<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ekologia i Zdrowie &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<atom:link href="https://ryszard-matuszewski.com/category/tworczosc/ekologia-i-zdrowie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<description>Ryszard Matuszewski - jego przesladowania przez faszystowski rezim Polski i antysektowe agendy inkwizycji.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jan 2026 23:58:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://ryszard-matuszewski.com/wp-content/uploads/2026/01/cropped-RM-logo-1-32x32.png</url>
	<title>Ekologia i Zdrowie &#8211; Ryszard Matuszewski &#8211; Portal</title>
	<link>https://ryszard-matuszewski.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wegetarianizm a Człowieczeństwo</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/wegetarianizm-a-czlowieczenstwo/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/wegetarianizm-a-czlowieczenstwo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2026 23:58:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia i Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[AIDS]]></category>
		<category><![CDATA[ajurweda]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[aminokwasy]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[białko zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[buddyzm]]></category>
		<category><![CDATA[chlorofil]]></category>
		<category><![CDATA[choroby cywilizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[człowieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta wegetariańska]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[duchowa praktyka]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[emisje metanu]]></category>
		<category><![CDATA[etyka zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[etyka żywienia]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[hatha joga]]></category>
		<category><![CDATA[hemoglobina]]></category>
		<category><![CDATA[hinduizm]]></category>
		<category><![CDATA[Hipokrates]]></category>
		<category><![CDATA[HIV]]></category>
		<category><![CDATA[hodowla zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[humanitaryzm]]></category>
		<category><![CDATA[immunologia]]></category>
		<category><![CDATA[jarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[Koran]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna naturalna]]></category>
		<category><![CDATA[militarizm]]></category>
		<category><![CDATA[mitochondria]]></category>
		<category><![CDATA[moralność]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona przyrody]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owocożerność]]></category>
		<category><![CDATA[pacyfizm]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[Pitagoras]]></category>
		<category><![CDATA[Pramatka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[przemysł mięsny]]></category>
		<category><![CDATA[przewód pokarmowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[roślinożerność]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój świadomości]]></category>
		<category><![CDATA[środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła pitagorejska]]></category>
		<category><![CDATA[taoizm]]></category>
		<category><![CDATA[układ sercowo-naczyniowy]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>
		<category><![CDATA[weda]]></category>
		<category><![CDATA[weganizm]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianizm]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wycinka lasów]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1976</guid>

					<description><![CDATA[Człowieczeństwo to empatia i dieta roślinna: mięso łączy się z agresją, chorobami i degradacją środowiska, a jarstwo ma sprzyjać zdrowiu, etyce i pokojowi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>1. </strong>Człowiek, <strong></strong>Istota Ludzka, to brzmi całkiem dumnie, ale w starożytności do ludzi zaliczano wyłącznie <strong>WEGETARIAN</strong>, a więc istoty ludzkie, które <strong>nie spożywały generalnie w ogóle żadnego pokarmu mięsnego</strong>, tj. takiego, dla którego zdobycia trzeba było zabić jakiekolwiek zwierzę. Stawanie się Człowiekiem w całej pełni znaczenia tego słowa to także zmiana sposobu odżywiania w kierunku wybitnie roślinnym, a Jarosz to człowiek o większej wrażliwości, inteligencji, uroku i czułości w sposób niewątpliwy, chociaż odejście od podludzkiego stanu zdziczenia do humanitaryzmu, który nie istnieje bez Vegediety zajmuje zwykle dobre <strong>Siedem lat</strong>, bo tyle żyją ostatnie komórki, które muszą zapomnieć, że były “trupożerne”. Mówi się w naukach starożytnych nawet o stopniach rozwoju Świadomości w oparciu o analizę spożywanego pokarmu, a najniższy krąg nieludzkich prymitywnych dzikusów stanowili i stanowią jeszcze ciągle <strong>ludożercy i typowi mięsożercy,</strong> dla których głównym pokarmem jest mięso tego, co upolują, złowią, zabiją w bestialski sposób. Podludzie tej klasy generalnie żyją bardzo krótko ze średnią długością życia od 28 do 50 lat, a jedzenie głównie produktów mięsnych z uboju, połowów lub polowań to <strong>najistotniejsza przyczyna śmierci</strong> na choroby sercowo-naczyniowe, <strong>raka</strong>, cukrzycę, sepsę i podobne dolegliwości cywilizacyjne, także samobójstwa! Mięsem karmi się od wieków wszelkie agresywne armie, legiony i bojówki, bo mięsne żywienie wzmaga adrenalinę i pobudza krwiożercze skłonności do wszelakiej bijatyki, rozboju i patologicznego zabijania. Dieta wojskowa to dieta trupojada, który na polu walki zabija wszelkie stworzenia, aby tylko się czymś pożywić, co wzmaga jego agresję, podnosi adrenalinę i tłumi wszelkie ludzkie odruchy jak czułość, wrażliwość i łagodność. Reedukacja takiego człekozwierza, który świeżo zabitemu na froncie koledze odcinał kawał mięsa, aby się pożywić jest bardzo trudna, jeśli wręcz niemożliwa, przynajmniej wobec ogółu z powodu rozpasanej żądzy mordowania wszystkiego, co się tylko rusza. Starożytne kultury, włącznie z grecką, na której bazuje cywilizowana Europa dawały pełne pochwał apoteozy pod adresem ludzi, tj. wegetarian upatrując w powszechnym JARSTWIE nadejścia Epoki Złotego Wieku.</p>



<p><strong>2. D</strong><strong>rugi poziom rozwoju Świadomości</strong> (Ćittam) człekozwierza to faza, w której osoba jest tzw. <strong>wszystkożercą </strong>zadawalającym się zarówno roślinnym jak i zwierzęcym pożywieniem. W tej grupie znajdujemy ludzi, którzy dbają o należyty udział składników roślinnych jak i takich, którzy twierdzą, że nie mogą jeszcze obejść się bez kawałka mięsa, koguta czy ryby na talerzu. Znajdujemy tu też ludzi o najniższej świadomości religijnej, którzy w niektóre dni tygodnia powstrzymują się od mięsa lub w ogóle nie jedzą np.: wieprzowiny jako najbardziej toksycznego i chorobotwórczego gatunku mięsnego! Osoby preferujące bardziej roślinne i nabiałowe odżywianie czy ludzie z mięsa jedzący tylko ryby należą już do szczytu tego drugiego poziomu świadomości, który pożywia się w tak zwanym systemie mięsno-roślinnym i stopniowo odwraca proporcje na korzyść roślin a często robi to z rozsądku motywowanego potrzebami zdrowotnymi. Nawet bardzo rzadkie spożywanie toksycznych dla zdrowia ciała, psychiki i ducha mięsnych dodatków zatrzymuje nas jednak w tej niskiej fazie rozwoju Świadomości i grozi cofnięciem się na dno ewolucyjnego systemu hierarchii ludzkiej Świadomości. Wszelkie patologie związane z nałogami jak alkoholizm, nikotynizm, kokainizm i inne związane są nieodłącznie z mięsnym systemem odżywiania i są praktycznie związane z nałogiem mięsożerstwa, a przecież Bóg stworzył Człowieka do Wyższych Celów, na swój Obraz i Podobieństwo, a nie na obraz jakiegoś kojota, psa, tygrysa czy hieny, które to gatunki są drapieżne i żywią się zwłokami tego, co zamordują.</p>



<p><strong>3. </strong>Zaprzeczanie podstawowym prawdom z dziedziny biologii i medycyny, takim jak to, że żuchwa ludzka i ślina to oznaka typowego roślinożercy, a długość przewodu pokarmowego predestynuje Człowieka do jedzenia pokarmu roślinnego plasując nas wśród OWOCOŻERCÓW, podobnie i stężenie kwasów żołądkowych to pewnie główna przyczyna współczesnego masowego zwłokożerstwa tzw. „cywilizacji śmierci” na Zachodzie. Rasa biała jest tu najbardziej zdegenerowana, bo i odsetek Wegetarian u ras kolorowych zawsze w historii był dużo wyższy niż u „bladych twarzy”, mięsem odczłowieczonych aż do rozpętania największych ludobójczych rzezi w pierwszej połowie dwudziestego wieku istnienia „religijnej cywilizacji śmierci” z jej wszystkimi patologiami i wynaturzeniami. A wynaturzeniem jest nawet niechęć matki do karmienia dzieci mlekiem z własnej piersi, chociaż od zarania cywilizacji wiadomo, że jest to najlepszy i najzdrowszy pokarm dla dziecka. W starożytności i wśród kolorowych cywilizacji powszechnie karmi się dzieci piersią do 2-3 roku życia, a nawet dłużej, a jak własna matka nie ma pokarmu to szuka się mamki zastępczej, aby dziecko zostało należycie wykarmione mlekiem kobiety, którego nie zastąpią żadne chore sztuczne wymysły „cywilizacji śmierci” i jej patologicznych pseudonaukowców! Dzieci karmione mlekiem matki są zdrowsze i bardziej odporne na infekcje, a wiadomo, że zespół braku odporności to wybitna choroba współczesnej cywilizacji i to głównie tzw. rasy białej skażonej swoim poczuciem wyższości i opłakanymi błędami naukowców, którzy często dla sankcjonowania chorych pomysłów fałszują badania naukowe i to na masową skalę. Badania naukowe od pradawna pokazują jedynie, że zdrowiu służy wielce Jarskie, Roślinne Odżywianie, a i nie tylko zdrowiu, ale też długowieczności i inteligencji, bo wegetarianie z urodzenia mają większe uzdolnienia i wyższy iloraz inteligencji, o ile nie są ciągle represjonowani przez mięsożerne karykatury człowieczeństwa, o inteligencji hieny, wilka, tygrysa etc.</p>



<p><strong>4. T</strong><strong>rzeci poziom rozwoju Świadomości</strong> to ludzie zorientowani na pokarm całkowicie roślinny z niewielką ilością mleka czy miodu i ich przetworów. Ludzie, którzy nie sięgają po zwłoki zwierząt, a wolą raczej głodować niż zjeść chociażby zupę gotowaną na kościach świni czy dżem na żelatynie, która jest mięsnego pochodzenia. Ten trzeci stopień rozwoju Świadomości nazywamy Ludzkim, a zgodnie ze starożytną Wiedzą, zarówno Grecji, Egiptu, Słowian jak i Indii czy Chin dopiero osobę o ugruntowanym ludzkim systemie roślinnego odżywiania można nazwać Człowiekiem, a siedmioletni proces oczyszczania ciała, psychiki i ducha z toksyn, emocji i idei zwierzęcych, dzikich musi też dać rozwój typowo ludzkich, duchowych cech osobowości jak wrażliwość, czułość, łagodność, tolerancja, życzliwość i spokój sumienia! Człowiek stworzony na Obraz i Podobieństwo Boga, to Człowiek odżywiający się ziarnami zbóż i owocami drzew, a jest to zapisane na początku Biblii Chrześcijańskiej nawet w Księdze Genezis. Mięsne odżywianie to pokarm grzeszników, straceńców i przestępców, którzy odstąpili od Boga i nie chcą się nawrócić na Prostą i Czystą Drogę Bożą. Jest to religijna oczywistość dla każdego, kto dobrze zna Biblię lub Koran lub Wedę, a także autentyczne pisma taoistów czy innych religii, gdzie Jarstwo utożsamiane jest z Człowieczeństwem, bramą do duchowości albo umiłowaniem przez Boga. Adam i Ewa w Raaju nie wstydzili się swojej nagości ani przed sobą, ani przed Bogiem, a za pokarm mieli ziarna zbóż, owoce drzew, mleko i miód i czystą wodę z rajskich źródeł i strumieni, a w szczególności owoce z tzw. Drzewa Życia, które zapewniały ciągłe przedłużanie ludzkiego życia praktycznie w nieskończoność. Dopiero świadomy wybór Zła zaowocował żądzą jedzenia mięsa zabitych zwierząt i ludzi, wstydem przed nagością i seksualnością i utratą kontroli nad długością życia poprzez jego skrócenie do 120 lat jak mówią Pisma Święte, a nawet potem bardziej z powodu agresywnego i zezwierzęciałego trybu życia upadłych i zdegenerowanych ludzi, którzy wdali się nawet we wzajemne zabijanie!</p>



