<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Albert Einstein &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<atom:link href="https://ryszard-matuszewski.com/tag/albert-einstein/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<description>Ryszard Matuszewski - jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Feb 2026 21:00:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/cropped-RM-logo-1-32x32.png</url>
	<title>Albert Einstein &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Eksperyment Filadelfijski</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/eksperyment-filadelfijski/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/eksperyment-filadelfijski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2026 21:00:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Albert Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[Eksperyment Filadelfijski]]></category>
		<category><![CDATA[II wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[marynarka wojenna USA]]></category>
		<category><![CDATA[niewidzialność]]></category>
		<category><![CDATA[Nikola Tesla]]></category>
		<category><![CDATA[pole elektromagnetyczne]]></category>
		<category><![CDATA[teoria pola]]></category>
		<category><![CDATA[teorie spiskowe]]></category>
		<category><![CDATA[USS Eldridge]]></category>
		<category><![CDATA[zielona mgła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=2043</guid>

					<description><![CDATA[Eksperyment Filadelfijski – tajemnicza historia USS Eldridge, zielonej poświaty, niewidzialności i kontrowersyjnych teorii Einsteina oraz Tesli.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Tajemnica zielonej poświaty</h2>



<p><strong>Od połowy października 1943 roku Marynarka Wojenna USA przeprowadziła serię eksperymentów na morzu oraz w stoczni w Filadelfii oraz w Nortflok Newport News w stanie Wirginia.</strong></p>



<p>Amerykańska Marynarka Wojenna oficjalnie nigdy nie przyznała się do przeprowadzenia takiego eksperymentu. Wszelkie wieści zostały pochłonięte przez cenzurę. Wtajemniczeni jednak twierdzą, że odbył się nie tylko jeden eksperyment ale cała ich seria i to niewielkie przecieki z różnych eksperymentów dają obraz całości. Większość współczesnych opisów tych wydarzeń opiera się na relacjach Alfreda Bielka, który podaje się za ich naocznego świadka.</p>



<p>28 Październik 1943 rok &#8211; eksperyment “Filadelfia”, zwany też eksperymentem “Tęcza”.</p>



<p>Okręt, którego użyto do doświadczeń był zbudowany na krótko przed jego wodowaniem czyli 25 czerwca 1943 roku. Wyporność: 1520 ton, niszczyciel eskortujący USS ”Eldridge”. Przeznaczenie: ochrona konwojów europejskich niszczonych na Atlantyku przez niemieckie u-booty.<br>Organizator projektu: Urząd Badań Marynarki Wojennej USA {ONR}.</p>



<p>Prawdopodobni główni uczestnicy eksperymentu to wybitni fizycy: Thomas Townsend Brown, Nikola Tesla, John von Neumann i Albert Einstein, który opublikował już teorię względności i utrzymywał w niej, że światło może się zaginać w silnym polu grawitacyjnym. Pracował on już wówczas nad teorią pola, która wyjaśniłaby zachowanie energii elektromagnetycznej i grawitacyjnej. Archiwa personalne armii amerykańskiej w St. Louis zawierają dokumenty jasno stwierdzające, że Albert Einstein zatrudniony był dorywczo w Departamencie Marynarki Wojennej jako “pracownik kontraktowy Służb Specjalnych”, czyli konsultant naukowy Biura Uzbrojenia. Naukowiec pracował dla US Navy od 31 maja 1943 roku do 30 czerwca 1946 roku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Cel eksperymentu</h2>



<p>Celem jego było zastosowanie einsteinowskiej jednolitej teorii pola poprzez wypróbowanie działania pola magnetycznego na okręt wojenny USS “Eldridge” D-173; a także, na załogę przebywającą na jego pokładzie. W początkach II wojny światowej marynarka wojenna Niemiec używała podwodnych min magnetycznych i torped, przyciąganych przez pole magnetyczne generowane przez duże metalowe okręty. Miny były przyciągane przez kadłuby statków alianckich, wybuchały w ich pobliżu i zatapiały je. Alianci znaleźli sposób na wroga bowiem nauczyli się oszukiwać te urządzenia dzięki technice tak zwanej: “demagnetyzacji”. A wyglądało to mniej więcej tak: wokół kadłubów zaczęto montować &#8211; dużą cewkę elektryczną, przez którą przepływał prąd &#8211; ”nie w fazie” z magnetycznym rezonansem okrętu.</p>



<p>Jednak skutkiem ubocznym tej techniki było to, że gdy okręty przemieszczały się w ziemskim polu magnetycznym; które różni się nieco w różnych miejscach &#8211; harmoniczny rezonans statku zmieniał się gdy ten przepływał z jednego miejsca na inne. Z tego tez powodu rezonans w cewkach demagnetyzacyjnych musiał być na bieżąco monitorowany oraz dostosowywany w taki sposób żeby mieć całkowitą pewność iż okręt pozostaje ‘magnetycznie niewidzialny” dla min i torped; każdy nawet najdrobniejszy błąd w wartości rezonansu pozostawił by jakiś ślad i wówczas statek stałby się “widzialny”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Narodziny pomysłu eksperymentu ” Filadelfia”.</h2>



<p>Nowa koncepcja polegała na tym, żeby używając nie jednej cewki, a trzech cewek wokół każdej osi okrętu, zestrojonych ze sobą tak by znajdowały się nawzajem “w fazie”, stworzyć rotacyjne pole elektromagnetyczne, które zaginałoby sygnały radaru. Sygnały te owijałyby się wokół statku, nie wracając do niemieckich zestawów radarowych, wskutek tego niemieccy operatorzy nie dostrzegli by amerykańskich jednostek.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przebieg eksperymentu</h2>



<p>Istnieje kilka wersji wydarzeń przebiegu eksperymentu “Filadelfijskiego”, a wersje te to w zasadzie przecieki z wielu kilejnych prób powtórzenia eksperymentu. Jedna z nich mówi o tym, że gdy włączono cewki i uruchomiono pole elektromagnetyczne, w powietrzu momentalnie pojawiło się głośne elektrostatyczne “buczenie” a cały statek spowiła tajemnicza ”zielona mgła”. Fakt ten pomoże wyjaśnić to co zaszło potem, ponieważ taką mgłę można uznać za zwykłą jonizację normalnego powietrza atmosferycznego w silnym polu magnetycznym. Bowiem takie zjawisko ma również miejsce w Ameryce na Środkowym Zachodzie podczas trąby powietrznej lub silnej burzy pojawia się wtedy specyficzny zielony kolor zjonizowanej atmosfery.</p>



