<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Juliusz Słowacki &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<atom:link href="https://ryszard-matuszewski.com/tag/juliusz-slowacki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<description>Ryszard Matuszewski - jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jan 2026 17:14:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/cropped-RM-logo-1-32x32.png</url>
	<title>Juliusz Słowacki &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Juliusz Słowacki &#8211; Ewangelia Prawdy</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/juliusz-slowacki-ewangelia-prawdy/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/juliusz-slowacki-ewangelia-prawdy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2026 17:14:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Chrystus Mesjasz]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo mistyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Duch Święty]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Ewangelia Prawdy]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia religii]]></category>
		<category><![CDATA[Juliusz Słowacki]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[mesjanizm polski]]></category>
		<category><![CDATA[mistycyzm]]></category>
		<category><![CDATA[myśl romantyczna]]></category>
		<category><![CDATA[nieśmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[Nowa Jerozolima]]></category>
		<category><![CDATA[objawienie]]></category>
		<category><![CDATA[poezja religijna]]></category>
		<category><![CDATA[Polska mesjanistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[romantyzm]]></category>
		<category><![CDATA[sakrament]]></category>
		<category><![CDATA[teologia symboliczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=2072</guid>

					<description><![CDATA[Mistyczny manifest Juliusza Słowackiego o Duchu, Chrystusie i odnowie świata. „Ewangelia Prawdy” jako wizja przemiany człowieka i Ojczyzny.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>1. Oto usiedliśmy przy nogach Pana naszego, Chrystusa-Mesjasza, na progu, u bramy z jednej perły i radujemy się po raz pierwszy jako Aniołowie, którzy widzą jednocześnie i czują. Oto <strong>Braterstwo </strong>nowe uczuliśmy dla świata, <strong>Braterstwo </strong>wszystkiego co żyje i oddycha. Cóż bowiem jest ono ukochanie natury, które się rodziło w ludziach &#8211; owe głosy harmonijne, które się do nas odzywały chórem niewysłowionym? A oto drugi świat Duchów nad nami, skąd przychodziły poetom błyskawice i głosy, objawił się nam, jakoby siła sakramentalna nad nami. I usłyszeliśmy z przeszłości niby odgłos kroku ojców naszych, którzy szli i zbliżali się ku Bogu &#8211; na szablach swoich już niosąc błyskawice, od tej <strong>Nowej Jerozolimy</strong> odstrzelone &#8211; i na czołach <strong>radość aniołową</strong>.</p>



<p>2. Jakże nam łatwo teraz obcować z ludźmi i uszanować chociażby błąd w człowieku dobrego sumienia, wiedząc, że Duch jest wieczny &#8211; a błąd czasowy samą, nareszcie ziszczoną harmonią Ducha z ciałem zostanie poprawiony. Choćbyśmy nawet błądzili, to Duch świata, idący za Chrystusem, nie dozwoli nam długo opierać się prawdzie, ale nas zmęczonych i niby roztrzaskanych cieleśnie i zbitych nieszczęściami, na drogę prawdziwą twarzą obróci. Prośmy teraz, ażeby <strong>Duch Boży</strong> (Rucha Kaddosz) przez nas działał i mówił, i napiszmy oto na złotej płycie skały <strong>Ewangelię Prawdy</strong> dla braci naszych. Wszystko w tym słowie jest, że Bóg jest względem Duchów nieśmiertelnych  sprawiedliwy  &#8211; a Duchy winne są wszelkiej ułomności ciał i wszelkiej nędzy doczesnej. I winne są sakramentalnych sił, które się unoszą nad światem, karmiąc różnymi naturami Duchów różne ziemskie braterstwa.</p>



<p>3. Każdy za żywota sobą chciał nabalsamować Duchy i po śmierci otrzymał władzę większą lub mniejszą podług mocy, którą miał, i wielkości. Gdzież teraz moc uwolnić się Duchowi od niższych, a zaczerpnąć siły aż z najwyższej, sakramentalnej potęgi Chrystusa-Mesjasza, która wszystkim siłom panuje, a jest podniesiona nade wszystkie? Bo oto zabójca i mocarz niesprawiedliwy znalazł tych, którzy go uwielbiali i schodzą się po nocy w imię jego, obrawszy noc ciemną i błyskawiczną świętem jego; a on Duch, zwołany nieczystą miłością, schodzi i działa zaklęty, przez noc, burze i błyskawice. Więc ciała się rodzą podług owych usakramentyzowanych Duchów siłą nieświętą &#8211; i nieświęte Duchy zajmują miejsca najpierwsze między żywymi.</p>