<p><strong>5. </strong>Reedukacja człekozwierzy do poziomu prawdziwie Ludzkiego, Humanitarnego zawsze musi się opierać na <strong>odejściu od zwłokożerstwa</strong>, ku diecie cywilizowanego Człowieka, który zawsze był, jest i będzie Wegetarianinem, a to że mięsożerca jest istotą niższą gatunkowo, podłą i zezwierzęconą na sposób bardzo patologicznych drapieżców, trzeba mówić głośno, aby to docierało w szczególności do dzieci i młodzieży. Dobrze wiedzieć, że demencja, alzheimer, zawały, wylewy, cukrzyce to powiązania alkoholowo-papierosowo- mięsożernego stylu życia, a śmierć na raka to Kara Boża nawet za wszystkie przestępstwa życia wbrew Naturze. Każdy, kto odkrył swoją Prawdziwą Naturę, odkrył w historii, że Być Człowiekiem to w pierwszym rzędzie być Jaroszem, Roślinożercą, bo Człowiek ma jako gatunek przewód pokarmowy Roślinożernych Istot, co więcej bardziej Owocożernych! Ucywilizowanie w szczególności rasy białej, najbardziej drapieżnej i agresywnej, ludobójczo zbrodniczej, co pokazuje wymordowanie 200 milionów Indian, drugie tyle Murzynów czy 50 milionów Hindusów, to przede wszystkim głęboka prowegetariańska resocjalizacja zarówno w oparciu o argumenty biologiczne, medyczne, jak i religijne, których jest całe mnóstwo. Trzeba <strong>wykorzenić obłęd chorego przekonania</strong>, jakoby mięso było potrzebne do życia, dawało siłę czy zdrowie, bo w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Jeśli w Anglii 4 tysiące ludzi w tygodniu przechodzi na Jarstwo z rozsądku to powinno tak być w każdym kręgu kulturowym wszędzie pod Słońcem, a Hipokrates nas do tego zachęca, jako Ojciec Medycyny, który uczy, że Zdrowie Człowieka zależy od Jarskiego Odżywiania. O tym trzeba uczyć na studiach medycyny, aby zamiast konowałów kształcić prawdziwych lekarzy dbających o ludzkie Zdrowie, bo przecież wiadomo, że osoba, która gwałtownie przechodzi na Wegetarianizm choruje od zaraz praktycznie o 30-50% mniej niż pozostała populacja zwłokożerców i trupojadów. A po dłuższym stażu w Jarskim Odżywianiu zachorowalność spada do 1/3 lub 1/5 tego, co było poprzednio, znika też praktycznie całe mnóstwo chorób, których jedyną przyczyną jest spożywanie nawet bardzo małych ilości mięsa. Pokazują to już społeczeństwa długowieczne, że <strong>życie na roślinkach</strong> z niewielkim dodatkiem <strong>ryby</strong> i <strong>niejedzeniem żadnych innych zwierząt</strong> wydłuża średnią życia o nawet kilkanaście lat! <strong>Namawianie</strong> więc trupojadów, aby <strong>zrezygnowali z ssaków</strong>, a <strong>przerzucili się na ryby</strong> i zwiększyli masę roślinnego pożywienia jest już nawet poważnym krokiem ku Jarstwu czyli Dobremu Zdrowiu!</p>



<p><strong>6. </strong>Uczenie dzieci i młodzieży w szkołach rozmaitych <strong>antynaukowych bredni</strong> jak darwinowska hipoteza ewolucji gatunków czy wmawianie, że białko zwierzęce jest pełnowartościowe, a roślinne nie, to prawdziwa przyczyna patologii społecznych. Białko zwierzęce to faktycznie trucizna dla organizmu i chorobogenne obciążenie, bo Człowiek białka nie przyswaja w ogóle, a rozkłada je na aminokwasy, z których większość jest nieprzydatna! Potrzebne aminokwasy mamy z pokarmu roślinnego, gdzie są w postaci łatwo przyswajalnej i nie ma potrzeby wydatkowania energii na rozkład zwierzęcych białek, które zaburzają tylko florę bakteryjną jelit i obciążają przewód pokarmowy toksycznymi produktami ubocznymi, trudnymi do usunięcia z organizmu. Ewolucjonizm już dawno upadł z braku dowodów, które by go chociaż trochę poparły, nie jest więc ani nawet teorią naukową, a jedynie hipotezą bez dowodów! A odkąd wiadomo, że wszystkie ssaki naczelne, z których miał się rzekomo Człowiek wywodzić mają po 48 chromosomów, a Człowiek ma 46 chromosomów będąc konstrukcyjnie zupełnie innym gatunkiem do niczego w świecie zwierząt niepodobnym to całą hipotezę ewolucji Człowieka z małpy można wyrzucić do kosza na śmieci i więcej do niej nie wracać, chyba, że dla dokonania studium jak powstaje pseudonaukowa brednia i ilu znajdzie się półgłówków czy raczej idiotów, którzy zaczynają w nią wierzyć, choć nie ma racji bytu, a i wszystkie starożytne przekazy o historii powstania Człowieka także tę brednię wykluczają, a sam Darwin przyznał, że to hipoteza bez żadnego dowodu. A patologiczni pseudodietetycy w wielu krajach, pomimo stanowiska WHO, Światowej Organizacji Zdrowia pokazującej zdrowotne korzyści i zalety wegetarianizmu, aż po dziś dzień potrafią bredzić, kłamiąc przeciw roślinnemu odżywianiu za łapówki brane od hodowców rzeźników i ich szkodliwych koncernów przetwórczo-handlowych. O tym, że wszelkie wojny wywołują podludzie bardzo mięsożerni i krwiożerczy, o tym, że przemysł rzeźniczy i hodowle zwierząt zatruwają całą planetę &#8211; o tym milczą!</p>



<p><strong>7. S</strong><strong>zkoła Pitagorejska</strong> związana z kulturą, etyką, duchowością i ezoteryzmem w europejskim kręgu kulturowym w Jarskiej Diecie Zdrowia i Długowieczności upatrywała Złoty Wiek i o starożytnej epoce Złotego Wieku, Powszechnego Dobrobytu mówiło się jako o erze Wegan! Wegetarianinem był Einstein, Leonardo da Vinci, Isaac Newton, a więc najwybitniejsi geniusze i uczeni i każdy naukowiec z prawdziwego zdarzenia powinien iść w ich ślady, to rzecz oczywista. Wegetarianie to także Pitagoras, Owidiusz, Sokrates, Platon, Hipokrates, a więc elita filozofii, medycyny i nauki, a także autorytety moralne i twórcze jak Bernard Shaw, Lew Tołstoj, Goethe czy Wolter. Oczywiście Wegetarianinem był tez Mahatma Ghandi największy bez mała polityk i mistyk, filozof, który w istotny sposób spowodował upadek zbrodniczej epoki chrześcijańskiego, rasistowskiego kolonializmu, który zaowocował setkami milionów trupów, które w znacznej części były zjadane na polu walki przez zwycięskich najeźdźców kolonialnych. O tym plugastwie mało się mówi, ale zwyczaj zjadania Indianina, Murzyna, czy Hindusa po kolejnym zaborze i podboju kolonialnym należał niemal do ludożerczego rytuału mięsożernej białej rasy i powinno to być głośno i często potępiane i zawsze opisane w podręcznikach historii! Kanibalizm żołnierzy z frontów II wojny światowej, suto zakrapiany wódką dla zabicia sumienia, to też temat godny uwagi, aby Zdrowi ludzie wiedzieli, do czego prowadzi agresywne, rasistowskie trupożerstwo o obrazie wojennej psychozy. Wiele ofiar obozów koncentracyjnych, także współczesnych, to ofiary mięsożerstwa i kanibalizmu swoich uwięzionych współtowarzyszy. Bestialstwo dzicz i swołocz to dobre określenia, a wielu badaczy kanibalizmu, alkoholizmu, mięsożerstwa i militaryzmu wojennego wprost przecież o tym mówi, chociaż inni zapominają o meritum sprawy. Wprowadzenie Złotego Wieku zawsze musi się opierać na zmasowanej edukacji w Prawdzie, aby każdy ludzki osobnik został należycie Uczłowieczony, chociaż przez właściwe, dla Człowieka od zarania dziejów przeznaczone odżywianie Wegetariańskie, czyli po prostu Roślinne, Zdrowe.</p>



<p><strong>8. </strong>Szkodliwe sekty, podobnie i szkodliwi pseudonaukowcy popierają mięsożerstwo i nawołują do zjadania trupów, a <strong>szkalują i gnoją</strong> to, co sprzeciwia się interesom rzeźni, hodowców i handlarzy mięsem, oraz jego przetwórcom, a farmacja popiera ten cały biznes, bo im więcej chorych, tym większe ma zyski ze swoich pseudoleków, z których większość nie miałaby racji bytu, gdyby ludzie się po prostu Zdrowo, Jarsko Odżywiali. Od tysiącleci wiadomo, ze dzieci wychowywane od urodzenia na wegetariańskim żywieniu maja mniejszy poziom agresji, nie przejawiają żadnej patologicznej, ani wyrafinowanej brutalności, a gdy dorastają odmawiają zdziczałej nauki i przygotowania do wojny i agresji militarnej. Społeczności Wegetariańskie są Pokojowe, Antymilitarne i mają znikomą przestępczość. Wszyscy rasowi przestępcy utożsamiający się ze swoim rozbójniczym, złodziejskim, bandyckim i gwałcicielskim procederem to praktycznie mięsożercy, a to tacy, którzy bywa, ze zasmakowali też ludzinki i ich resocjalizacja to odebranie im wszelkich trucizn jak mięso, papierosy i alkohol oraz zracjonalizowane wychowanie dla Powszechnego Dobra i Pokoju. Wśród patologicznych przestępców praktycznie nie ma żadnych Wegetarian, którzy odsiadują często surowe i bezprawne wyroki więzienia, ale za odmowę służby wojskowej, lub pracy w rzeźni w ramach służby wojskowej zastępczej, co jest zbrodnią przeciwko ludzkości. Skoro wiemy, że zmiana odżywiania na typowo roślinne z dodatkiem nabiału czy miodu, ale bez żadnych ptaków, ryb, ssaków, gadów ani płazów prawie natychmiast <strong>zmniejsza zachorowalność</strong> o dobre 30% &#8211; 50% i rośnie w miarę Wegetariańskiego stażu, to w każdym szpitalu należy niezwłocznie wprowadzić jako leczniczą, dietę typowo jarską z zakazem wnoszenia zwierzęcych trupów na teren jakiegokolwiek szpitala. Wszystkie starożytne lecznice, także Greckie bazowały na Zdrowej, Leczniczej Diecie, a <strong>o mięsie mówiły, że jest zabójca ciała i duszy!</strong> Hipokrates mówił, że wiele chorób nie można wyleczyć bez odrzucenia mięsnego odżywiania całkowicie, włącznie z towarzyszącymi mu patologicznymi odżywkami. Na Wawelu, aż do X w e.ch istniała lecznica, szpital, który leczył ludzi typową Wegetariańską dietą jako podstawą całej kuracji i był znany w całej Europie, a nawet Grecy i Egipcjanie przyjeżdżali na kuracje prowadzone przez kapłanów-medyków kultu Śiwa! Ażeby wyleczyć raka trzeba natychmiast przestać palić papierosy, pić alkohol i zrezygnować ze spożywania najdrobniejszych nawet ilości ciał pomordowanych zwierząt i to jest podstawa jakiejkolwiek <strong>terapii onkologicznej</strong>. Nie mogą dewianty pseudonaukowe produkować pseudodowodów na konieczność jedzenia mięsa dla podtrzymania koniunktury rynku żądnym zysku biznesmenom i uspokajania sumień wielu milionów konsumentów, którzy czują, że coś to jest „nie tak” z tym ich skoraptowanym apetytem sprowadzającym nieszczęścia i cierpienia znacznie więcej niż połowy chorób, jakie istnieją, a szczególnie starczych chorób degeneracyjnych, jak demencja!</p>



<p><strong>9. </strong>Wegetarianie praktycznie nie chorują na dolegliwości wynikłe z osłabienia <strong>systemu immunologicznego</strong>, potrafią nie zarazić się HIV pomimo współżycia z osobą zakażoną, a AIDS nie chce się rozwinąć i wirus HIV znika w „tajemniczy” sposób z organizmu, bo zdrowa Wegedietą wyleczono już setki tysięcy nosicieli HIV-a! Organizm sam zwalcza zakażenia, gdy zaczyna być Człowiekiem, a nie wszetecznikiem łamiącym na swoim organizmie wszelkie Prawa Natury, nawet takie wynikłe z budowy biologicznej, a już po zbadaniu śliny wiadomo, że Człowiek jest roślinożercą i z budowy żuchwy, że winien pokarm długo i starannie przeżuwać mieszając ze śliną zanim każdy kolejny kęs połknie. Oczywiście roślinne, prawidłowe i humanitarne odżywianie musi być wszechstronne i urozmaicone, a powszechnie wiadomo, ze Człowiek nie potrzebuje do życia nabiału, ani nie może spożywać go w zbyt dużej ilości na raz! Zboża, warzywa, owoce i strączkowe to wystarczające dla naszego zdrowia i życia pożywienie! Oczywiście też zdrowa i czysta woda źródlana, bo woda przemysłowa w miastach często zatruta jest w bardzo toksyczny i chorobogenny sposób! Unikanie kranówki chlorowanej albo fluorowanej i toksycznej od metali ciężkich z uwagi na stan zdrowia to też często dla Jarosza bardzo podstawowe zagadnienie dietetyczne!</p>