<p>Podczas tego eksperymentu gdy zielona mgła się uniosła statek nie tylko był niewidoczny dla operatorów amerykańskich ale także był niewidoczny gołym okiem. Jedna z wersji wydarzeń wspomina o widocznych jedynie zarysach kadłuba.</p>



<p>Natomiast w innej wersji okręt znikł by pojawić się kilkaset kilometrów dalej w obłoku ”zielonej mgły” tuż przed brytyjskim lotniskowcem, którego kapitan odnotował ten fakt w dzienniku pokładowym. Widziano go podobno też w Bazie Sił Morskich w Norfolk około 375 mil na północ. Cywile i amerykańscy żołnierze będący wówczas na molo zobaczyli nagle pojawiający się z znikąd okręt. Każda wersja przecieku informacji pochodzi z innego kolejnego eksperymentu Filadelfijskiego, gdzie było centrum dowodzenia tymi badaniami.</p>



<p>Według relacji świadków tego wydarzenia pole magnetyczne rozciągało się na długość około 100 metrów z każdej strony statku i miało widoczny kształt elipsoidy. Osoby znajdujące się na pokładzie sprawiały wrażenie jakby “chodziły w powietrzu”. A gdy pole zaczęto zwiększać dostrzeżono jedynie zarys kadłuba, który w krótkim czasie stał się coraz bardziej przezroczysty, aż w końcu znikł z pola widzenia obserwatorów, pozostał tylko na wodzie wgłębiony ślad po kadłubie.</p>



<p>Prawie w każdej z relacji z eksperymentów powtarza się to, iż członkowie załogi znajdujący się na pokładzie statku odczuwali przytłaczające ciśnienie elektrostatyczne, zjawisko bardzo podobne do tego, które odnotował podczas swoich doświadczeń z impulsami prądu stałego wielkiej częstotliwości Nikola Tesla.</p>



<p>Kończyny a przede wszystkim stopy kilku członków załogi zostały uwięzione w przegrodach oraz innych powierzchniach statku. Pozostali stracili kończyny, natomiast niektórzy z nich, w jakiś dziwny sposób zostali wtopieni w beton będący pokrywą statku. Tkwiąc swoim ciałem wewnątrz zimnego, twardego metalu byli nie do odratowania. Części ich ciał dosłownie stopiły się z metalem. Nielicznym skrócono męczarnie.</p>



<p>Cytat obserwatora: ”załoga, która zmieniła swoje początkowe pozycje, znalazła się w niebezpieczeństwie po wyłączeniu pola. Pole zdolne dosłownie zagiąć światło, wystarczająco silnie by uczynić niewidzialnym cały okręt, może być postrzegane w inny sposób, ponieważ równie dobrze mogło ono być dość silne, by wysłać obiekt do innej przestrzeni, “nie będącej w fazie” z naszą. Jeśli ktoś poruszył się podczas powrotu do naszej rzeczywistości, został faktycznie stopiony z przegrodą okrętu“.</p>



<p>Ponoć marynarze z innych okrętów widzieli go w jednym przypadku potem kilkanaście mil dalej, dryfujący swobodnie na pełnym morzu. Jednak po około dwudziestu minutach statek ”uwidocznił się oczom innych”, lecz uszkodzenie jego było przerażające. Po “powrocie USS Eldridge”, większość marynarzy nie była zdrowa na umyśle. Zapadli oni na nieuleczalną i ciężką schizofrenię, podobnie w wypadku kolejnych powtórzeń eksperymentu.</p>



<p>John von Neumann powrócił do badań fazy projektowania by zrozumieć dlaczego eksperyment zakończył się tak nieoczekiwanym sukcesem, a zarazem tak wielką porażką, pomimo wielkiego nakładu energii i pracy ludzi.</p>



<p>Cytat kapitana X: ”Czterej członkowie załogi, którzy zmienili swoje wcześniejsze pozycje, utkwili w stalowym pokładzie. Dopóki pole działało, wszystko było w porządku. Kiedy pole zanikło, ich wcześniejsze ”więzienia czasowe przepadły, kiedy mężczyźni zmienili pozycje i ponownie zmaterializowali się w naszym wymiarze {…} w nieco innym miejscu lub pechowo zmaterializowali się dokładnie tam, gdzie był pokład więc molekuły stali dosłownie wymieszały się z molekułami ich ciał {&#8230;}.</p>



<p>Teoriom tym stanowczo zaprzeczono, tak większość członków załogi oraz przedstawiciele rządu. Według tych relacji, Eldridge brał udział w badaniach naukowych, ponoć nie miały one wcale charakteru w jaki opisywano eksperyment “Filadelfijski”. Przyznano natomiast, że badano możliwości wykorzystania pól magnetycznych do stworzenia osłony przeciwtorpedowej wokół okrętu. Amerykańska Marynarka Wojenna oficjalnie nigdy nie przyznała się do przeprowadzenia takiego eksperymentu. Wszelkie wieści zostały pochłonięte przez cenzurę. Zachowała się jedynie krótka notka w jednej z gazet filadelfijskich i zeznania pojedynczych świadków.</p>



<p>Teorie jednolitego pola Einstein ukończył on w 1925-1927 roku, ale potem ją odwołał, prawdopodobnie nie kierował się względami matematycznymi lecz humanitarnymi. Dziś tłumaczy się to w ten sposób, że teoria ta jest niekompletna. Dr Bertrand Russell prywatnie przyznał, że została ona ukończona, jednak człowiek jeszcze do niej nie dorósł.</p>