<p>4. O jakiej pracy, jakich wieków &#8211; o, Panie &#8211; dziełem będzie przywrócenie porządku na świecie, aby <strong>Hierarchia Duchowa</strong> została nareszcie widzialną <strong>Hierarchią </strong>w ciałach na ziemi; aby najwyższy ziemski rodził się najczystszym Duchem niebieskim &#8211; a najniższy ziemski z prawdziwej pokory Ducha niskiego uczuł się bratem usługującym! Daj siły &#8211; o, Panie nasz &#8211; abyśmy ku temu porządkowi szli ciągle i przez  <strong>ofiarę </strong>postępowali, rosnąc w prawdziwą Moc Chrystusową! Bracia moi! Jeżeli w sumieniu nie znajdziecie zaprzeczenia, to nie zaprzeczajcie ustami, albowiem jest to grzech przeciwko <strong>Duchowi Świętemu</strong>, który w sercu waszym chce świadczyć i dać nam żywot nieśmiertelny. Jakże nam <strong>Bóg (Elohim)</strong> da Ojczyznę i moc nową, jeżeli nie przez ową Mądrość i wiedzę Rzeczy Ostatecznych, nagle w Duchu obudzoną, która Ducha podnosi nad wszelkie niższe istoty? Skądże ruch, jeżeli celu nie obaczycie przed sobą &#8211; i szelestem skrzydeł wewnętrznych nie będziecie do lotu zaproszeni?</p>



<p>5. Jeżeli więc naród, który ma na celu podbicie świata siłą cielesną&#8230; to oto jutro, podbiwszy ziemię całą, stanie i zamrze; a jeżeli panowanie na morzu &#8211; to podobnież morze podbite obaczywszy i okrętom swoim uległe: zatrzyma się i omdleje. Albowiem cielesny wszelki cel do pewnego tylko czasu żywot obudza &#8211; a potem od większych Duchów bywa wzgardzony. A te większe Duchy rycerzy i filozofów szukają innej ziemi i doskonalszych ras, z którymi rozpoczynają pracę nową.</p>



<p>6. Lecz wy oto &#8211; ku celom nieśmiertelnym dążąc &#8211; wstaniecie jako Chrystus-Mesjasz odwalający mogiłę: &#8211; a On ją odwalił Duchem, jakoby odrzucał liść uwiędły, który mu we śnie z oliwnych drzew był na włos strzęsiony. Więc &#8211; <strong>nieśmiertelni</strong> &#8211; choćbyście morza i ziemię posiedli, to jeszcze w Celach Ostatecznych nową pracę znajdziecie: Duchem świata podniesionym łamać prawa materyą rządzące &#8211; i sprowadzić Bożą słoneczność i Nową Jeruzalem, która jest obiecaną. Zmierzcie się teraz z narodami i uznajcie, że Pan ojców naszych jest dobrotliwy: gdyby albowiem nie ukrzyżował, nigdy byście ogromnego głosu nie usłyszeli w Duchach waszych; lecz teraz Duchy się jako pioruny odzywają &#8211; i myśli wasze jako błyskawice nad światem.</p>



<p>7. Gdzież jest opinia ludzka, która się ostała przed mądrością Boża? Gdzież są ludzie zaprzeczeń? Jedną niech powiedzą pewność, a my jej nie zaprzeczymy, ale ją wyniesiemy nad stolicę Bożą; lecz oto mają naukę ciał, a nie mają  <strong>Przyczyny  </strong>&#8211; i nie na <strong>Wiedzy (Vidya)</strong> budują, ale na opinii. Opinią bowiem jest, że <strong>Bóg </strong>stworzył ten świat, że obrotem planet ciągle kieruje, że szatanowi kusić dozwala, że czyśćcem lub piekłem skuszone karze, a niebiosami wiecznymi dobre nagradza. Opinii jest lub wyborowi zostawiona wiarą, którą człowiek wyznawać powinien, a każdy wyznawca wątpi i poddaje się smutkowi, nie wiedząc skąd niezaprzeczonej prawdy i wiary ma dostać. Lecz oto Duchem Świętym się świadczę, iż nicem z opinii wam nie mówił, ale z jednego źródła <strong>Wiedzy </strong>wyprowadzał każde słowo, żądając, aby chwalony był Bóg, który komu chce <strong>Wiedzy </strong>udziela. Albowiem były chwile, że mi wszelka moc widzenia prawdy w rzeczach ludzkich była odjęta, a jak był upokorzony przed nieświadomością własną; lecz gdym dla <strong>Chwały Bożej</strong> czynić i wypowiadać zapragnął, wrócona mi została <strong>Wiedza </strong>i otworzone usta moje.</p>