<p><strong>10. Z</strong><strong>niszczenie środowiska</strong> naturalnego na skutek produkcji mięsa, wycinania lasów na pastwiska, zatrucie wód gruntowych przez odchody zwierząt hodowlanych, wydzielanie metanu, powiększanie dziury ozonowej chociażby od lodówek do przechowywania mięsa, wszystko to, jest potworną degradacją całej Przyrody, a przecież dla żywienia wegetarian wystarczy <strong>10-15%</strong> całej produkcji rolniczej opartej na hodowli zwierząt rzeźnych! Patrzenie z pogarda na mięsożerców, jak to robi część Wegetarian jest uzasadnione naukowo, bo jakże inaczej patrzeć na troglodytów prowadzących szkodliwą, trująca i niszczycielską działalność zwaną konsumpcyjnym stylem życia i „cywilizacją śmierci”, popieraną też przez szkodliwe sekty religijne, które preferują bezbożny, pijacko-mięsożerny styl życia. Kto je mięso, pije alkohol i pali papierosy i bełkocze coś o wierze, religii i dogmacie, ten na pewno należy do szkodliwej sekty, której ideologia dokonała mu prania mózgu, skoro zbrodnie sankcjonuje dogmatem. A religie objawione przez Boga propagują Wegetarianizm i wysławiają Świętych Męczenników, którzy jak pierwsi Chrześcijanie w Rzymie woleli złożyć głowę pod topór kata, niż zjeść kawał mięsa i napić się krwi w postaci czerniny &#8211; pokarmu dewiantów, zbrodniarzy i rozbójników o plugawym charakterze. A ile Milionów Wegetarian, niewątpliwych Pacyfistów zginęło zakatowanych w więzieniach, aresztach, obozach koncentracyjnych za odmowę służby wojskowej i nauki mordowania ludzi tego już dokładnie nikt nie policzy! Wszystko to jest żniwem zbrodniczej, nieludzkiej, zachodniej cywilizacji śmierci, a w Ameryce tysiące ludzi siedzi w więzieniach na dożywocie za odmowę udziału w krucjatach na Koreę, czy Wietnam i niechęć do mordu w barbarzyńskim i rzeźniczym stylu. Czy ktoś się o tych Prawdziwych Ludzi raczy kiedykolwiek upomnieć<strong>?!</strong></p>



<p><strong>11. H</strong><strong>ipokryzją</strong> jest twierdzenie, że ludzie są równi bez względu na to, co jedzą i że wegetarianie nie są ludźmi lepszymi od mięsożerców. Plugawa to i obłudna hipokryzja, bo w rzeczywistości każdy, kto odrzucił trujący i bezbożny zwyczaj pożerania trupów zwierząt wznosi się na wyższy szczebel ewolucji Świadomości i takiego, o ile z tego szczebla nie spadnie dopiero po Siedmiu przynajmniej latach Jarstwa można nazwać Człowiekiem! Tak uczył Pitagoras, Kriszna, Buddha i Jezus Chrystus, czy św. Franciszek z Asyżu i o tym wszyscy pseudochrześcijanie także w szczególności powinni pamiętać! Ewangelia Jezusa Chrystusa przywróciła Prawo Stare, które było na początku i jest niezmienne, a odkupując pierworodny grzech adamowy, Chrystus uczył Uczniów porzucenia grzesznego mięsożerstwa i powrotu do Jarskiego pokarmu. Najlepszym przykładem są <strong>Synowie Gromu</strong>, Apostołowie tacy jak Piotr, Jakub i Jan, którzy ze względu na Chrystusa właśnie odżywiali się chlebem, jarzynami i sokiem winogronowym, oraz wodą, mlekiem i miodem. Święty Piotr Apostoł jadł chleb przaśny (pszenny), oliwki i pił wodę źródlana, a mówią o tym wszystkie historyczne o nim teksty. Pan Kriszna nakazywał ścisły Wegetarianizm, Pan Buddha nakazywał pokarm Jarski, a żaden mięsożerca wedle Pana Buddha nie jest buddystą i Zaratusztra był Wegetarianinem i nakazywał Jarstwo. Biblia jak i Koran czy Weda pochwala, poleca i nakazuje ludziom Jarstwo jako podstawę religijności i pobożności! Każdy, kto czyta te Święte Pisma dobrze o tym wie i jeśli nie uczy o tym innych, to znaczy, że jest pseudoreligijnym, sekciarskim oszustem. <strong>Szok </strong>przeżywa człowiek, gdy czyta Koran albo Biblię i co kawałek widzi pochwałę Jarstwa i potępianie mięsożerstwa i przelewu krwi żyjących stworzeń! Jest to szok odkrycia hipokryzji dogmatycznych oszustów, którzy wleźli na ambony w kościołach, meczetach i innych świątyniach!</p>



<p><strong>12. </strong>Naukowy fakt, że ludzki organizm musi systematycznie produkować <strong>hemoglobinę</strong>, i że najłatwiej wyprodukować organizmowi hemoglobinę z <strong>chlorofilu</strong>, który jest w zielonych liściach i częściach roślin musi szokować, gdyż od razu prowadzi do wniosku, że zielone części roślin, warzyw są <strong>koniecznym pokarmem</strong> dla ludzkiego gatunku, który został stworzony na podobieństwo Boga, Bóstwa jako mężczyzna i kobieta! Wzory chlorofilu i hemoglobiny (hemu) są tak bardzo do siebie podobne, różnią się tylko jednym łatwo wymienialnym atomem, że absurd zastępczego wytwarzania hemoglobiny z aminokwasów (białek) i cukru u mięsożerców napawa wstrętem i oburzeniem, gdyż to proces skomplikowany i wymagający dożo energii, a wręcz niemożliwy czasem u mięsożerców! Krwinka czerwona zawierająca hemoglobinę żyje zaledwie 100 dni i w takim czasie też cały zapas hemoglobiny jest wymieniany przez organizm, a starożytni medycy, jak Hipokrates polecali właśnie 100-dniowe kuracje oczyszczające dla odtrucia krwi! Anemia to na ogół choroba typowych mięsożerców wynikła z niedostatecznej ilości chlorofilu w diecie, w której powinno być dużo zielonych liści warzyw i części roślin, aby była zdrowa i odpowiednia dla produkcji hemoglobiny. Wymiana jednego atomu <strong>magnezu</strong> i zamienienie go na <strong>żelazo</strong> i już z chlorofilu mamy hemoglobinę, a jest to proces łatwy i naturalny w organizmie! <strong>Chlorofil</strong> to w całej pełni niezbędne, podstawowe źródło hemoglobiny, a brak chlorofilu w codziennym odżywianiu, to choroba i <strong>szok poszukiwania zastępczej</strong> możliwości zbudowania hemoglobiny z aminokwasów i cukrów u mięsożerców, a taki produkt przypomina nam sztuczną syntezę krwi zastępczej, zamiast naturalnej pochodzącej z chlorofilu! Zielone liście spożywane wraz ze szczypiorkiem sałatą, kapustą, pietruszką, burakiem ćwikłowym, szpinakiem, szczawiem, pokrzywą, selerem, zielonym groszkiem i zieloną fasolką, kiełki (koleptule) zbóż są niezbędnym pokarmem każdego Człowieka, który chce zachować dobre Zdrowie i Długowieczność!</p>



<p><strong>13. </strong>Porównując Człowieka, jako szczególny gatunek, zupełnie odmienny od ssaków naczelnych, widzimy różnicę nie tylko genetyczną w innej zasadniczo <strong>liczbie chromosomów</strong>, ale też Człowiek wyróżnia się innym zupełnie i inaczej osadzonym <strong>organem Mowy</strong>, a wiemy, że ludzka Mowa nie jest podobna do żadnego sposobu wydawania dźwięków w świecie zwierząt. Kiedy w szkołach filozofii i teologii, oraz nauk biologicznych mówimy o królestwie minerałów, roślin, zwierząt, to człowiek jest osobnym czwartym królestwem w Przyrodzie, a o Aniołach, Duchach i Bóstwach mówi się jako o królestwie piątym, duchowym, ponadludzkim. Koran, Biblia czy Weda wynoszą Człowieka ponad świat zwierzęcy ze względu na zdolność Mowy, a Koran zwie Człowieka właśnie <strong>Panem Zwierząt</strong>, ze względu na szczególny, ludzki organ służący do mówienia, śpiewania i komunikacji.! Ludzie różnią się od zwierząt także tym, że <strong>nie posiadają rui </strong>i uprawiają bogate uczuciowo życie erotyczne <strong>głównie dla przyjemności</strong>, a nie tylko dla prokreacji, jak to ma miejsce w świecie zwierząt. Ci, którzy chcą z nas ludzi uczynić drapieżne, dzikie bestie, chcą nam też wmówić, że powinniśmy się wyrzec człowieczeństwa także w dziedzinie erotycznej i kopulować jak zwierzęta, dla wydania potomstwa tylko, co wśród ludzi jest nienormalnym i niemoralnym <strong>wynaturzeniem</strong>. W świecie współżycie poza rują dla prokreacji zdarza się czasem <strong>delfinom</strong> i jednemu z gatunków <strong>szympansa</strong>, ale bardzo rzadko, co też do ludzkiej świadomości nie upodabnia tych gatunków. Oznaką Człowieczeństwa jest też dawanie sobie całego bogactwa erotycznych pieszczot i przeżyć bez związku z prokreacją i rozrodem, a <strong>jedynie dla rozkoszy</strong> pomiędzy kobietą i mężczyzną, którzy w Raaju byli nadzy i nie wstydzili się przed Bogiem! Zupełnie inna konstrukcja gardła odróżnia nas od ogółu naczelnych ssaków, gotowość do życia erotycznego kobiet zupełnie inna niż ruja rozpłodowa samic u naczelnych zwierząt, ogromne <strong>różnice w budowie mózgu</strong> tak, że w ogóle nie da się porównać sensownie nawet mózgu Człowieka i małpy, wszystko to wyklucza <strong>chorą hipotezę</strong> wyewoluowania Człowieka z małp naczelnych. Ssaki naczelne są wszystkie czworonożne, a Człowiek jest istotą typowo <strong>dwunożną</strong> i ma czaszkę, która w niczym nie przypomina czaszek zwierząt naczelnych, a także <strong>nie ma sierści</strong>, którą mają wszystkie naczelne i co gorsza skóra Człowieka nie jest zbyt dobrze przystosowana do ilości światła słonecznego i klimatu, jaki panuje na Ziemi, stąd konieczność ubierania się lub zwiększania produkcji melaniny (czarnego pigmentu) u ras okołorównikowych. <strong>Włosy i paznokcie, które trzeba obcinać</strong>, też nas całkowicie odróżniają od zwierząt naczelnych, z którymi nie mamy nic, z wyjątkiem hipotez pseudonaukowych, ale to nic wspólnego.</p>



<p><strong>14. </strong>Cały ludzki genom to około trzech miliardów par zasad, z czego około 5-7% kształtuje nasza postać, a to jest około 210 milionów par zasad, a reszta DNA służy nie wiadomo dokładnie, do czego, być może do rozwoju wyższych cech, celów i możliwości ludzkiej istoty. Różnice 1-2% w budowie genomu od innych naczelnych to różnica 30-60 milionów par zasad, czyli tyleż dokładnie cech, właściwości i możliwości przy oczywistym fakcie <strong>całkowicie odmiennego układu chromosomów</strong>, bo ludzie mają <strong>46</strong> chromosomów, a wszystkie naczelne po 48 chromosomów i tej różnicy zasadniczej żaden prawdziwy uczony na pewno nie przeoczy! Człowiek jest Człowiekiem, a zwierzęta są zwierzętami, to jest pewne, o ile człowiek nie ulega rozbestwieniu stając się demonem zła i wojny gorszym od dzikich bestii, które nie popełniają samobójstw i na ogół nie polują na przedstawicieli własnego gatunku, bo zjedzenie krowy przez krowę jest w swej istocie zupełnie w Naturze nieprawdopodobne! Nawet kości Człowieka są inne, bo znacznie lżejsze niż nawet u człekopodobnych naczelnych ssaków, czyli zwierząt niemających z Człowiekiem żadnego wspólnego pochodzenia, przynajmniej w sensie organicznym. Stara prawda dawnych religii i mitologii o stwarzaniu życia przez istoty będące <strong>B</strong>ogami, <strong>Stwórcami Życia</strong> wydaje się być jedyną pewną naukowa hipotezą, tym bardziej, że potencjalni podejrzani często się objawiają w historii, a także pojawiają się współcześnie! O ewolucji Świadomości możemy zaś mówić wiele, gdy człekozwierz, żądny mięsa i krwi padlinożerca wskutek osobistego rozwoju moralnego wznosi się wzwyż i mięsne trupożerstwo odrzuca na zawsze, stając się Jaroszem, Wegetarianinem na miarę Uczniów Jezusa, Buddhy, czy Kriszny.</p>



<p><strong>15. </strong>Idea <strong>Pramatki</strong> rodzaju ludzkiego potwierdza się w naukowo w każdym Mitochondrium komórkowym <strong>dziedziczonym poprzez komórkę żeńską, jajową</strong>, gdzie przechowuje się od początku rodzaju ludzkiego w zasadzie niezmieniona, być może doskonała pula genetyczna. Oznacza to, że ideał <strong>Pierwotnej Natury</strong> pochodzący od Pramatki drzemie w każdym z nas i może wpływać na nasz umysł, uczucia, dążenia i potrzeby, a mądrość starożytna wskazywała na konieczność odkrycia tej Pranatury! Oczywiście zapis ten jest praktycznie identyczny w każdym człowieku i pokazuje nam Prakobietę, <strong>Chave, Ewę</strong>, która poprzez rodzenie zapoczątkowała rozmnażanie i powielanie osobników ludzkiego gatunku, który słusznie uważa się za coś lepszego od zwierząt, ale niesłusznie niszczy przyrodę i środowisko wdając się w wojny i patologiczne chorobogenne mięsożerstwo, które u gatunku ludzkiego w ogóle nie powinno mieć miejsca! Możemy sobie wyobrazić, czym był <strong>grzech Pramatki</strong>, że odbiegliśmy od normalnego Jarskiego systemu żywienia, swobody erotycznej rozkoszy pomiędzy mężczyzną i kobietą, oraz bezpośredniego obcowania z Bogiem, tak, że teraz musimy sięgać po zapis w mitochondrium komórkowym i z trudem odkrywać naszą pierwotną Naturę. Terapeutyczna <strong>praktyka wybaczania matce i głębiej Pramatce</strong>, jaką wskazuje Joga, Sufi i Psychoterapia Naukowa w drodze eksperymentu jest widać bardzo usankcjonowana, celowa i pożyteczna dla naprawienia całej ludzkiej istoty i całego rodzaju ludzi, który niewątpliwie jest zdegenerowany i upadły z uwagi na swoje niszczycielskie skłonności i zwyczaje!</p>