<p>Pozostaje pytanie na ile ów eksperyment czy ich seria jest fikcją a na ile prawdą? Poza tym jeśli miał w nim również uczestniczyć Nikola Tesla (ur. 10 lipca 1856 roku w Smiljanie, zm. 7 stycznia 1943 r. w Nowym Jorku) to jakimś cudem nie zgadzają się daty eksperymentu z datą jego śmierci, chociaż to daty z przecieków mogą być niedokładne z uwagi na wiele powtórzeń eksperymentu. Sytuacja wyżej przedstawiona jeśli w ogóle miała miejsce to z punktu widzenia fizyki wskazywane relacje zaistniały w przestrzeni magnetycznej i materialnej. Pole magnetyczne, które w efekcie zakłóciło charakter fizyczny przestrzeni materialnej musiało rozwiązać i ponownie związać molekuły, chociaż możliwe są inne, relatywistyczne wyjaśnienia.</p>



<p>Kwestię straszliwego wpływu ubocznego &#8222;Eksperymentu&#8221; na zdrowie i psychikę ludzi w nim uczestniczących tłumaczą dość dobrze badania psychofizjologów. Badacze są zdania, że działanie pola elektromagnetycznego wpływa na pracę ludzkiego mózgu, zachowanie się oraz stan psychiczny i fizyczny, co może doprowadzić do stanów epileptycznych i imaginacyjnych. Dr Michael Persinger z laboratorium psychofizjologii kanadyjskiego uniwersytetu Laurentian uważa, że dłuższa obecność w silnym polu magnetycznym o bardzo niskiej częstotliwości może powodować amnezję, stan szoku, okresową ślepotę, ślady na powierzchni skóry przypominające oparzenia, a także kłopoty ze snem, koszmary senne oraz zaburzenia hormonalne. Psycholog Susan Korbel z Harper College w stanie Illinois podejrzewa, że długotrwałe działanie pola elektromagnetycznego na organizm ludzki może spowodować nawet zmianę struktury genetycznej.</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Artykuł opracowała<br>Śri Vimalah Devi</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Bibliografia:</p>



<p>1. The Giza Death Star, Joseph p. Farrell, wersja polska przekład Krzysztof Kurek D. W. Amber, 2005.<br>2. Kapitan X The Philadelphia Chronicles the Strange Case of Alfred Bielek and Dr. M.K. Jessup Abelard Publication, Wilmington, Delaware 1994.<br>3. Źródła internetowe.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/eksperyment-filadelfijski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Albert Einstein &#8211; Cytaty wybrane</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-cytaty-wybrane/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-cytaty-wybrane/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2026 14:39:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[aforyzmy]]></category>
		<category><![CDATA[Albert Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg nie gra w kości]]></category>
		<category><![CDATA[bomba atomowa]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawość]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty Einsteina]]></category>
		<category><![CDATA[E=mc2]]></category>
		<category><![CDATA[humanizm]]></category>
		<category><![CDATA[moralność]]></category>
		<category><![CDATA[nauka i religia]]></category>
		<category><![CDATA[pacyfizm]]></category>
		<category><![CDATA[pokój]]></category>
		<category><![CDATA[prawda i doświadczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Spinoza]]></category>
		<category><![CDATA[teoria względności]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianizm]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[wolność słowa]]></category>
		<category><![CDATA[wyobraźnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=2064</guid>

					<description><![CDATA[Wybrane cytaty Alberta Einsteina o wojnie, pokoju, nauce i religii. Klasyczne aforyzmy, źródła i przypisywane wypowiedzi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">O wojnie, pacyfizmie, pokoju, bombie atomowej i sprawach wojskowych</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Apeluję do wszystkich mężczyzn i wszystkich kobiet, tych znanych i tych mniej znanych, aby ogłosili, że odmawiają odtąd jakiegokolwiek uczestnictwa w wojnie i przygotowaniach do wojny.</li>



<li>Człowiek, który uchyla się od służby wojskowej ze względów religijnych, jest rewolucjonistą. Postanawiając nie stosować się do obowiązującego prawa, poświęca bowiem swe osobiste interesy dla sprawy najważniejszej – dążenia do ulepszenia społeczeństwa.</li>



<li>Dopóki na świecie będzie istniał człowiek, będą też wojny.</li>



<li>Gdybym tylko wiedział, powinienem był zostać zegarmistrzem.
<ul class="wp-block-list">
<li>Znaczenie: komentując swoją rolę w skonstruowaniu bomby atomowej</li>
</ul>
</li>



<li>Gdybym wiedział, że Niemcom nie uda się wyprodukować bomby atomowej, nie kiwnąłbym nawet palcem.</li>



<li>Im więcej dany kraj produkuje broni, tym mniej bezpieczny się staje – ten, kto ma broń, stanowi cel ataku.</li>



<li>Każdy komu drogie są wartości kultury, nie może nie być pacyfistą.</li>



<li>Musimy (&#8230;) uczynić naszym życiowym celem doprowadzenie do tego aby wyschły źródła wojny – fabryki amunicji.</li>



<li>Nie ma najmniejszego powodu by przypuszczać, że uda się kiedykolwiek otrzymać jakiekolwiek praktyczne wykorzystanie energii atomowej.
<ul class="wp-block-list">
<li>Źródło: <em>Quarterly of Natural Sciences</em>, 1932</li>
</ul>
</li>



<li>Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.</li>



<li>Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.</li>



<li>Tak długo jak długo istnieją armie, każdy poważniejszy konflikt będzie prowadził do wojny. Pacyfizm, który nie przeciwstawia się aktywnie zbrojeniom, jest i w dalszym ciągu będzie bezsilny.</li>



<li>Większość ludzi żyje codziennym życiem: na w pół przestraszeni, na w pół obojętni, patrzą na tę upiorną tragikomedię, która rozgrywa się na międzynarodowej scenie.</li>



<li>Wojsko ten najgorszy wytwór życia stadnego, napawa mnie wstrętem; (&#8230;) owa plaga cywilizowanego świata powinna być czym prędzej zniesiona. Bohaterstwo na rozkaz, bezsensowna przemoc i cała ta obmierzła paplanina, którą nazywa się patriotyzmem – jakże serdecznie tego wszystkiego nienawidzę!</li>