<p>8. Od sakramentalnej siły Ducha prowadzone są nieraz żurawie po niebiosach i długie girlandy ptaków wędrownych: a chłopek czuje, że z Duchem przylatują. Sakramentalna była półmiesięczna chmura mahometańskiego ludu&#8230; a później pili z niej moc &#8211; zwyciężali świat. A nie jest przeklętą moc żadna, ale jest przez najwyższą sakramentalną siłę Chrystusa rządzoną; a On ją po wiekach wchłania w łono Swoje.  Są więc uświęcenia w Duchu Chrystusowym &#8211; i są uświęcenia w Duchu Ojczyzny. A jako bez pokarmu dzień jeden żyw być i działać możesz, tak bez owej siły sakramentalnej obejdzie się <strong>jeden żywot</strong> twój, który jest niby <strong>dniem</strong> jednym wiecznego żywota. Wytrysnąłeś na wiatr źródło mocy twojej &#8211; i spaliłeś, jako garść kądzieli, ognisko czucia twego; przygotuj się więc, że jako szkielet wejdziesz na teatr widzialnego żywota czy między gwiazdy, czy tu &#8211; nieszczęsny samobójco duchowy! Ogołociłeś dom wnętrza twego i żebrakiem wyjdziesz z pałacu własnego ciała, które się rozpadnie, choćby ze złota był i diamentów &#8211; drogością piękności wiecznej zdobiony. A przecz &#8211; budząc się na nowo bez <strong>Serca </strong>i bez <strong>Wiedzy </strong>&#8211; pytasz się Boga, dlaczego cię upokorzył? <strong>Święty Duch</strong> świata wyplunął cię z łona swego i sakramentalna siła Chrystusa ze świętości swoich wyrzuciła: abyś był na woli wichrowych władz, które tu kręcą zwichrzonym tłumem ludzi, niby szpaków girlandą. A sakramentalna siła Chrystusa ciągnie wszystkie Duchy do jednego celu i usposabia je do zlania się nareszcie w jedną moc czucia i w jedną prośbę świata całego o przemienienie. Przezeń codziennie przybliża się Królestwo Boże i dzieje się Sprawa Boża&#8230;</p>



<p>9. Obaczcie teraz, co są sakramenta: &#8211; że oto w pięciu chwilach życia waszego Duch Chrystusowy przelewa się do waszej natury, jako ów dzban cudowny oliwy, który <strong>Elizajasz, Prorok</strong>, dał ubogiej wdowie, a ona zeń wszystkie dzbany, pożyczone u ludzi, napełniła i lał zeń, dopóki dzbanów nie zabrakło; podobnie z Chrystusowego, Mesjańskiego Ducha napełnione są wszelkie ciała, pożyczone u grzesznych &#8211; dostają mocy jednej i ognia jednego.</p>



<p>10. On małżonków Duchy uświęca &#8211; i czyni je niby snycerzami nowych dzbanów z alabastru czystego, w których nie inne Duchy, jeno znające już Chrystusa-Mesjasza mieszkać mogą. Chrystus więc jest jako <strong>Architekt</strong>, który do planu swojego doprowadza powoli idącą ludzkość, aby się nareszcie według jednej myśli Bożej wybudowała. Sakrament więc małżeństwa niszcząc, zatrzymujecie doskonałość i jedność przyszłą Ducha a zaprowadzacie nieporządek i ciał rozerwanie, i różnicę; pogańskie bowiem ciało zadrży na Chrystusowym Duchu, kiedy mu trzeba będzie iść na ukrzyżowanie &#8211; a ciało, od Chrystusowych wzięte, w pracy Duchowi niedoskonałemu dopomoże.</p>