<p><strong>16. </strong>Warto też mieć na uwadze fakt, że Wegetariański styl życia Człowieka jest istotną częścią <strong>Jogi</strong> jako systemu naprawy rodzaju ludzkiego i <strong>nie powinien być oddzielany od całości</strong>, jaką jest Joga. Zarówno w Grecji, jak i w Anglii, gdzie mamy dwa główne centra duchowo-medyczne propagujące Jarstwo, pojawia się ono jako część systemu praktyki duchowej, w Oriencie nazywanego właśnie Jogą czyli metodą unifikacyjną. Mówienie, że Jarstwo, Wegetarianizm nie ma nic wspólnego z <strong>Jogą, Istotą Religii</strong> jest bałamutnym kłamstwem i wprowadza ludzi w błąd, a angielscy uczeni, którzy promowali Jarstwo opierali się zawsze na orientalnych systemach zdrowia i doskonalenia ludzkiej istoty, co i w taoizmie, i w buddyzmie, i w hinduizmie zawsze nazywa się Jogą. Nie istnieje też Joga bez Jarstwa, bo nawet bardziej fizyczna <strong>Hatha Joga od samego początku wymaga Jarstwa jako podstawy Zdrowego Życia i Długowieczności</strong>. A Pitagoras też był wybitnym znawcą Wiedzy Orientalnej, której szkołę w istocie założył w Grecji, chociaż Jarstwo jako system Zdrowego Życia znany jest po trochu w każdej kulturze i religii pod Słońcem, o ile nie uległa masowej erozji i kompletnej degeneracji, odczłowieczeniu i odhumanizowaniu tak, jak europejska cywilizacja chorej, białej rasy! Niech Bóg i wszystkie Anioły błogosławią Ciebie!</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Swami Baba Lalit Mohan G.K.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/wegetarianizm-a-czlowieczenstwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wodolecznictwo a Terapia Moczem</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/wodolecznictwo-a-terapia-moczem/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/wodolecznictwo-a-terapia-moczem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2026 23:57:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia i Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[abhiśeka]]></category>
		<category><![CDATA[ajurweda]]></category>
		<category><![CDATA[ajurwedyjska medycyna naturalna]]></category>
		<category><![CDATA[atman]]></category>
		<category><![CDATA[Bhaiszadźja Joga]]></category>
		<category><![CDATA[czarna tantra]]></category>
		<category><![CDATA[demony w hinduizmie]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość Wschodu]]></category>
		<category><![CDATA[ezoteryka]]></category>
		<category><![CDATA[hinduizm]]></category>
		<category><![CDATA[jaźń]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[krytyka pseudoterapii]]></category>
		<category><![CDATA[kultura Indii]]></category>
		<category><![CDATA[lińgam]]></category>
		<category><![CDATA[Madhuparka]]></category>
		<category><![CDATA[Marana Tantra]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna naturalna Indii]]></category>
		<category><![CDATA[mistyka Wschodu]]></category>
		<category><![CDATA[oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[piśaća]]></category>
		<category><![CDATA[post na wodzie]]></category>
		<category><![CDATA[Pralaja]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[rakszasowie]]></category>
		<category><![CDATA[rytuały wedyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[Śiwa]]></category>
		<category><![CDATA[śiwaizm]]></category>
		<category><![CDATA[Śiwambu]]></category>
		<category><![CDATA[Soma]]></category>
		<category><![CDATA[tantra]]></category>
		<category><![CDATA[terapia moczem]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja jogiczna]]></category>
		<category><![CDATA[tradycyjna joga]]></category>
		<category><![CDATA[urynoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[Woda Śiwy]]></category>
		<category><![CDATA[woda źródlana]]></category>
		<category><![CDATA[wodolecznictwo]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy rozsądek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1978</guid>

					<description><![CDATA[Joga i ajurweda opierają się na leczeniu czystą wodą i zdrowym stylem życia, a nie na piciu moczu; utożsamianie tych praktyk to niebezpieczna pseudoterapia.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zajmując się kulturą duchową Wschodu, a w szczególności jogą, sufi, ezoterycznym chrześcijaństwem, także ajurwedą &#8211; naturalną indyjską medycyną, z mieszanymi uczuciami śledzę wszelkie brednie jakie zdarza się publikować na temat, jogicznej rzekomo, terapii moczem. Jako jogin i nauczyciel jogi, muszę rzec, że z jogą nic wspomniana urynoterapia wspólnego na pewno nie ma.</p>



<p>Woda Pana Śiwy (Śhiva) to wcale nie szczochy, jak pragną rzekomi &#8222;terapeuci&#8221; od uryny, a jedynie najzwyklejsza woda źródlana poświęcona i pobłogosławiona w czasie uroczystego nabożeństwa zwanego abhiśekapudźą. Jest to starożytny wedyjski ryt polewania czystą wodą lińgamu &#8211; kamiennego słupa, będącego znakiem stwórczej mocy i potęgi natury zwanej też Śakti. Żywa Woda poświęcona rytuałem, w którym m. in. odmawiane lub śpiewane są służące temu modlitwy (mantramy), zwana jest Śiwambu lub Śiwambudhara. Oto i strumień Wody Śiwy spływający z lińgamu spożywany jest jako nektar Amaroli &#8211; boski nektar duchowy. Kojarzenie lińgamu z fallusem także jest fatalnym błędem, który od kilku stuleci propagują &#8222;uczeni&#8221; jezuici nie mający o symbolice śiwaizmu nawet zielonego pojęcia. Fallus vel penis to w sanskrycie naraka. Niezbyt podobnie do terminu lińgam, mającego jedynie mistyczne i duchowe znaczenie w jogicznej, śiwaickiej ezoteryce.</p>



<p>Terapia czystą wodą źródlaną, wodolecznictwo, jest podstawową terapią naturalną ajurwedy, indyjskiej medycyny naturalnej. Owo wodolecznictwo w żadnych autorytatywnych indyjskich traktatach nie jest rozumiane jako szczochoterapia. Jogiczna medycyna, znana też pod oryginalną swoją nazwą jako Bhaiszadźja Joga, wywodzi się z nauk Pana Śiwy i nigdzie nie poleca picia ani własnego, ani cudzego moczu. Jeśli niektórym ludziom pomieszało się w głowach i pletą w swej niewiedzy brednie, to pozostaje mi życzyć im smacznego. Tych jednak, którzy nie mają pojęcia o temacie, trzeba ostrzec w co się pchają, a jeśli dalej mocz zechcą konsumować, to i mają prawo zagwarantowane wolną wolą. Będą przynajmniej świadomi co robią. Wszak ludzie uwielbiają robić wszelkiego rodzaju głupoty, a im większą dana głupota jest, tym nawet więcej znajduje wielbicieli i wyznawców. Dyscyplina uczniostwa mistycznej ścieżki jogi znajdowała raczej nielicznych zwolenników. Kiedy uczyłem osiągania ekstazy z pomocą dźwięku AH, przychodziło 50-70 osób, kiedy uczyłem tej ekstazy z dźwiękiem ALLAH, gdzie AH jest jedynie końcówką drogi pobożności i duchowej dyscypliny, przychodziło 5-7 osób. Kiedy wskazuje się drogę do nikąd lub do zguby &#8211; przychodzą tłumy, gdy pokazuje się Drogę do Boga, trudno znaleźć ucznia &#8211; mawiał Pan Śiwa.</p>



<p>W śiwaickich rytuałach obmywania lińgamu używa się czasami wody zmieszanej z krowim mlekiem, a także wody zmieszanej z miodem. Jeśli komuś złocisty płyn Madhuparka (woda miodowa) skojarzył się z moczem, to zaiste fatalna to pomyłka. Ajurweda i joga pełne są pochwały wszelkich zalet spożywania czystej, zdrowej wody z naturalnych źródeł. Szczyny w żadnym wypadku nie są też napojem Soma, jak imputują pseudojogowi moczoterapeuci. Według starożytnych receptur joginów, śiwaitów, Soma &#8211; napój aniołów (dewów, bogów), to woda z miodem, dzięki któremu zawdzięcza swój złocisty blask i świetny zdrowotny wpływ. Zapewne rodzimi pszczelarze najlepiej wiedzą też o czym piszę. Ajurweda poleca także czystą źródlaną Wodę Życia (z miodem), aby odtruć organizm z nadmiaru toksycznej substancji zwanej moczem, której ilość w organizmie wzrasta w chwilach strachu, szczególnie gdy zagrożone jest życie. Teoretycznie wiedzą o tym wszyscy wegetarianie, że mocznik zawarty w mięsach jest dla zdrowia ciała i psychiki najgroźniejszą i najstraszniejszą trucizną. W naukach Manu (Noego) istnieje nawet zwyczaj wygotowywania mięs dozwolonych spożyciu do białości. Gotuje się więc według receptury mięsiwo przez nawet i dwie doby, wylewa cały toksyczny odwar, płucze jeszcze i dopiero gotuje czy smaży celem spożycia. Wszelkie resztki krwi i mocznika musiały być bezwzględnie usunięte!</p>



<p>Istnieje tylko jeden sposób używania uryny według receptury ajurwedy i całej tradycyjnej nauki ludowych medyków. Zawsze jest to uryna krowia ze świętych w Indii, jak pewnie wiadomo, krów! O ile nie ma innego środka (a więc wyjątkowo) dopuszcza się użycie krowiej szczyny do odkażania ran, tylko do zewnętrznej dezynfekcji! To tyle oddając honor szczynom krowim, czasem dozwalanym tak do użytku. I nie może to być każda krowa jak leci, a jedynie krowa święta, a więc chociaż raz uroczyście poświęcona aniołom (dewom czy jak wolą jezuiccy &#8222;uczeni&#8221;, bogom).</p>



<p>Istnieje zaś inny aspekt używania ludzkiej uryny opisywany w ciemnych tantrach hinduskich. Jest to aspekt duchowo-religijny, jeśli wolno w ogóle w tym wypadku użyć tych słów. Pewne ciemne i złe istoty zwane rakszasami, co na polski przekłada się terminem demony, użytkują i polecają spożywanie moczu dwa razy dziennie, celem zjednoczenia się (komunii) ze źródłem swej demonicznej potęgi. Inna klasa ciemnych i złych istot, piśaća, które na polski dobrze przekłada się terminem czorty, diabły &#8211; używa ludzkiego i własnego moczu jako zwyczajnego, codziennego napoju do wszystkiego, ot rodzaj piwka. Gratuluję jakiemuś demonowi pomysłu wprowadzenia ludzi zainteresowanych jogą i zdrowiem w akt rytualnego spożycia demonicznej komunii. Według nauk Pana Śiwy, Mistrza Joginów i Mistyków, każdy kto spożywa własny mocz odrodzi się w najniższych i najciemniejszych sferach (lokach) egzystencji, z których nie ma już powrotu do krain światła ani możliwości odrodzenia się w świecie ludzkich istot. Gratuluję wyboru &#8222;duchowej&#8221; drogi życia wszystkim szczochofanom! Nie ma chyba lepszego pomysłu, choć wygląda niewinnie i zdrowo, na zniszczenie własnej jaźni (atmana, duszy). Pan Śiwa gorąco przestrzega przed popadnięciem w takie zgubne nauki i praktyki wszystkich adeptów jogi i treningu mistyki czy ezoteryki. Pan Śiwa pouczył Parwati, iż osoby (dusze), które tak zatraciły własną jaźń (atmana) w komunii (zjednoczeniu) z demonami ( rakszasami i im podobnymi: wetalami, kuhu etc.) zostaną całkowicie zniszczone w Pralaji, czyli u końca cyklu czasu naszego Dnia Brahmy.</p>



<p>Niestety, to uwaga dla zafascynowanych kulturą Wschodu, nie wszystko co wschodnie to zaraz boskie, niebiańskie i duchowe. Diabelstwo też się może przytrafić. Wodolecznictwo to zupełnie inna &#8222;parafia&#8221; niż szczyno-pilstwo. Parafia taka dla jaźni (atmana, duszy) ma niewyobrażalnie wielkie znaczenie. Aż dziw bierze na brak zdrowego rozsądku. Wegetarianie w większości dobrze wiedzą, iż nadmiar moczu (mocznika, kwasu moczowego) w mięsie zabitych zwierząt powoduje, iż ulegamy narkotycznemu otumanieniu i uzależnieniu. Najlepszy narkotyk jednak własny, prosto z pęcherza. A narkotyki, włącznie z alkoholem są zasadniczo zakazane zarówno w jodze jak i w metodach ajurwedy. Aż dziw, że spotyka się jaroszy pono, co to mięsa nie jedzą, aby się moczem z mięsa nie narkotyzować, ale z własnego pęcherza sobie narkotyku pociągną sporą dawkę. Lepszy pewnie czysty i z własnej produkcji. Narkotyczne, silnie uzależniające właściwości moczu znane są i opisywane w naukach indyjskiej medycyny. Picie czystej źródlanej wody oraz jarskie odżywianie działają leczniczo, a jakże często uryniarze zalecają je dla osiągnięcia skuteczności swej pseudoterapii.</p>