<li>Zabicie kogoś na wojnie nie różni się niczym od popełnienia zwykłego morderstwa.</li>



<li>Zorganizowanej sile można przeciwstawić jedynie zorganizowaną siłą. Niezależnie od tego, jak bardzo bym tego żałował, nie ma innego wyjścia.</li>



<li>Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, Los sprawił, że sam stałem się autorytetem.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">O samym sobie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Nie jestem bardzo bystry, po prostu długo siedzę nad problemem.</li>



<li>Bo ja wolno myślę.</li>



<li>Jestem głęboko wierzącym ateistą.</li>



<li>Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?
<ul class="wp-block-list">
<li>Z wywiadu dla New York Timesa w 1944</li>
</ul>
</li>



<li>Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem.</li>



<li>Mając dwadzieścia, lat myślałem tylko o kochaniu. Potem kochałem już tylko myśleć.</li>



<li>Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy &#8222;prawami natury&#8221;.</li>



<li>Moje poglądy bliskie są poglądom Spinozy: podziw dla piękna oraz wiara w logiczną prostotę porządku i harmonii, które w naszej znikomości możemy pojąć jedynie w sposób bardzo niedoskonały. Uważam, że musimy się pogodzić z tą niedoskonałością naszej wiedzy i poznania oraz traktować wartości i powinności moralne jako problemy czysto ludzkie.</li>



<li>Nie osiągnąłem zrozumienia fundamentalnych praw rządzących Wszechświatem dzięki racjonalnemu rozumowi.</li>



<li>Nie wierzę w astrologię, bo jestem spod znaku Ryb, a Ryby nie wierzą w astrologię.</li>



<li>Nie mam żadnych talentów &#8211; prócz namiętnej ciekawości.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Nauka, religia i technika</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Moralność człowieka zależy od zdolności współodczuwania z innymi ludźmi, wykształcenia oraz więzi i potrzeb społecznych; żadna religia nie jest do tego potrzebna. Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci.</li>



<li>Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna – ale nadal jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy.</li>



<li>Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły.</li>



<li>Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd.</li>



<li>Człowiek zajmujący się nauką nigdy nie zrozumie, dlaczego miałby wierzyć w pewne opinie tylko dlatego, że znajdują się one w jakiejś książce. (&#8230;) Nigdy również nie uzna swych własnych wyników za prawdę ostateczną.
<ul class="wp-block-list">
<li>Źródło: Albert Einstein w liście do J. Lee, 1945</li>
</ul>
</li>



<li>Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.</li>



<li>Dzieci zaczynają w końcu myśleć, że Bóg jest kręgowcem w gazowym stanie skupienia.</li>



<li>Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić.</li>



<li><em>E</em> = <em>mc</em><sup>2</sup>
<ul class="wp-block-list">
<li>Opis: tzw. wzór Einsteina, gdzie <em>E</em> – całkowita energia ciała, <em>m</em> – masa spoczynkowa, <em>c</em> – prędkość światła w próżni</li>
</ul>
</li>



<li>Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom.</li>



<li>Prawda to dążenie do wyznaczenia z niewiadomej.</li>



<li>Jaki jest sens ludzkiego życia? Każda odpowiedź na to pytanie wiąże się z religią. Można więc spytać, czy w ogóle warto je zadawać? Odpowiadam, że człowiek, który uważa życie swoje i innych istot ludzkich za bezsensowne, jest nie tylko nieszczęśliwy, ale właściwie nie zasługuje na życie.</li>



<li>Jest cudem, że ciekawość przeżywa typowe wykształcenie.</li>



<li>Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.</li>



<li>Jestem głęboko religijnym niewierzącym. [&#8230;] Idea osobowego Boga jest mi raczej obca, a nawet wydaje mi się naiwna.
<ul class="wp-block-list">
<li>Źródło: Richard Dawkins, <em>The God Delusion</em>, 2006, s. 15.</li>
</ul>
</li>



<li>Jeśli coś można w ogóle zrozumieć, można to też zrozumiale wyłożyć.</li>



<li>Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.</li>



<li>Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy &#8222;prawami natury&#8221;.</li>



<li>Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa.</li>



<li>Najpiękniejszym, co możemy odkryć, jest tajemniczość.</li>



<li>Nie przypuszczam, aby w najbliższej przyszłości filozofia i rozum stały się wyłącznymi przewodnikami człowieka, ale dla wybranych pozostanie ona najpiękniejszym sanktuarium.
<ul class="wp-block-list">
<li>Źródło: list do B. Crocego z 7 czerwca 1944</li>
</ul>
</li>



<li>Nie wierzę, że Bóg zajmuje się grą w kości.</li>



<li>Pan Bóg jest wyrafinowany, ale nie jest perfidny.</li>



<li>Przemyślałem jednak tę kwestię. Może jednak Bóg jest perfidny.</li>



<li>Pan Bóg nie gra w kości!</li>



<li>Prawdą jest to, co wytrzyma próbę doświadczenia.</li>



<li>Przeciwieństwem prawdy płytkiej jest fałsz, przeciwieństwem prawdy głębokiej może być inna głęboka prawda.</li>



<li>Przyroda skrywa swoje tajemnice, ponieważ jest wyniosła, a nie dlatego, że chce nas wywieść w pole.</li>



<li>Pusty żołądek nie jest dobrym doradcą politycznym.</li>



<li>Rzec można, że odwieczną tajemnicą świata jest jego poznawalność.</li>



<li>Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.</li>



<li>Twierdzę, że kosmiczne przeżycie religijne stanowi najsilniejszą i najszlachetniejszą pobudkę do badań naukowych.</li>



<li>Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.</li>



<li>Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć.</li>



<li>Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi.</li>



<li>Wiecznie niezrozumiałe w przyrodzie jest to, że można ją zrozumieć.</li>



<li>Wszystko powinno się konstruować w sposób możliwie najprostszy, ale nie uproszczony.</li>



<li>Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li>Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.</li>



<li>Przypisywane</li>



<li>Najgorzej, gdy szkoła ucieka się do takich metod, jak zastraszanie, przemoc czy sztuczny autorytet. Metody te niszczą u uczniów naturalne odruchy, szczerość i wiarę w siebie, czyniąc z nich ludzi uległych.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Wegetarianizm</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Naszym celem musi być wyzwolenie się&#8230; poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury.</li>