<p>11. Z tej siły więc sakramentalnej pijmy, ofiarowawszy się Bogu na służbę nieśmiertelną, pewni będąc, że z najczystszymi połączy Pan wszystkie siły sakramentalne Słowa. A jako nieśmiertelni mówimy, że nie dzień jeden, ale aż do skończenia pracy Słowa &#8211; służebnikami jesteśmy, prowadząc ciała nasze jeżeli przez śmierć &#8211; to przez śmierć, jeżeli przez ogień &#8211; to przez ogień, jeżeli przez wicher z urągań ludzkich &#8211; to pomimo urągania. W ostatecznym rozkochajmy się zwycięstwie i rozmiłujmy się w rozsłonecznieniu ziemi, i przeciwko niedoskonałości ciał zapalmy się gniewem Ducha, i pod nogami miejmy bunt wszelki krwi naszej. Taka jest piękność <strong>Nieśmiertelnych</strong>.</p>



<p>12. Oto wybudowałem wam z Ducha świat prawdziwy od początku aż do końca &#8211; a wy obaczcie się gdzie jesteście, abyście nie byli oszukani przez śmierć, gdy myśl wszelka ustanie, a Duch czuciem się w sakramentalnych siłach Chrystusa uczuje, jako boleść i strach &#8211; albo jako wesele i miłość&#8230; Póki łódź płynie, chociażby przez spokojne powietrze, to żagle płócienne drżą i szelest wydają; a Duch, póki w ciele jest, to się czuciem nieśmiertelności ciągle sprzeciwia ciału i rzeczom skończonym, które go otaczają. Lecz skoro zatrzyma się łódź a przeciwieństwo wszelkie ustanie, nie nadymają się więcej ani nie szeleszczą żagle napięte: &#8211; także i myśl wasza ucichnie w Duchu i ustanie jako zegar zatrzymany. Teraz albowiem powiada w tobie Duch nieśmiertelny: oto tu jestem &#8211; a obejrzawszy się na ciało, pyta się: gdzie jutro być mogę? I w ciągłej jest niby naradzie z mocami cielesnymi, które go ograniczyły w potędze. A ta sprzeczność nieskończonego w nim uczucia &#8211; z ciała ograniczoną potęgą jest owym szelestem, który wy myślą zowiecie. Lecz po śmierci uczuje się jako siła, nową formą i czynem chcąca się objawić: jeżeli żebrakiem &#8211; to żebrakiem, jeżeli niewiastą &#8211; to niewiastą, jeżeli mężem &#8211; to mężem, jeżeli światem &#8211; to jedną z nowych gwiazd między gwiazdami&#8230;</p>



<p>13. Albowiem mówi Mesjasz-Chrystus, że wiele miejsca i mieszkania jest u Ojca mego na niebiesiech &#8211; a ty wiedz, że światy tworząc, mieszkamy w Ojcu naszym &#8211; i dziś w Ojcu mieszkamy, jako najemniki pracujące około ziemi przemienienia.</p>



<p>14. A ile razy powiesz, że ci już dobrze jest, i nie chcesz więcej mocy twórczej i doskonałości wyższej: to cię niedoskonałość dzisiejsza nieszczęściem ciała w dalszą drogę popędzi; idziesz więc albo wracasz, bo stać na miejscu nikomu nie dano.</p>



<p>15. Dzieciątka wam umierają i płaczecie, niesprawiedliwość czynią wam ludzie i skarżycie się, <strong>miłości </strong>nie znachodzicie i przeklinacie świat. A Ojciec Wasz, który wie, iż wszystko wam poddał, nie lituje się skarg i płaczu waszego; ale owszem, chce abyście prędzej <strong>Królestwo Boże</strong> na ziemi dostali, ciśnie was ziemią całą i całym niby światem przywala Ducha każdego: aby się uczuł nieśmiertelnym i płomieniami miłości rozwalił formy niedoskonałe. Ojczyznami umarłymi przywala was Ojciec wasz &#8211; i czeka co uczynicie. Wszelki bowiem czyn widzialny Synom-Duchom zostawił, a sam żadnej się formy nie dotknął, ale czeka, aż Duch zeń siłę weźmie i Bogiem tworząc &#8211; wszystko nowe stworzy. </p>