<p>Zainteresowanym jogą przypomnę w szczególności, iż w regułach zdrowia dla praktykujących samnjasinów (osób które poświęciły się praktykowaniu jogi) istnieje nawet zakaz wąchania własnych ekstrementów, zarówno moczu jak i kału. W niektórych szkołach jogi zabrania się także dotykania ekstrementów, co wymaga opanowania specjalnego sposobu obmywania odbytnicy czy narządów płciowych. Kto wtedy dotknie ekstrementów lub ich powącha pozostaje nieczysty przez jeden dzień i winien spędzić cały dzień na oczyszczających medytacjach, recytacjach i postach. Kto by skosztował ekstrementów, pozostaje nieczysty przez siedem dni, także każdy kto go dotknie. Oto i o co chodzi istotom demonicznym, szczególnie tym z Ósmej Sfery (Asztaloka) zwanej potocznie i swojsko piekłem. Stan permanentnej nieczystości uniemożliwi adeptowi jogi osiągnięcie światła niebios (dewów), a co za tym idzie oświecenia duchowego. Grunt to dbać o własne interesy. Zdrowie to ponętne hasło. Przyciągnie wiele istot do piekieł.</p>



<p>Woda Śiwy (z rytu obmycia lińgamu) jest tą wodą, dzięki której, według pierwotnych nauk Pana Śiwy przekazy-wanych w jodze, może człowiek wyleczyć się ze wszystkich chorób. Po miesiącu stosowania, ciało zostaje oczyszczone od wewnątrz. Po dwóch miesiącach &#8211; wszystkie zmysły ulegają wyostrzeniu. Po trzech miesiącach używania Wody Śiwy ustępują wszelkie choroby i znikają cierpienia. Po upływie pięciu miesięcy odzyskuje się pełne zdrowie. Warto dodać, iż Wodę Pana Śiwy należy pić małymi łykami dokładnie mieszając ją w ustach ze śliną, nigdy duszkiem, gdyż ten sposób picia płynów jest w ogóle szkodliwy dla zdrowia. Oprócz wody czystej, źródlanej oraz wody miodowej (soma) czy mlecznej, używa się wody różanej. Płatki dzikiej róży maceruje się (naciąga na zimno) przez półtorej lub więcej doby, następnie &#8222;magnetyzuje&#8221; w rytuale i spożywa jako antidotum przeciw chorobom serca i duszy. Przeciw otyłości należy pić wodę przed spożyciem posiłku. Szczupli powinni pić dopiero po zjedzeniu swego pokarmu. Post na wodzie jest najlepszą kuracją leczniczą prawie na wszystkie choroby. Pije się od 1/2 litra do 2, a nawet 3 litrów wody mineralnej dziennie, najlepiej prosto ze źródła. Już po kilku dniach wystarczy niewielka zwykle ilość wody dziennie dla podtrzymania procesu uzdrowienia jaki zostaje wyzwolony. Płukanie nosa z pomocą wody oraz lewatywy to typowe zabiegi lecznicze w każdym praktycznie systemie jogi. Idealna jest Śiwambu &#8211; Woda Życia Pana Śiwy, woda użyta w religijnym ceremoniale. Pan Śiwa przestrzegał heretyckie demony przed wypaczaniem tej idei. Nic jednak nie powstrzyma bezrozumnego. Soma, woda z miodem czy jak kto woli woda miodowa uważana jest przez ajurwedę i jogę nie tylko za niebiański napój aniołów (bogów, dewów), ale też za lek najskuteczniej przywracający harmonię w organizmie, odtruwający i regulujący wszystkie dośa, systemy ciała. Soma służy też duchowemu wzrostowi, przybliżeniu Niebios na ziemi. Leczenie wodą to zaiste podstawa ajurwedy.</p>



<p>Jeden z moich indyjskich nauczycieli jogi wspominał o tym, iż niektórzy hinduscy bramini, ludzi którzy przychodzą do nich bez należytej (tradycyjnie) czci i bez czci dla Pana Śiwy, specjalnie wpędzają na manowce Marana Tantr, czyli praktycznie w ślepe zaułki wiodące do duchowej śmierci. Spożywanie ekstrementów od zawsze było zaliczane przez jogę do Marana Tantr, czarnomagicznych praktyk wiodących w efekcie do duchowej śmierci, do zniszczenia własnej duszy (atmana, jaźni). Niektórzy hinduscy nauczyciele zwyczajnie nie lubią białych i stąd ich działanie, bynajmniej z jogą mające niewiele wspólnego. Adept jogi, mistycznej drogi duchowej ma trzymać się od tego rodzaju praktyk z daleka, jeśli pragnie szczerze duchowej realizacji.</p>



<p>Życzę lokalnym smakoszom rakszasowego napitku, aby swoją urynoterapię trzymali z dala od pojęcia takiego jak JOGA, a także aby nowicjuszy raczyli uprzejmie uprzedzić jaka to &#8222;terapia&#8221; z tej urynoterapii w istocie jest &#8211; czarnoma-giczna komunia z ciemnymi siłami, które niewątpliwie dokonają terapii: wyleczą raz na zawsze z człowieczeństwa i możliwości ludzkich narodzin. Ale to już jest subtelniejsza kwestia i nie widać jej na pierwszy rzut oka. Gdyby ktoś ze smakoszy był jednak zaiteresowany urokami autentycznej terapii prawdziwą Wodą Śiwy, to zapraszam do korespondencji. Służę też od czasu do czasu egzorcyzmem uwalniającym od usidlenia przez demoniczne siły ciemności. Moce książąt ciemności świata rakszasów lub Ósmej Sfery (piśaća), takich jak Rawana, Waszta czy Asztar znacznie trudniej jest usunąć, niż w przypadku demonów żydowsko-chrześcijańskich i astralnych zmarłych dusz, niemniej nie jest to niemożliwe.</p>



<p>Gwoli zaspokojenia prawdy, trzeba wspomnieć o wspólnocie szalonych mędrców zwanych kapalika, którym zdarzało się czasem używać okazjonalnie ekstrementów dla doraźnej duchowej edukacji. Przykładowo, kiedy uczeń chciał uzyskać nauki u nauczyciela tej tradycji duchowej, mógł mu się trafić jednorazowo takowy test wiary i poświęcenia. Nauczyciel kazał się nowicjuszowi wysikać, a następnie, uroczyście i bez oznak obrzydzenia wypić swój mocz. Nowicjusz albo rezygnował od razu, albo próbował wykazać się determinacją wobec wybranego guru. Wtedy okazywało się w jakiś cudowny sposób, że w naczyniu zamiast moczu jest jakiś pachnący cudownie eliksir. Cóż, jednak aby robić takie testy potencjalnym uczniom, trzeba samemu być wielkim cudotwórcą (Mahaasiddhą)  takim, co to własne siki potrafi zamienić w złoto albo w eliksir młodości. A kto nie potrafi, ten nie ma prawa tak testować kandydatów na uczniów, a nawet w ogóle przyjmować uczniów we właściwym tego słowa znaczeniu. Zrozpaczeni oszuści duchowi, nie mogąc robić wielkich cudów, usiłują przekonywać, że sam akt wypicia szczyny i poświęcenia się w ten sposób dla (wątpliwej jakości) mistrzunia posiada jakiś zbawczy i leczniczy w swej naturze motyw. Spiesznie dodają jednak jarskie odżywianie i popijanie czystej wody, aby ich wątpliwej jakości &#8222;kuracja&#8221; miała szansę zadziałać. Jarstwo samo w sobie, wzbogacone leczniczymi wodami, jest terapią leczącą większość chorób i dolegliwości ludzkiej egzystencji.</p>



<p>Według nauk jogi, razem z moczem wydalane są szkodliwe substancje astralne, przez ezoterykę zwane imperylem (trucizną Halahala). Ta astralna, demoniczna trucizna posiada moc uśmiercenia ludzkiej duszy. Kto wchłania mocz spowrotem w siebie, tego imperyl powoli zatruwa i zabija duchowo, aż ulegnie wiecznemu zatraceniu w Pralaji nocy Brahmy. Z czasem psychika otwiera się dla przestrzeni Ósmej Sfery, co jest charakterystyczne także i dla innych zabójczych dla życia duchowego substancji takich jak alkohol, opium czy marihuana. Według nauk Pana Śiwy, pierwszego Mistrza jogi, konsumenci własnych fekaliów, w tym uryny, będą w 'nagrodę&#8217; nurzać się w piekielnej rzece Waitarani, którą płyną wszelakie nieczystości uniemożliwiające zatraconej duszy opuszczenie świata piekielnego (Narakaloki) ani nawet na chwilę. Warto może wiedzieć o tych &#8222;niewinnych&#8221; skutkach ubocznych, o których zagorzali smakosze szczylu, może wcale usłyszeć nie chcą, podobnie jak alkoholicy czy nikotyniarze o zgubnych skutkach ich nałogów. Sataniści, mniemam, będą także ukontentowani nową, &#8222;zdrową&#8221; możliwością sprawowania życzonego kultu, jeśli o nim jeszcze nie wiedzieli, a pragną zanurzyć się na wieki wieków w płynącym szambo demonicy, rzeki Waitarani.</p>



<p>Imię Śiwa tłumaczone na polski dosłownie oznacza przychylność, życzliwość, dobroć, a także łaskę Bożą. Czohan Śiwa to Pan Łaski, Pan Życzliwy. Lińgam jest zasadniczo jedynym symbolem Pana Śiwy czczonym w świątyniach, gdyż śiwaizm, a za nim cała joga nie używa antropomorficznych podobizn Śiwy na ołtarzach świątyń.</p>



<p>Lińgam (słup) jest znakiem trzech Bożych Potęg: rozpuszczania, skrywania oraz przepływu. Pierwsza uczy, iż moc lińgamu rozpuszcza lub lepiej niszczy wszelkie grzechy, błędy i ich przyczyny tworzące karmiczne więzienie duszy. Śiwa jest wtedy niebiańskim lekarzem Rudradewą, znawcą leków i duszą dzikiej przyrody. Według ajurwedy kontakt z przyrodą to pierwsza siła lecznicza z jaką należy obcować, a przyroda żyje dzięki wodzie i słońcu.</p>



<p>Druga potęga wskazuje na wszelkie misteria i ukryte tajemnice, czyniąc z Pana Śiwy strażnika wszelkiej wiedzy mistycznej i ezoterycznej. Pan Śiwa jest patronem wszystkich mistyków i ezoteryków duchowych tradycji Wschodu. Aśrama Czohan Śiwa symbolizowana przez świętą górę Kailasa w Tybecie jest praźródłem wielkiej rzeki zwanej Indusem (Sindh), od której India wzięła swoją nazwę. Stąd cała kultura indyjska zwana jest kulturą duchową. Dotrzymywanie tajemnicy duchowej praktyki i strzeżenie skarbów tajemnicy duchowości to podstawowa praca każdego adepta jogi. Właśnie z tej ezoterycznej pracy strzeżenia tajemnicy przekazu, zachowywania własnych praktyk jedynie dla siebie, adepci jogi zwani są Naatha &#8211; Strażnikami Wewnętrznego Życia.</p>



<p>Trzecia potęga otwiera moc duchowego przekazu, nauczania i błogosławieństwa, czyniąc z symbolu lińgamu źródło charyzmatycznej mocy i źródło Mistycznej Wody Życia, która ożywia serca i dusze, aby powróciły na niebiosa, do Empireum swego Boga i Stwórcy. Anugraha to przekaz Łaski Bożej z samego niebiańskiego źródła, dikszan zaś to duchowe wtajemniczenie czy inicjacja, jako najbardziej esencjonalny przekaz czy błogosławieństwo linii przekazu. I to by już było na dzisiaj tyle.</p>



<p>Życzę wszystkiego dobrego, także światła łaski Pana Śiwy Mahadewy, aby nie błądzić więcej po bezdrożach pseudojogicznych mistyfikacji rodem ze Wschodu.</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Swami Baba Lalit Mohan G.K.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/wodolecznictwo-a-terapia-moczem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ochrona Przyrody a Człowieczeństwo</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/ochrona-przyrody-a-czlowieczenstwo/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/ochrona-przyrody-a-czlowieczenstwo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2026 23:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia i Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[człowieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[degradacja środowiska]]></category>
		<category><![CDATA[ekofilozofia]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[etyka ekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona przyrody]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona wód i powietrza]]></category>
		<category><![CDATA[odpady]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[toksyny]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianizm a ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenie środowiska]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie w harmonii z naturą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1982</guid>