<li>Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej.</li>



<li>Wegetariański sposób życia, przez swoje czyste, fizyczne oddziaływanie na ludzkie zachowanie, może wpłynąć na ludzkość w najbardziej dobroczynny sposób.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li>Tak więc żyję bez tłuszczów, bez mięsa czy ryb, ale czyniąc tak czuję się całkiem nieźle. Zawsze wydawało mi się, że człowiek nie narodził się, aby być drapieżnikiem.</li>



<li>Źródło: list do Hansa Muehsama, 30 marca 1954</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Wolność</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Wolność nauczania i wyrażania opinii w książkach i prasie stanowi podstawę zdrowego i naturalnego rozwoju każdego społeczeństwa.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Życie pozaziemskie i <strong>UFO</strong></h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Ci ludzie coś widzieli. Nie wiem jednak, co to było, i wcale mnie to nie obchodzi.
<ul class="wp-block-list">
<li>Źródło: List do L.Gardner, 23 lipca 1953</li>
</ul>
</li>



<li>Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Inne</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Człowiek szczęśliwy jest zbyt zadowolony z teraźniejszości, by oddawać się zanadto rozmyślaniom o przyszłości.</li>



<li>Dochodzenie do prawdy winno być ważniejsze od wszystkich innych celów.
<ul class="wp-block-list">
<li>(Przypisywane Einsteinowi)</li>
</ul>
</li>



<li>Głównym powołaniem człowieka jest raczej służyć, niż zmuszać do posłuchu.</li>



<li>Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym przykładem, a jeśli nie można inaczej – odstraszającym przykładem.</li>



<li>Jeśli &#8222;a&#8221; oznacza szczęście, to a=x+y+z; x – to praca, y – rozrywki, z – umiejętność trzymania języka za zębami.</li>



<li>Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?</li>



<li>Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana.</li>



<li>Kobieta powinna móc poddać się aborcji do określonego stadium zaawansowania ciąży.</li>



<li>Los ludzkości, jako całości, będzie taki, na jaki ona zasługuje.</li>



<li>Ludzie tacy jak my, wierzący w fizykę, wiedzą, że różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją.</li>



<li>Monotonia cichego życia pobudza umysł do twórczości.</li>



<li>Najcudowniejsze jest to, że wszechświat czuje.</li>



<li>Najpiękniejsze, co jest na świecie, to pogodne oblicze.</li>



<li>Największym wynalazkiem ludzkości jest procent składany.</li>



<li>Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.</li>



<li>Nie ma złego tytoniu, tak jak nie ma brzydkich kobiet.</li>



<li>Nie spotkałem dotąd dziewczyny, której urok nie potrzebowałby wspólnej płaszczyzny naukowej.</li>



<li>Nie staraj się zostać człowiekiem sukcesu, lecz człowiekiem wartościowym.</li>



<li>Są tylko dwa sposoby przejścia przez życie. Jeden, jakby nic nie było cudem, i drugi, jakby wszystko było cudem.</li>



<li>Świat Amerykanina jest tak wielki, jak jego gazeta.</li>



<li>Grawitacja nie może być obarczana odpowiedzialnością za ludzi zakochanych.</li>



<li>Trudno powiedzieć, co jest prawdą, ale czasami tak łatwo rozpoznać fałsz.</li>



<li>Tylko wzorowanie się na wielkich i kryształowo czystych charakterach rodzi piękne idee i szlachetne czyny.</li>



<li>Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.</li>



<li>Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy.</li>



<li>Wszystko, co ludzkość dotychczas uczyniła i wymyśliła, wzięło się z dążenia człowieka do zaspokojenia swych najgłębszych potrzeb i uśmierzenia bólu.</li>



<li>Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze.</li>



<li>Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.</li>



<li>Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.</li>



<li>Życie niemal na pewno ma sens.</li>



<li>Sprytna osoba rozwiązuje problem. Mądra ich unika.</li>



<li>Każdy głupi może wiedzieć. Sedno to zrozumieć.</li>



<li>Nie martw się o swoje trudności z matematyką. Zapewniam cię że moje są i tak większe.</li>



<li>Nie wierzę w matematykę.</li>



<li>Nie mam żadnych specjalnych talentów. Jestem tylko namiętnie ciekawy.</li>



<li>Tylko życie przeżyte dla innych jest warte zachodu.</li>



<li>Pokój nie może być utrzymywany siłą. Może być tylko osiągnięty przez zrozumienie.</li>



<li>Wtedy współczułbym kochanemu Bogu. Teoria jest poprawna.
<ul class="wp-block-list">
<li>Odpowiedź na pytanie studenta, co by zrobił, gdyby Sir Arthur Eddington, wybitny astrofizyk brytyjski, który potwierdził teorię względności, zaprzeczył jej.</li>
</ul>
</li>



<li>Co naprawdę mnie interesuje, to czy Bóg miał jakikolwiek wybór przy tworzeniu świata.
<ul class="wp-block-list">
<li>uwaga do Ernsta Strausa, jednego z jego asystentów.</li>
</ul>
</li>



<li>Esperanto jest najlepszym rozwiązaniem idei języka międzynarodowego.</li>



<li></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-cytaty-wybrane/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Albert Einstein &#8211; Dlaczego Socjalizm?</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-dlaczego-socjalizm/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-dlaczego-socjalizm/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2026 12:09:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Albert Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[alienacja]]></category>
		<category><![CDATA[bezrobocie]]></category>
		<category><![CDATA[biurokracja]]></category>
		<category><![CDATA[centralizacja władzy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Dlaczego socjalizm]]></category>
		<category><![CDATA[dobro wspólne]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja i rywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[esej Einsteina]]></category>
		<category><![CDATA[etyka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarcza anarchia]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka planowa]]></category>
		<category><![CDATA[kapitalizm]]></category>
		<category><![CDATA[kontrola mediów]]></category>
		<category><![CDATA[kryzysy gospodarcze]]></category>
		<category><![CDATA[motyw zysku]]></category>
		<category><![CDATA[nierówności społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[oligarchia kapitału]]></category>
		<category><![CDATA[prawa jednostki]]></category>
		<category><![CDATA[prywatny kapitał]]></category>
		<category><![CDATA[robotnicy i kapitaliści]]></category>
		<category><![CDATA[socjalizm]]></category>
		<category><![CDATA[Why Socialism]]></category>
		<category><![CDATA[własność środków produkcji]]></category>
		<category><![CDATA[wyzysk pracy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=2081</guid>