<p>16. Jako <strong>Stworzyciel </strong>widzialności trwasz w Ojcu twoim. Jako miłość synowska objawiasz się w każdej pracy twojej. A prace są różne, ale sprawa Ducha jedna jest i grzech jeden: &#8211; wszelki czyn przeciwko Sprawie Bożej.</p>



<p>17. Mesjasz-Chrystus przykazał zostać na ziemi Janowi, aż sam powróci, a sam przyrzekł wrócić, aż gdy przyjdzie <strong>Królestwo Boże</strong> &#8211; i rzekł, że owocu winnej macicy ani chleba jeść nie będzie, aż przyjdzie NOWY. A jakoż ty sądzisz: że-ć natychmiast wezmą do niebios Aniołowie i uwolnią od wszelkiej pracy &#8211; i od wszelkiego braterstwa? Jeżeli Jan święty nie uwolnion jest &#8211; i tęskliwie oczekuje wspólnie z Duchy naszymi na przyjście Chrystusowe, aby się znów obaczył na łonie Pańskim w wieczerniku z Apostołami&#8230; zaśpiewawszy radośnie, że śmierć zwyciężona jest&#8230; i miejsce dane u stołu?  Albowiem nie na wieki zatracony jest człowiek i nie mści się Pan, ale forma się mści za własne stworzenie. I cierpiący jest &#8211; póki nie odboli swego grzechu, a w jednej chwili odkupić się może uczuciem wiekowych boleści. Nie widzieliście to pomiędzy sobą ludzi, którzy pomimo zewnętrznego szczęścia cierpieli, jakoby każdy włos na głowie gadem był &#8211; a każda myśl mieczem przez serce przechodzącym; a żadnej kary nie mają oprócz bolących Ducha wnętrzności? &#8211; Ci są, którzy pokutują za dawne&#8230; A ci, którym Mesjasz-Chrystus rzekł w Wieczerniku: pokój mój daję wam! &#8211; pomimo cierpień i nędzy z pokojem niebieskim w głębokościach Ducha zachowali dar Chrystusowy.</p>



<p>18. Oto jeden  tych, którzy pokoju nareszcie dostąpili mówi do was, a po śmierci tchnienie swoje do słów przyłączy, aby serca otwierały się na <strong>Prawdę Pańską</strong> i radość z odjętej tajemnicy była powszechną; albowiem zwyciężon jest ostatecznie świat &#8211; i <strong>wszystkie wiary</strong>, zgromadzone w jedno podług szczebli, nie zaprzeczają się, ale łączą w sakramentalnej sile Chrystusa. Gdzież są <strong>herezje </strong>&#8211; gdy zniszczone są tajemnice? Gdzież zaprzeczenia &#8211; gdy oto wiara w głębi czucia w Duchu się każdym objawia całkowicie &#8211; a każdy Duch bierze w niej wedle swej potrzeby; nauki chciw &#8211; to naukę; lotu niebieskiego &#8211; to lot; siły &#8211; to siłę&#8230; wszystko, o co by prosił, będąc na drodze Bożej?</p>



<p>19. A w śmierci się rozmiłowywa, wiedząc, że z niej chcącemu więcej móc niż może &#8211; pomoc  jest od Boga i przyspieszenie? Gdy mię więc ujrzysz nad siły pracującym &#8211; o, Panie! &#8211; to odejmiesz mi te ręce, które nic nie mogą, i to serce zbolałe i zużyte. I zgasisz bladą słoneczność dni dogasających, a dasz jasny poranek nowego żywota &#8211; i południe ogniste, owocami sypiące &#8211; i znów pozwiesz w błyskawicy, gdy czynami zasłużę, abyś mnie wyższą mocą i czynnikiem stworzycielem uczynił.</p>



<p>20. Abym już nie był jako ciało Duchem ożywione, ale stał się jako ciało Duchem ożywiające: najstraszniejszy kształt mocarza na ziemi&#8230;  Za czymże tęsknić będę, gdy wszystko jest w przyszłości: umiłowanie świata &#8211; i przemienienie serc &#8211; i wspólnictwo radości &#8211; i zmożenie sił i odjęcie boleści?&#8230;</p>