					<description><![CDATA[Człowieczeństwo zaczyna się od ochrony przyrody: niezatruwania gleby, wody i powietrza oraz życia w harmonii z naturą i odpowiedzialności za środowisko.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Człowieczeństwo wymaga powstrzymania się od trucicielstwa i wszelkiego wytwarzania szkodliwości, które trują glebę, wodę i powietrze, niszczą życie biologiczne, a także samego człowieka. Wszelkie spustoszenie, trujące skażenia, jakie produkują istoty podludzkie, człekozwierzęta, o ograniczonej świadomości, chorym umyśle i ściemniałej duszy wskazują na mordercze instynkty nieuczłowieczonego humanoida, demonicznej natury uprawiającej trucicielstwo, niszczycielstwo i skażenia wysoce szkodliwe dla innych istot w przyrodzie, a w końcu i szkodliwe czy zabójcze dla samego niszczyciela. <strong>Uczłowieczenie</strong> to poziom świadomości, na którym człekozwierz zaprzestaje działań szkodliwych tak dla innych jak i dla samego siebie, przestaje zatruwać, zaśmiecać i wyniszczać przyrodę w każdej swojej działalności, a zaczyna żyć i działać harmonijnie z całą przyrodą współpracując i współistniejąc. Każda ekofilozofia czy humanitarna nauka będzie wskazywać taki poziom rozsądku jako poziom człowieczeństwa, gdzie człowiek powstrzymuje się od działalności toksycznej i szkodliwej dla otoczenia. Każdy kto zatruwa i skaża przyrodę, wody, gleby czy powietrze może być, mówiąc tradycyjnie, nazwany najgorszym i najbardziej złośliwym z grzeszników!</p>



<p>Osiągnięcie i utrzymanie ludzkiego poziomu świadomości, bycie człowiekiem to zdolność do współpracy z dzikim życiem przyrody, wyzbycie trujących i toksycznych skłonności, zaprzestanie uczestnictwa we wszelkim zaśmiecaniu, niszczycielstwie i zatruwaniu, a w szczególności wycofanie się z udziału we wszelkich wojnach napastniczych, najeźdźczych czy zaborczych. Produkowanie broni chemicznej, biologicznej czy atomowej dla czynienia masowej zagłady ludzi, zwierząt i skażenia przyrody pokazuje  działania istot potocznie nazywanych diabelskimi albo demonicznymi, które nie mają w sobie nic z człowieczeństwa, a gorsze są od drapieżców, którzy jeno swój głód zaspokajają w naturalny sposób. Nie ma nic ludzkiego w tych, którzy organizują wojenne najazdy i agresje i nie ma nic ludzkiego w tych, którzy dla niegodziwego zysku promują, tworzą i wykorzystują bardzo szkodliwe technologie, które zatruwają całą przyrodę, niszcząc życie środowiska, zatruwając wodę, powietrze i glebę. I jedni, i drudzy spowici są zasłonami głupoty, ciemnoty, zacofania, bezbożności tocząc wojnę przeciwko życiu i zdrowiu wszystkiego co istnieje włącznie z człowiekiem. Śmiało można powiedzieć, że <strong>diabelskie wynalazki</strong> to te, które zabijają, niszczą, trują i szkodzą na masową skalę, a alkohol, papierosy, benzyna, wyziewy przemysłowe należą do najbardziej popularnych satanicznych broni. Boskie wynalazki to te, które nie są szkodliwe dla biologicznego środowiska i nikomu z ludzi ani innych stworzeń w żaden sposób nie szkodzą nawet w obliczu poważniejszych przemysłowych awarii i taki musi być kierunek postępu nauki i technologii. Jest to podstawowa zasada ekofilozofii, a możemy się jej trzymać jako zasady szacunku dla życia i zasady harmonijnego współistnienia stworzeń!</p>



<p>Zaśmiecanie całego świata zupełnie niepotrzebnymi a wysoce szkodliwymi i trującymi odpadami to działalność bezbożnych i demonicznych stworzeń, podobnie jak i zatruwanie rzek, jezior i mórz bardzo toksycznymi i szkodliwymi ściekami. W drodze wychowywania i uczłowieczania społeczeństwa człekopodobnych agresorów trzeba nauczyć wykorzystywania odpadów i niewytwarzania śmieci, gdyż duchowa istota, jaką jest zhumanizowany człowiek, jest ekologicznie czysta, nietoksyczna i nieszkodliwa dla otoczenia. Alkoholik pijactwem zatruwający sam siebie i pobudzający się winopilstwem do agresji i gwałtu nie może się zaliczać jednak do istot ludzkich, uczłowieczonych, chociażby na występującą zawsze degenerację mózgu i ograniczenie umysłowe. Podobnie i nikotyniarz zatruwający powietrze i niszczący ozonosferę nie może być zaliczony w poczet ludzi, istot humanitarnych a jedynie do szkodliwego i niszczycielskiego diabelstwa, które gdzie położy swój pazur, tam szkodzi otoczeniu, niszczy życie swoje i cudze a nawet atmosferę! Charakterystyczna jest wojna z życiem i przeciw życiu, jaką na całej planecie toczą siły zła wdrażając szkodliwe dla środowiska i ludzi technologie czy wynalazki, a eliminując technologie, które są czyste i nieszkodliwe i bardzo bezpieczne, a wszystko w imię chciwości i zysku, która zagłusza rozsądek i w dodatku agresywnie wypiera to, co dobre i postępowe, bo bezpieczne i nietoksyczne! Wiodącymi ośrodkami zła i diabelskiej szkodliwości oprócz przemysłu tytoniowo-alkoholowego stanowi naftą podparty przemysł chemiczny i motoryzacyjny z jego etyliną czy przemysł toksycznych i zaśmiecających planetę opakowań jednorazowych, a także energetyka bazująca na węglu i ropie, która wcale nie jest koniecznością. Prawdziwą oazą zła jest przemysł rzeźno-hodowlany  z całym jego przetwórstwem, który wyniszcza i zatruwa całą planetę, a przecież człowiek wogóle żadnych zwłok, trupów zwierząt do jedzenia nie potrzebuje, gdyż od początku ludzkie istoty są roślinożerne i mają tego świadomość. <strong>Człowiek</strong> to brzmi dumnie, bo człowiek to <strong>wegetarianin</strong>, odżywiający się pokarmem zdrowym, roślinnym, ale i dbający o zdrowie i czystość otoczenia, zdrowo i harmonijnie wkomponowany w całą otaczającą przyrodę. Nic w zasadzie nie przeszkadza, aby na dachach wieżowców był mały ogród pełen trawy, kwiatów i krzewów, co zwraca przyrodzie kawałek miejsca, które człowiek zabiera na postawienie domostwa. Czystość nie może też oznaczać wypuszczania ścieków chemicznie zatruwających środowisko wraz z każdą kąpielą, myciem czy praniem, bo wegetarianin dba o zdrowe życie w każdym aspekcie swego funkcjonowania, także podczas higieny!</p>



<p>Nie ma ekofilozofii, jeśli nie opiera się na zdrowym żywieniu, a jest to zawsze ścieśle wegetariańska orientacja, a nikt kto zjada zwłoki zwierząt nie może o sobie powiedzieć, że jest ekologiem ani, że jest człowiekiem. Edukacja ludzi do zdrowego życia zaczyna się od posprzątania własnego podwórka, usunięcia tego, co truje do maksimum, a dalej po wyzbyciu nałogów i złych zwyczajach trującego zaśmiecania każda ludzka istota uczy się walczyć ze złem, wybierać dobro a odrzucać zło! Człowiek odmówi służby wojskowej, pracy w hodowli zwierząt rzeźnych, pracy w rzeźniach i ubojniach, odmówi udziału w polowaniu tak na zwierzęta jak i na ludzi, czyli nie weźmie udziału w wojnie, odmówi wypicia alkoholu, odmówi zjedzenia kawałka mięsa woląc dobre owoce, warzywa czy inne produkty roślinne, człowiek woli zioła od chemicznie syntetyzowanych leków, człowiek nie zatruwa ściekami rzeki ani wyziewami nie skaża powietrza. Podziemne kable energetyczne w izolacji nie mają złego wpływu na otoczenie jak naziemne linie przesyłowe, a benzyna nie jest potrzebna do jeżdżenia trucicielskimi samochodami skoro sam spirytus jest o wiele lepszym paliwem, czystym i zdrowszym dla środowiska a jeszcze bardziej wodór! Zły zakłada sobie spalinowy generator prądu, a dobry bierze prąd z rzeki lub wiatraka, z ogniw fotogalwanicznych albo i wprost z pola magnetycznego Ziemi poprzez prosty induktor! Dobry pamięta, aby co siedem lat gleba na polu odpoczęła pozostawiona bez uprawy i nie musi używać trujących sztucznych nawozów, jakie używają źli do niszczenia gleby!</p>



<p>Źli jedzą mięso, a polując i hodując dla rzeźni czynią wielkie i niewybaczalne zło, także zatruwanie gleby czy wyniszczanie lasów na swoje pastwiska. <strong>Dobrzy jedzą żywy i zdrowy pokarm roślinny</strong> ze swego siewu i zbioru, z pola, sadu i ogrodu, bo pokarm mięsny dopuszczalny jest jedynie jako martwy i zastępczy w czasie jakiejś klęski suszy i głodu, gdzie zabrakłoby jarskich plonów pól, sadów i ogrodów, a to nie ma prawa się zdarzyć na większą skalę, jeśli ludzkośc będzie żyć w harmonii z przyrodą. <strong>Ekoetyka</strong> to wyraźna granica człowieczeństwa, postaw obywatelskich po stronie dobra dla odrzucenia, wyeliminowania czy chociaż ograniczenia zła. Wojna zła przeciw dobru ma swój indywidualny ludzki wymiar i degeneruje jednostki, ale też ma swój wymiar globalny, gdy degeneruje całe społeczeństwa, a te najbardziej zdegenerowane poznać po największej przestępczości, agresji imperjalistycznej na inne państwa, stopniu skażenia wód, powietrza i gleby, ilości zachorowań, kalectw, ucisku fiskalnym i zaawansowaniu w tworzenie niszczycielskich broni.</p>



<p>Ochrona przyrody zaczyna się od własnego talerza i nietoksycznych rzeczywiście środków czystości, zdrowym wyposażeniu mieszkania, przyjaznych życiu i zdrowiu źródłach pozyskania energii, wyzbyciu szkodliwych nawyków trucia siebie i innych, a to jest odwyk z wielu szkodliwych używek narkotycznych. Szacunek dla życia i czynny osobisty udział w zachowaniu i ochronie biologicznego życia planety to elementarne uczłowieczanie istot dwunożnych, będących szkodliwymi i bezmyślnymi człekozwierzami. Zatruta przyroda i społeczeństwo wydaje swój owoc w postaci prymitywnych, agresywnych i przestępczych dzieci poczętych wśród alkoholu, nikotyny, spalin benzynowych czy kominów trujących bardzo fabryk. Obieg zniszczenia i degeneracji dopełnia się w kulcie przemocy, dlatego, kto dobry niech walczy i oczyszcza planetę!</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Swami Baba Lalit Mohan G.K.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/ochrona-przyrody-a-czlowieczenstwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Życie bez Raka, Demencji i Innych Ciężkich Chorób</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/zycie-bez-raka-demencji-i-innych-ciezkich-chorob/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/zycie-bez-raka-demencji-i-innych-ciezkich-chorob/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2026 22:43:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia i Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[choroby cywilizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[chronobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskokaloryczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[naturalna medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[odporność organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[olej lniany]]></category>
		<category><![CDATA[omega 3]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka chorób]]></category>
		<category><![CDATA[rytm dobowy]]></category>
		<category><![CDATA[skrzyp polny]]></category>
		<category><![CDATA[zapobieganie demencji]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie naturalne]]></category>
		<category><![CDATA[zegar biologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[zioła lecznicze]]></category>
		<category><![CDATA[życie bez raka]]></category>
		<category><![CDATA[żywność naturalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1984</guid>

					<description><![CDATA[Zdrowie bez raka i demencji ma wynikać z naturalnej profilaktyki: diety roślinnej, czystej żywności, ziół, dobrych tłuszczów i życia w zgodzie z rytmem dobowym.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Uzdrawianie to wielka starożytna sztuka, a im wyżej zaawansowaną jest ludzka nauka, kultura i cywilizacja, tym bardziej przywiązuje wagę do naturalnej medycyny, profilaktyki i uzdrawiania. Organy w ciele aktywne są w różnych porach roku i dobrze jest znany biologiczny zegar aktywnoścki, co umożliwia skuteczniejsze leczenie, gdyż siła leku wzrasta wraz z odpowiedniejszą godziną jego podawania. Choroby mają swój czas zwiększonej aktywności, a powszechnie wiadomo, że ataki astmy są najsilniejsze pomiędzy godziną 2-gą a 6-tą rano czasu miejscowego! Dzieci w sposób naturalny rodzą się najczęściej pomiędzy 4-tą a 6-tą rano, gdyż to okres przedświtu jest tym, kiedy przyroda naturalnie budzi się do dziennego życia! Chronobiologia znana była w starożytności, a naturalna medycyna, tak jak <strong>Ayurveda</strong> czy CMT (<strong>Chińska Medycyna Tradycyjna</strong>) doskonale znają dobowy zegar maksimum i minimum aktywności każdego ważniejszego organu i układu ciała. Jądro ponadnerwowe (suprachiasmatic nuclei, SCN) jest u ssaków oraz ludzi głównym obszarem kierującym biologicznym zegarem zdrowia całego organizmu! Wiele leków musi być podawanych w określonych porach doby, aby lepiej czy wogóle działało, gdyż ma to znaczący wpływ na ich efektywność! <strong>Poranna pora</strong> świtu oraz <strong>wieczorna pora</strong> zmierzchu to najlepsze okresy dla wewnętrznego skupienia, refleksji, modlitw i medytacji, także tych o uzdrowienie ciała i psyche. Codzienne porządkowanie myśli, emocji, przeżyć i wrażeń ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania ludzkiego organizmu, stąd proste zalecenia do porannych i wieczornych ćwiczeń oczyszczania umysłu i skupiania duchowego!</p>