					<description><![CDATA[Albert Einstein wyjaśnia, czemu popiera socjalizm: krytykuje „anarchię” kapitalizmu, opisuje alienację jednostki i ryzyko biurokracji w planowaniu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czy jest wskazane, aby ktoś nie będąc <strong>ekspertem </strong>w kwestiach gospodarczych i społecznych wyrażał poglądy na temat <strong>socjalizmu</strong>? Z kilku powodów uważam, że jest.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ekonomia i socjalizm</h2>



<p>Rozważmy to zagadnienie najpierw z punktu widzenia wiedzy naukowej. Zdawać by się mogło, że nie ma zasadniczych różnic metodologicznych między astronomią a ekonomią: uczeni w obu tych dziedzinach dążą do odkrycia ogólnie akceptowanych <strong>praw </strong>dla wyodrębnionego zespołu zjawisk, aby wzajemne powiązania między tymi zjawiskami uczynić maksymalnie zrozumiałymi. W rzeczywistości takie metodologiczne różnice jednak istnieją. Odkrycie ogólnych <strong>praw </strong>w dziedzinie ekonomii jest utrudnione, ponieważ na obserwowane zjawiska gospodarcze mają wpływ liczne czynniki, które trudno z osobna ocenić. W dodatku, doświadczenia zgromadzone od początku tak zwanego cywilizowanego okresu historii ludzkości są, jak powszechnie wiadomo, obarczone wpływem czynników bez wątpienia nie wyłącznie ekonomicznych w swym charakterze. Na przykład, większość mocarstw w historii zawdzięczało swe istnienie podbojom. Ludy podbijające czyniły się, w porządku prawnym i gospodarce, klasami uprzywilejowanymi podbitego kraju. Nigdzie nie udało się nam naprawdę przezwyciężyć tego, co Veblen nazwał <strong>“grabieżczą fazą”</strong> rozwoju ludzkości. Obserwowalne fakty gospodarcze należą do tej fazy i prawa, jakie możemy z nich wywieść, nie znajdują zastosowania do innych faz. Ponieważ prawdziwym <strong>celem socjalizmu</strong> jest właśnie przejście poza grabieżcze stadium rozwoju ludzkości, ekonomia w jej obecnym stanie nie może nam dużo powiedzieć o <strong>socjalistycznym społeczeństwie</strong> przyszłości. <strong>Socjalizm </strong>zmierza ku celowi społeczno-etycznemu. Nauka nie może jednak tworzyć celów, ani tym bardziej wpajać ich ludziom; może ona, co najwyżej, dostarczać środki do ich osiągania. Same zaś cele wskazywane są przez <strong>osobowości o szlachetnych ideałach etycznych </strong>i &#8211; jeśli tylko cele te nie są chybione, lecz ważkie i żywe &#8211; przyjmowane są i realizowane przez wielu ludzi, którzy, wpół nieświadomie, określają powolną <strong>ewolucję społeczeństwa</strong>. Z tych powodów powinniśmy uważać, aby nie przeceniać nauki i naukowych metod w kwestii ludzkich problemów. Nie powinniśmy też zakładać, że tylko eksperci mają prawo wypowiadać się na temat organizacji społeczeństwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sposób wyjścia z kryzysu społecznego?</h2>



<p>Od pewnego czasu podnoszą się liczne głosy twierdzące, że ludzka społeczność przechodzi <strong>kryzys</strong>, że jej stabilność została poważnie zachwiana. Charakterystycznym dla takiej sytuacji jest to, że jednostki należące do danej grupy, niezależnie od jej wielkości, są obojętne lub nawet wrogie wobec niej. Aby to zilustrować, pozwolę sobie wspomnieć tu pewne osobiste doświadczenie. Rozmawiałem niedawno z inteligentnym i miłym mężczyzną o niebezpieczeństwie następnej wojny, która w moim przekonaniu poważnie zagroziłaby istnieniu ludzkości, oraz stwierdziłem, że tylko <strong>organizacja ponadnarodowa</strong> mogłaby nas przed nią uchronić. Wtedy mój gość spytał, bardzo spokojnie i chłodno: &#8222;Dlaczego sprzeciwia się pan tak gorąco zniknięciu ludzkiego gatunku?&#8221; Jestem pewien, że jeszcze sto lat temu nikt nie wypowiedziałby czegoś takiego tak lekko. Są to słowa człowieka, który na próżno starał się osiągnąć <strong>wewnętrzną równowagę</strong> i w zasadzie stracił już nadzieję, że mu się to uda. Co jest tego przyczyną? Czy jest jakieś wyjście?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Społeczeństwo i jednostki</h2>



