miały w ogóle związku z działalnością terapeutyczną czy duchową (relaks, medytacja).</p>



<p>Irena Barcz oskarżona jest (z tego co wiadomo z gazet) o współudział w jakimś napadzie, kradzieży i zastraszaniu rzekomych byłych członków Antypedofilskiego Bractwa, co jest absurdalnym pomówieniem. Jest za nią rozesłany List Gończy sponsorowany przez <strong>zorganizowany pedofilski gang </strong>z Bydgoszczy. Irena Barcz obawia się o swoje życie i wolność tym bardziej, że zna dokładnie historię prześladowań i sposobu, w jaki był i jest represjonowany Mohan Ryszard Matuszewski przez gangsterów z mafii i powolnych mafii pedofilskiej w Polsce prokuratorów, CBŚ i władze więzienne (tortury, bicie, zrzucanie ze schodów, usiłowanie zabójstwa w areszcie, podawanie silnych środków chemicznych, głodzenie itp.). Jest to niewątpliwie metoda, jaką skutecznie eliminowano innowierców w czasach inkwizycji i żydów w czasach faszystowskiej okupacji. A w ostatnich latach w Polsce mafie bezkarnie mordują świadków zeznających przeciwko gangom i przywódcom mafii w aresztach, co już stało się poważnym skandalem w wymiarze sprawiedliwości RP!</p>



<p>Znana jest też historia z 1998 roku, gdy w Lublinie została zmuszona do popełnienia <strong>samobójstwa</strong> członkini Kościoła Ducha Świętego „Niebo”, który zajmował się terapiami duchowymi dla ofiar molestowanych i gwałconych w dzieciństwie przez księży pedofilów w Polsce. Wskutek silnych represji, pobić, torturowania i gwałcenia przez policjantów kryminalnych i UOP związanych z mafią, usiłujący wymusić z niej zeznania przeciwko Przywódcy swego Kościoła, wyznawczyni wybrała sugerowane jej w czasie tortur samobójstwo. Dodatkowym czynnikiem był rozpad związku małżeńskiego, spowodowany policyjnymi groźbami zabójstwa jej męża i dzieci.</p>



<p>W Polsce policjanci na usługach mafii to niestety szara codzienność. Od 2000 roku kilkadziesiąt osób zostało zamordowanych w więzieniach, występując w sprawach przeciwko rozmaitym gangom i przywódcom lokalnych mafii. Kultura prawna w Polsce jest niska, a metody przesłuchań są jeszcze barbarzyńskie. Powszechna korupcja, także wśród policjantów jest powszechna i nie ma dnia bez kolejnej afery korupcyjnej wśród policjantów sprzedających się gangsterom.</p>



<p>Nie wiem jak długo przyjdzie Irenie Barcz uciekać przed <strong>prześladowaniami,</strong> ale cały czas wierzymy, że Zjednoczona Europa i bardziej cywilizowane państwa Europy do której ostatnio weszła i Polska stanie się Wspólnotą Ludzi rzeczywiście wolnych od ciasnych podziałów wyznaniowych,&nbsp; światopoglądowych i rasowych. Marzymy o Polsce wolnej od pedofilskich mafii i mafiom powolnych policjantów czy prokuratorów!</p>



<p>W sprawie przeciwko Mohanowi Ryszardowi Matuszewskiemu sędzina, prywatnie związana z gangsterami z pedofilskiej mafii odmówiła nawet przesłuchania kilkunastu świadków obrony potwierdzających niewinność Mohana Ryszarda Matuszewskiego, który w dniu zarzucanego czynu nie mógł być w Bydgoszczy, gdyż&#8230; był przesłuchiwany przez POLICJĘ w Gliwicach. Już ten dowód niewinności Mohana Ryszarda Matuszewskiego powinien spowodować aresztowanie oskarżycieli z gangu Tadeusza Abrama Mynarskiego i Bożeny Rewald, <strong>szefów sieci pedofilskich burdeli i producentów pornografii z dziećmi</strong>. Jednak sąd w Bydgoszczy przychylał się jedynie do oskarżycieli, wiedząc, że są to mafiosi najgorszego, bo pedofilskiego gatunku, zgodnie potępianego w całym cywilizowanym świecie. Tyle, że w Polsce, to ofiary pedofilów są krzywdzone przez policje i sądy, a gangsterzy świetnie się miewają, aż Polska zasłużyła sobie na miano zagłębia producentów dziecięcej pornografii.</p>



<p>Dodajmy, że na 8 (słownie 8 lat) przetrzymywanie w aresztach bez rozpoznania i wyroku, jedynie 6 (słownie: sześć) miesięcy Mohan Ryszard Matuszewski spędził w trybie skazanego nieprawomocnie niby jako w więzieniu, ale ciągle w areszcie,  odsiadując fikcyjny wyrok spreparowany pomówieniami przez gangsterów, bez okazania dowodów winy, wbrew zeznaniom świadków obrony, wbrew protestom obrońców praw człowieka. Ryszard Matuszewski został zwolniony wyrokiem kasacyjnym Sądu Najwyższego, ale dla mafii z Bydgoszczy nic to nie znaczy, pedofilski gang z Bydgoszczy Irenę Barcz ściga i usiłuje skompromitować oraz uwięzić&#8230; Taka jest Polska w XXI wieku.</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Komitet Obrony Praw Człowieka w Polsce</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/irena-barcz-przesladowana-przez-pedofilska-mafie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