<p>Zachowanie czy odzyskanie dobrego zdrowia u ludzi skażonych zachodnią cywilizacją śmierci to często przede wszystkim powrót do żywności naturalnej, biologicznie zdrowej, normalnej, usunięcie toksycznych dodatków, barwników czy konserwantów. Kiedy wycofa się szkodliwe dodatki takie, jak tartazyna, barwnik o ostrej żółci czy benzoesan sodu, maleje ilość nadpobudliwych i agresywnych zachowań u dzieci, znika nadczynność ruchowa, dzieci zdrowieją z ADHD. Poprawia się zdolność do koncentracji i skupienia, dzieci nie wiercą się ani nie rozrabiają tak psychotycznie, jak pod wpływem tych paru ledwie szkodliwych substancji. Sztucznie barwiona żywność czy chemiczne środki konserwujące pokroju benzoesanu sodu to przekleństwo niszczące zdrowie. Alergie to też często skutek szkodliwych, chemicznych dodatków do żywności lub skażeń żywności przez środki ochrony roślin. Mądre cywilizacje dbają o naturalne rolnictwo, biodynamiczną kulturę agrarną bez toksycznych środków konserwujących czy sztucznych barwników jedynie rujnujących ludzkie zdrowie. Przekarmienie pustymi i toksycznymi kaloriami to inny bardzo poważny problem, a przecież od tysiącleci wiadomo, że lepiej jeść mniej ale bardziej wartościowo, niźli więcej ale byle czego! Dieta niskokaloryczna leczy wiele chorób, nie dopuszcza do zachorowań i znacznie przedłuża życie! Nie tylko święci asceci stosowali zdrową, niskokaloryczną dietę, ale też każdy, kto chciał żyć długo i zdrowo wszędzie pod słońcem na tej Ziemi. Zabezpieczamy się przed głównymi chorobami-zabójcami jedząc mniej pustych kalorii, unikając trujących dodatków barwiących żywność, szkodliwych środków konserwujących i białych trucizn, jak biała mąka, biały cukier, biała sól, które osłabiają odporność, niszczą zdrowie i życie człowieka!</p>



<p>Przygotowywanie zdrowych, niskokalorycznych, wolnych od toksycznych dodatków posiłków wymaga trochę wprawy i doświadczenia. Jest to lepszy i zdrowszy sposób życia, a ograniczenie posiłków do dwóch, a nawet jednego kosztem ich jakości i wszechstronności zamiast bylejakości nie stanowi w istocie technicznego problemu. Mądrzy ludzie zawsze wybierają zdrową żywność, jarskiego, roślinnego pochodzenia, unikają toksycznych produktów, takich jak mięso czy podroby. Utrzymywanie niskokalorycznej diety, nawet u osób ciężko pracujących, znacząco przedłuża średnią długość życia populacji. Wystarczy 1800 – 2100 kalorii na dobę, zależnie od wagi ciała i metabolizmu, aby spowolnić procesy starzenia, wydłużyć życie, uniknąć raka, zawału, cukrzycy, schizofrenii czy demencji. To prawda, że człowiek powinien lubić i kochać to, co zjada, ale produkty żywnościowe powinny być wolne od trucizn i skażeń, powinny dawać potrzebne witaminy, mikroelementy, aminokwasy i podobne budulce. Żywność musi być też witalna biologicznie, a nie zabita promieniowaniem zabójczym dla życia, jak to ma miejsce w zachodniej cywilizacji śmierci. Im bardziej naturalnie hodowana żywność tym lepsza dla zdrowia. Produktów spleśniałych też należy unikać, gdyż zarodniki przybów pleśniowych mogą być przyczyną wielu paskudnych postaci raka, szczególnie o guzowym charakterze! Jedzenie składające się z owoców, jarzyn, orzechów i ziołowych herbat jest najbardziej optymalne dla zdrowia i długiego życia człowieka na Ziemi. Wedle legend religijnych pierwsi ludzie i ich potomstwo było długowieczne, żyło do 1000 lat, bo w Ogrodzie Eden obowiązywało ściśle roślinne wyżywienie.</p>



<p>Tłuszcze roślinne typu <strong>omega–3</strong>, bardzo ważne w diecie zdrowia i młodości znajdują się w oleju lnianym, orzechach, portulace siewnej, w oleju z oliwek czy w oleju rzepakowym. Tłuszcze omega–3 z olejów roślinnych są od zawsze uważane za czynnik o większych walorach ochronnych i leczniczych, niźli podobne tłuszcze ze spożywania niektórych ryb (jak dziki łosoś, tuńczyk czy makrela)! Olej z siemienia lnianego lub codzienne spożywanie siemienia lnianego, co dawniej było bardzo powszechne, to bardzo ważny składnik zdrowego żywienia i profilaktyki, gdyż oleje z kwasami tłuszczowymi typu omega–3 zawierają ładunki elektryczne, które wzmagają wszystkie czynności życiowe, siłę skurczów mięśnia sercowego, optymalizują wydajność wymiany tlenu i dwutlenku węgla przez czerwone ciałka krwi, a także przeciwdziałają zaburzeniom hormonalnym. <strong>Olej lniany</strong> to najbogatsze na Ziemi źródło kwasów tłuszczowych omega–3, który chroni przed  miażdżycą tętnic, udarem serca czy wylewem. Siemię i olej lniany to ważny pokarm dla każdego człowieka z chorobą sercowo – naczyniową, po zawale serca lub wylewie oraz w profilaktyce zapobiegania tym chorobom! Olej lniany to najbardziej ekonomiczny i korzystny sposób pobierania olejów omega–3 w diecie, a <strong>jedna</strong> czy <strong>dwie</strong> łyżki stołowe oleju lnianego dziennie to ilość odpowienia dla większości ludzi w codziennym żywieniu! Oleje omega–3 obniżają poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów, hamują nadmierne zbijanie się płytek krwi, obniżają poziom fibrynogenu oraz obniżają skurczowe i rozkurczowe ciśnienie krwi u nadciśnieniowców. Delikatny, orzechowy smak oleju lnianego jest dodatkową zachętą, walorem, który zachęca do jego stosowania w żywieniu.</p>



<p>Wiedząc o tym, że pomiędzy <strong>7</strong>-mą a <strong>9</strong>-tą godziną rano czasu miejscowego (rzeczywistego) żołądek pracuje najlepiej, a 12 godzin później (między 19 – 21) najgorzej, bardzo łatwo zacząć się zdrowo żywić, zjadając większość jedzenia w czasie przedpołudniowo-porannym, kiedy trawienie i przyswajanie jest najlepsze. Zalecenia duchowo-religijne, aby główną część pokarmu spożywać najpóźniej do południa, oparte są na bardzo naukowej wiedzy o biologicznym zegarze organizmu. Jedząc wtedy, kiedy żołądek lepiej trawi i przyswaja, zmniejsza też ogólną masę kaloryczną produktów i łatwiej jest przejść do diety niskokalorycznej, jarskiej, opartej o owoce, warzywa, orzechy i zboża! Picie herbatki ze skrzypu polnego, kozieradki, poziomki, miodunki czy konopii, które to rośliny zaliczane się do krzemionkowych, zapobiega wielu ciężkim chorobom jak rak czy gruźlica, a także zwalcza się grzybice i wzmacnia krzemowo-energetyczną matrycę organizmu. Dużo witaminy C (truskawki, cytryny, pietruszka – nać) potrzebnej jest też do syntezy kolagenu – białkowego kleju zawierającego krzem w postaci silanolanu, a białka kolagenowe spajają cały organizm zapobiegając ubytkom i rozpadowi formy ciała. Zioła krzemowe leczą wiele chorób, takich jak padaczka, małopłytkowość krwi, wodogłowie, zanik mięśni, żółtaczka, astma, zapalenie mózgu, marskość wątroby, rumień guzowaty, niepłodność, żylaki odbytu, schozofrenia, stwardnienie rozsiane, a nawet AIDS czy raka, który jest  często postacią grzybicy. Skoro u wszystkich chorych na raka i jego powikłania stwierdza się bardzo niski poziom krzemu w organizmie, to leczenie ziołami krzemionkowymi jest całkowicie uzasadnione!</p>



<p>Kilka dobrych czynników uzyskiwania dobrego zdrowia stosowanych łącznie maksymalizuje pożądany efekt ograniczenia zachorowalności, odmłodzenia i znacznego przedłużenia życia. Zdrowe życie to uwolnienie od lekarzy i przemysłu farmaceutycznego, stąd ortodoksja chemicznej farmacji zwalcza profilaktyczną, naturalną medycynę jarstwa z chęci zysku za swe często chybione produkty o licznych skutkach ubocznych. Zdrowe życie to jarskie życie z naukowo i precyzyjnie opracowanym, optymalnym menu roślinnego pochodzenia. To jest powrót do Edenu, jeśli chodzi o zdrowie i długowieczność. Kto się zatruwa pustymi kaloriami i trującymi konserwantami z powodu ignorancji, niech się liczy z cierpieniem okrutnych chorób i ciężkiej starości, zwykle przedwczesnej. Już kilka ziołowych, roślinnych produktów jak olej lniany i skrzyp polny mogą zwiększyć szansę na zdrowie. Trzeba też wiedzieć, kiedy jeść jest najlepiej i kiedy jakie lekarstwa są najskuteczniejsze. Takie są podstawy naturalnej, zdrowej i profilaktycznej medycyny dla ludzkości! Oczyszczenie jelit z pomocą lewatywy to też dobry sposób na rozpoczęcie całkiem nowego, zdrowszego życia!</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Swami Baba Lalit Mohan G.K.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/zycie-bez-raka-demencji-i-innych-ciezkich-chorob/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Apatia &#8211; przemęczenie i ospałość</title>
		<link>https://ryszard-matuszewski.com/apatia-przemeczenie-i-ospalosc/</link>
					<comments>https://ryszard-matuszewski.com/apatia-przemeczenie-i-ospalosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rm-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2026 22:43:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia i Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[apatia]]></category>
		<category><![CDATA[blokada emocjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[brak energii]]></category>
		<category><![CDATA[chroniczne zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[narkolepsja]]></category>
		<category><![CDATA[niska motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[ospałość]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc terapeutyczna]]></category>
		<category><![CDATA[problemy psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[psychoza lękowa]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[senność]]></category>
		<category><![CDATA[strach przed życiem]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ryszard-matuszewski.com/?p=1980</guid>

					<description><![CDATA[Apatia, ospałość i przemęczenie mają źródło w silnym lęku. Brak energii, senność i wycofanie to sygnały blokady emocjonalnej wymagającej pracy terapeutycznej.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Pomóż sobie albo w końcu daj sobie pomóc znajdując terapeutę!</strong></p>



<p><strong>Totalna APATIA życiowa, totalne lenistwo przesypiania całej doby najlepiej na okrągło, to w istocie silna PSYCHOZA LĘKOWA. LĘK przed życiem, LĘK przed miłością.</strong></p>