<p>Człowiek jest istotą <strong>indywidualną i jednocześnie społeczną</strong>. Jako istota indywidualna, stara się on chronić istnienie swoje i swoich najbliższych, zaspokajać swe osobiste pragnienia i rozwijać swe wrodzone zdolności. Jako istota społeczna, zabiega on o uznanie i sympatię swych pobratymców, pragnie uczestniczyć w ich rozrywkach, pocieszać ich w ich smutkach i poprawiać warunki ich życia. Tylko istnienie tych różnych, często sprzecznych, dążeń tłumaczy specyficzny charakter człowieka, a ich konkretna kombinacja określa stopień, w którym dana jednostka może osiągnąć <strong>wewnętrzną równowagę</strong> i wnieść wkład w kondycję społeczeństwa. Całkiem możliwe, że względna siła tych dwóch popędów jest w zasadniczym stopniu ustalona dziedzicznie. Jednak osobowość, która ostatecznie powstaje, jest w znacznej mierze ukształtowana przez takie czynniki, jak otoczenie, w którym człowiek się znalazł w okresie swego rozwoju, strukturę społeczeństwa, w którym dorasta, tradycje tego społeczeństwa, oraz sposób, w jaki ocenia ono różne typy zachowania. Abstrakcyjne pojęcie <strong>&#8222;społeczeństwo&#8221;</strong> jest dla pojedynczego człowieka sumą jego pośredniego i bezpośredniego stosunku do jemu współczesnych, oraz do wszystkich ludzi z minionych pokoleń. Człowiek jest zdolny do samodzielnego myślenia, odczuwania, wysiłku i pracy. Jednak w swoim istnieniu fizycznym, intelektualnym i emocjonalnym zdany jest on tak bardzo na społeczeństwo, że nie sposób o nim myśleć, czy go zrozumieć, poza ramami społeczeństwa. To właśnie społeczeństwo dostarcza człowiekowi pożywienie, ubranie, schronienie, narzędzia pracy, język, formy myśli i większą część treści tych myśli. Jego życie czynią możliwym praca i dokonania wielu milionów żyjących wcześniej i obecnie, ukrytych za słowem &#8222;społeczeństwo&#8221;.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Adaptacja do ziemskiej społeczności</h2>



<p>Człowiek otrzymuje w momencie narodzin, drogą dziedziczenia, konstytucję biologiczną, którą musimy uznać za stałą i niezmienną, a w której skład wchodzą też <strong>naturalne popędy</strong> charakterystyczne dla rodzaju ludzkiego. W ciągu swego życia człowiek nabywa również <strong>konstytucję kulturową</strong>, którą przejmuje od społeczeństwa poprzez komunikację i wiele innych dróg wpływu. Zachowanie społeczne istot ludzkich może się znacznie różnić, zależnie od dominujących wzorców kulturowych i rodzajów organizacji społeczeństwa. Na tym właśnie mogą oprzeć swe nadzieje ci, którzy zabiegają o poprawę doli człowieka. Ludzie nie są skazani, mocą swojej konstytucji biologicznej, na to, aby wzajemnie się wyniszczać, czy być na łasce okrutnego, sobie samemu narzuconego losu. Gdy zadajemy sobie pytanie, jak należy zmienić strukturę społeczeństwa i kulturowe przyzwyczajenia człowieka, aby życie ludzkie uczynić maksymalnie satysfakcjonującym, powinniśmy stale być świadomi, że istnieją pewne czynniki, których nie jesteśmy w stanie zmodyfikować. Jak już wspomniano, <strong>natura biologiczna</strong> człowieka praktycznie nie poddaje się zmianom. Poza tym, postęp techniczny i procesy demograficzne kilku ostatnich stuleci stworzyły warunki, które zagościły tu na stałe. Na obszarach stosunkowo gęsto zamieszkanych absolutnie niezbędny jest <strong>podział pracy</strong> i wysoce scentralizowany aparat produkcji. Dawno minęły czasy, które teraz wydają się tak idylliczne, kiedy jednostki czy stosunkowo małe grupy mogły być zupełnie samowystarczalne. Stwierdzenie, że ludzkość stanowi teraz <strong>ziemską społeczność</strong> produkcji i konsumpcji jest tylko niewielką przesadą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zasadniczy kryzys naszych czasów</h2>



<p>Mogę teraz w skrócie przedstawić to, co moim zdaniem stanowi zasadniczy <strong>kryzys </strong>naszych czasów. Dotyczy on stosunku jednostki do społeczeństwa. Jednostka jest obecnie bardziej niż kiedykolwiek świadoma swojej zależności od społeczeństwa. Jednak nie odczuwa ona tej zależności jako atutu, jako organicznej więzi, jako ochronnej siły, lecz raczej jako <strong>zagrożenie </strong>dla swoich naturalnych praw, czy wręcz dla swojego ekonomicznego bytu. Co więcej &#8211; jej pozycja w społeczeństwie sprawia, że jej egoistyczne popędy są stale wzmacniane, podczas gdy <strong>skłonności społeczne</strong>, z natury słabsze, stopniowo zanikają. Wszystkie istoty ludzkie, bez względu na swoją pozycję w społeczeństwie, cierpią na ów proces zaniku instynktów społecznych. Będąc nieświadomymi <strong>więźniami </strong>własnego <strong>egoizmu</strong>, czują się zagrożone, samotne i pozbawione prostej i naturalnej radości życia. Człowiek może odnaleźć sens życia, jakkolwiek krótkie jest ono i pełne niebezpieczeństw, tylko <strong>poświęcając się społeczeństwu</strong>. Gospodarcza <strong>anarchia </strong>społeczeństwa kapitalistycznego w jego obecnym kształcie jest moim zdaniem prawdziwym <strong>źródłem zła</strong>. Widzimy przed sobą ogromną społeczność producentów, której członkowie nieustannie usiłują pozbawić się nawzajem owoców swej wspólnej pracy &#8211; nie siłą, lecz ogólnie rzecz biorąc zgodnie z legalnie ustanowionymi regułami. W związku z tym ważne jest, aby zdać sobie sprawę z tego, że środki produkcji &#8211; to znaczy cała <strong>zdolność produkcyjna</strong> potrzebna do wytwarzania towarów konsumpcyjnych, jak i dodatkowych towarów inwestycyjnych, może prawnie być &#8211; i w przeważającym stopniu jest &#8211; prywatną własnością jednostek.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Robotnicy i kapitaliści</h2>