<p>21. <strong>Polsko, Ojczyzno</strong> moja! Wzywam cię na ten wieczernik ostatni, abym się przepasał prześcieradłem śmiertelnym i umywał krwawe nogi twoje &#8211; schylony będąc aż ku ziemi przed każdym chłopkiem twoim &#8211; umywając mu nogi łzami moimi. Rozkazu Mesjasza-Chrystusa dopełniam &#8211; a nie tak jak ludzie dopełniają cieleśnie, ale z Ducha dopełniam rozkazu, <strong>pokorę </strong>okazując Ojczyźnie mojej i <strong>służbę</strong>, i <strong>miłość</strong>. A wiem, że <strong>wszystkie nogi umyte za mną pójdą</strong>, a żaden z tych, którzy przeszli przez cierpienia świata i poznali jego naukę, nie zostanie na drodze przeciwnej&#8230;</p>



<p>22. Ostatnia noc bez miłości &#8211; i ostatni wieczernik, gdzie sobie ludzie wzajemnie jadło wyrywali, już się kończy. Ostatni wieczernik wiary niepewnej i nie wszechmiłosnej zagasa. Ale już oto różana jutrzenka w wieczerniku jest &#8211; i rumiane światło zorzy na obrusach zaświeciło&#8230; Dziękujmy Bogu, żeśmy się chlebem wzajemnie nie potruli i bez wiedzy &#8211; w ciemności będąc &#8211; nie pozabijali się nożami naszymi. Dziękujmy stróżom, którzy nie zasnęli, i cierpieniom, które się nie dały pocieszyć; przez to albowiem, żeśmy niezupełnie umarli, powstajemy dziś do pełnego żywota &#8211; przez pierwiastek <strong>Ognia i Czucia</strong> ożywieni.</p>



<p>23. <strong>Raduj się, Polsko</strong>, albowiem ci, którzy odchodzą przez krzyż bolesny, nie opuszczają ciebie &#8211; i nowo narodzeni z ukrzyżowanych są. Nie mówiłbym, gdyby nie płomienie i <strong>chrzest </strong>przez ogień&#8230; Lecz teraz mówię, w Panu Jezusie Chrystusie ufając, że nie grzeszę; usprawiedliwienie moje zostawiwszy władzom sakramentalnym na niebiosach, które mnie też zawstydzą, jeżelim na hańbę zasłużył.</p>



<p>24. Lecz wierzę, iż Duchy, które chcą Sprawy Bożej i ratunku ludzkości, dopomogą słowom tej księgi &#8211; i rozwiną z niej nieprzewidziane następstwa: tak, że będzie otwarta droga Duchowi Duchów, aby szedł na ziemię i przez ludzi zwyciężał, puszczając strach na fałszywe, złej woli i przewrotnego sumienia złodzieje &#8211; jako ogień szeleszczący &#8211; jako drżenie, płomienistym ogarnięciem sprawione &#8211; jako śmierć, w porwaniu duchowym przez ciało przelatujące&#8230;, aby wyznali z głębi sumienia, żem znalazł w nich potwierdzenie słów Pańskich i zrozumienie <strong>Ewangelii </strong>z Ducha Nowego: takie, jak moje; przez które urodzon jest świat nowy i wiara nowa, na pewnym świadectwie nieśmiertelności oparta.</p>



<p>25. W przeszłości bowiem jest świadectwo, którego nie szukano, i w Literach Genezyjskich napisana historia Mesjasza-Chrystusa, który jest Stworzycielem i <strong>Synem Bożym</strong>, przez Ducha Świętego z Ojcem złączony, Ojcem czyniący sprawę świata i wszelką widzialność; który nas Duchem natchnął i przysposobił na Synów Bożych, abyśmy byli jako On w Ojcu i przez Ojca stworzycielami &#8211; i dał <strong>Moc</strong>, abyśmy wszelkie stworzenia podnieśli, wzdychające za owym to przysposobieniem i <strong>Synowstwem Bożym</strong>, które się z wiarą w każdym Duchu poczyna; a raz poczęte jest pierwiastkiem nowej natury w człowieku, czyniąc go stwórcą, na obraz i podobieństwo Boże stworzonym&#8230;Jak w Ogniu, tak i teraz: Boże Ojców moich, zmiłuj się nade mną!Płomień twój wskrzeszający nad Ojczyzną moją!</p>



<p class="has-text-align-right">Edycja Tekstu: R.Z.M.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/juliusz-slowacki-ewangelia-prawdy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