<p><strong>APATIA </strong>(bierność, ospałość) to nic innego jak silny lęk, który Tobą rządzi, kieruje i manipuluje powstrzymując totalnie od właściwych życiowych <strong>decyzji, aktywności i pracy</strong>. <strong>APATIA</strong> (Apatio) rodzi się z lęku przed RODZICAMI i z powodu braku właściwych wzorców MIŁOŚCI w domu rodzinnym. Dzieci apatyczne, to dzieci niekochane, dzieci z zimnego chowu. <strong>APATIA</strong> to też lęk przed <strong>p/oddaniem</strong> się swej MIŁOŚCI, ucieczka przed odczuwaniem, za którą kryje się nadwrażliwość czy przewrażliwienie. <strong>APATIO</strong> pokazuje zawsze <strong>osobowość owładniętą lękiem, sparaliżowaną życiowo</strong>, niezdolną do twórczej aktywności i pracy, pełną buntu wobec stawianych wymagań w pracy, pełną buntu wobec życiowych obowiązków. <strong>APATIA</strong> powoduje wycofywanie się z życia, unikanie kontaktów towarzyskich, niechęć wobec gości, często też niechęć i awersję wobec aktywności życiowej przejawianej przez bliskich. Sam LĘK wytwarzany przez <strong>APATIO</strong> oznacza, że osoba z tym syndromem generalnie nie ufa biegowi życia, nie jest zdobią do samodzielnego życia i przeżycia. LĘK to generalnie brak zgody na życie, niepozwalanie sobie by żyć pełnią życia i troszczyć się o siebie, aranżować twórczo wszystkie swoje sprawy. Daje to obraz <strong>dużego dziecka</strong> niezdolnego do samodzielnej egzystencji chętnie kontrolowanego przez apodyktycznego rodzica.<br><br><strong>NARKOLEPSJA</strong> &#8211; Senność Napadowa, oznacza skumulowanie bardzo silnego <strong>STRACHU</strong> zwanego WIELKIM STRACHEM podpartego totalną awersją, niechęcią do miejsca i osób z którymi się przebywa. Myśli typu &#8222;nie chcę być tutaj&#8221;, &#8222;nie chcę być z tymi osobami&#8221;, poczucie &#8222;nie dam rady&#8221; czyli życiowe zniechęcenie i nieudacznictwo to napęd &#8222;Wielkiego Strachu&#8221;. Stany <strong>NARKOLEPTYCZNE</strong> występują u osobników psychicznie niedojrzałych i nieprzygotowanych do życiowych ról i obowiązków. Szczególnie u wielu kobiet pojawiają się po opuszczeniu domu rodzinnego, w którym były przyzwyczajone do władzy i opieki apodyktycznej i kontrolującej matki. Mężczyznę z taką patologią zwie się potocznie maminsynkiem lub niedorajdą. Podłoże <strong>NARKOLEPTYCZNE</strong> u osoby bywa przyczyną nieuzasadnionej AWERSJI do bliskich (partnera) oraz manifestuje się jako zaburzone postrzeganie i niewłaściwa ocena bliskich osób, a szczególnie osoby partnera (współpracownika, wspólnika). U adeptów Ścieżki Duchowej napady <strong>NARKOLEPSJI</strong> znamionują strach, lęk, opór i nieakceptację GURU, DHARMY (NAUKI) i SANGHI (Wspólnoty) oraz BOGA. <strong>NARKOLEPSJA</strong> jawi się wtedy adeptom także jako <strong>napadowa senność </strong>w czasie słuchania NAUK lub prowadzonych PRAKTYK, także może pojawić się jako <strong>gwałtowna ucieczka</strong> ze wszelkich zajęć duchowych, które konfrontują wewnętrzne problemy i wyparte emocje.</p>



<p><strong>NERWOWA NADWRAŻLIWOŚĆ</strong> na swoim punkcie (na temat siebie) osób z APATIO i NARCOLEPTIO to także objaw strachu, niepokoju, lęku i nieufności do życia czy łudzi. Osoby takie są <strong>niekomunikatywne</strong> i mają wielkie kłopoty z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich. Często wycofują się ze wszelkich związków międzyludzkich popadając w chorobliwe odosobnienie, które wymusza stan lękowy. Serce jest zamknięte nawet dla bliskich, a osoba unika ludzi i świata i wycofuje się z życia stając się coraz bardziej drażliwą na punkcie swojego EGO chorego od lęku. Charakterystyczne, że osoby takie w procesach personalnych zwykle nie cierpią wywnętrzania się, czyli dzielenia odczuciami lub twierdzą, że nic nie czują. Ich czucie serca bywa totalnie zablokowane lub awersja do ludzi i totalna nieufność nie pozwala im na dzielenie się odczuciem serca. Lęk doprowadza często to braku odczuwania i zamyka serce całkowicie, a osoba odbiera konieczność &#8222;spowiedzi&#8221; w procesie terapeutycznym jako dręczenie i reaguje awersją lub złością.</p>



<p>APATIO oznacza też napady <strong>OSŁABIENIA</strong>, a te dają właśnie stany NARKOLEPSJI. Napadowa senność z powodu nagłego napływu słabości jest jak sen narkotyczny. Stany OSŁABIENIA wskazują na <strong>potrzebę psychicznego odpoczynku</strong> od własnych lęków, które <strong>MĘCZĄ DUCHA</strong>. Osoba często błędnie myśli, że to inne osoby lub prace ją męczą. Atak słabości pojawia się często przed wypełnieniem jakiegoś ważnego zadania lub podjęciem ważnej decyzji. Bywa, że uniemożliwia wychodzenie do pracy, występy, wyjazdy, prace artystyczne, a osoba często też myśli błędnie, że jej &#8222;intuicja&#8221; powstrzymała ją od czegoś, czego robić nie powinna lub w podobny sposób. Skumulowany LĘK kontroluje osobowość ale nie jest on żadną intuicją, a osoba powstrzymuje się często od ważnych i istotnych zadań życiowych czy twórczych. W naukach duchowych ten stan wymęczenia osoby przez LĘKI EGO nazywa się UTRUDZENIEM lub wprost UMĘCZENIEM.</p>



<p><strong>ZMĘCZENIE i MĘCZLIWOŚĆ</strong>, zwykle chroniczne, kumulujące się w NARKOLEPSJI i sennej APATIO to opór do życia, nuda i znudzenie oraz brak miłości i zaangażowania do tego, co się robi i do tych z którymi się jest. Brak entuzjazmu do życia daje chroniczne ZMĘCZENIE, a opór przed życiem i ludźmi daje AWERSJE, Dwesha, czy raczej jest rodzajem NIECHĘCI i ZNIECHĘCENIA do wszystkich i do wszystkiego. Charakterystyczne jest zwykle obwinianie jeszcze innych za to co się osobie nie chce, czy za to, że powstał u niej stan niechęci, awersji, odrzucenia. APATYK odrzuca innych, potrafi nawet odrzucić z wielką awersją kogoś o kim twierdzi, że go kocha, co sprowadza postępowanie osoby do całkowitego absurdu. Brak jest woli przezwyciężania trudności, brak woli walki o życie.</p>



<p><strong>OZIĘBŁOŚĆ PSYCHICZNA</strong>, brak ekspresji uczuciowej (wyższej) w stosunku do bliskich (partnera), niewyrażanie uczuć miłosnych, brak okazywania oznak sympatii, wdzięczności, lubienia etc., też zasadza się na silnym LĘKU, który jest zwykle wyłącznie silnym LĘKIEM przed ojcem i jego napastliwością (czasem też molestowaniem). Osoba taka swoje wspomnienia w związku z OJCEM zawsze myli i projektuje na swoich partnerów i bliskich (współpracowników) odtwarzając usilnie relację z ojcem opartą na leku (FOBOS) i poczuciu zagrożenia (DEIMOS). Co gorsza swoje relacje z ojcem i emocje do ojca przenosi na Boga i Guru uniemożliwiając sobie praktycznie Rozwój Duchowy. <strong>OZIĘBŁOŚĆ PSYCHICZNA </strong>zwykle jest związana z nieakceptacją własnego ciała (twarzy), wyglądu, płci, roli życiowej etc,. Czasem kończy się też to oziębłością płciową, która psychiczne zimno dopełnia. Osoby oziębłe psychicznie &#8222;zapominają&#8221; zwykle takich słów jak dziękuję i proszę nawet, gdyż nie przeżywają ani nie wyrażają żadnej wdzięczności &#8211; podstawowego uczucia w Rozwoju Duchowym.</p>



<p><strong>NARKOLEPTYCY </strong>często czują się lekceważeni, sztywni i napięci, gdyż są sami niekomunikatywni, niewyluzowani i osamotnieni. Jest to jednak tylko skutek ich braku właściwej i otwartej, serdecznej komunikacji z otoczeniem.</p>



<p><strong>LĘK</strong> jest lilitową energią Chaosu (Ciemności i Nieuporządkowania). Poddawanie się sile LĘKÓW to poddawanie się najstarszej mocy ciemności, która wiedzie do życiowego <strong>TCHÓRZOSTWA, </strong>uciekania od życia, wycofania z życia i w rezultacie do osamotnienia i izolacji od ludzi. Niezdolność do rozwiązywania życiowych problemów, niezdolność do przezwyciężania życiowych trudności i przeciwności, brak asertywności, a prozaicznie niezdolność do walki o życie w społeczeństwie pierwotnym to już całkowity paraliż życiowej mocy poprzez lilitową siłę LĘKU. Tchórzostwo życiowe kończy się zwykle poważniejszymi problemami i dolegliwościami <strong>WORECZKA ŻÓŁCIOWEGO, </strong>a czasem też wypadkami z powodu przyćmienia rozsądku i brawury. Człowiek podszyty dużym TCHÓRZEM pokazuje swoją bardzo słabą energię życiową, a <strong>TCHÓRZOSTWO </strong>z niego wychodzi szczególnie przy każdej okazji wymagającej odrobinę odwagi cywilnej i człowieczeństwa, trochę walki o życie i byt czy sprawiedliwość.</p>



<p><strong>ŚPIĄCZKA, </strong>zarówno <strong>chroniczna senność </strong>lub długie spanie, a także śpiączka jako rodzaj letargu czy zapaści sennej to także LĘK i ucieczka przed kimś lub czymś. To także ucieczka przed wyrażaniem własnej twórczości i tożsamości. Częsta to dolegliwość niespełnionych artystów i twórców.</p>



<p>Osoby z opisanym portretem psychologicznym często mają problemy i dolegliwości z <strong>PĘCHERZEM MOCZOWYM </strong>ponieważ jest on narządem kumulacji leku, niepokoju i strachu. Podłoże psychiczne APATII i NARKOLEPSJI może doprowadzić do ROZEDMY PŁUC, co kończy zwykle definitywnie życie w świecie fizycznym. Częste też są przypadki samobójstw (rezygnacji z życia) lub myśli o samobójstwie, ale nie u wszystkich osobników. Pojawiają się też pseudoduchowe natchnienia o wyższości życia w izolacji od ludzi, chociaż Życie Duchowe jest prawdziwie Życiem Wspólnotowym, gdyż nawet KLASZTORY są WSPÓLNOTAMI dla otwartych serc, a nie miejscami zsyłki dla serc zamkniętych przez LĘK i odciętych od innych całkowicie. Anioły mają Jeden Wspólny Boski Umysł i są ze sobą połączone, tak, że ich serca są dla siebie wzajem OTWARTE&#8230;</p>



<p><strong>TRĄDZIKI </strong>i tzw. potocznie SYFKI &#8211; oznaczają silne nieakceptowanie siebie, nielubienie siebie, a czasem nawet wstręt lub awersję do samego czy samej siebie. Brak radości życia i brak akceptacji siebie. Syndrom niechcianego dziecka, które pojawiło się przypadkiem dość często za tym stoi. Tłumienie drobnych wybuchów gniewu zamiast ich odreagowanie gdzieś w kibelku albo w kuchni jak uczą terapeuci także jest podłożem dla WYPRYSKÓW.</p>



<p>Dolegliwości <strong>ZĘBÓW </strong>to objaw niezdolności do podejmowania właściwych decyzji i często nieumiejętność decydowania w ogóle. Nieprawidłowe decyzje, błędne decyzje nieoparte na prawdzie, a na LĘKU, a także totalny paraliż decyzyjny. Kierowanie się błędnymi pomysłami i przesłankami przy wyborze i decyzji czy niezdolność dokonania wyboru zawsze rujnuje uzębienie.</p>



<p><strong>APATIA to objaw LĘKU (FOBOSA), który chce zniszczyć nasze życie, miłość i ostatecznie nas samych w procesie złego funkcjonowania wymuszonego przez energię lilitową LĘKU. Taki tam DEMON.</strong></p>



<p>Można zaproponować kilka <strong>myśli afirmatywnych do intensywnej pracy częstego powtarzania</strong> aż do skutku na dobry początek <strong>życiowej terapii duchowej</strong>:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><strong>Akceptuję </strong>siebie, akceptuję się całkowicie, tutaj i teraz. <strong>Lubię </strong>siebie. <strong>Kocham </strong>siebie. Troszczę się o siebie i dbam o siebie. Jestem wystarczająco dobrą osobą aby żyć. Akceptuję swoje życie. Życie jest dla mnie bezpieczne. Ufam biegowi życia. Z radością idę naprzód. Akceptuję siebie w strumieniu życia. Zgadzam się z sobą i z życiem, które jest dla mnie. Lubię siebie i troszczę się o siebie oraz o swoje życie. Ufam, że Boska Mądrość i Boskie przewodnictwo zawsze mnie Ochrania, Wspiera i Prowadzi. Chcę być tutaj i teraz i chcę odpowiadać na wyzwania życia. Otwieram serce dla ludzi i porozumiewam się z serca. Jestem w podróży przez wieczność i mam dużo czasu na wszystko. Jestem bezpieczna/y, z łatwością i w spokoju odrzucam stare i witam NOWE w moim życiu. Z łatwością podejmuję wszelkie decyzje w moim życiu. Jestem chcianym, akceptowanym i kochanym Dzieckiem Wszechświata. Sam/a troszczę się o swój umysł i serce oraz o swoje życie. Jestem silną/ym i dynamiczną/ym KOBIETĄ/MĘŻCZYZNĄ, uosobieniem Kobiecości/Męskości. Kocham swoje kobiece/męskie ciało, kocham siebie jako kobietę/mężczyznę, kocham swoją kobiecość/męskość. Spokój Ducha otacza mnie i mieszka we mnie.</em></p>
</blockquote>



<p>Najlepsze treningi dla Ciebie to <strong>Reiki</strong><strong>NentastuHo</strong>, <strong>Rebirthing (Bhastrika)</strong> oraz <strong>Asertywacja (Tantra)</strong>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ryszard-matuszewski.com/apatia-przemeczenie-i-ospalosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