<p>Dla uproszczenia nazywał będę niżej <strong>“robotnikami”</strong> wszystkich tych, którzy nie są współwłaścicielami środków produkcji &#8211; choć nie jest to zwyczajowe rozumienie tego pojęcia. Właściciel środków produkcji może kupić pracę robotnika. Posługując się środkami produkcji, robotnik wytwarza nowe towary, które stają się własnością kapitalisty. Zasadniczym elementem tego procesu jest <strong>stosunek </strong>między tym, co robotnik wytwarza, a tym, co w zamian otrzymuje &#8211; w kategoriach <strong>wartości </strong>rzeczywistej. Tak dalece jak układ pracy jest &#8222;dobrowolny&#8221;, wysokość wynagrodzenia robotnika jest warunkowana nie rzeczywistą wartością produkowanych przezeń towarów, lecz jego minimalnymi potrzebami i zapotrzebowaniem kapitalisty na siłę roboczą w stosunku do liczby robotników rywalizujących o pracę. Ważne jest zrozumienie, że nawet w teorii wypłata robotnika nie jest zdeterminowana rzeczywistą wartością jego produktu. Prywatny <strong>kapitał </strong>koncentruje się w rękach nielicznych ludzi, częściowo z powodu rywalizacji wśród kapitalistów, a częściowo dlatego, że rozwój techniczny i rosnące rozbicie świata pracy stymulują powstawanie większych jednostek produkcji kosztem mniejszych. Rezultatem tych procesów jest powstanie <strong>oligarchii </strong>prywatnego kapitału, nie poddającej się skutecznej kontroli nawet demokratycznie zorganizowanego społeczeństwa. Dzieje się tak dlatego, że członkowie ciał legislacyjnych są wybierani przez partie polityczne, w dużej mierze <strong>finansowane </strong>lub w inny sposób <strong>sterowane </strong>przez prywatnych kapitalistów, którzy w praktyce izolują elektorat od legislatury. W konsekwencji, <strong>reprezentanci ludu</strong> niewystarczająco chronią interesów upośledzonych warstw społeczeństwa. Co więcej, w obecnych warunkach <strong>prywatni kapitaliści</strong> nieuchronnie kontrolują, bezpośrednio lub pośrednio, główne źródła informacji (prasę, radio, edukację). Indywidualnemu obywatelowi jest zatem bardzo trudno dojść do obiektywnych wniosków i zrobić mądry użytek ze swoich <strong>praw politycznych</strong>. W większości przypadków jest to zaś wręcz niemożliwe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prywatna własność dla zysku</h2>



<p>Sytuacja panująca w gospodarce opartej na prywatnej własności kapitału charakteryzuje się więc dwiema głównymi zasadami: <strong>po pierwsze</strong>, środki produkcji (kapitał) są prywatne, a ich właściciele rozporządzają nimi wedle swego uznania; <strong>po drugie</strong>, układ pracy jest dobrowolny. Oczywiście, nie ma czegoś takiego, jak społeczeństwo czysto kapitalistyczne w tym sensie. Trzeba w szczególności uwzględnić to, że robotnikom udało się, drogą długiej i ciężkiej walki politycznej, osiągnąć nieco korzystniejszą formę “dobrowolnego układu pracy” dla niektórych z nich. Jednak ogólnie rzecz biorąc, dzisiejsza gospodarka nie różni się znacznie od &#8222;czystego&#8221; kapitalizmu. <strong>Produkcja </strong>odbywa się dla <strong>zysku</strong>, a nie dla spożytkowania. Nie ma gwarancji, że wszyscy zdolni i chętni do pracy znajdą zatrudnienie; niemal zawsze istnieje <strong>&#8222;armia bezrobotnych&#8221;</strong>. Robotnik lęka się stale utraty pracy. Ponieważ bezrobotni i nisko opłacani nie tworzą zyskownego rynku, produkcja towarów konsumpcyjnych jest ograniczona, a konsekwencją jest <strong>wielki niedostatek</strong>. Postęp techniczny skutkuje często <strong>zwiększeniem bezrobocia</strong>, zamiast zmniejszeniem obciążenia pracą dla wszystkich. Motyw <strong>zysku</strong>, połączony z rywalizacją między kapitalistami, jest odpowiedzialny za <strong>niestabilność gromadzenia i użycia kapitału</strong>, prowadzącą do coraz głębszych kryzysów. Nieograniczona konkurencja powoduje ogromne <strong>marnotrawstwo </strong>pracy i <strong>okaleczenie </strong>społecznej świadomości jednostek, o którym wspomniałem wcześniej. Owo okaleczenie świadomości jednostek uważam za najgorsze <strong>zło </strong>kapitalizmu. Cały nasz system edukacyjny skażony jest tym złem. Uczniom wpaja się stale postawę przesadnej rywalizacji i uczy się ich czczenia sukcesu w ramach przygotowania ich do przyszłej kariery.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Socjalizm jest wyjściem z kryzysu</h2>



<p>Jestem przekonany, że jest tylko jeden sposób wyeliminowania całego tego zła, a mianowicie stworzenie <strong>gospodarki socjalistycznej</strong> i systemu edukacyjnego ukierunkowanego na <strong>cele społeczne</strong>. W takiej gospodarce, środki produkcji są w posiadaniu samego społeczeństwa, a wykorzystywane są w sposób planowy. W gospodarce planowej, która dostosowuje produkcję do potrzeb społeczności, rozdzielano by pracę pomiędzy wszystkich mogących pracować, oraz zagwarantowano by wszystkim ludziom środki egzystencji. Edukacja jednostki, poza wzmacnianiem jej wrodzonych zdolności, zmierzałaby ku rozwinięciu w niej poczucia <strong>odpowiedzialności </strong>za innych, zamiast gloryfikować władzę i sukces w naszym obecnym społeczeństwie. Niemniej jednak trzeba pamiętać, że gospodarka planowa to jeszcze nie socjalizm. Może jej bowiem towarzyszyć całkowite zniewolenie jednostki. Dojście do <strong>socjalizmu </strong>wymaga rozwiązania nadzwyczaj trudnych problemów socjo-politycznych. Jak, w obliczu daleko idącej centralizacji władzy politycznej i gospodarczej, zapobiec wszechwładzy biurokracji? Jak bronić praw jednostki i tym samym zapewnić demokratyczną przeciwwagę dla władzy biurokracji? Jasność, co do celów i problemów <strong>socjalizmu </strong>ma najwyższą wagę w naszych czasach przełomu.<br><img decoding="async" src=""></p>



<p class="has-text-align-right"><em>Powyższy esej, tu w wersji skróconej, napisany został</em><br><em>dla pierwszego numeru Monthly Review założonego w 1949 r.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/albert-einstein-dlaczego-socjalizm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
